Weźmiemy ze sobą dzieci. Ostatnie lata życia rodziny Goebbelsów

Tłumaczenie: Bartosz Nowacki
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
5,13 (79 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
2
7
12
6
18
5
16
4
13
3
8
2
5
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Die Kinder des Reichsministers: Erinnerungen einer Erzieherin an die Familie Goebbels 1943-1945
data wydania
ISBN
9788380690257
liczba stron
144
słowa kluczowe
Bartosz Nowacki
kategoria
historia
język
polski
dodała
Ag2S

Podobał mi się zapach Magdy Goebbels! Po raz pierwszy możemy usłyszeć obszerną relację, dotyczącą prywatnego życia Magdy i Josepha Goebbelsów w ostatnich latach wojny. Atakowana tuż po wojnie przez dziennikarzy Käthe Hübner, dopiero po ponad 60 latach zdecydowała się przerwać milczenie i opowiedzieć o domu Goebbelsów ze swojej własnej, niepowtarzalnej perspektywy. Od 1945 r., a więc od...

Podobał mi się zapach Magdy Goebbels!

Po raz pierwszy możemy usłyszeć obszerną relację, dotyczącą prywatnego życia Magdy i Josepha Goebbelsów w ostatnich latach wojny. Atakowana tuż po wojnie przez dziennikarzy Käthe Hübner, dopiero po ponad 60 latach zdecydowała się przerwać milczenie i opowiedzieć o domu Goebbelsów ze swojej własnej, niepowtarzalnej perspektywy. Od 1945 r., a więc od śmierci Magdy i Josepha Goebbelsów oraz szóstki ich dzieci, nie mógł opowiedzieć o tym już nikt inny. Po raz pierwszy również zdecydowała się opublikować listy i unikatowe zdjęcia rodziny Goebbelsów ze swojego archiwum. Harmonia i idylla odzwierciedlona na tych fotografiach wydają się całkowicie autentyczna.
Käthe Hübner od 1943 do 1945 r., była guwernantką trojga dzieci Magdy i Josepha Goebbelsów: Helgi, Hilde i Helmuta. Była z Goebbelsami, gdy usłyszeli o zamachu na Hitlera, rozmawiała z nimi jeszcze na dzień przed przeprowadzką do bunkra pod Kancelarią Rzeszy. Dlatego też – a jest to niezwykle cenne – nie widziała w Magdzie Goebbels pierwszej damy Trzeciej Rzeszy ani w Josephie Goebbelsie jednego z najpotężniejszych nazistów. Z jej punktu widzenia byli to przede wszystkim ludzie.
Relacja Käthe Hübner została uzupełniona materiałem, dotyczącym losów SS-Sturmbannführera Helmuta Kunza – lekarza, który pomógł Magdzie Goebbels zamordować jej sześcioro dzieci.

 

źródło opisu: www.proszynski.pl/

źródło okładki: www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (159)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1536
deana | 2016-01-22
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 22 stycznia 2016

Właściwie ,,Weźmiemy ze sobą dzieci" trudno nazwać książką - zdecydowanie bardziej pasowałoby określenie rozbudowany artykuł. Choć i to rozbudowany jest trochę dyskusyjne.

Książka ma opowiadać o ostatnich dwóch latach rodziny Josepha i Magdy Goebbels. Obserwujemy ich z perspektywy wychowawczyni trójki ich najstarszych dzieci, Kaethe Huebner. Pracowała ona z nimi w okresie od listopada 1943 do 22 kwietnia 1945 roku. Rozczaruje się jednak każdy, kto liczy na wciągające, zaskakujące wspomnienia. Nie ma w jej opowieści nic ciekawego. Jest to tylko zbiór powierzchownych migawek prezentujących przeciętne życie rodziny ministra Rzeszy. Nie pokazuje nam nic nowego co pomogłoby wyjaśnić dlaczego Magda Goebbels zdecydowała się na tak radykalne rozwiązanie jak zabójstwo dzieci a i one nie stają bardziej ,,żywe". Po wspomnieniach wychowawczyni, która była bardzo związana z dziećmi powinno się oczekiwać dużo więcej niż kilku słów o tym, że lubiły oglądać zdjęcia i miały sporo własnych...

książek: 555
talia44 | 2015-10-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 października 2015

"Wezmiemy ze sobą dzieci"to wspomnienia Kathe Hubner.która w latach
1943-1945 była opiekunką trójki najstarszych dzieci Magdy i Josepha
Goebbelsów.
Ze względu na ciekawą tematykę książkę zaczęłam czytać z wielkim zaciekawieniem.Szybko się jednak rozczarowałam.Mało w niej konkretów,
faktów historycznych i rzetelnej biografii.Mało uwagi poświęcono też
szefowi nazistowskiej propagandy Josephowi Goebbelsowi.
Największym atutem książki są liczne zdjęcia całej rodziny ,oraz fotokopie listów dzieci.których oryginały znajdują się w prywatnym archiwum pani Hubner.

książek: 540
Ewa1971 | 2015-09-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 04 września 2015

