Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Od urodzenia

Tłumaczenie: Aleksandra Weksej
Wydawnictwo: Kobiece
6,02 (50 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
2
7
13
6
16
5
9
4
5
3
1
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
After Birth
data wydania
ISBN
9788365442024
liczba stron
272
język
polski
dodała
adorable

Tak opisanego macierzyństwa jeszcze w literaturze nie było… Minął już rok, odkąd Ari – doktorantka, feministka i żona o piętnaście lat starszego od niej profesora – urodziła Walkera. Kobieta przeżywa ogromne trudności w odnalezieniu się w nowej dla siebie rzeczywistości. Nie mogąc przyzwyczaić się do specyficznego rytmu opieki nad małym dzieckiem oraz do zmian, które zaszły zarówno w jej...

Tak opisanego macierzyństwa jeszcze w literaturze nie było…

Minął już rok, odkąd Ari – doktorantka, feministka i żona o piętnaście lat starszego od niej profesora – urodziła Walkera. Kobieta przeżywa ogromne trudności w odnalezieniu się w nowej dla siebie rzeczywistości. Nie mogąc przyzwyczaić się do specyficznego rytmu opieki nad małym dzieckiem oraz do zmian, które zaszły zarówno w jej ciele, jak i w psychice, Ari zaczyna przypominać samotne, chyboczące się na zimowym wietrze drzewo, któremu ni stąd, ni zowąd wyrwano korzenie.

Kiedy w sąsiedztwie pojawia się Mina – niegdyś kultowa piosenkarka rockowa, a teraz przyszła matka w dziewiątym miesiącu ciąży – Ari, mimo że zwykle nie ufa kobietom, widzi w niej potencjalną bratnią duszę. Wkrótce kobiety się zaprzyjaźniają i łączą siły we wspólnej macierzyńskiej walce, jaką obie na co dzień staczają.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Kobiece, 2016

źródło okładki: http://www.wydawnictwokobiece.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 415
Yelle | 2016-03-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 11 marca 2016

Poznajcie Ari. Jest doktorantką, żoną o 15 lat starszego od siebie profesora i świeżo upieczoną matką, która przeżyła i wciąż przeżywa koszmar. Mowa tu oczywiści o narodzinach dziecka, które wywróciło jej cały świat do góry nogami. Od tego czasu Ari jest zagubiona i nie może się odnaleźć w nowej rzeczywistości.

Walker ma już rok, ale życie Ari wcale się nie polepszyło. Opowiada nam swoją historię, przeplatając obecne problemy z tymi, z którymi się zmierzała zaraz na początku. Zaczęło się od cesarskiego cięcia, które zupełnie nie zgadzało się z jej wizją porodu i późniejszego szczęścia, zamiast którego dostała krew, pot i szwy. Opisy samego zabiegu i tego, co potem są niekiedy szokujące i zdumiewające. W jednej chwili Ari rozpadła się na drobne kawałki, które potem ktoś nieumiejętnie posklejał dając początek problemom psychicznym młodej matki, która nie może znaleźć oparcia ani w mężu, ani w nikim innym. Elisa Albert bawi się uczuciami czytelnika, wywołując naprzemiennie strach i śmiech, bo całość książki jest też doskonałą mieszanką czarnego humoru i ironii. Kiedy w sąsiedztwie pojawia się Mina, kobieta w dziewiątym miesiącu ciąży i była gwiazda rocka, Ari znajduje w niej kogoś, kto w końcu rozumie jej problemy. Od tej pory ramię w ramię zmierzają się z trudnościami macierzyństwa.

Jeśli uważacie, że ta książka nadaje się tylko dla matek i kobiet w ciąży, to jesteście w błędzie. Sama myślałam, że będzie to subtelna lektura o macierzyństwie, jego blaskach i cieniach. Tymczasem dostałam mocną historię, która opisywana z bardzo feministycznego punktu widzenia Ari jest naprawdę interesująca, nieco wulgarna i może też trochę lekko przerysowana. Ukazuje sporo, niekiedy zupełnie abstrakcyjnych, problemów kobiet z małymi dziećmi. Jednak to wszystko dodaje tej książce tylko uroku.

Miło mnie zaskoczyło poruszenie przez autorkę innych problemów współczesnego świata. Karmienie piersią, czy sztuczne mleko? Anoreksja, nowotwory, czy lesbijki są ok, czy nie? Ari pochodzi z żydowskiej rodziny, więc dostajemy nawet kilka opisów Holocaustu. Można powiedzieć, że to istny misz masz, ale wszytko jest ze sobą bardzo zgrabnie połączone i dopełnia książkę, przełamując monotonię i problemy z noworodkami.

Oczywiście nie mogę nie wspomnieć o tej cudownej okładce, która od razu podbiła moje serce. Ta książka jest pierwszą pozycją o macierzyństwie jaką przeczytałam i zaliczam to spotkanie do naprawdę udanych. Nie wiedziałam, że można pisać o dzieciach i ciąży w taki sposób. Ta historia skłaniająca do refleksji i przemyśleń, jest pełna niepokoju, strachu, ale też matczynej miłości, wytrwałości i walki z przeciwnościami losu. Jesteście ciekawi czy Ari wyjdzie kiedyś na prostą? Przekonajcie się sami.

http://latajace-ksiazki.blogspot.com/2016/03/od-urodzenia-elisa-albert.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miłość jest darem. Nic nie przychodzi łatwo

Ile ludzi na świecie, tyle opinii o tym czy zmiany w życiu są potrzebne. W niezależnie jakiej sytuacji trzeba kierować się sercem. Ta książka niesie p...

zgłoś błąd zgłoś błąd