Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,1 (4459 ocen i 271 opinii) Zobacz oceny
10
273
9
549
8
822
7
1 454
6
763
5
411
4
82
3
83
2
11
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Christine
data wydania
ISBN
9788376480237
liczba stron
648
słowa kluczowe
powieść, zło, widmo, miłość
język
polski

To była miłość od pierwszego wejrzenia. Siedemnastoletni Arnie Cunningham zobaczył Christine i zdecydował, że musi ona należeć do niego. Zafascynowany, nie słuchał ostrzeżeń najlepszego przyjaciela ani swojej dziewczyny, która go w końcu opuściła, pokonana przez rywalkę. Rodzice, nauczyciele i wrogowie Arniego przekonali się, co znaczy stanąć na drodze mściwej i bezlitosnej Christine. Bo...

To była miłość od pierwszego wejrzenia. Siedemnastoletni Arnie Cunningham zobaczył Christine i zdecydował, że musi ona należeć do niego. Zafascynowany, nie słuchał ostrzeżeń najlepszego przyjaciela ani swojej dziewczyny, która go w końcu opuściła, pokonana przez rywalkę. Rodzice, nauczyciele i wrogowie Arniego przekonali się, co znaczy stanąć na drodze mściwej i bezlitosnej Christine. Bo Christine to nie kobieta. To siejący zło i śmierć Plymouth fury rocznik 1958, samochód widmo.
„Christine”, jedna z bardziej popularnych powieści Kinga, została zekranizowana niemal od razu po ukazaniu się książki. Film w reżyserii Johna Carpentera wszedł na ekrany kin w 1983 roku.

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2008

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/CHRISTINE-p-31760-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 550
red_monkey | 2014-04-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 marca 2014

Stephena Kinga nie trzeba przedstawiać. Nie po raz pierwszy się tu pojawia i nie po raz pierwszy pozostawił mnie w tym przyjemnym zaskoczeniu po dreszczyku emocji związanym z lekturą książki jego autorstwa. Stanął na wysokości zadania i niech nie zmyli Was to, że wielkim straszydłem w tym horrorze jest samochód. I choć ten pomysł możecie uznać za… mało straszny?, to wcale, a wcale tak nie było. King po raz kolejny uraczył mnie historią o życiu, a także miłości i obsesji, której skutki były opłakane.

Christine. Kim jest Christine? Christine to Plymouth fury rocznik ’58, który na nieszczęście Dennisa i Arniego pojawił się w ich życiu pod koniec wakacji. Z początku może nie wydawało się to tak straszne. Ot, stary samochód do naprawy. Ciężko powiedzieć kto kogo wybrał, ale sądzę, że Christine Arniego. Ten stracił dla niej głowę, zakochał się od pierwszego wejrzenia. Niezdrowa fascynacja, a wręcz obsesja pochłonęła siedemnastolatka, który głuchy na ostrzeżenia przyjaciela, rodziców i dziewczyny spędzał z nią dnie i noce, cały wolny czas poświęcał właśnie jej. Ale może to nie było jeszcze tak złe. Najgorzej zrobiło się, gdy zaczęli ginąć ludzie, a sam Arnie przestał być sobą. Dosłownie.

Arnie Cunningham to typowy nieudacznik. Pryszczaty siedemnastolatek, który w szkole średniej jest kozłem ofiarnym dla tych, którzy potrzebują się na kimś wyżyć. Zwykły, niski i niczym niewyróżniający się chłopak, który utalentowany jest jedynie w jednym kierunku. Mechanika samochodowa to coś, co go fascynuje. Inteligentny młody mechanik ze stabilną przyszłością. Co mogło pójść nie tak? Wszystko wciąż toczyłoby się swoim tempem, gdyby Dennis i Arnie nie pojechali tamtego pamiętnego lata drogą w pobliżu domu LeBaya.

Zakup rozpadającego się samochodu rozpoczyna falę zmian w życiu obu chłopców. Poświęcając więcej czasu Christine Arnie opuszcza się w nauce, staje się bardziej uparty i pewny siebie oraz nieco zgryźliwy. Jego pryszcze w magiczny sposób znikają i zaczyna umawiać się z najpiękniejszą dziewczyną w szkole, o której marzy większa część męskiej szkolnej społeczności. Związek Leigh i Arniego jest tak piękny i niewinny jak tylko może być pierwsza miłość. Do czasu, gdy Christine staje się zazdrosna i nie może znieść konkurencji.

Cała historia opowiadana jest po raz kolejny przez Dennisa, przyjaciela Arniego i uczestnika większości zdarzeń w życiu swojego kumpla, który przeszedł chyba przez największe piekło w całej książce. Jest bystry, dociekliwy, wiarygodny i ludzki, bo nie raz przyznaje, że się boi. To na jego barkach spoczywają losy przyjaciela, rodziny czy dziewczyny oraz całego Libertyville, na którym ciąży samochód widmo.

King znów powoli i spokojnie dawkuje napięcie, które punkt kulminacyjny osiąga w ostatnich rozdziałach. Akcja nie jest porywająca, gromy nie są nieustannie ciskane w mieszkańców Libertyville, a krew nie leje się hektolitrami, bo nie o to chodzi. Stephen niespiesznie kreuje opowieść co jakiś czas uchylając rąbka tajemnicy, której sekretu i tak nie poznamy dokładnie. Przewracając ostatnią kartkę powieści pozostawia nas z wieloma pytaniami, na które odpowiedzi możemy się jedynie domyślać tworząc najróżniejsze teorie spiskowe. I w tym właśnie tkwi sekret.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Liga Sprawiedliwości: Początek

Głębia scenariusza niniejszego albumu osiąga poziom kałuży po wiosennym deszczyku. Wiecie, takiej, która wysycha na słoneczku pięć minut po zakończe...

zgłoś błąd zgłoś błąd