Bajecznie bogaci Azjaci

Tłumaczenie: Anna Gralak
Wydawnictwo: Znak Literanova
6,47 (126 ocen i 68 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
3
8
29
7
28
6
28
5
18
4
9
3
5
2
0
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Crazy Rich Asians
data wydania
ISBN
9788324027262
liczba stron
496
słowa kluczowe
Azja, milionerzy, bogactwo
język
polski
dodała
Ag2S

Nie jesteś miliarderem dopóki nie wydasz miliarda! Luksusowy prywatny odrzutowiec z ajurwedyjskim studio jogi i spa na pokładzie, studwudziestometrowy jacht wyposażony w salę balową, salon karaoke, kasyno, bar sushi, dwa baseny i kręgielnię, pełne przepychu posiadłości z ogrodami wielkości całej dzielnicy, ubrania wartości kilku mieszkań w Paryżu… Majątek Carringtonów? Nie, to drobiazgi...

Nie jesteś miliarderem dopóki nie wydasz miliarda!
Luksusowy prywatny odrzutowiec z ajurwedyjskim studio jogi i spa na pokładzie,
studwudziestometrowy jacht wyposażony w salę balową, salon karaoke, kasyno,
bar sushi, dwa baseny i kręgielnię,
pełne przepychu posiadłości z ogrodami wielkości całej dzielnicy,
ubrania wartości kilku mieszkań w Paryżu…
Majątek Carringtonów? Nie, to drobiazgi należące do pewnego starego azjatyckiego rodu, którego bajkowe życie przypomina „Dynastię” na sterydach:
wszystko jest tu większe, wspanialsze, droższe i egzotycznie piękne.

Czy w takiej scenerii i w otoczeniu takich ludzi może odnaleźć się ktoś spoza elity?
To pytanie musiała zadać sobie Rachel Chu, która nieopatrznie zgodziła się na wyjazd ze swoim chłopakiem Nickiem do jego rodzinnego Singapuru. Nie spodziewała się, że trafi do gniazda bajecznie bogatych os, które tylko czyhają na jej pomyłkę i marzą o usidleniu Nicka.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 559
Absurdalna | 2015-09-07
Przeczytana: 04 września 2015

Kto nie chciałby być bogaty?

Nie znam takiej osoby. A jeśli ktoś wyjątkowo głośno zaprzecza postawionej przeze mnie tezie, to zwyczajnie nie chce zostać odebrany jako członek zbiorowości materialistów. W naszej podświadomości tkwi gdzieś stereotyp, w którym bogactwo równa się przestępstwo, równa się brak szczęścia, równa się wielka tragedia.

Idąc tropem tego szablonowego myślenia, przedstawię Wam dzisiaj książkę, która oprócz tego, że dowodzi iż „pieniądze szczęścia nie dają”, to mówi także, że lepiej być nieszczęśliwym podróżując prywatnym odrzutowcem niż na rowerze.

Naprawdę bardzo dawno nie spotkałam książki, która nie pasowałaby do mnie, do mojego gustu i charakteru jak „Bajecznie bogaci Azjaci”. Książka Kevina Kwana opowiada historię Rachel Chu, która wyjeżdża ze swoim chłopakiem do Singapuru na ślub przyjaciela. Na miejscu odkrywa, że rodzina Nicka jest bajecznie bogata. Z czasem członkowie owej familii próbują podstępem doprowadzić do rozstania pary, bo czy „w takiej scenerii i w otoczeniu takich ludzi może odnaleźć się ktoś spoza elity”?

Historia, o której istnieniu każdy z nas ma świadomość. Bogactwo i przeciętność, zupełnie odmienne klasy społeczne, a co za tym idzie mnóstwo konfliktów. Autor „Bajecznie bogatych Azjatów” tworzy z tego opowieść na prawie pięćset stron dodając od siebie ironię, swadę i coś w rodzaju złośliwej kąśliwości. Jak dla mnie to mieszanka silnie trująca.

Nie kupuję tych połączonych ze sobą historii rodem ze znanego portalu plotkarskiego. Czytanie tej książki przypomina mi spędzanie czasu z babcią nad nudnym serialem, na którym wszyscy wieszają psy, a jego oglądalność z tygodnia na tydzień nadal rośnie. Jedyne co zasługuje na uwagę w książce Kevina Kwana to wspomniana wcześniej przewijająca się ironia i coś w rodzaju oryginalności. Nie natrafiłam nigdy wcześniej na książkę o podobnej tematyce.

„Bajecznie bogaci Azjaci” to książka po prostu słaba. Ot „czytadło”! Szablonowe i mające mało inteligentny charakter. Dzieło, które miało być niezobowiązujące i zabawne stało się przegadane, nudne, przypominające miksturę dziesięciu telenowel. Zaraz po rzuceniu okiem na drzewo genealogiczne można stwierdzić, że nagromadzenie postaci w tej książce przyprawia o ból głowy.

Anna Wintour powiedziała o tej książce, że jest „kąśliwie zabawna”, a Jackie Collins, że jest „oryginalna i porywająco śmieszna. Jak przejażdżka rollercoasterem.” Jeśli chodzi o mnie, zdecydowanie nie odnajduję się w klimatach przypominających „Dynastię”. Szanuję próbę wysnucia głębszych refleksji z tematu, w którym zdawałoby się nie ma miejsca na jakiekolwiek przemyślenia, ale ostatecznie porzucam dzieło Kevina Kwana bezpowrotnie. Coś w mojej głowie krzyczy, że życie jest za krótkie, żeby poświęcić kolejną godzinę dla bogatych Azjatów.

www.NiebieskaObwoluta.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Eksperyment. Opowieść o mrocznej godzinie w dziejach medycyny

Książka, którą powinien przeczytać każdy człowiek. I bynajmniej nie dlatego, że jest to książka "przywracająca człowieczeństwo" pacjentowi...

zgłoś błąd zgłoś błąd