Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziesięć lat w Unii. Bilans członkostwa

Wydawnictwo: Wektory
6,2 (5 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
1
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788360562765
liczba stron
288
kategoria
biznes, finanse
język
polski
dodała
Ania

W swojej nowej książce Dziesięć lat w Unii Tomasz Cukiernik podejmuje wysiłek przeprowadzenia wielu bardzo odważnych analiz ekonomicznych naszego dziesięcioletniego pobytu w Unii Europejskiej. Według tych wyliczeń – bilans zysków i strat nie przynosi nam optymistycznych wieści. Książka Tomasza Cukiernika odsłania nam zupełnie inny obraz rzeczywistości polskiej akcesji do UE, niż ten...

W swojej nowej książce Dziesięć lat w Unii Tomasz Cukiernik podejmuje wysiłek przeprowadzenia wielu bardzo odważnych analiz ekonomicznych naszego dziesięcioletniego pobytu w Unii Europejskiej. Według tych wyliczeń – bilans zysków i strat nie przynosi nam optymistycznych wieści. Książka Tomasza Cukiernika odsłania nam zupełnie inny obraz rzeczywistości polskiej akcesji do UE, niż ten powszechnie obowiązujący.

Jeden z internautów napisał, że uroczystości związane z dziesięcioletnią obecnością Polski w Unii Europejskiej przypominają mu obchody XX-lecia Związku Radzieckiego. Czy to podobieństwo UE do ZSRR (a nawet do III Rzeszy), co podkreślał radziecki dysydent Włodzimierz Bukowski, zauważalne jest wyłącznie w tym kontekście? Czy też raczej działalność dziesiątek tysięcy unijnych urzędników w setkach unijnych urzędów jest równie niekorzystna dla mieszkańców Europy, jak szkodliwe były decyzje Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Związku Sowieckiego?

(…) Moja książka, wbrew huraoptymistycznemu euroentuzjazmowi większości mediów w Polsce, pokazuje prawdziwe oblicze Eurokołchozu, do którego wstąpiliśmy w 2004 roku.

(...) Szczegółowy bilans byłby bardzo trudny do opracowania, jeśli w ogóle możliwy. Trudności w jego obliczeniu wynikają nie tylko z faktu, że ciągle zmienia się kurs wymiany złotówki na euro, ale także ze stopnia skomplikowania powiązań gospodarczych. Ponadto, różne oficjalne i mniej oficjalne źródła podają często sprzeczne dane. W rezultacie możemy mówić jedynie o przybliżonych szacunkach bilansu. Pokusiłem się o dokonanie analizy (na podstawie m.in. ustaw budżetowych i urzędowych danych statystycznych) i wyszło mi, że w ciągu dziesięciu lat od maja 2004 roku do kwietnia 2014 roku koszt uczestnictwa Polski w Unii Europejskiej (770 mld zł) był mniej więcej dwa razy większy niż łączna wartość otrzymanych z Brukseli dotacji (385 mld zł).

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwowektory.pl/product.php?id_product=80

źródło okładki: http://www.wydawnictwowektory.pl/product.php?id_product=80

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 477
Adrian F | 2016-01-21
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 20 stycznia 2016

Każdy dorosły człowiek mieszkający w naszym kraju powinien przeczytać tę książkę. Po pierwsze jest to jedna z niewielu pozycji traktujących krytycznie a jednocześnie realistycznie o UE. Po drugie książka zawiera mnóstwo faktów, które w mojej opinii potrafiłyby przekonać nawet najbardziej zagorzałych unioentuzjastów (pod warunkiem, że potrafią oni samodzielnie analizować i wyciągać wnioski). Pomimo, że książka została wydana w sposób, którego nie lubię, mianowicie jej część stanowią zebrane pisma autora wydane już wcześniej w innych publikacjach. Naprawdę gorąco polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rozkosz nieujarzmiona

Choć okładka nie krzyczy czymś z górnej półki to opis mnie zaintrygował. Rzadko widuję książkę, przede wszystkim romans, związaną z demonami. Tym bard...

zgłoś błąd zgłoś błąd