Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Skok w nowoczesność. Polityka wzrostu w krajach peryferyjnych 1943–1980

Wydawnictwo: Krytyka Polityczna
7,62 (21 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
8
7
9
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363855291
liczba stron
584
słowa kluczowe
rozwój gospodarczy
kategoria
historia
język
polski
dodał
andydufresne

Co łączy Polskę Ignacego Mościckiego z Polską Edwarda Gierka? Czy Związek Radziecki miał przed sobą alternatywną drogę modernizacji? Czy można było „dogonić i przegonić” Zachód z pomocą aktywnego państwa? Czy kraje zacofane mają szansę na przyspieszony rozwój? Adam Leszczyński, historyk PAN i publicysta gospodarczo-społeczny, napisał pierwszą w Polsce historię zmagań najróżniejszych państw –...

Co łączy Polskę Ignacego Mościckiego z Polską Edwarda Gierka? Czy Związek Radziecki miał przed sobą alternatywną drogę modernizacji? Czy można było „dogonić i przegonić” Zachód z pomocą aktywnego państwa? Czy kraje zacofane mają szansę na przyspieszony rozwój?
Adam Leszczyński, historyk PAN i publicysta gospodarczo-społeczny, napisał pierwszą w Polsce historię zmagań najróżniejszych państw – od ZSRR czasów Stalina, przez Chiny Mao, kraje Afryki, Ameryki Łacińskiej i Azji Wschodniej, aż po II RP i PRL – z nędzą, gospodarczym zacofaniem i społecznym anachronizmem. Autor bada ideologie przyspieszonego rozwoju, jakie dominowały na świecie tuż przed II wojną światową i po niej. Przybliża epokę, w której decydowały się kształty naszego świata, konfrontując praktyczne doświadczenia ludzi z założeniami gospodarczych teorii. Tłumaczy wreszcie, dlaczego w latach 70. globalne i lokalne elity zaczęły odwracać się od państwa, zamieniając etatyzm w ideologię „niewidzialnej ręki rynku” jako panaceum na niedorozwój.

 

źródło opisu: http://www.krytykapolityczna.pl/wydawnictwo/skok-w...(?)

źródło okładki: http://www.krytykapolityczna.pl/sites/krytykapolit...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 290
Koval | 2015-03-22
Przeczytana: 22 marca 2015

Poruszanie tematów gospodarczych w książkach nieakademickich należy do dosyć karkołomnych przedsięwzięć ze względu na fakt, że często traktowane są one zbyt pobieżnie lub forsowana jest jedyna słuszna teza, a opisywane zjawiska ekonomiczne oceniane są zero-jedynkowo. W przypadku „Skoku w nowoczesność” do lektury nie zachęca również wstęp Zygmunta Baumana czy samo w ogóle wydawnictwo Krytyki Politycznej znane ze swoich sympatii. Na szczęście pozostałej treści niewiele można zarzucić.
Książka została podzielona na dwie części: pierwsza (ok. 1/3) to wykład poświęcony ekonomii, gdzie zdefiniowano genezę zacofania, rewolucji przemysłowej oraz teorii rozwoju gospodarczego jaki objął wszystkie kraje po Drugiej Wojnie. W rzeczywistości otrzymujemy tu szereg argumentów w odwiecznym sporze kapitalizm vs socjalizm z uwzględnieniem ich różnych odnóg, a także w ujęciu historycznym, czyli jak zmieniały się poszczególne koncepcje na przestrzeni dekad. Jest to o tyle interesujące, że poglądy wielu ważnych głów ewoluowały z dosyć zadziwiających poziomów. Druga część – bardziej obszerna - to już analiza zmian ekonomicznych jakie zostały przeprowadzone (lub też: dokonały się) w wybranych krajach transformacji.

Dużą zaletą tego opracowania jest wyważony obiektywizm. Autor nie sili się na bycie neutralnym, ale przedstawia argumenty, odwołania do dzieł słynnych ekonomistów, podaje rzeczywiste przykłady oraz kontrprzykłady obalające tezy, a także liczne wątpliwości, co pozwala czytelnikowi samodzielnie zbudować sobie opinię na wybrany temat. Poruszanych spraw jest sporo: w jaki sposób kraje Europy Wschodniej mają dogonić Zachód? Skąd wziąć fundusze na rozwój infrastruktury i przemysłu (w końcu fundusze unijne się wyczerpią)? Jak zorganizować system polityczny, aby nie doszło do unii personalnej między aparatem państwa, partiami i gospodarką (dyrektorzy przedsiębiorstw i rozmaitych gremiów zarządzających zasiadający w ciałach partyjnych, a kluczowe decyzje ekonomiczne podejmowane na szczeblu partyjnym) etc. Wszystko napisane przystępnie, choć niektóre fragmenty mogą się wydać zagmatwane dla osób nie mających na co dzień kontaktu z pieniędzmi (są takie?), w dodatku często poparte faktycznie podjętymi inicjatywami, co umożliwia łatwiejsze zrozumienie idei przyświecającej reformatorom lub przyczynom klęsk które ponieśli.

Wydźwięk „Skoku w nowoczesność” jest dosyć ponury. Z jednej strony przekazywana wiedza jest bezpłciowa: suche fakty, odrobina statystyk, nieco analiz i wywody na tematy ekonomiczne na poparcie (lub obalenie) przytaczanych twierdzeń. Samo to w sobie nie jest szczególnie rewolucyjne, a jedynie kształcące. W połączeniu jednak z drugą częścią, gdzie znajdujemy opisy już konkretnych gospodarek, można samodzielnie wychwycić dlaczego w niektórych krajach tytułowy skok się nie powiódł. Przykładami ‘pro’ są tu kraje azjatyckie („tygrysy”), które potrafiły zmobilizować swoje społeczeństwa oraz tak ustalić zasady gry żeby osiągnąć sukces (np. japoński przemysł motoryzacyjny), z kolei na drugim biegunie państwa, gdzie pomimo podjęcia szeregu operacji takie działania nie przyniosły pożądanych efektów. Opis ogromu zniszczeń i kradzieży dokonanych na państwie polskim przez ZSRR budzi grozę, sytuacja w krajach afrykańskich niesmak, a dziwaczne przeobrażenie się Rosji może zastanawiać o jej celowości.
Najgorszą konkluzją jest jednak to, że nie ma tak naprawdę dobrej recepty na szybkie osiągnięcie zamierzonych celów. Socjalizm się nie sprawdził, więc o ile pewne jego elementy można wykorzystać (np. kapitał dla nowych przedsiębiorców), o tyle reszta to ślepa uliczka. Budowanie kapitalizmu z kolei jest czasochłonne i wymaga wytworzenia pewnych mechanizmów poruszanych w książce oraz odpowiednich ludzi u władzy, co w normalnym tempie szacuje się, że zajmie 2 – 3 pokolenia, a do tego czasu pozostaje nam – jak zwykle zresztą – zaciskać pasa i liczyć na właściwą opcję polityczną…

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Żółwie aż do końca

Ja i John Green raczej nie należymy do tej samej paczki przyjaciół. Spotkałam się z nim w ramach Gwiazd Naszych Wina i tę pogawędkę rzeczywiście całki...

zgłoś błąd zgłoś błąd