Uwarzałem że

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Fabryka Faktu". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,64 (98 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
10
8
15
7
29
6
20
5
8
4
4
3
6
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375748239
liczba stron
600
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
mts

Trzeba mieć duży talent, by cokolwiek zbudować na zgliszczach. Ziemkiewicz bardzo prywatny, jakiego nie było w żadnej z dotychczasowych książek. Po raz pierwszy w swoich tekstach odwołuje się do tak różnorodnych tematów aktualnych oraz wydarzeń niepolitycznych − literatury, obyczajów, światka celebryckiego. To nie jest typowa publicystyka. To wybór przepracowanych i połączonych autorskim...

Trzeba mieć duży talent, by cokolwiek zbudować na zgliszczach.

Ziemkiewicz bardzo prywatny, jakiego nie było w żadnej z dotychczasowych książek. Po raz pierwszy w swoich tekstach odwołuje się do tak różnorodnych tematów aktualnych oraz wydarzeń niepolitycznych − literatury, obyczajów, światka celebryckiego. To nie jest typowa publicystyka. To wybór przepracowanych i połączonych autorskim zamysłem felietonów.

Książka diagnozuje problem ‚predatory state” i całej otoczki wokół państwa kolonialnego ale też udowadnia przekornie, że wszyscy Polacy są ze wsi – zwłaszcza ci z dużych miast. Kiedy od święta wracają do siebie, to miasta pustoszeją, a w pociągach i na drogach robi się tłok. W mediach rządzi wiocha, oszołomstwo i obciach. Celebryci nie znają historii, są cyniczni, sprzedajni i mimo wszystko cała ta prostytucja jest jednak dla większości glamour.

Rafał A. Ziemkiewicz dowodzi, iż wszystko, od załatania dziury w drodze, po budowę stadionu narodowego z jego felernym dachem i jeszcze bardziej felerną murawą, od zmiany rozkładu jazdy po próbę wprowadzenia nowoczesnych dowodów osobistych z czipem albo systemu rejestracji świadczeń medycznych staje się najpierw powodem niewyobrażalnej mobilizacji i nadęcia, potem okazją do zmasowanej propagandy sukcesu, a na końcu zawstydzającą katastrofą.

Są emocje. Jest cięty język i siła spostrzeżeń.

 

źródło opisu: Fabryka Słów, 2013

źródło okładki: http://www.fabrykaslow.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 488
Fillon | 2017-07-20
Przeczytana: 20 lipca 2017

Rzadko mi się zdarza mieć taką pewność, że nie wrócę do jakiegoś tytułu, tutaj nie mam żadnych wątpliwości. Nie chodzi o treść tj. o przekonania Pana Ziemkiewicza, ale o sam pomysł zebrania felietonów w jedną książkę. Nie liczyłem, ale można odnieść wrażenie, że "koteria, sitwa, układ, salon" nie wspominam o "Michniku" i pochodnych, padają na każdej stronie. Może dlatego tak bardzo męczyłem się nad tym zbiorem. Po przeczytaniu wpadłem na pomysł jak ulżyć sobie w cierpieniach; jeden tekst co dzień lub co kilka dni, ale czy to dobra metoda o tym już się nie przekonam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Słuchaj pieśni wiatru / Flipper roku 1973

Idealne dwie, krótkie powieści na okres zmian pór roku. Z Murakamim, który delikatnie odkleja matrycę rzeczywistości cudownie wchodzi się w jesień.

zgłoś błąd zgłoś błąd