Masa o kilerach polskiej mafii

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
5,81 (513 ocen i 57 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
7
8
26
7
73
6
192
5
135
4
40
3
11
2
7
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380693531
liczba stron
256
słowa kluczowe
literatura polska, mafia
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Kim byli zabójcy, którzy wykonywali wyroki śmierci na zlecenie bossów polskiego świata przestępczego? Czy rzeczywiście byli zimnymi profesjonalistami, dla których ludzkie życie nie miało żadnej wartości? Czy wywodzili się z radzieckich służb specjalnych i swój chrzest bojowy przechodzili na frontach wojny w Afganistanie? Czy za swoje usługi pobierali bajeczne honoraria, a może raczej strzelali...

Kim byli zabójcy, którzy wykonywali wyroki śmierci na zlecenie bossów polskiego świata przestępczego? Czy rzeczywiście byli zimnymi profesjonalistami, dla których ludzkie życie nie miało żadnej wartości? Czy wywodzili się z radzieckich służb specjalnych i swój chrzest bojowy przechodzili na frontach wojny w Afganistanie? Czy za swoje usługi pobierali bajeczne honoraria, a może raczej strzelali za darmo, bo nie mieli innego wyboru? Jakimi metodami wykonywali swoją robotę? I czy każdego z nich dosięgnął wymiar sprawiedliwości?
Fascynująca opowieść o zabójcach pracujących na zlecenie mafii.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 130
WujekGruby | 2017-02-25
Przeczytana: 25 lutego 2017

#12
Kilerzy - panowie od czarnej roboty. Stosowali technikę trzech "Z" - Znaleźć, Załatwić, Zapomnieć. Jednak nie wszyscy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Fulgrim

Muszę przyznać, że bardzo długo odkładałem lekturę Fulgrima. Pierwszym powodem była niechęć przed wejściem w kolejną nudną 600 stronową książkę bez ła...

zgłoś błąd zgłoś błąd