Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,59 (14160 ocen i 1111 opinii) Zobacz oceny
10
1 869
9
2 641
8
2 858
7
3 771
6
1 620
5
878
4
223
3
225
2
34
1
43
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wuthering Heights
data wydania
ISBN
8371807228
liczba stron
340
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
domi_nick99

Inne wydania

Jak tu się dziwić wiktoriańskim krytykom, którzy uważali wspaniałą powieść Emily Bronte za ekscentryczną, a nawet brutalną. Nigdy jeszcze ( i chyba nigdy później) taka opowieść o namiętności, wszechpotężnej i pożerającej, nie wyszła spod pióra żadnej kobiety. To dzieło wyobraźni czerpiącej z mitycznego świata posępnych i wietrznych wrzosowisk Yorkshire; to również dzieło niewinności - bowiem...

Jak tu się dziwić wiktoriańskim krytykom, którzy uważali wspaniałą powieść Emily Bronte za ekscentryczną, a nawet brutalną. Nigdy jeszcze ( i chyba nigdy później) taka opowieść o namiętności, wszechpotężnej i pożerającej, nie wyszła spod pióra żadnej kobiety. To dzieło wyobraźni czerpiącej z mitycznego świata posępnych i wietrznych wrzosowisk Yorkshire; to również dzieło niewinności - bowiem autorka przedstawia w nim zło w czystej postaci, jakie nie zdarza się w świece i ludzi. Wartość artystyczna "Wichrowych Wzgórz" stawia tę powieść w rzędzie arcydzieł literatury.

 

źródło opisu: Okładka książki

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 393
Katarzyna Busłowska | 2016-02-23
Na półkach: 2016
Przeczytana: 23 lutego 2016

Podchodziłam do tej powieści w wieku lat nastu. Wydała mi się wtedy straszliwie ponura i przygnębiająca, więc odłożyłam ją na inną okazję. Minęło parę lat, ale nadal "Wichrowe Wzgórza" wieją chłodem i wpędzają w podły nastrój.

Emily Brontë stworzyła żywych, charakterystycznych bohaterów, którzy wzbudzają silne emocje. Żaden czytelnik nie może chyba powiedzieć, że ani razu podczas lektury nie miał ochoty przetrzepać Lintonowi skóry. Heathcliff z jednej strony wzbudza gniew, a z drugiej litość. Pani Dean jest dobroduszną i lojalną, choć naiwną kobietą. Hindley to żałosny zazdrośnik bez honoru. Józef jest bezlitosnym staruchem obnoszącym się ze swoją fałszywą pobożnością. Obie Katarzyny zdają się być rozpieszczonymi dziewuchami, które nie zaznawszy w życiu prawdziwych tragedii, rozdmuchują błahostki do rozmiarów katastrofy. Panna Linton, w odróżnieniu od matki zdolna była jednak do ustępstw, współczucia i poświęcenia. Podsumowując, w tej powieści nie ma bohatera, który byłby mdły i nie zapadł w pamięć.

Moją ulubioną postacią był jednak Hareton. Mimo, że jego ojcem był Hindley, Heathcliff bardziej w nim dostrzegał samego siebie sprzed lat niż we własnym synu. Dla zemsty postanowił zniszczyć chłopakowi życie. Chciał go poniżyć, upodlić tak, jak Hindley postąpił kiedyś z nim. Wzruszyło mnie to, że Hareton zaczął sam uczyć się czytać. Nie było mu to do niczego potrzebne. Jego przyszłość zdawała się być jasna: miał żyć jak parobek, mimo, że z urodzenia był panem Wichrowych Wzgórz. Byłam wściekła na Katy, gdy wyśmiewała go i poniżała. Tak, jak powiedziała Pani Dean, Hareton jak na takiego nieokrzesanego gbura był bardzo wrażliwy. Podziwiałam jego dumę i lojalność. On jeden naprawdę opłakiwał Heathcliffa, mimo doznanych od niego krzywd. Serce Haretona było bardziej szlachetne niż tego mazgaja, panicza Lintona.

Kolejną rzeczą, na którą zwróciłam uwagę jest narracja. Kto tak naprawdę opowiada wydarzenia? Pan Lockwood? Pani Dean? Czasem nawet Cathy czy któryś ze służących. To taka narracyjna incepcja. Jedna opowieść jest zagnieżdżona w drugiej, a w niej kolejna. Lockwood opowiada o tym, że Pani Dean streszcza mu opowieść Cathy. Absolutnie genialne, ale czasem trudno się połapać.

Trudno też jest się połapać w losach rodów Lintonów i Earnshawów. Przynajmniej na początku. Drzewo genealogiczne obu rodzin jest naprawdę przydatne.

Wcale nie dziwi mnie, że "Wichrowe Wzgórza" pojawiają się na przeróżnych listach czy zestawieniach książek, które TRZEBA przeczytać. Ta powieść posiada doskonale przemyślaną fabułę i barwnych bohaterów. Aż szkoda, że Emily Brontë napisała tylko tę jedną powieść.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Początek

Robert Langdon znowu w akcji. Nie zagłębiając się jednak w szczegóły bo i po co niech każdy sam przeczyta, brak mi tego efektu WOW jak w przypadku sta...

zgłoś błąd zgłoś błąd