Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Polskie firmy rodzinne

Wydawnictwo: Muza
6 (8 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
4
6
1
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328702387
liczba stron
368
słowa kluczowe
biznes, przedsiębiorczość, firma
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
joly_fh

Kiedy mówimy „polskie firmy rodzinne”, myślimy: Wedel, Blikle, Kruk… Tymczasem w naszym kraju istnieje wiele mniejszych firm, które obecnie prowadzi trzecie a nawet czwarte pokolenie spadkobierców. W książce Artura Krasickiego i Anny Zasiadczyk sukcesorzy stuletnich tradycji z dumą dzielą się opowieściami o historii biznesów, które zostały zapoczątkowane przez ich dziadków czy pradziadków,...

Kiedy mówimy „polskie firmy rodzinne”, myślimy: Wedel, Blikle, Kruk… Tymczasem w naszym kraju istnieje wiele mniejszych firm, które obecnie prowadzi trzecie a nawet czwarte pokolenie spadkobierców. W książce Artura Krasickiego i Anny Zasiadczyk sukcesorzy stuletnich tradycji z dumą dzielą się opowieściami o historii biznesów, które zostały zapoczątkowane przez ich dziadków czy pradziadków, niekiedy jeszcze w czasie zaborów, i były mozolnie budowane przez kolejne lata.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Muza, 2016

źródło okładki: www.muza.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2497
joly_fh | 2016-05-18
Na półkach: Przeczytane, Non fiction
Przeczytana: 18 maja 2016

Kiedyś na zdjęciach wszyscy mieli poważne miny, ponieważ żeby zrobić sobie zdjęcie trzeba było przez dłuższy czas siedzieć bez ruchu - w takiej sytuacji uśmiech wyglądałby sztucznie. Kiedyś też zdjęcia robiło się jedynie z okazji większych życiowych wydarzeń. Fotografom powodziło się dobrze i byli szanowanymi rzemieślnikami. Dziś świat jest "zasrany zdjęciami", jak powiedział Ryszard Horowitz, więc nic dziwnego, że studia fotograficzne straciły rację bytu. Podobnie zresztą jest z wieloma innymi tradycyjnymi usługami: mało kto dziś szyje sobie ubrania (o butach nie wspominając), zegarków się nie naprawia, a tylko wymienia baterie, a do tradycyjnych piekarni, czy ciastkarni, gdzie można kupić produkty bez polepszaczy - ustawiają się długie kolejki. O takich właśnie firmach, firmach z tradycjami, prowadzonych już przez trzecie, a nawet czwarte pokolenie, jest ta książka. Przebija przez nią smutek, bo wszyscy rzemieślnicy powtarzają, że najpierw zniszczył ich socjalizm, a teraz też państwo nie wspiera małych firm usługowych - zamiast tego panoszą się sieciówki i wielkie biznesy, a o prawdziwych fachowców coraz trudniej, bo nie uczy się zawodu. Wstyd i szkoda. Ciekawa pozycja z punktu widzenia polskiej przedsiębiorczości.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pikantne historie dla pendżabskich wdów

Przezabawna książka:) Lekko się czyta - napisana prostym językiem,bardzo pozytywna:) Oczywiście z pikantnymi historyjkami:) Polecam!

zgłoś błąd zgłoś błąd