Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Wahadło Foucaulta

Tłumaczenie: Adam Szymanowski
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
7,3 (975 ocen i 70 opinii) Zobacz oceny
10
75
9
205
8
171
7
256
6
133
5
84
4
12
3
29
2
3
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Pendolo di Foucault
data wydania
ISBN
9788373922235
liczba stron
677
słowa kluczowe
templariusze, sekty
język
polski

Niezwykła powieść profesora semiologii. Eco napisał następną po "Imieniu Róży" wspaniałą powieść, w której przeplatają się wątki z przeszłości i teraźniejszości. Templariusze, Różokrzyżowcy, tajemnicze sekty - śledztwo prowadzone przez miłośników historii, szalona podróż po Ameryce Południowej - w tej książce jest wszystko! Wspaniała przygoda.

 

źródło opisu: http://www.noir.pl/

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 0
| 2012-11-09

Eco.. Po Imieniu Róży powiedziałem sobie: nigdy więcej tego pana. Nie dla tego, że książka była zła, ale była niespójna historycznie. Zakłamywała prawdziwą historię, a tego nie lubię. Zawsze przy Imieniu Róży polecam równolegle czytać "W obronie Świętej Inkwizycji", żeby mieć jasny obraz tego co się czyta.
Wahadło pod tym względem jest tak samo zbudowane. Dużo w nim sprzeczności, bajek, teorii spiskowych, które mnie jako czytelnika już zmęczyły. Z wiekiem coraz bardziej lubię książki o prawdziwych ludzkich problemach i zmaganiach, bez całej tej fantastycznej otoczki. Niewątpliwie Eco jest erudytą i człowiekiem zdolnym, ale to się robi męczące. Dostojewski czy Tołstoj pisali jeszcze ambitniej, a ich czytuję z zapartym tchem.
Następną rzeczą która mnie drażniła w trakcie czytania, to budowa książki przypominająca Sarragossa Manuscript hrabiego Potockiego, choć mniej udolnie skonstruowana. Niestety z Rękopisem równać się nie może, nie ta liga.
Trzecia rzecz to natłok pojęć do niczego niepotrzebnych, miejscami zanudzających pierdół i nazw z których nic nie wynika. Jakby autorowi zapłacono za ilość stron, a nie za ich jakość.
Z całym szacunkiem do fanów pana Umberta. Nie widzę w nim nic specjalnego i uprzedzając z miejsca komentarze: "nie zrozumiałeś chłopcze jego geniuszu", zrozumiałem z tej książki więcej niż przeciętny czytelnik z racji swoich zainteresowań.
Podsumowując. Książka męcząca, chwilami ciekawa, ale nie nazwę wybitnym przerostu formy nad treścią. Jak to fajnie napisał AS: "Pół setki wymyślnych słów, kiedy wystarczą trzy: śmierdzi gównem i kapustą".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Narzeczona księcia

William Goldman zrobił coś, czego sobie nawet nie wyobrażałam. Stworzył fikcyjnego pisarza S. Morgensterna, któremu przypisał „Narzeczoną księcia&q...

zgłoś błąd zgłoś błąd