Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dogs: Bullets & Carnage tom 9

Tłumaczenie: Magdalena Malinowska
Cykl: DOGS (tom 9)
Wydawnictwo: Waneko
7,73 (51 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
8
8
15
7
11
6
6
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dogs 獵犬 Bullets & Carnage
data wydania
ISBN
9788363769383
liczba stron
200
słowa kluczowe
manga, sensacja, dramat
kategoria
komiksy
język
polski
dodała
Petit Elle

Gdy Heine i Badou szukają wejścia do laboratoriów Angeliki, pojawia się Giovanni i oferuje im swoją pomoc. Jakie są jego intencje? Jakby tego było mało, oddziały Neubautena obierają sobie za cel rozpoznanie podziemnej jednostki. Tymczasem Naoto znowu spotyka się z Magato i odkrywa pewien sekret.

 

źródło opisu: Waneko, 2014

źródło okładki: http://waneko.pl

Brak materiałów.
książek: 317
Zielony | 2015-08-25
Na półkach: Przeczytane, Komiksy
Przeczytana: 25 sierpnia 2015

Chaos!
Chyba tak najłatwiej podsumować dziewiąty tom z serii "Dogs" Shirow Miwa. Autor w tym tomiku przeskakuje między poszczególnymi wątkami dość często i swobodnie. Co prawda nie jest tak, że Czytelnik się w tym wszystkim pogubi, ale jednak jak na mój gust było to zbyt chaotyczne.

Poza tym gdzieś uciekł mi humor, i charakterystyczna dla tej mangi "lekkość". W ogóle w tym tomie autor nastawił się raczej na popchnięcie fabuły do przodu, i walkę, przez co uleciało wiele humoru, nawet w wykonaniu Badou.

Fabularnie jest generalnie bardzo dobrze. Historia opowiadana przez Shirow mknie jak szalona, skacząc po wątkach w różnych momentach. Żeby nie spojlerować, napiszę tylko, że jest kilka zaskakujących momentów. Dużo dobrego robi tu ciągnąca się przez cały tomik walka między Naoto i Magnato, ale to już należy odkryć samemu,

A skoro już przy tej walce jesteśmy - Shorow Miwa nie byłby sobą gdyby tego odpowiednio nie zilustrował. Sam pojedynek jest wręcz mistrzowski. Kadry są niesamowicie dynamiczne, można wręcz odnieść wrażenie, że pojedynkujące się postacie zaraz wyskoczą z kart komiksu i zdemolują mieszkanie ;). Mimika twarzy jest bardzo przekonująca.

Ale poza wspomnianym wyżej pojedynkiem też nie jest źle. Tak jak w poprzednich tomach "Piesków" Shirow Miwa jest raczej oszczędny w detale, ale jak już nimi przywali, to nie za zmiłuj ;). Poza tym jest tu kilka tak lubianych przeze mnie mrocznych kadrów.

Kolejny niezły tomik. Co prawda mam wrażenie, że w porównaniu z niektórymi poprzednikami jest to lekki krok w tył, ale....

...ale ten autor już udowodnił, że jak się cofa to tylko po to, by zrobić rozpęd.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pocałunek pod jemiołą

Wallflowers to jedna z najlepszych serii romansów, jaką miałam okazję poznać. A jak wiecie, romansów czytam dużo ;) Lisa Kleypas nie tylko wykreowała...

zgłoś błąd zgłoś błąd