Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nie bierz do ust ręki umarlaka

Tłumaczenie: Joanna Piątek-Przybyła
Wydawnictwo: Sonia Draga
7,04 (223 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
24
8
35
7
78
6
51
5
11
4
10
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Never Suck a Dead Man's Hand
data wydania
ISBN
9788375081497
liczba stron
252
kategoria
literatura faktu
język
polski

Mrożące krew w żyłach, trzymające czytelnika w nieustannym napięciu, a nierzadko przezabawne historie z życia specjalisty kryminalistyka. Odwrotnie niż w licznych, tak popularnych dziś serialach kryminalnych, autorka rezygnuje z efekciarstwa na rzecz prawdy, opowiadając, co faktycznie dzieje się za żółtą policyjną taśmą. Rzeczowo, bez ogródek, za to z ogromnym poczuciem humoru odkrywa przed...

Mrożące krew w żyłach, trzymające czytelnika w nieustannym napięciu, a nierzadko przezabawne historie z życia specjalisty kryminalistyka.

Odwrotnie niż w licznych, tak popularnych dziś serialach kryminalnych, autorka rezygnuje z efekciarstwa na rzecz prawdy, opowiadając, co faktycznie dzieje się za żółtą policyjną taśmą. Rzeczowo, bez ogródek, za to z ogromnym poczuciem humoru odkrywa przed czytelnikiem tajniki pracy na miejscu zbrodni, które na swój sposób okazuje się fascynującym miejscem. Objaśnia terminy takie jak rigor mortis, demonstruje sztukę pobierania odcisków linii papilarnych sztywniakowi na poboczu drogi, gorączkowo strząsa z siebie prysznic karaluchów po wejściu do domu, w którym zapanowała śmierć, tym samym rysując prawdziwy obraz pracy speca od kryminalistyki na linii frontu.

 

źródło opisu: wydawnictwo Sonia Draga, 2009

źródło okładki: wydawnictwo Sonia Draga

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1232
ira | 2012-05-04
Na półkach: 2012
Przeczytana: 03 maja 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Dana Kollmann w swojej książce wielokrotnie tłumaczy się ze swojego specyficznego poczucia humoru - moim zdaniem niepotrzebnie. Wiadomo przecież, że osoby pracujące z umarłymi muszą jakoś odreagować, tym bardziej, jeśli zdarza im się napotykać zwłoki w różnych, nie zawsze godnych sytuacjach.
Mój problem jest taki, że nie zawsze z poczuciem humoru Dany mi po drodze. I nie chodzi tu bynajmniej o zwłoki, jako że dla mnie najbardziej obrzydliwą sceną w tej książce jest ta, w której Dana daje się lizać po twarzy swoim psom, które jednocześnie liżą się po odbytach. Ha-ha-ha. :-/
Nie trafił też do mnie obszerny nomen-omen ustęp o zachowaniu ludzi w toaletach. Zapewne też miało być zabawnie.
Dana ma problem z utrzymaniem na wodzy rozlicznych dygresji, często plącze się w opowiadaniu, gubi chronologię czy logikę wywodu. To wszystko sprawia, że czytelnik czuje się, jakby był na ploteczkach u trzpiotowatej sąsiadki.
Warto było przeczytać "Umarlaka", dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy i ubawiłam serdecznie kilka razy - co nie zmienia faktu, że forma tej książki bywa nużąca.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Valis

Dick bardzo róźny od Dicka, którego do tej pory znałem. Przez pierwsze 15 stron byłem zaciekawiony, przez kolejne 50 zawiedziony na tyle, że chciałem...

zgłoś błąd zgłoś błąd