Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,71 (28 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
2
7
9
6
7
5
2
4
2
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Leyla
data wydania
ISBN
9788375360493
liczba stron
504
słowa kluczowe
powieść niemiecka
język
polski

Anatolia, lata pięćdziesiąte. Tytułowa Leyla najmłodsza z pięciorga rodzeństwa a marzy o ucieczce z klaustrofobicznego, biednego miasteczka, gdzie celem jest po prostu przetrwanie i od rodziny, której nędzną egzystencję zatruwa despotyczny ojciec. Feridun zaimoglu wraca Leylą do świata swojego dzieciństwa. Przygląda się krajowi, z którego wraz z rodzicami wyjechał, jego patriarchalnej...

Anatolia, lata pięćdziesiąte. Tytułowa Leyla najmłodsza z pięciorga rodzeństwa a marzy o ucieczce z klaustrofobicznego, biednego miasteczka, gdzie celem jest po prostu przetrwanie i od rodziny, której nędzną egzystencję zatruwa despotyczny ojciec. Feridun zaimoglu wraca Leylą do świata swojego dzieciństwa. Przygląda się krajowi, z którego wraz z rodzicami wyjechał, jego patriarchalnej codzienności zdeterminowanej przez surową religijność, lecz przede wszystkim kobietom podporządkowanym ojcom, braciom i mężom, rozpaczliwie szukającym własnej drogi. Niemiecka krytyka przyjęła powieść entuzjastycznie, doceniając kunszt, z jakim jej autor odtworzył zupełnie nieznaną europejskiemu czytelnikowi rzeczywistość wschodniej Turcji, az miłością do szczegółua i apanoramicznym realizmema.aJest tu jakaś patologia. Czterdziestoletni, na oko zdrowy facet, opisuje świat widziany oczami małej dziewczynki. Co to ma być!a Ten świat, wschodnia Turcja, jest u niego umazany krwią, przeżarty brutalnością i aż w nim bulgocze od hormonów i od seksu. Ale jeszcze bardziej patologiczne jest to, jak dobrze zaimoglu wtopił się w Leylę. Jak doskonale opisał jej najbardziej intymne myśli i chwile. Albo ukradł te opowieści jakiejś małej dziewczynce i wydał pod swoim nazwiskiem, albo niemiecko-turecki Allah dał mu naprawdę wielki talent.aWitold Szabłowski

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 173
MajinFox | 2011-12-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 grudnia 2011

Książki, które straszą okładką, a zarazem mają tak nudne streszczenie, na jej końcu, że nie potrzeba pomocy Piaskowego Dziadka, by sobie nieźle "podzymać", omijam szerokim łukiem. Jedyną dla takich tytułów szansą jest polecenie przez osobę, której ufam w doborze literatury. I "Leyla" jest właśnie taką książką, której bym nie tknął, gdyby koleżanka mi jej nie poleciła.

Historia opowiada o życiu Leyli, córki Halida. Widzimy jej większość etapów dorastania, która przechodzi je pod czujnym okiem despotycznego ojca, którego hobby jest katowanie swojej rodziny. Całość dzieje się we Wschodniej Turcji w latach pięćdziesiątych XX wieku, więc mamy okazję sprawdzić, jak miały/mają się paskudne tradycje w tym kraju.

I muszę przyznać, że jedyne co mnie zachęcało do szybszego przeczytania książki, to właśnie ta tradycja. Bo cała reszta to historie pokroju tego, co produkuje Goździkowa z Zielonką pod blokiem. Same ploty. Na dodatek styl produkowania akapitów mi się nie podoba. Brakuje myślników, więc ciężko nie zgubić się w dialogach. Zwłaszcza, jak w jednym akapicie, po kropce, mamy całą rozmowę, wraz z tłumaczeniami typu: "powiedziałam". Po jakimś czasie przestałem się martwić i wyłącznie czytałem, nie wczuwając się w rolę i nie analizując konkretnych wypowiedzi. Inna sprawa, że narrator w postaci głównej bohaterki raz jest wszystko wiedzący, by potem zmienić się, we wszystko zapominającego.

Bardziej czekałem na pojawienie się brutalnego ojca i jego zabobonów, niż na to, czy uda się Leyli ułożyć życie. Bardziej podobały mi się sceny drastyczne, włącznie z bardzo okrutną aborcją, niż sielankowe życie na wsi.

Uważam, że książka jest przeciętna. Samo zakończenie mnie również poirytowało. Po 500 stronach nie ma żadnego zakończenia. Brak pomysłu? Otwarta furtka na drugi tom? Żeby dobrze zilustrować, jak wygląda zakończenie, musiałbym zakończyć recenzję w tym momen...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lucjan. Lew, jakiego nie było

Bardzo, bardzo sympatyczna historia o Hani, lwie Lucjanie i ich podróży do Zębowej Wróżki. Czytałam synkowi i obydwojgu nam bardzo się podobała :)

zgłoś błąd zgłoś błąd