Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Chłopak, który stracił głowę

Tłumaczenie: Małgorzata Kafel
Seria: Moondrive
Wydawnictwo: Otwarte
7,1 (829 ocen i 171 opinii) Zobacz oceny
10
69
9
93
8
156
7
221
6
181
5
70
4
21
3
14
2
1
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Noggin
data wydania
ISBN
9788375153903
liczba stron
350
język
polski
dodała
Ag2S

W końcu you only live twice. Hej! Poznaj Travisa. Ma 16 lat, superdziewczynę i nieuleczalnego raka. Gdy staje przed wyborem: śmierć lub eksperymentalna operacja, nie zastanawia się długo. Godzi się na to, by ciało od szyi w dół przeszczepiono mu od zdrowego człowieka. Jest tylko jeden problem – na razie rozwój medycyny nie pozwala na przeprowadzenie tak skomplikowanego zabiegu, dlatego...

W końcu you only live twice.
Hej!

Poznaj Travisa. Ma 16 lat, superdziewczynę i nieuleczalnego raka. Gdy staje przed wyborem: śmierć lub eksperymentalna operacja, nie zastanawia się długo. Godzi się na to, by ciało od szyi w dół przeszczepiono mu od zdrowego człowieka. Jest tylko jeden problem – na razie rozwój medycyny nie pozwala na przeprowadzenie tak skomplikowanego zabiegu, dlatego chłopak musi zostać wprowadzony w śpiączkę podobną do hibernacji i czekać. Żegna się więc z bliskimi, bo nie wie, czy i kiedy się z nimi zobaczy.

Budzi się pięć lat później. Ma własną głowę i atrakcyjne, choć obce ciało. Świat z pozoru jest taki sam jak dawniej. Jednak powrót do życia wygląda inaczej, niż Travis to sobie wyobrażał. Jego przyjaciele są już na studiach, rodzice coś przed nim ukrywają, a dziewczyna… Hmm, wygląda na to, że ma narzeczonego. Trudno się dziwić, że chłopak nie ma zamiaru się z tym pogodzić.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2016

źródło okładki: http://otwarte.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 481
Anetka | 2016-04-01
Na półkach: Przeczytane

" Nie da się w delikatny sposób powiedzieć komuś, że trzyma pojemnik pełen skremowanych szczątków własnego ciała. Gdyby taki sposób istniał, może nie upuściłbym przez przypadek urny na parkiet. W rezultacie mama zaczęła krzyczeć, a tata rzucił się, żeby na czworakach gołymi rękami zgarniać prochy na kupkę, jakby chciał uratować każdą drobinkę mojego dawnego ja. – Idź do odkurzacz! – zawołała mama.
- Nie możemy wciągnąć do odkurzacza prochów Travisa! – odkrzyknął. "

Macie dość ckliwych historii, które są dokoła. Szukacie czegoś zupełnie innego, świeżego na wiosnę? To szukajcie już 12 kwietnia w księgarniach książki „Chłopak, który stracił głowę”.

Wbrew pozorom i temu co sugeruje tytuł główny bohater nie zakochał się na zabój. Nie zwariował, nie robił głupich rzeczy (no może nie do końca) ani nie ma bzika. Gorzej. On dosłownie stracił głowę. Tak w gwoli ścisłości to pozwolił sobie ją odciąć.
Travis ma 16 lat, najlepszego kumpla, cudowną dziewczynę, kochających rodziców. W szkole idzie mu raczej słabo, ale jakoś nikt nie przywiązuje do tego większej wagi. Jedyne co go wyróżnia, to fakt, że umiera. Nie użala się na sobą jakoś szczególnie, po prostu przyjął to do wiadomości i spokojnie czeka na koniec. Jednak pojawiła się szansa. Mogą to zamrozić (i teraz dochodzimy do meritum), a dokładniej jego głowę i poczekać na postęp medycyny. Może to trwać 2 lata albo 200, ale Travis uznał, ze już nic gorszego go w życiu nie spotka i się decyduje.

My poznajemy go, gdy się wybudził po 5 latach. Stosunkowo krótko, bo co to jest pięć lat w obliczu wieczności ;) , ale jak się okazuje, zmieniło się całkiem sporo. Dziewczyna wcale nie czekała jak dziewica Orleańska, tylko wychodzi za mąż, przyjaciel dojrzał i wcale nie bawią go żarty Travisa, musi znowu chodzić do szkoły i w dodatku wszędzie patrzą na niego jak na objawienie i cud medycyny. Dostaje listy nawet z grup modlitewnych (i tak je ignoruje), inni mają go za jeźdźca apokalipsy zwiastującego zagładę całego świata.

To chłopak ze specyficznym poczuciem humoru i wielką misją. Postanowił sobie, że odzyska swoje stare życie nie bacząc na to, że tylko on stoi w miejscu, a wszyscy przecież już dawno poszli dalej. Patrząc na jego próby udowodnienia sobie, że przecież 5 lat to nic wielkiego i wszystko da się naprawić, uśmiałam się do łez. Do tego ma niezastąpionych przyjaciół, którzy mają równie genialne pomysły jak on i zamiast go stopować, jeszcze go prowokują i pozwalają mu działać na własnych, często nie do końca rozsądnych i przemyślanych zasadach. Jak by nie było, jest zabawnie.

Do tego trzeba przyznać, że książka jest napisana naprawdę świetnie. Nie dość, że nie brakuje tam zabawnych scen, to jeszcze jest na tyle lekka, że czyta się ją z przyjemnością i naprawdę szybko. Coś nowego, zupełnie innego, a przy tym z humorem i morałem. Typowo wiosenna książka. Zachęcam !

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ludzie na drzewach

http://slowemczytane.blogspot.com/2017/09/ludzie-na-drzewach-hanya-yanagihara.html Gdybym miał podsumować tę książkę jednym zdaniem, byłoby to: Jeste...

zgłoś błąd zgłoś błąd