Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Przyjaciel wesołego diabła

Przyjaciel wesołego diabła

Autor:
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Czytaj z Sową!". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Zielona Sowa
data wydania
ISBN
9788374352550
liczba stron
217
słowa kluczowe
diabeł, chłopiec, przyjaźń, podróż
język
polski
typ
papier
dodał
SP1
6,91 (232 ocen i 16 opinii)

Opis książki

Janek, bohater tej książki, zaprzyjaźnia się z pewnym sympatycznym, zabawnym, młodym diabłem. Wraz z nim wyrusza w tajemniczą, niebezpieczną, ale i pełną fascynujących przygód podróż. Opowieść o wielkiej odwadze, poświęceniu i przyjaźni, która pomaga pokonać wszelkie przeciwności losu.

 

źródło opisu: Zielona Sowa, 2007

źródło okładki: www.zielonasowa.pl

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 282
Dama_Karo | 2013-07-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2000 rok

Kochałam tę książkę... Jako mała dziewczynka byłam zakochana we wszystkich książkach Makuszyńskiego i w jego ciepłym sposobie pisania. "Przyjaciel wesołego diabła" Jest dla mnie najlepszą jego książką - przekazuje dzieciom takie wartości jak poświęcenie dla ukochanej osoby, ale robi to z humorem i urokiem.

Szkoda tylko, że dla dzisiejszych dzieci ten język stał się trudny i niezrozumiały.

książek: 334

Jedna z tych książek mojej młodości, które wspominam najchętniej i z największym workiem uczuć przeróżnych. Bo śledząc losy Janka i Piszczałki i uśmiechnąć się mogłam, i przerazić, i wzruszyć. A przy pierwszym "pożegnaniu" Janka z Mędrcem, jak i przy kresie podróży chłopca wylałam hektolitry łez. Nad jego poświęceniem dla ukochanego ojca (bo nim przecież Witalis tak naprawdę był), nad jego dobrocią i miłością, które pozwoliły dotrzeć mu do celu wyprawy.

Wszystko to napisane językiem niezwykle pięknym, że aż żal ściska serce i tęsknota za czasami, gdy nie tylko fabuła i bohaterowie dostarczały czytelnikowi przyjemności z obcowania z książką.

książek: 2120
Katarzyna | 2012-07-18
Przeczytana: 17 lipca 2012

Kornel Makuszyński to autor moich dziecięcych lektur (oczywiście nie jedyny, ale jeden z ważniejszych). "Panna z mokrą głową", "Awantura o Basię", "Szelmostwa panny Ewy", "O dwóch takich co ukradli księżyc", "Bezgrzeszne lata", czy "Szatan z siódmej klasy", to książki które zaczytywałam wielokrotnie, po kilkakroć czasami w miesiącu. Śmiałam się i płakałam z pomysłowych bohaterów Makuszyńskiego, uwielbiałam kilkuletnią Basię z tekturką na szyi, szaloną Ewę z postrzelonym równie jak jego pani psem Rollym, bliźniaków chuliganów kradnących księżyc, że już o Adasiu, przemyślnym detektywie nie wspomnę. Jeśli komuś zawdzięczam poczucie szczęśliwego, beztroskiego dzieciństwa to chyba tylko Makuszyńskiemu za co dozgonnie będę wdzięczna. Żałuję, że nie mogłam nigdy osobiście podziękować temu wspaniałemu, mądremu człowiekowi, który dał mi tyle szczęścia dzięki swoim książkom.. Które to szczęście nadal się we mnie rozpływa, gdy tylko wspomnę czas spędzony na lekturze kolejnych...

książek: 360
Dzieckokwiatu | 2011-02-16
Przeczytana: 15 lutego 2011

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Ta pozycja to książka z mojego późniejszego dzieciństwa, którą mama czytała mi przed zaśnięciem. Pamiętam, że bardzo ją lubiłam, więc już jako starsze dziecko obiecałam sobie, że sprawdzę, czy po tylu latach dalej będzie mi się podobać. Okazja nadarzyła się przy Stosikowym losowaniu. Lekturę tej książki przerwała mi sesja, ale z całą radością wróciłam do niej zaraz po zdaniu wszystkich egzaminów.

Janek to główny bohater tej książki. Poznajemy go już, jako niemowlę. Jego ojciec zginął na wojnie, a matka, trzymając go na rękach, na drodze pośrodku lasu. Los jednak się do niego uśmiechnął i od pewnej śmierci uratował go starzec-mędrzec, który wracał do domu na swym wierzchowcu, Huraganie. Mężczyzna był mądrym i dobrym człowiekiem, leczył miejscową ludność i czytał z gwiazd, jednak o karmieniu niemowląt nie wiedział nic. Kiedy chłopiec ani nie przemówił, czego mędrzec oczywiście po istocie ludzkiej się spodziewał, ani nie spróbował cebuli, którą próbował go nakarmić, poszedł po pomoc...

książek: 207
Przemek | 2014-02-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lutego 2014

Na początku przypominał mi się styl "opisówki" z Jacka i Placka. I wysublimowane poczucie humoru w rodzaju "ten czcigodny mędrzec siedział cierpliwie przy załadowanym kominku i nie mógł wyjść ze zdumienia, że chłód niemiłosierny przenika jego spracowane kości, wszak jednak nie spostrzegł, że myśląc o rzeczach wzniosłych zapomniał drewno zapalić"... (to tylko parafraza, potem poszukam konkretnego przykładu)
Potem robi się poważniej, Janek staje przed trudną decyzją, którą musi podjąć, spotyka Piszczałkę... Robi z niego żarliwego Sługę Bożego (tego nie było w filmie) i ruszają w świat... Po drodze mają wiele przygód, części z nich (np. miasto robotów) nie kojarzyłem z filmu. Chociaż film dawno oglądałem. Zakończenie, chociaż oczekiwane, zaskakuje rozmachem i daje uzasadnienie wyrzeczeń Janka.
Ciekawa i ładna bajka, jednak charakterystyczne dla Makuszyńskiego opisy mogą niektórym nie przypaść do gustu i ich nużyć.