Dla mnie jest to wyśmienita książka.Jako że przeczytałam wcześniej historię Magdy Goebbels autorstwa Anji Klabunde i byłam nią zachwycona z wielką przyjemnością sięgnęłam również po tą książkę.I nie zawiodłam się.Są to ostatnie lata życia rodziny Goebbelsów widziane oczami kobiety która była nianią trójki ich starszych dzieci.Jest w niej mnóstwo fotografii,głównie dzieci ale też ich rodziców.Są listy dzieci które napisały do swej niani z okazji jej ślubu.Jeżeli kogoś interesuje historia Trzeciej Rzeszy i takie rodziny jak Goebbelsowie,którzy byli całkowicie podporządkowani Hitlerowi warto po nią sięgnąć.Ja pochłonęłam ją w ciągu niecałych dwóch dni.Polecam.

książek: 568
DomowaKsięgarnia | 2016-01-29
Na półkach: Przeczytane

Przykład jak NIE należy pisać książki historycznej
więcej na: http://domowaksiegaria.blogspot.com

książek: 704
Fuzja | 2015-07-10
Na półkach: Przeczytane

Książka Petry Fohrmann Weźmiemy ze sobą dzieci to historia ostatnich lat życia rodziny Goebbelsów, przedstawiona z perspektywy Käthe Hübner, która między 1943 a 1945 rokiem była opiekunką trojga najstarszych z szóstki dzieci Magdy i Josepha Goebbelsów.

Sięgając po ten tytuł oczekiwałam wnikliwej i analitycznej opowieści na temat prywatnego życia jednych z najważniejszych ludzi w Trzeciej Rzeszy - Joseph Goebbels był Ministrem Propagandy Rzeszy i zarazem jednym z najpotężniejszych nazistów, a jego żonę Magdę uważano za nazistowską Pierwszą Damę. Niestety wspomnienia spisane na kartach książki dr Fohrmann są bardzo ogólne i prezentują raptem wycinek tego, czego chciałby dowiedzieć się czytelnik zainteresowany intymnym i codziennym życiem tej rodziny. Myślę, że mogę nawet pokusić się o stwierdzenie, że Käthe Hübner niewiele wiedziała o swoich pracodawcach Jej wspomnienia stanowią nieuporządkowany zbiór informacji, które udało jej się przypomnieć. Brak tu natomiast potwierdzeń dla jej...

książek: 828
PiotrP | 2015-09-21

Znakomity przykład, jak książek pisać się nie powinno, a przy tym - jakich książek wydawać się nie powinno. Pozbawiony jakiegokolwiek krytycznego spojrzenia zbiór zupełnie oderwanych od siebie cytatów-wspomnień kobiety, która była przez krótki czas opiekunką dzieci Goebbelsów. Traktowanych, rzecz jasna, jako prawda objawiona. Jednostronne, jednoakapitowe rozdziały, duża czcionka i sporo zdjęć z prywatnej kolekcji pełnią rolę zapychaczy czegoś, co w normalnych warunkach stanwoiłoby zaledwie skromny artykulik naukowy. Ale naukowości tutaj nie doświadczymy, raczej potwierdzenie słabej jakości historycznej serii. Na szczęście tym razem nie pomylno nogi Goebbelsa. Ale za to można było pofantazjować przy wymyślaniu tytułu, który, nie po raz pierwszy, z oryginalnym ma mało wspólnego (a przy tym tłumacz/redaktor nie był chyba do końca pewien, który z nich jest właściwy i w tekście pojawiają się oba).

książek: 2197
Magdalena | 2015-06-22
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 22 czerwca 2015

Unikatowe, wyjątkowe zdjęcia za to treści niestety niewiele.

książek: 364
Adross | 2017-12-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 24 grudnia 2017

Książka, a w zasadzie wspomnienia opiekunki dzieci Goebbelsów pozwalają nam poznać szczegóły z życia codziennego tej nieosławionej pary niemieckich nazistów, a także ich bezbronnych dzieci, które przez całkowite omotanie ich rodziców przez Hitlera i jego ideologie, poniosły straszną śmierć z rąk swojej matki. Życie codzienne w realiach wojny w domu najważniejszego ministra u boku Fuhrera było jak na tamten czas sielanką, dzieci jednak nie miały stworzonego normalnego domu przez swoich rodziców, zwłaszcza ojca, którego widziały niekiedy raz na kilka tygodni,
Tematyka tego tomiku jest bardzo ciekawe, jednak nie da się ukryć, że forma jest dosyć nieskładna i dość uproszczona. Książka ładnie wydana, z ciekawymi zdjęciami i oraz listami "bohaterów". Do przeczytania w jeden wieczór.

książek: 2145

No bez jaj. Informacji, które się tutaj znalazły, spokojnie wystarczyłoby na rozdział, ale nie na całą książkę.

książek: 766
Soledad | 2016-03-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 marca 2016

Zgadzam się z recenzentami, którzy pisali o tym, iż informacji z tej książki wystarczyłoby na porządny artykuł. Warto przeczytać przez...godzinkę.

zobacz kolejne z 149 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd