Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Harry Potter i Insygnia Śmierci

Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Cykl: Harry Potter (tom 7)
Wydawnictwo: Media Rodzina
8,27 (40387 ocen i 1636 opinii) Zobacz oceny
10
10 997
9
9 044
8
8 301
7
7 508
6
2 367
5
1 482
4
188
3
378
2
32
1
90
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Harry Potter and the Deathly Hallows
data wydania
ISBN
9788372782816
liczba stron
782
słowa kluczowe
Harry Potter, magia, przygoda
język
polski

Inne wydania

Po śmierci Dumbledore'a Zakon Feniksa wzmaga swoją działalność, próbując przeciwstawić się coraz potężniejszym siłom śmierciożerców. Harry wraz z przyjaciółmi opuszcza Hogwart, by odnaleźć sposób na pokonanie Voldemorta. Wyprawa ta pełna niepewności i zwątpienia najeżona jest niebezpieczeństwami, a co gorsza nikt nie wie, czy zakończy się sukcesem i czy wszyscy dotrwają do jej końca. Dlaczego...

Po śmierci Dumbledore'a Zakon Feniksa wzmaga swoją działalność, próbując przeciwstawić się coraz potężniejszym siłom śmierciożerców. Harry wraz z przyjaciółmi opuszcza Hogwart, by odnaleźć sposób na pokonanie Voldemorta. Wyprawa ta pełna niepewności i zwątpienia najeżona jest niebezpieczeństwami, a co gorsza nikt nie wie, czy zakończy się sukcesem i czy wszyscy dotrwają do jej końca.

Dlaczego Dumbledore nie pozostawił Harry`emu czytelnych wskazówek? Czy przeszłość nieżyjącego dyrektora kryje jakieś niezwykłe tajemnice? Jaką rolę odegra Snape przy boku Voldemorta? Czy Harry`emu uda się dotrzeć do najważniejszych miejsc i faktów dotyczących jego rodziny?

Siódmy tom przygód Harry`ego Pottera jest już ostatnią częścią cyklu i - jak spodziewają się czytelnicy - przynosi odpowiedzi na wszystkie istotne dla potteromaniaków pytania.

 

źródło opisu: mediarodzina.pl

źródło okładki: mediarodzina.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 350
Aredhel | 2016-02-22
Przeczytana: 28 stycznia 2016

http://cityofdreamingbooks.blogspot.com/2016/02/49-harry-potter-i-insygnia-smierci-jk.html

Z "Insygniami..." miałam małą przygodę w postaci błędu druku, brakujących stron i reklamacji w połowie czytania xd. Ale na szczęście wszystko przebiegło dość szybko. W sumie pierwszy raz mi się coś takiego zdarzyło, ale księgarnia (czytam.pl) jak najbardziej na plus :).

Co do samej książki... Woow. Istny wybuch...no, wszystkiego. Pomimo paru "ale", 7 część prześcignęła "Czarę Ognia" i została moją ulubioną ^^.

Generalnie trochę dziwnie było nie wracać do Hogwartu. Ale nie ma tego złego, cała ta podróż i poszukiwanie horkruksów jest nawet bardziej fascynująca i emocjonująca niż lekcje w Szkole Magii i Czarodziejstwa. Jak każda książka o Potterze, ale ostatni tom w szczególności, nie pozwala się oderwać czytelnikowi. Akcja nabiera tempa już od pierwszych rozdziałów i nie zwalnia aż do ostatniej strony.

"Insygnia..." to też najmroczniejsza część z całego cyklu. Czuć tu atmosferę strachu o jutro. Bohaterowie już nie są uczniowską młodzieżą. To dojrzali, dorośli ludzie świadomi ryzyka na wojnie.
Ja tam wolę jak jest tak mhrrrocznie ;).

" – Nie żałuj umarłych, Harry. Żałuj żywych, a przede wszystkim tych, którzy żyją bez miłości."

Jednak moim pierwszym "ale" będzie trochę za dużo szczęśliwych przypadków. Harry bezmyślnie wypowiada imię Voldzia, łapią ich szmalcownicy, którzy całkiem przypadkiem zabierają ich do Bellatrix. Ta z kolei całkiem przypadkiem trzyma w skarbcu miecz Gryffindora oraz horkruksa. Aberforth całkiem przypadkiem przyjaźnił się ze Zgredkiem i mógł go wysłać na pomoc... Rozumiecie o co mi ogólnie chodzi? Ja wiem, że może trochę się czepiam, ale po prostu tak mi się rzuciło w oczy, że Potter to jednak trochę farta miał :P.

Yh, no i właśnie, Zgredek ;-;. WHY ;-;. Uwielbiam Bellatrix za to, jaka jest szalona i przerażająca, no ale czemu Rowling zabiła Zgredka ;-;?! Tak samo Hedwiga, Fred, REMUS I TONKS ;-;?! Dobrze, że zawsze są fanfiki xd.

