Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Samotność Portugalczyka

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,02 (331 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
23
8
78
7
123
6
76
5
20
4
2
3
2
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375368307
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Jaga

Kto rządził w domu António de Oliveiry Salazara, dlaczego João Soares został tylko w piżamie, co słychać wewnątrz fortu w Caxias, kogo Eryk zabiera ze sobą do Angoli, dlaczego Kinkas spędzał całe dnie na cmentarzu, a dom Rui przypominał pomnik? Losy Portugalczyków to tylko pretekst, by się przyjrzeć świadomemu lub nie, chcianemu lub nie, warunkowemu lub nie odosobnieniu. To nie Portugalia...

Kto rządził w domu António de Oliveiry Salazara, dlaczego João Soares został tylko w piżamie, co słychać wewnątrz fortu w Caxias, kogo Eryk zabiera ze sobą do Angoli, dlaczego Kinkas spędzał całe dnie na cmentarzu, a dom Rui przypominał pomnik? Losy Portugalczyków to tylko pretekst, by się przyjrzeć świadomemu lub nie, chcianemu lub nie, warunkowemu lub nie odosobnieniu. To nie Portugalia pięknych wybrzeży i fado, lecz Portugalia podsłuchów, cieni na ścianie, niepewności i niespełnionych obietnic. To Portugalia okrojona z terytorium i dumy.

 

źródło opisu: Czarne, 2014

źródło okładki: www.czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 211
Marta sans-H | 2015-09-14
Na półkach: Przeczytane, Mam!
Przeczytana: 14 września 2015

„Samotność PORTUGESZA” przypomina zaniedbaną ścianę, z której odpadła większa część azulejos - jest wybrakowana, fragmentaryczna; wycinkowo odzwierciedla swą niespełnioną świetność (ojej, wyszła z tego i metafora całej Portugalii). Niektóre kafle-opowiastki są barwne i pełne, pozostałe stanowią ich przeciwność. Zbiorek esejów Klementowskiej nie tyle pozostawia niedosyt, co drażni przybieraniem zbyt fikuśnych form przy jednoczesnym deficycie treści. I jeszcze jedno - choć to przypuszczalnie najbardziej absurdalny zarzut, jaki można mieć do książki poświęconej tematyce portugalskiej - czyli przesadna ekscytacja autorki językiem znad Tagu, wyrażająca się nadmierną wyliczanką nazw miejscowości, przekładaniem i rozwijaniem skrótów organizacji, tłumaczeniem fragmentów tekstów oryginalnych (nie wszędzie zresztą opatrzonych właściwym przypisem). Zabieg ten jest męczący nawet dla czytelnika żywo zainteresowanego przedstawianą tu problematyką, który również nieco tytułowego narzecza liznął, aczkolwiek akurat ów czytelnik nigdy nie określiłby portugesza mianem „rozciągłego” czy „powolnego”. (TO i temu podobne spostrzeżenia „językoznawcze” nieco uniosły brew czytelnika). W zamian za to napomknąłby o tym, jak nad Sekwaną polski nierzadko brany jest właśnie za portugalski...


(Te trzy kropki mają za zadanie pomóc w wyjściu z opresji po tym, jak rozwiały się pomysły, jak zakończyć).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gra Endera

Książka rewelacyjna. Czyta się jednym tchem, a fabuła powala. Film, jak to zwykle bywa, nie oddaje nawet 1/10 powieści. Książka dla każdego.

zgłoś błąd zgłoś błąd