Odloty

Wydawnictwo: Drukarnia PANZET
0 (0 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Odloty
data wydania
ISBN
9788361240983
liczba stron
45
słowa kluczowe
Odloty Przemysław Mańka
kategoria
poezja
język
polski

"W oazie strzykawek" Gdyby istniał zastrzyk na życie, antidotum na klęskę, sposób na chaos, już dawno Przemysław Mańka, osobnik chrystusowego wieku i aparycji, stałby w aptecznej kolejce po specyfik i strzykawkę. Bez recepty mógłby poprosić o kamień filozoficzny; tak na wszelki wypadek. Zamiast tego rozpoczął grę. Rozpoczął lepienie mikstury ze słów, wyobrażeń, lęków, sytuacji, zabawę w...

"W oazie strzykawek" Gdyby istniał zastrzyk na życie, antidotum na klęskę, sposób na chaos, już dawno Przemysław Mańka, osobnik chrystusowego wieku i aparycji, stałby w aptecznej kolejce po specyfik i strzykawkę. Bez recepty mógłby poprosić o kamień filozoficzny; tak na wszelki wypadek. Zamiast tego rozpoczął grę. Rozpoczął lepienie mikstury ze słów, wyobrażeń, lęków, sytuacji, zabawę w pacjenta i znachora, lekarza, pielęgniarkę, w kotka i myszkę. W dorosłość i bezradny świat, świat według Mańki głupi, niegodny jego curriculum vitae, złowrogi, bo przyjąć nie chce lub nie umie propozycji artysty na byt. W niewielu spośród dwudziestki utworów w tym zbiorku brak bezpośredniego narzędzia ZŁA – strzykawki, jej atrybutów (igła, szprycująca). Jest po równo, mnie więcej; naliczyłem dziesiątkę zabiegów. Strachu przed zabiegiem, czekania na zabieg, wyzwolenia przez zabieg, jak u siostry Ratched w „Locie nad kukułczym gniazdem”. Więc ZŁO czy DOBRO? Psychodeliczny seans dzieci-kwiatów czy „Skowyt” Ginsberga w obozie beatników? Strumień świadomości lub nieświadomości? Poeci przeklęci – Baudelaire, Rimbaud? Bunt? Pewnie, w tym wieku, mańkowo-chrystusowym (kolejność ważności person jest ostateczna i nie podlegająca dyskusji), bez protestu poddawały się rzezi tylko niewiniątka. Bursa? Wojaczek? Stachura? Przemysław Mańka jednak nie wie, że nie jest prekursorem, ani rewolucjonistą. To mu trzeba wybaczyć - kto czyta teraz „Boską komedię”, kto Bukowskiego, a kto Kerouaca? Wystarczy blog Wojewódzkiego, tygodniki opinii „Party”, „Show”. Kto cierpienie zna a kto blichtr? Dwa bieguny – Mańka i świat a raczej Mańka w centrum i świat satelicki. Ozdobników w tym świecie za grosz, wiedzy tyle, ile ogarnąć w wieku autora można. Mańka nie szuka recepty. Zagnieździł się w szpitalnej sali, w blokowym mieszkaniu, wewnątrz siebie, w zgrzewce piwa, odrzucony – we własnym mniemaniu – przez świat złowrogi, obojętny, wygrzebał sobie w tym świecie norkę, jak przytulisko w śniegowej zaspie. Bezpieczne do wiosny, do pierwszych roztopów, kiedy trzeba będzie pospiesznie wyrzucać z siebie cały ból istnienia, frunąć ku słońcu, choćby miało się to zakończyć katastrofą skrzydeł. Przemysław Mańka w debiucie literackim nieporadnie trzepocze całym sobą z trudem porządkując złożoną istotę bytu. Ciekawy to eksperyment młodego pokolenia, choć optymizmu w wierszach tyle, ile zbawienia w strzykawce. Artur Jarosz

 

źródło opisu: Drukarnia Panzet 2013

źródło okładki: Paweł Strójwąs

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (0)
 Pokaż tylko oceny z treścią
Brak opinii. Napisz pierwszą opinię!
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd