Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziecko Odyna

Cykl: Krucze pierścienie (tom 1)
Wydawnictwo: Rebis
7,39 (1356 ocen i 214 opinii) Zobacz oceny
10
101
9
193
8
357
7
384
6
194
5
85
4
22
3
14
2
6
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Odinsbarn
data wydania
ISBN
9788378188742
liczba stron
648
język
polski
dodała
Sadie

Skandynawska fala ogarnia fantastykę. Powieść nagrodzona FABELPRISEN 2014. Pierwszy tom cyklu „Krucze pierścienie”. Oryginalnej sagi fantasy osadzonej na staronordyckim gruncie. Cykl ten ma szansę stać się dla literatury fantasy tym, czym dla kryminału stały się książki Larssona, Nesbo i Läckberg. Wyobraź sobie, że brakuje ci czegoś, co mają wszyscy inni. Czegoś, co stanowi dowód na to, że...

Skandynawska fala ogarnia fantastykę.
Powieść nagrodzona FABELPRISEN 2014.

Pierwszy tom cyklu „Krucze pierścienie”. Oryginalnej sagi fantasy osadzonej na staronordyckim gruncie. Cykl ten ma szansę stać się dla literatury fantasy tym, czym dla kryminału stały się książki Larssona, Nesbo i Läckberg.

Wyobraź sobie, że brakuje ci czegoś, co mają wszyscy inni. Czegoś, co stanowi dowód na to, że należysz do tego świata. Czegoś tak ważnego, że bez tego jesteś nikim. Jesteś zarazą. Mitem. Człekiem. Dzikus z Północy kaleczy nożem niemowlę, by ukryć, że dziewczynka urodziła się bez ogona. Gnijący członek Rady desperacko walczy o to, by wywołać wojnę. Ubóstwiany syn z arystokratycznego rodu wyrzeka się własnego dziedzictwa i godzi mieczem w swoich. Mieszkańcy opuszczają swoje domy i gospodarstwa ze strachu przed istotami, których nikt nie widział od tysiąca lat. A rudowłosa, bezogoniasta dziewczyna ucieka, by ratować życie, i nie wie, że to wszystko dzieje się z jej powodu.

 

źródło opisu: Rebis, 2016

źródło okładki: https://www.rebis.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 290
Monika | 2017-05-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 maja 2017

Bardzo trudno wraca się do rzeczywistości po przeczytaniu książki takiej, jak ta. Potwierdziło się też przekonanie, które mam od dawna, że literatura skandynawska – bez względu na to, po jaki gatunek sięgniemy – to jednak zupełnie inna kategoria, inna liga, odmienny styl i wrażliwość pisarska, wynikające ze specyfiki regionu, jego historii i osobowości mieszkańców. Chyba tylko Jamesowi Thompsonowi, który nie jest Skandynawem udało się to wszystko „podrobić” – w dużym stopniu pewnie dlatego, że związał się z Finką.
Ale wracając do tematu. Dzieckiem Odyna jest Hirka. Jej „kalectwo” osłabia ją i zarazem hartuje. Pyskata, piekielna dziewczyna (w rozstrzygającej rozmowie z przedstawicielami Rady – rozdająca karty mistrzyni konwersacji) i Rime, dziedzic wielkiego rodu, ten, który miał być najsilniejszy w Radzie – to postacie, których nic nie powinno ze sobą wiązać. Ale są sobie nawzajem potrzebni i uzupełniają się. W zepsutym kłamstwami, pozorami, zachłannością i chciwością świecie są czyści. To nie znaczy, że nie popełniają błędów – to znaczy, że ich intencje są szczere. I wreszcie dawno odkryli, choć z trudem się do tego sami przed sobą przyznają – że łączy ich uczucie. Po prostu. Ale w literaturze skandynawskiej nic nie może się dziać tak po prostu.
Trzeba więc zaprowadzić porządek. Trzeba się zbuntować – a do buntu przekonanych jest więcej postaci, niż to by się mogło zdawać na początku. Jako czytelniczka też stanęłam po stronie rewolucji i obdarzyłam wrogów sympatią. Wszystko wywraca się do góry nogami i okazuje się, że nie ma w co i kogo wierzyć – to było dla mnie zaskoczeniem, że nie chodzi tylko o pragnienie władzy. Ale złudzenie rosnące latami w siłę nie zniknie jednak z dnia na dzień i może być jeszcze potrzebne długo. Autorka konstruuje także inne zwroty akcji – do końca np. nie jesteśmy pewni, czy Rime zdoła pomóc Hirce podczas rytuału, czy jednak nie. Przez moment wątpliwości można mieć nawet co do tego, czy pozwoli jej wykonać to, do czego została przeznaczona. Choć zaraz czytelnik beszta sam siebie – w kimś takim jak Rime poczucie obowiązku i przekonanie o słuszności misji musiało zwyciężyć.
To także powieść o stygmatyzowaniu innych, o wypychaniu ich poza margines, Poza granicę, którą ustalono, aby odróżnić ważnych od nieważnych, godnych od niegodnych, skażonych od czystych. Jak każda granica, także i ta jest umowna, a okoliczności czasem zmuszają do tego, by podać rękę trędowatemu i błagać go o pomoc. A bywa i tak, że mylimy się w ocenie. Rime mówi: „Nie jesteś zgnilizną, Hirko. Nigdy nią nie byłaś i nigdy nie będziesz. Jesteś wszystkim, co dobre i prawdziwe na tym świecie. To my jesteśmy zgnilizną. Nie ty”.
Książka jest doskonale napisana, językiem, który lubię w powieściach: poetyckim (zwłaszcza w opisach czerpania oraz miejsc, w których dzieją się wydarzenia), a nawet filozoficznym. I nie ma to negatywnego wpływu na rozwój akcji, nie spowalnia jej. Proporcje są zachowane, słowa idealnie wyważone, a przejścia od bardziej refleksyjnych fragmentów do opisów akcji – czasem wręcz niezauważalne.
Co tu dużo mówić. Książka porywa. Jak Evna.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cywilizacja komunizmu

Ta książka to opisanie cywilizacji komunizmu od A do Z,Tyrmand w ostatnim rozdziale pisze,że napisał ją dla ludzi z krajów demokratycznych aby miały p...

zgłoś błąd zgłoś błąd