Życie Sergiusza Jesienina

Seria: Ludzie Żywi
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
6,14 (7 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
3
6
3
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
563
słowa kluczowe
Jesienin, poezja, Rosja, losy
język
polski
dodała
Jarmila

Jesienin urodził się 21 września (3 października nowego stylu) 1895 roku w Konstantinowie koło Riazania w rodzinie kupieckiej. Porzuconego przez rodziców przyszłego poetę wychowywali dziadkowie. Tworzył od 9. roku życia, choć jak sam twierdził, świadomie mając lat szesnaście, z którego to czasu wiersze opublikowano później w debiutanckim tomie Radunica (1916). W 1912 wyjechał do Moskwy, gdzie...

Jesienin urodził się 21 września (3 października nowego stylu) 1895 roku w Konstantinowie koło Riazania w rodzinie kupieckiej. Porzuconego przez rodziców przyszłego poetę wychowywali dziadkowie. Tworzył od 9. roku życia, choć jak sam twierdził, świadomie mając lat szesnaście, z którego to czasu wiersze opublikowano później w debiutanckim tomie Radunica (1916). W 1912 wyjechał do Moskwy, gdzie pracował jako korektor w drukarni. Przez półtora roku studiował eksternistycznie na Uniwerytecie Moskiewskim.
W Petersburgu, dokąd wyjechał w 1915, poznał grono tamtejszych poetów: Błoka, Gorodeckiego, Biełego i Klujewa. Szczególnie Błok pomagał wypromować Jesienina w początkach jego kariery. W tym czasie Jesienin związał się z Klujewem, z którym mieszkał i do którego pisał listy miłosne, z których trzy zachowały się pośród jego twórczości (bez wyszczególnienia adresata)
W 1916 został wcielony do armii, ale wkrótce po rewolucji październikowej 1917 Rosja wycofała się z działań wojennych. Jesienin początkowo poparł rewolucję, tłumacząc ją jako zwycięstwo tradycji chłopskiej i patriarchalnej utopii, ale wkrótce stracił złudzenia i nawet krytykował bolszewików w swej twórczości. W 1919 wraz z Marienhofem i Szerszeniewiczem ogłosił manifest imażynizmu.
Jesienin wielokrotnie się zakochiwał, przeważnie na krótko, był pięciokrotnie żonaty. Jego pierwsze małżeństwo miało miejsce w 1913 roku i z tego małżeństwa miał syna Jurija. Po raz drugi ożenił się w 1917 i z tego małżeństwa pozostały dzieci: Tatiana i Konstantyn (w przyszłości statystyk sportowy). Pod koniec 1921 na przyjęciu u przyjaciela, malarza Gieorgija Jakułowa, poznał amerykańską tancerkę Isadorę Duncan, z którą się ożenił w maju następnego roku. Wspólnie odbyli podróż po Europie i do Stanów Zjednoczonych, jednak pogłębiająca się choroba alkoholowa i napady szału powodowały, że często niszczył wyposażenie pokoi hotelowych i robił burdy w restauracjach. Ich małżeńśtwo trwało krótko i w maju 1923 Jesienin wrócił do Moskwy, gdzie ponoć miał wziąć czwarty ślub, chociaż nigdy nie rozwiódł się z Duncan.
Ostatnie dwa lata jego życia obfitowały w pijackie zachowania, ale także w najbardziej znane utwory literackie. Wiosną 1925 poznał Sofię Tołstoj (wnuczkę Lwa Tołstoja), z którą się ożenił. W 1925 w związku z depresją został skierowany na leczenie psychiatryczne, jednak został zwolniony ze szpitala na święta.

 

źródło opisu: PIW, 1973

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2017-07-27
Na półkach: Przeczytane

Bardzo ciekawa pozycja z unikatowymi faktami z epoki i życiorysu Jesienina, minusem natomiast jest fakt, iż biografia jest zdecydowanie entuzjastyczna, by nie rzec: przesłodzona. Jest to minus tej samej kategorii, co w krytycznych czy "ostrych" biografiach wywlekanie niewygodnych szczegółów.
Ogólnie jednak zdecydowanie warto po nią sięgnąć, nie ma mowy o nudzie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Higiena mordercy

Nie przepadam za wywiadami-rzekami. Nie lubię książek bez akcji. Nie przepadam za treścią bez treści. Nie rozumiem fascynacji niedokończonymi działa...

zgłoś błąd zgłoś błąd