Jeśli chodzi o skrzaty, to Jo skutecznie sprawiła, że chyba każdy polubił Stworka po jego "przemianie" :). Bo przecież nigdy nie wiemy z jakimi problemami muszą się borykać inni ludzie i co sprawiło, że są tacy, jacy są.
Co poniekąd prowadzi nas do Dumbledore'a. Okazuje się, że nie zawsze był tym dobrotliwym, nieco dziwacznym staruszkiem. Jest to jakaś odmiana po Gandalfie. Autorka bardzo Albusa uczłowieczyła, pokazując jego błędy przeszłości i odkrywając tajemnice. Sprawiło to, że Albus Persiwal Wulfrk Brian Dumbledore stał się niemal zupełnym przeciwieństwem Gandalfa - mądrego czarodzieja, ale Majara, zesłanego do Śródziemia przez "siły wyższe". Nie sądzę, żebyśmy mogli mówić o jakimkolwiek życiu osobistym Gandalfa ;).
I nie mówię tutaj, że Rowling się wzorowała na Gandalfie. Zwyczajnie myślę, że są to ciekawe postaci do porównania :).

" – (...) Może jest [za granicą; Voldemort], a może go nie ma, ale pozostaje faktem, że porusza się szybciej niż Severus Snape, gdy zagrozi się mu szamponem, więc nie liczcie na to, że zabawi gdzieś dłużej, podczas gdy wy planujecie coś ryzykownego."

Skoro już jesteśmy przy Dumbledorze - Grindelwald (całe rzycie w kłamstwie, czy tylko ja zawsze myślałam, że to jest Grindewlad i to jest IMIĘ xD?). Kolejny spin-off do napisania, zaraz obok Huncwotów. Strasznie szkoda, że dowiadujemy się o najniebezpieczniejszym czarnoksiężniku zaraz po Voldemorcie dopiero w ostatnim tomie :<. Chętnie poczytałabym coś więcej o tym słynnym pojedynku (o którym słyszymy dopiero tu...) i miłości młodego Albusa. To mogłaby być bardzo dobra książka!

Ale wróćmy do Harry'ego.
Co do końcówki, to wydaje mi się, że powiedzmy ostatnie 200 stron pod względem akcji jest definitywnie zbyt szybkie i lekko okrojone. Wszystko dzieje się naraz, nie ma nawet chwili, żeby złapać oddech i sobie jakoś uporządkować wydarzenia.
Bitwa o Hogwart jest naprawdę epicka ♥, ale potem ta "śmierć" Harry'ego (który jest chyba cholernie nieśmiertelny) i tłumaczenia Dumbledore'a dlaczego znowu nie umarł... Rowling chyba się trochę zakręciła :P. Oczywiście sam pomysł, że to Potter jest ostatnim horkruksem jest świetny, ale to ciągłe zmartwychwstawanie jest już godne samych braci Winchesterów xD.

Ostateczny pojedynek z Sami-Wiecie-Kim... Hmm, wiem że bluźnię, ale bardziej mi się podobał w filmie xd. Tam jakoś lepiej odczułam grozę Czarnego Pana. Cóż.
A "19 lat później" - przepraszam, ale ja nie wierzę w happy endy :P. Zdecydowanie bardziej wolę słodko-gorzkie zakończenia, jak we władcach (pierścieniach) albo Igrzyskach Śmierci.
Poza tym, utwierdziłam się w przekonaniu, że shippuję Harry'ego i Hermionę xd. Sama Rowling chciała ich tak początkowo sparować! Bes sęsu xd. Luna + Rolf Scamander (Tak, potomek Newta! Kto nie może się doczekać Redmayne'a w "Fantastycznych..." *.*?) to kolejna najgorsza decyzja ever. Nie umiem sobie wyobrazić Luny z kimkolwiek innym niż Neville. Yhhh #bulwersacja.

" – Nie wiem jak wy, ale ja mam dziwne wrażenie, że jak zajrzymy przez okno do domu Lovegoodów, to od razu poznamy, że to ich dom."

"Gwiazdą" tego tomu są oczywiście Insygnia Śmierci. Dzieje tak stare, że wyewoluowały w bajkę, ale wciąż prawdziwe. Przedmioty, które ogarniają obsesją, choć mogą być bezpiecznie posiadane, jeśli właściciel nie używa ich do własnych celów. Podobnie jak z kamieniem filozoficznym. Ah, jaki klimacik *.*. Naprawdę jedno wielkie WOW.
Ale nawet większe WOW należy się Snape'owi. Jak wyszły "Insygnia..." to musiał być chyba szok stulecia. "Always" ;-;.
Szokłam też jak Percy wrócił :O. Tego akurat zupełnie nie pamiętałam :P.
Szokujący ten 7 tom, tyle powiem :P.

" – Ależ oczywiście, to dzieje się w twojej głowie, Harry, ale skąd, u licha, wniosek, że wobec tego nie dzieje się to naprawdę?"
Dumbledore troll xD

Podsumowując: Jak dla mnie jest to najlepszy tom z całego cyklu, jednak były małe zgrzyty, więc niestety nie mogę mu dać 10/10. Ale jak najbardziej mogę powiedzieć, że "Insygnia..." podołały moim oczekiwaniom ^^.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zwierzochłopiec. Dzikie życie Malcolma.

ZwierzoChłopiec to kolejna powieść Davida Baddiela, skierowana do młodszych czytelników. Jak już zdążyłam wywnioskować, wszystkie powieści z tej seri...

zgłoś błąd zgłoś błąd