Virtualo -50% thriller

Wielki Marsz

Tłumaczenie: Paweł Korombel
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,72 (7306 ocen i 688 opinii) Zobacz oceny
10
898
9
1 501
8
1 814
7
1 743
6
796
5
361
4
92
3
72
2
17
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Long Walk
data wydania
ISBN
9788376483009
liczba stron
264
słowa kluczowe
powieść amerykańska, king
język
polski

Mroczna alegoryczna wizja przyszłości Stanów Zjednoczonych.
Stu chłopców wyrusza w morderczy marsz - meta będzie tam, gdzie padnie przedostatni z nich. Tu nie ma miejsca na sportową rywalizację, ludzkie uczucia ani na fair play, ponieważ gra toczy się o bardzo wysoką stawkę. Najwyższą z możliwych.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2008

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Wielki_marsz-p-30978-.html

Brak materiałów.
książek: 273
Yumeka | 2012-06-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2010

Z reguły ostrożnie podchodzę do wszystkiego, co jest znane, lubiane, wychwalane pod niebiosa. Jak mi ktoś coś poleca to zwykle jest to pierwszy impuls, by nastawić się na absolutną krytykę.
Nie inaczej było z Kingiem.
Z tym, że King mnie rozłożył na łopatki. I to przy pierwszym podejściu, jakim był "Wielki Marsz". Król dał mi wszystko, czego dotychczas brakowało w czytanych książkach. Aż nie potrafiłam zrozumieć, jak ja sobie wcześniej radziłam bez zaspokajania tej perwersyjnej żądzy ujrzenia esencji zła kryjącego się w zakamarkach ludzkich serc oraz dawki tej bezsensownej, krwawej przemocy. Po pierwszych stronach po prostu zapomniałam, że miałam być złośliwa.

Może zastanawiacie się: "Kurde! Jak książka, w której bohaterowie po prostu idą, idą i nic tylko idą, może być interesująca?!" Otóż nic prostszego: King pokazuje ludzi takimi, jakimi są. To nie jest normalny stan rzeczy w książkach. Bohaterowie normalnych książek nie wydalają, jedzą tylko, jeśli ma to cel fabularny, są zmęczeni tylko, kiedy sobie o tym przypomną, a jeśli są ranni, to co najwyżej krwawią. A King robi tak: "Oto są ludzie. Jedzą, bo są głodni. Szczą, bo chce im się szczać. A jeśli postrzelimy ich w głowę, to - BAM! - patrzcie, jak szeroko rozpryskuje się mózg." Weź, człowieku, przeczytaj o tym i spróbuj przejść obojętnie, kiedy jeszcze nie wiesz, że King zawsze tak ma.

Druga sprawa: ludzie to żywe historie. A King pokazuje nam człowieka takim, jaki jest - ze wszystkimi jego wadami, zaletami, przyzwyczajeniami, wspomnieniami, nadziejami, całą osobowością - i robi to z wręcz czarodziejską wprawą. Wszystko zachowuje właściwe proporce, następuje w odpowiednich momentach. Nic nie jest przesłodzone ani zbyt przedramatyzowane. Ot, takie sobie życie. Tu też ujawnia się magia przewrotności w konstrukcji zdań i skłonność do groteski, które również bardzo cenię.

I w końcu sama książka - tu ujawnia się kunszt literacki.
Można przeczytać jako historię tych, którzy byli na tyle naiwni bądź narwani, że zdecydowali się wziąć udział w tym samobójczym przedsięwzięciu.
Może też przeczytać jako alegorię ludzkiego życia - jak to startujemy w tym naszym życiowym marszu i idziemy ślepo przed siebie, po trupach do celu. Takich zależności jest w książce mnóstwo, określenie "Wielki Marsz" powinno w ogóle zostać jakimś związkiem frazeologicznym, symboliki jest tu zatrzęsienie.

A jednak zakończenie mnie rozczarowało - przynajmniej zaraz po przeczytaniu. Byłam wtedy jeszcze zbyt przyzwyczajona do konkretnych finalizacji, by docenić tę mnogość możliwości interpretacji. Umarł? Zwariował? Cóż... Teraz myślę, że to wcale nie było takie ważne. Chyba najważniejsze jest przesłanie, że żaden Marsz tak na prawdę nigdy się nie kończy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lala

Nawet nie wiem, który aspekt tej książki ocenić. Zachwyca mnie w niej wszystko: pięknie i obrazowo sportretowana Babcia i jej długie, ciekawe życie, o...

zgłoś błąd zgłoś błąd