książek: 296
bazylia | 2013-05-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 1993 rok

Ukochana książka mojego dzieciństwa - mądra, ucząca jak kochać, jak się przyjaźnić, jak bronić własnych przekonań, nie oceniania innych po pozorach. Wracałam do niej wielokrotnie. Polecam wszystkim rodzicom, by czytali ją dzieciom, jest lepsza niż współczesne Pottery czy trochę starsze Narnie.

książek: 207
Mary14 | 2013-10-26
Przeczytana: 25 października 2013

Z początku chciałam przestać ją czytać, bo akcja była... bardzo specyficzna i ohydna. Na końcu, gdy Janek niósł głowę pustelnika, też było niezbyt fajnie. Poza tym podobała mi się. Opowieść o przyjaźni młodego diabła Piszczałki i chłopca, który poświęca się dla ojca.

książek: 1688
Asia-Polihymnia | 2011-10-13
Przeczytana: 19 października 2011

Książka wymagała ode mnie sporego wysiłku przy głośnym czytaniu dzieciom ;-) Zdania piękne - poetyckie, opisowe i... wielokrotnie złożone.
Obawiałam się z początku, że ani język ani opowieść nie przemówią do moich dzieci, ale jednak historia Janka i Piszczałki urzekła mojego 6,5-letniego syna.

książek: 741
Tajemnica | 2010-10-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Nigdy chyba nie zapomnę tekstów Piszczałki w stylu "Ja kudłaty durnowaty, ni czytaty ni pisaty" albo "Ja kudłaty, durnowaty, reperuje stare graty".

książek: 156
Lorelai_ | 2015-01-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 stycznia 2000

Pierwsza książka, która sprawiła, że się rozpłakałam i MUSIAŁAM przeczytać ostatnie strony, żeby upewnić się, że wszystko skończy się dobrze.


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • John Steinbeck
    113. rocznica
    urodzin
    Książki - to na nic się nie zda. Człowiek musi mieć kogoś... kogoś bliskiego. Wszystko jedno kogo, byle to był ktoś bliski
  • Lisa McMann
    47. rocznica
    urodzin
    Gość, który sam przyznaje, że jest palantem, zasługuje na wybaczenie.
  • Aleksander Minkowski
    82. rocznica
    urodzin
    Kobieta, która kocha, zostawia wszystko i idzie za swoim mężczyzną
  • Irwin Shaw
    102. rocznica
    urodzin
    Ludzie pozwalają by rany jątrzyły się przez lata, z wiekiem stają się neurotyczni, mają złą passę i szukają kogoś, komu mogliby przypisać winę (...)
  • Patrick Carman
    49. rocznica
    urodzin
    Myślę, że małe dziewczynki są o wiele sprytniejsze od małych chłopców.
  • Stuart MacBride
    46. rocznica
    urodzin
    Była nawet niepełna tarcza księżyca. W jego bladej poświacie tworzyły się cienie między ubłoconymi terenówkami. Logan niemal spodziewał się zobaczyć czarownicę na miotle przelatującą na tle ospowatej twarzy księżyca. Ale jego matka była zapewne bardzo daleko.
  • Michael Baigent
    67. rocznica
    urodzin
  • Pablo De Santis
    52. rocznica
    urodzin
    Miałem w życiu tylko jedną metodę - niestałość - i tylko jedną pasję - roztargnienie.
  • Jørn Lier Horst
    45. rocznica
    urodzin
    To chyba najstraszniejszy rodzaj samotności (…) Nie być obecnym nawet w myślach choćby jednej osoby na świecie.
  • Derren Brown
    44. rocznica
    urodzin
    Każdy ma pełne prawo zadecydować, że bezstronny i opierający się na faktach dowód go nie interesuje i że woli opierać się na osobistych doznaniach albo niekwestionowanych autorytetach, które uważa za prawdziwe. Może z zadowoleniem podążać taką drogą, dopóki nie zapragnie, aby potraktowano go poważni... pokaż więcej
  • Teofil Lenartowicz
    193. rocznica
    urodzin
  • Jalu Kurek
    111. rocznica
    urodzin
    Jak żałosna królowa idąca na gilotynę prowadzę moje wspomnienia na ścięcie.
  • Daniel Olbrychski
    70. rocznica
    urodzin
  • Lawrence Durrell
    103. rocznica
    urodzin
    Spójrz w głąb siebie i sprawdź, kim jesteś, odtwórz to, co widzisz, albo wypraw się z krucjatą przeciw samemu sobie. - L. Durrell
  • Maria Kownacka
    33. rocznica
    śmierci
  • Władimir Odojewski
    146. rocznica
    śmierci
  • Horacy
    2022. rocznica
    śmierci
    Początkiem i źródłem dobrego pisania jest mądrość
  • Konrad Lorenz
    26. rocznica
    śmierci
    Pod jednym bowiem określonym względem pies jest podobniejszy do człowieka niż najmądrzejsze małpy: jest tak jak człowiek istotą zdomestyfikowaną i tak samo jak człowiek zawdzięcza domestyfikacji dwie zasadnicze właściwości: po pierwsze- uwolnienie się od schematów zachowania instynktownego, co otwor... pokaż więcej

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd