Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Martwy rewir

Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Cykl: Akta Harry'ego Dresdena (tom 7)
Wydawnictwo: Mag
7,64 (199 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
25
8
64
7
72
6
21
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dead beat
data wydania
ISBN
9788374806282
liczba stron
624
słowa kluczowe
dresden, urban fantasy, fantasy, butcher
język
polski
dodał
aspolski

Poznajcie Harry’ego Dresdena, pierwszego (i jedynego) chicagowskiego maga-detektywa. Okazuje się, że w naszym „zwykłym” świecie wprost roi się od niezwykłych, magicznych istot, które najczęściej mają z ludźmi na pieńku. I tu na scenę wkracza Harry. Na szczęście, nie jest w swojej roli osamotniony. Wprawdzie większość ludzi nie wierzy w magię, ale w chicagowskiej policji istnieje Wydział...

Poznajcie Harry’ego Dresdena, pierwszego (i jedynego) chicagowskiego maga-detektywa. Okazuje się, że w naszym „zwykłym” świecie wprost roi się od niezwykłych, magicznych istot, które najczęściej mają z ludźmi na pieńku. I tu na scenę wkracza Harry.
Na szczęście, nie jest w swojej roli osamotniony. Wprawdzie większość ludzi nie wierzy w magię, ale w chicagowskiej policji istnieje Wydział Dochodzeń Specjalnych, którym kieruje serdeczna przyjaciółka Harry’ego, Karrin Murphy. WDS zajmuje się… niezwykłymi sprawami.
I właśnie z powodu Karrin Harry udaje się na cmentarz Graceland na potajemne spotkanie z wampirzycą imieniem Mavra. Mavra dysponuje materiałami, które mogłyby zniszczyć karierę Karrin, i ma jedno bardzo proste żądanie: chce dostać Słowo Kemmlera i posiąść związaną z nim moc. Najpierw jednak Harry musi się dowiedzieć, co dokładnie zgodził się jej dostarczyć. W ten właśnie sposób rozpoczyna się jego wyścig z czasem i sześciorgiem nekromantów, którego stawką jest nie tylko Słowo, lecz także powstrzymanie Halloween, w czasie którego umarli naprawdę powstaną z grobów.

 

źródło opisu: http://www.mag.com.pl/ksiazka/223

źródło okładki: http://www.mag.com.pl/ksiazka/223

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1757
Blair | 2016-06-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, *2016*
Przeczytana: 04 czerwca 2016

okładkaOstatnio czytanie kolejnych tomów Harry’ego Dresdena przypomina mi huśtanie się na huśtawce. Wzbijamy się w górę, tylko po to, aby znów opaść. Biorąc jeszcze pod uwagę, że Jim Butcher opisuje kolejne przygody naszego maga–detektywa bez jakiegokolwiek widocznego wątku głównego, który spinałby razem te wszystkie części, Czytelnik ma trochę twardszy orzech do zgryzienia. Widzicie, prawie w każdej serii pojawi się jakaś słabsza książka. Wtedy zazwyczaj staram się dobrnąć do końca, żeby sprawdzić, jak rozwinęły się wątki kontynuowane na przestrzeni całego cyklu, istotne dla zakończenia historii. Pod tym względem Akta Harry’ego Dresdena przypominają średniej klasy sezon serialu proceduralnego, w którym oglądamy kolejne odcinki przedstawiające nowe sprawy dla samego poznawania nowych spraw.

Niekoniecznie jest to coś złego, nie każda seria w końcu musi być połączona jakimś głównym wątkiem, spinającym całość. Książki Butchera mają tutaj coś wspólnego z powieściami z cyklu o Stephanie Plum, autorstwa Janet Evanovich. Lekkie, delikatnie odmóżdżające, fantastycznie zabawne i wypełnione morzem interesujących bohaterów, którzy są w stanie sprawić, że Czytelnik zostaje wciągnięty w opowiadaną historię, nawet jeśli ta na początku go nie interesuje. Sposób prowadzenia obydwu tych serii jednak potrafi porządnie zirytować.

I Martwy rewir Butchera mnie właśnie zirytował.
Z jednej strony mamy tutaj bowiem to, czego w tym cyklu urban fantasy nigdy nie zabrakło – świetny humor, wciągająca zagadka, nowi bohaterowie nie mniej intrygujący niż ci doskonale nam znani i oczywiście świetnie poprowadzona narracja. W Aktach… bez tego specyficznego, lekkiego, pierwszoosobowego i gawędziarskiego tonu, jakim przemawia do czytelników Harry, powieści nie byłyby tym samym, czym są teraz.

Jak więc widzicie, byłabym wręcz wniebowzięta po przeczytaniu tej powieści – kiedy idzie o te serie, do których mam słabość, przy słabszych częściach potrafię być miękka – gdyby nie ta wzrastająca z tomu na tom, nie dająca się okiełznać irytacja. Widzicie, fakt, że główny bohater książki wciąż jest spłukany, tonie w niekończących się kłopotach i wpada w nowe, a co gorsza, podjęcie jakiejkolwiek decyzji zajmuje mu bite cztery części cyklu (to nie jest wyolbrzymienie) – to wszystko kiedyś przestaje być zabawne. „Martwy rewir”, wybija się takimi wątkami jak rozwijająca się relacja Dresdena z Thomasem, doktorkiem Buttersem tańczącym polkę czy intrygującym pojawieniem się Strażników oraz całkiem niespodziewanym zwrotem akcji z ich udziałem pod sam koniec powieści. Poza tym wszystkim siódma część Akt Harry’ego Dresdena jest jednak wciąż dreptaniem w miejscu.

Możecie nazwać mnie rozczarowaną fanką, która patrzy na swojego ulubionego idola i słucha granej przez niego piosenki z oczarowaniem, ale także ze świadomością, że potrafi lepiej. Niech tak będzie. Jim Butcher naprawdę potrafi lepiej. Po sześciu częściach sięgania po Akta Dresdena w poszukiwaniu dobrej rozrywki i wciągającej historii, po siódmą chwyciłam z niewielką ostrożnością, bo zapomniałam, czy Krwawe rytuały, szósty tom serii, odpowiadał wznoszeniu się czy opadaniu na huśtawce. Czy to był dół, czy góra? I dlaczego Jim Butcher tak bardzo umiłował sobie ten motyw huśtawki? Szczerze mówiąc, wolałabym rollercoster. Przy nim przynajmniej nie ma znaczenia, w którym momencie się znajdujesz, bo każda minuta dostarcza ci taką samą porcję czystej rozrywki. Ach, czy następna część Akt Harry'ego Dresdena może być już rollercosterem? Proszę?
___________
Źródło: Gavran.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pierwszy róg

Gdybym miała wskazać jeden gatunek literacki, najbliższy mojemu sercu, z całą pewnością wskazałabym fantastykę. Dzięki potencjałowi, jaki drzemie w ko...

zgłoś błąd zgłoś błąd