Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kroniki lekarza sądowego

Tłumaczenie: Piotr Wrzosek
Wydawnictwo: Klub dla Ciebie
6,89 (156 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
14
8
18
7
56
6
40
5
12
4
4
3
2
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Chroniques d'un medecin legiste
data wydania
ISBN
978-83-258-0200-4
liczba stron
272
słowa kluczowe
medycyna sądowa, kryminał
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Niezwykłe opowieści kryminalne wynikłe z sekcji zwłok przeprowadzonych przez lekarza medycyny sądowej. Pod nożem doświadczonego lekarza „przemawiają” ciała zamordowanych, ofiar wypadków, samobójców, anonimowych trupów z podciętymi gardłami, topielców i wisielców. Morderstw dokonuje się codziennie. Gazety donoszą o kolejnych zbrodniach, mnożą się seriale telewizyjne o lekarzach sądowych....

Niezwykłe opowieści kryminalne wynikłe z sekcji zwłok przeprowadzonych przez lekarza medycyny sądowej. Pod nożem doświadczonego lekarza „przemawiają” ciała zamordowanych, ofiar wypadków, samobójców, anonimowych trupów z podciętymi gardłami, topielców i wisielców.
Morderstw dokonuje się codziennie. Gazety donoszą o kolejnych zbrodniach, mnożą się seriale telewizyjne o lekarzach sądowych. Historie kryminalne, rzeczywiste lub fikcyjne, wciąż fascynują publiczność. Idąc tropem Michela Sapaneta, odkrywamy miejsca zbrodni i życie prywatne ofiar. Na stole autopsyjnym, zachowując cały należny szacunek, lekarz zadaje im ostatni gwałt, jakim jest sekcja zwłok. Zaglądanie do puszki mózgowej, krojenie martwego ciała, otwieranie serca – oto niezwykła codzienność tego człowieka. Jaką prawdę kryją te anonimowe ciała, często już nierozpoznawalne? Zadaniem lekarza sądowego jest jej odnalezienie. Upozorowane samobójstwo, podejrzany wypadek na polowaniu, niewytłumaczalne dzieciobójstwo... Doktor Sapanet relacjonuje liczne sprawy kryminalne, które badał w ostatnich latach. Ze swoistym humorem „łapiducha” proponuje nam wizytę w fascynującym świecie autopsji – sztuki sprawiania, by zmarli przemówili.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (846)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1472

Michel Sapanet jest lekarzem ostatniego kontaktu oraz biegłym sądowym od dwudziestu lat praktykującym i wykładającym medycynę sądową. Dodam, że z wykształcenia jest stomatologiem - jeszcze wszystko może być przede mną ;P. W książce przedstawił swoją codzienność, bez żadnego ubarwiania i wygładzania oraz pasty mentolowej pod noskiem.

"Jestem lekarzem sądowym. Prawdziwym. Nie takim koronerem z amerykańskich seriali, które z resztą namiętnie oglądam. Uwielbiam ich wszystkich, eleganckich specjalistów w muszkach, w salach sterylnych jak stacje kosmiczne, pochylonych nad wczorajszymi nieboszczykami, świeżymi jeszcze i pięknymi. (...) Chciałbym być na ich miejscu. Dlatego że moje trupy nie są takie ładne. Od dwudziestu lat, odkąd pracuję w podziemiach Szpitala Miejskiego w Poitiers, kroiłem ich całe setki i poznałem całą gamę trupów. Zgniłe, zeszkieletowane, zwęglone, zmiażdżone, czasami dostarczane w kawałkach. Kiepsko wyglądają ci moi klienci. Nie mieliby dobrej oglądalności. Ponadto...

książek: 454
Inez | 2014-01-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 stycznia 2014

Ksiazke otrzymalam w prezencie i sceptycznie podeszlam do jej lektury. Autor opisuje kilka historii w sposob bardzo fachowy, poniewaz sam jest bieglym sadowym. Zaciekawi ona czytelnikow, ktorych interesuje praca lekarza sadowego, gdyz Michel Sapaneta niezaprzeczalnie jest expertem w tej dziedzinie majac 20-letni staz w tym zawodzie. Autor opisuje caly proces swojej pracy, od momentu przybycia na miejsca zbrodni lub wypadku, az do chwili znalezienia sie zwlok na stole w prosektorium. Wstep i zakonczenie ksiazki bardzo interesujace. Nie znalazlam tu jednak niczego innego oprocz suchych faktow. Tresc porazajaca i makabryczna, dla czytelnikow o slabych nerwach bedzie wyzwaniem, a w kilku miejscach walka w przezwyciezeniu torsjii. Mimo to polecam kazdemu, kto zechce siegnac po ta pozycje autora, chocby ze wzgledu na niesamowicie dobre tlumaczenie ksiazki.

