Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sanatorium pod klepsydrą

Wydawnictwo: MG
7,77 (609 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
111
9
110
8
146
7
122
6
69
5
22
4
10
3
12
2
5
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377791608
liczba stron
448
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
joly_fh

Inne wydania

Druga, po Sklepach cynamonowych, książka Bruno Schulza, wydawana przez MG w serii – wydania ilustrowane. Geniusz Schulza objawiał się zarówno w pisaniu, jak i w sztuce rysowania. Połączenie genialnego tekstu z niezwykłym rysunkiem daje szczególną wartość. Sanatorium pod klepsydrą to cykl opowieści snutych przez Józefa, alter ego pisarza, który był też głównym bohaterem Sklepów... Teraz jednak...

Druga, po Sklepach cynamonowych, książka Bruno Schulza, wydawana przez MG w serii – wydania ilustrowane. Geniusz Schulza objawiał się zarówno w pisaniu, jak i w sztuce rysowania. Połączenie genialnego tekstu z niezwykłym rysunkiem daje szczególną wartość.
Sanatorium pod klepsydrą to cykl opowieści snutych przez Józefa, alter ego pisarza, który był też głównym bohaterem Sklepów... Teraz jednak Józef bywa dzieckiem, ale też młodzieńcem i dorosłym mężczyzną. Schulz kreuje świat pełen barw, dzięków, zapachów tworząc rozmaite wariacje na temat domu rodzinnego, sklepów w miasteczku, jego mieszkańców, przeżywanej przez nich pracy i świąt. Mistrzostwo Schulza polega na powiązaniu życia bohatera ze światem mitów, antycznych, biblijnych, zakorzenionych w kulturze od zawsze. Rzeczywistość swobodnie miesza się ze światem fantazji. Przedmioty nabierają właściwości istot żywych, a zwierzęta uzyskują cechy ludzkie. Opoką trwałości świata jest dom rodzinny i sklep prowadzony przez ojca – postać niezwykle ważną dla Schulza

 

źródło opisu: Wydawnictwo MG, 2013

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1446
Secrus | 2016-04-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 marca 2016

...Czytałem o "Księdze", kunsztownie wyczarowanym Schulzowskim micie. Księdze z dzieciństwa doświadczanego przy ojcu, gdzieś zauważonej, potem przepadłej na długie wieczory, wreszcie wyśnionej urywanym snem. Takiej, która wzlatuje nieustannie, nie jak zwykłe książki meteoryty, na chwilę feniksy, a potem kupki popiołu z utraconych afektów. Silnie eteryczne opowiadanie!

Czytałem o czasie. Najpierw o jego bocznej odnodze z "Genialnej epoki", która miała być fragmentem otoczonej nimbem tajemnicy powieści "Mesjasz". O zrodzonych z Autentyku rysunkach – dziele ludzkiej ręki, pięknie opisanym. Wreszcie o odwiedzinach w osobliwym sanatorium, okutanym w magnetyczną grozę, jakby w polemice z rojeniami Grabińskiego. O pułapce czasu tak porywającej, tak oszukującej zmysły, że przywodzącej na myśl igranie z Bogiem. Jak to jest błądzić po niemal wymarłym miasteczku, widywać ojca w kilku miejscach naraz, ojca, który w domu rodzinnym już dawno nie żył, błądzić bez celu po pokrętnych korytarzach sanatorium istniejącego poza czasem, śniącego na jego krawędzi? Piękny produkt umysłu Schulza, po mistrzowsku wiążący go z najlepszymi odbiciami grozy w literaturze.

O czym jeszcze czytałem? Och! Był kuriozalny powrót do szkoły w "Emerycie", ale nie przymusowy, jak u Gombrowicza, lecz dobrowolny – istne zdziecinnienie starcze, którym Schulz osiągnął apogeum absurdu.

I "Noc lipcowa". Ona powróciła do tych nieśpiesznych, kanikularnych opowiadań osnutych wokół opisów codzienności letniej, tutaj: przechodzącej granicę zmroku. Ta noc zabrała ze sobą woń "Sklepów cynamonowych" – wraz z labiryntem halucynacji, wraz z nastrojowością symboliki snu.

Było jeszcze wiele zgrabnych impresji, trochę bocznych torów miasteczka, z upośledzonym Dodo i kalekim Edziem. Była Ostatnia ucieczka ojca – ucieczka w skorupiaka, definitywny koniec Józkowych fascynacji. I ta nieszczęsna Wiosna, monumentalna na tle rówieśniczek, z którą nie złapałem dobrego kontaktu i którą trochę przemęczyłem. "Sanatorium pod klepsydrą" pozostało tym samym zadziwiającym Schulzem, lecz nieco gęściej naszpikowanym tekstami mniej pasjonującym. Na szczęście były wśród nich takie, które można czytać nieustannie, zagubić się w bulgocie gęstej atmosfery, na samym jej dnie, i nie wypływać na powierzchnię tygodniami...

Pełna opinia pod tym adresem: http://www.tramwajnr4.pl/2016/04/z-zakurzonej-polki-ksiegi-ludzie-ze-wspomnien.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Było to za sto lat

Książka opowiada o podróży w czasie, jaką odbywa współczesny chłopiec do świata przyszłości, oraz o przybyciu z przyszłości do naszych czasów głównej...

zgłoś błąd zgłoś błąd