Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Uczeń skrytobójcy

Cykl: Skrytobójca (tom 1) | Seria: Seria "Nowej Fantastyki"
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
7,64 (795 ocen i 42 opinie) Zobacz oceny
10
86
9
152
8
181
7
235
6
77
5
50
4
5
3
7
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Assassin's Apprentice
data wydania
ISBN
8371800738
liczba stron
496
język
polski
dodała
Alfa

Uczeń skrytobójcy to zadziwiający świeżością debiut w gatunku fantasy. Jest w nim magia i zły urok, jest bohaterstwo i podłość, pasja i przygoda. Młody Bastard to nieprawy syn Księcia Rycerskiego. Dorasta na dworze w Królestwie Sześciu Księstw, wychowywany przez szorstkiego koniuszego swego ojca. Ignoruje go cała rodzina królewska oprócz chwiejnego w swoich sądach Króla Roztropnego, który...

Uczeń skrytobójcy to zadziwiający świeżością debiut w gatunku fantasy. Jest w nim magia i zły urok, jest bohaterstwo i podłość, pasja i przygoda.

Młody Bastard to nieprawy syn Księcia Rycerskiego. Dorasta na dworze w Królestwie Sześciu Księstw, wychowywany przez szorstkiego koniuszego swego ojca. Ignoruje go cała rodzina królewska oprócz chwiejnego w swoich sądach Króla Roztropnego, który każe uczyć chłopca sekretnej sztuki skrytobójstwa. W żyłach Bastarda płynie błękitna krew, ma więc zdolność do korzystania z Mocy.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/Uczen_skrytobojcy-p-331-.html

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Uczen_skrytobojcy-p-331-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2014-12-19
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 2014 rok

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Zawsze miałam problem z ustosunkowaniem się do prozy Robin Hobb. Podczas lektury cyklu „Kupcy i ich żywostatki” nie potrafiłam określić, co konkretnie mi w niej nie odpowiada. „Uczeń skrytobójcy” posiada teoretycznie wszystkie cechy starej, dobrej fantasy: powietrze wokół Koziej Twierdzy pulsuje magią, wiatr niesie ze sobą posmak przygody, zaś zamkowe mury pilnie strzegą knutych pośród nich intryg. Skąd więc ta instynktowna niechęć, skąd nuda przymykająca powieki? Skąd pewność, że nie będzie się w stanie sięgnąć po kolejny tom?

Odpowiedź okazuje się zaskakująco prosta – największą wadę twórczości Hobb stanowią bohaterowie. Bohaterowie puści, słomiani, toporni niczym wyciosane z drewna kołki. Bohaterowie, których osobowości oraz emocje zupełnie nie oddziałują na moją duszę. Nie mam wśród nich wrogów ani przyjaciół; wszyscy są mi jednakowo obojętni. Bóg wie, dlaczego tak się dzieje; po prostu nie potrafię obdarzyć ich jakimkolwiek uczuciem. Przeszłam bez słowa nad młodzieńczymi troskami Bastarda, a atak na Brusa skwitowałam przewróceniem strony. Właśnie owo podejście zrodziło ogarniającą umysł nudę – po cóż czytać, skoro nie jest się ciekawym losów bohaterów? Zazwyczaj potrafię się określić, jednakże Robin Hobb uniemożliwiła mi to swoim… stylem? Sposobem narracji? Nie mam bladego pojęcia. Coś mnie w jej prozie blokuje.

Kolejnym minusem „Ucznia skrytobójcy” jest brak wyraźnie zarysowanego czarnego charakteru. Być może niektórzy uznają to za staroświeckie, ale jako czytelniczka lubię wiedzieć, kto z kim walczy i dlaczego. Hobb serwuje nam nieokreśloną sektę piracką oraz tajemniczą zarazę, gdy tymczasem wolałabym silnego przywódcę, jednostkę uosabiającą zło wszelakie, kogoś podobnego do Toraka z „Belgariady”. Cóż, lubię czarne charaktery, ich brak w fantasy wybitnie mi doskwiera. Bo chyba zgodzicie się ze mną, że księcia Władczego Głównym Czarnym Charakterem nazwać raczej nie można…

Czy polecam? Nie, po namyśle stwierdzam, że nie. Fabuła kręci się wokół mało pasjonującego życia codziennego Bastarda; dopiero pod koniec akcja nabiera tempa, sugerując obiecujący rozwój w następnych tomach. Po te zaś z wyżej wymienionych przyczyn sięgać nie zamierzam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bridget Jones. Szalejąc za facetem

Pozytywnie napisana, lekka książka. Dalsze przygody szalonej Bridget, która zostaje przedstawiona jako matka dwójki dzieci oraz dojrzała kobieta.

zgłoś błąd zgłoś błąd