książek: 1645
Agnieszka-Wawka | 2011-08-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 sierpnia 2011

Uwielbiam seriale kryminalne typu" CSI" czy "Kryminle zagadki NY" lub popularne ostatnio "Kości". Dlatego gdy podczas moich wojarzy po księgarniach natknęłam się na "Kroniki lekarza sądowego" Michaela Sapaneta postanowiłam kupić. Zachęcona tym bardziej,że autor jest biegłym sądowym od ponad 20 lat i kieruje oddziałem medycyny sądowej w Szpitalu Miejskim w Poitiers,wykłada medycynę sądową. Chciałam się dowiedzieć czy i co ciało ludzkie może nam powiedzieć po swojej śmierci. A kto mógłby lepiej odkryć tajniki tego zawodu,jak nie ekspert którym niewątpliwie autor jest. Była to jedyna lektura,która przeczytałam w czasie urlopu.

Książki jak to bywa na urlopie nie mogłam połknąć jednym tchem, ponieważ za bardzo czasu nie było. Ale to może i lepiej bo tyle horroru,tragedii,krwi i okrucieństwa chyba na jeden raz bym nie wytrzymała. Książkę należy dawkować po trochu. 31 makabrycznych przypadków nie zawsze pojedyncze zwłoki.Autor nie skupia się na samych autopsjach. Ale...

książek: 1512
chiave | 2013-09-25
Przeczytana: 25 września 2013

"Kroniki" czyta się doskonale - książka jest napisana ze swadą i bardzo wciąga. Zaskoczyło mnie w niej połączenie ciężaru gatunkowego zawodowych doświadczeń Autora i humoru, z jakim o nich opowiada. W pierwszej chwili wzbudziło to we mnie nawet pewien niepokój - okazało się jednak, że nie została przekroczona granica dobrego smaku, a cała opowieść jest przeniknięta głębokim humanizmem i szacunkiem zarówno dla tych, którzy znaleźli się na stole sekcyjnym Autora, jak i tych, z którymi spotyka się on w swojej pracy, często w dramatycznych okolicznościach. Być może ten jego szczególny, ironiczno-autoironiczny dystans jest sposobem na radzenie sobie z sytuacjami, o jakich czytamy w jego książce...

książek: 146
e-karoll | 2016-02-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lutego 2016

Uwielbiam seriale typu "Kryminalne zagadki", więc ta książka przypadłą mi do gustu. Mimo, że ukazuje pracę lekarza sądowego zupełnie z innej perspektywy, niż ta znana mi z telewizji. Sapanet w dosłowny sposób pisze o swojej pracy, o trudach autopsji, o prawdziwych warunkach którym musi sprostać. Nie tak jak w serialach - czysta sala, cuda technologiczne i "piękne i świeże" trupy. Pokazuje ogrom tragedii swoich pacjentów, kiedy ich ciała "opowiadają" mu o swojej śmierci. W książce opisuje różne przypadki, z którymi spotkał się w swojej karierze.

książek: 949
Karolina | 2014-04-15
Przeczytana: 15 kwietnia 2014

Na książkę po opisach i opiniach byłam wręcz napalona. Tym bardziej, że niedawno skończyłam "Trupią Farmę".
Sapanet ma lekkie pióro (albo to zasługa dobrego tłumacza), jednak jego anegdotki też są lekkie. Tzn w moim odczucia. Bo panuje tutaj bardziej opis miejsca, sytuacji, właśnie jako śledczego, nie jako lekarza. Zabrakło mi konkretnych opisów autopsji, czyli tego, co w moim odczucia jest tak ważne w pracy lekarza sądowego.
Kilka trupów, kilku denatów, kilku żywych, anegdotki i opowiastki na jedną czy dwie strony, coś tak łagodnego, jak się opisuje powierzchownie w kronikach policyjnych. Delikatnie. Takie trochę liźnięte, takie trochę przyzwyczajanie się do tematu.
Nie mogę odmówić mu humoru, zdanie "trzeba być kretynem, żeby tak się wpakować w trupa i w nim utkwić!" mnie urzekło niesamowicie. A jednak.. Ta książka w jakimś stopniu mnie rozczarowała. Nie spełniła nadziei. Szkoda, może spodziewałam się czegoś mocniejszego, krwawszego, makabrycznego? Dostałam zbiór miłych i...

