Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Uwarzałem że

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Fabryka Faktu". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,65 (95 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
10
8
15
7
28
6
18
5
8
4
4
3
6
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375748239
liczba stron
600
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
mts

Trzeba mieć duży talent, by cokolwiek zbudować na zgliszczach. Ziemkiewicz bardzo prywatny, jakiego nie było w żadnej z dotychczasowych książek. Po raz pierwszy w swoich tekstach odwołuje się do tak różnorodnych tematów aktualnych oraz wydarzeń niepolitycznych − literatury, obyczajów, światka celebryckiego. To nie jest typowa publicystyka. To wybór przepracowanych i połączonych autorskim...

Trzeba mieć duży talent, by cokolwiek zbudować na zgliszczach.

Ziemkiewicz bardzo prywatny, jakiego nie było w żadnej z dotychczasowych książek. Po raz pierwszy w swoich tekstach odwołuje się do tak różnorodnych tematów aktualnych oraz wydarzeń niepolitycznych − literatury, obyczajów, światka celebryckiego. To nie jest typowa publicystyka. To wybór przepracowanych i połączonych autorskim zamysłem felietonów.

Książka diagnozuje problem ‚predatory state” i całej otoczki wokół państwa kolonialnego ale też udowadnia przekornie, że wszyscy Polacy są ze wsi – zwłaszcza ci z dużych miast. Kiedy od święta wracają do siebie, to miasta pustoszeją, a w pociągach i na drogach robi się tłok. W mediach rządzi wiocha, oszołomstwo i obciach. Celebryci nie znają historii, są cyniczni, sprzedajni i mimo wszystko cała ta prostytucja jest jednak dla większości glamour.

Rafał A. Ziemkiewicz dowodzi, iż wszystko, od załatania dziury w drodze, po budowę stadionu narodowego z jego felernym dachem i jeszcze bardziej felerną murawą, od zmiany rozkładu jazdy po próbę wprowadzenia nowoczesnych dowodów osobistych z czipem albo systemu rejestracji świadczeń medycznych staje się najpierw powodem niewyobrażalnej mobilizacji i nadęcia, potem okazją do zmasowanej propagandy sukcesu, a na końcu zawstydzającą katastrofą.

Są emocje. Jest cięty język i siła spostrzeżeń.

 

źródło opisu: Fabryka Słów, 2013

źródło okładki: http://www.fabrykaslow.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 53
naparstnik | 2013-09-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 września 2013

Uważam rze nie.

Pisząc moją recenzję poprzedniej książki Ziemkiewicza "Myśli nowoczesnego endeka", wyraziłem na końcu chęć sięgnięcia po inne jego publikacje. Po przeczytaniu "Uwarzałem że" muszę się jednak od tego odżegnać (sarkazm zamierzony).

We wstępie autor pisze, że zbiór felietonów jest starannie wyselekcjonowany i nigdy treści te nie były zamieszczone w jego poprzednich książkach. Zapomniał jednak wspomnieć, że kilka z nich zostało już, słowo w słowo, wplecionych do "Myśli nowoczesnego endeka". Nawet jednak gdyby tak nie było, to i tak czytelnik odniósłby wrażenie, że już to gdzieś widział. Na tym właśnie polega problem - Ziemkiewicz pisze w kółko, wtem i nazad to samo. Jego zapiekłość i niezdrowa fascynacja Michnikiem niczym nie różni się od ataków Leppera na Balcerowicza, a wręcz byłyby dobrą podstawą do analizy psychologicznej (czy nawet psychopatologicznej). Nie ma chyba jednej strony w "Uwarzam..." na której Michnik, michnikowszczyzna czy Gazeta Wyborcza nie byłaby wymieniona i odmieniona przez kilka przypadków.

Faktycznie jednak w tej książce wyłania się też bardziej osobisty obraz Ziemkiewicza. Ale nie jest to obraz ani ciekawy ani przyjemny. Charakterystyczny cięty język, który zupełnie wypacza czasem nawet interesujące spostrzeżenia coraz bardziej plasuje go na półce prawicowych figur pokroju Cejrowskiego czy Korwina-Mikke. I tak jak radykalizm tego pierwszego był na początku lat 90-tych potrzebny, żeby ludzie nie zapominali, że Kwaśniewski to najzwyklejszy w świecie komunista i pijak, tak teraz wykrzykiwanie tych samych haseł (które wciąż są prawdą - tego nie podważam) wywołuje już tylko uśmieszek na twarzy. I tak niestety prorokuję przyszłość Ziemkiewicza - w oparach absurdu, popijając yerba mate i dyskutując o tym, że w wolnej Polsce każdy ma prawo dać się przejechać przez czołg.

Rozumiem, że Ziemkiewiczowi nie musi się podobać twórczość Głowackiego (inna liga). Generalnie jeśli coś nie wpisuje się w nurt polskiej fantastyki z Fabryki Słów to dla niego, może czasem ciekawie skonstruowane stylistycznie, ale puste słowa, a niekiedy grafomaństwo. Faktycznie, fantastyka bardzo wzbogaca duchowo - zwłaszcza absolutnie fatalny cykl o Jakubie Wędrowyczu. Przyznam, że z prozy Ziemkiewicza próbowałem przeczytać "Żywinę" i "Ciało obce" ale przy obu poległem na drugim rozdziale - dla mnie jest to napisane zbyt topornie, bardziej jak wypracowanie w szkole niż poważna literatura. To tak trochę w obronie polskich pisarzy, których sam też nie jestem wielkim koneserem ale jednak jakieś słowo sprzeciwu się należy. Każdy ma prawo kontestować wszystko co mu się jawnie podoba, tylko że w tej kontestacji to już się autorowi czasem wszystko miesza. Wrzucanie do jednego wora Lisa i Masłowskiej jest zwyczajnie głupie, a zarzuty pod adresem Smarzowskiego jakoby tworzył antypolskie filmy są wręcz idiotyczne - "Róża" jest jednym z najbardziej patriotycznych obrazów w historii polskiego kina.

Podsumowując: wbrew temu co napisałem w recenzji poprzedniej książki Ziemkiewicza, jest to ostatnia pozycja jego autorstwa po którą sięgam. To nie jest żadna umiarkowana prawica tylko to samo wariactwo, przed którym Polacy uciekają, głosując czasem wbrew sobie, na Tuska i jego popleczników.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ekspozycja bez tajemnic

Obowiązkowe lektura dla fotografa amatora, który chce "coś" więcej. W bardzo przystepny sposób opisane i poparte przykładami (wyjątkowo ładn...

zgłoś błąd zgłoś błąd