książek: 119
BartłomiejNieBartosz | 2015-03-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2010 rok

Książka zafascynowała mnie do tego stopnia, że kupiłem sobie drugą, po tym jak zgubiłem pierwszą;)

Polecam, każdemu kto lubi kryminalistykę lub chciałby dowiedzieć się czegoś o pracy kryminologów i zawodów pokrewnych. Napisana bez zbędnej „fazy na mrok” i personifikowania śmierci.

Historie spraw są w książce przedstawione w sposób rzetelny, a miejscami wręcz cyniczny, ze sporą dawką niewymuszonego czarnego humoru „z branży”.

książek: 1093
PkpPr | 2016-07-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 lipca 2016

Książka z pewnością przypadnie do gustu każdemu zainteresowanemu choć w małym stopniu patologią i tematem anatomicznej śmierci. Dużym atutem są krótkie rzeczowe rozdziały, każdy poświęcony osobnemu medycznemu przypadkowi. Barwne opisy strony wizualnej zwłok oraz wplatanie czarnego humoru również jest plusem, jednak towarzyszą temu także strony ujemne. Całość jest nieco przekontrastowana i wyreżyserowana, ale absurd niektórych zabiegów zrozumie tylko ktoś kto nie jest zupełnym laikiem w dziedzinie patologii. Ponadto a w zasadzie przede wszystkim, w książce brakuje merytorycznych informacji. Kroniki lekarza sądowego są napisane w dość prosty sposób a autor nie wgłębia się w wyjaśnienie medycznych aspektów zaistniałych zdarzeń. Opowiada w barwny sposób o podcięciu gardła nie mówiąc przy tym ja wygląda to od strony medycznej, skupia się na przedstawieniu wypływającego mózgu, nie podając przy tym fachowych przyczyn tego zjawiska. W pewnym momencie autor zaczyna balansować na granicy...

książek: 2850
Calamitas | 2014-09-12

Praca lekarza sądowego zza kulis: bez zbędnego patosu, zadęcia i ubarwień. Bez całej tej otoczki rodem z amerykańskich seriali kryminalnych. Autor wprowadza nas w swoją codzienność, opisuje sposób w jaki zabiera się do pracy, przygotowania do sekcji, a nawet do oględzin miejsca zbrodni, a także przypomina, że praca lekarza sądowego związana jest również z badaniem 'żywych egzemplarzy'. Dowiadujemy się, co sprawiło, że wybrał taką drogę zawodową. A przede wszystkim czytamy o sprawach prawdziwych, bardzo często dość banalnych, można powiedzieć, że codziennych (choć nie brakuje historii zawiłych i scen zbrodni, które wywołują grozę). Czasami może się wydawać straszne, w jaki sposób zachowuje się autor i jego koledzy, ale trzeba pamiętać, że specyficzny dowcip ma oswoić rzeczywistość, która w tej pracy jest raczej dość przygnębiająca. Moje serce autor zdobył już pierwszą opowieścią pt. 'Chrząszcz' - mocna rzecz!

książek: 187
Ipsylon | 2014-05-13
Na półkach: Przeczytane, Różne
Przeczytana: 13 maja 2014

Chyba oczekiwałem bardziej naukowego spojrzenia ze strony autora, szczegółowego wyjaśnienia powiązań między śmiercią i jej konsekwencjami w narządach człowieka. W rezultacie odczuwałem niedosyt w opisach sekcji zwłok, brakowało mi fragmentów typu: "Ofiara się powiesiła, o czym świadczy obecność wybroczyn w przestrzeniach międzykręgowych".
Sapanet przekrojowo przedstawił pracę lekarza sądowego: sekcje zwłok, oględziny, rekonstrukcje zdarzeń, wizyty w sądzie.
Książka bardzo ciekawa, choć osobiście oczekiwałem czegoś więcej. Na szczęście dwa ostatnie przypadki mocno podniosły poprzeczkę, zakończyły historię z prawdziwą klasą. Plus ostatni rozdział.
Porządna pozycja. Polecam.

zobacz kolejne z 836 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd