Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Moja wielka grecka przygoda

Tłumaczenie: Michał Łabędzki
Wydawnictwo: Pascal
6,35 (69 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
3
8
8
7
21
6
17
5
6
4
4
3
2
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
It's all Greek to me. A Tale of a Mad Dog and an Englishman, Ruins, Retsina - and Real Greeks
data wydania
ISBN
978-837-642-05-16
liczba stron
380
słowa kluczowe
Grecja, wyspa, plaża, marzenia, lato
język
polski

„Marzył nam się mały biały domek, z niebieskimi drzwiami i niebieskimi okiennicami, na dziewiczej wyspie, w malowniczej wiosce, nieopodal plaży, z tawerną tuż za rogiem...” Ona pragnie pozostać w Grecji na zawsze. On chce spełnić jej marzenie. „...więc jakim cudem skończyliśmy w rozpadającej się ruinie na zboczu jakiegoś wzgórza? Bez drogi, wody, prądu i…dachu.” Takie sytuacje zdarzają się...

„Marzył nam się mały biały domek, z niebieskimi drzwiami i niebieskimi okiennicami, na dziewiczej wyspie, w malowniczej wiosce, nieopodal plaży, z tawerną tuż za rogiem...”

Ona pragnie pozostać w Grecji na zawsze. On chce spełnić jej marzenie.

„...więc jakim cudem skończyliśmy w rozpadającej się ruinie na zboczu jakiegoś wzgórza? Bez drogi, wody, prądu i…dachu.”

Takie sytuacje zdarzają się tylko wtedy, kiedy trudne sprawy powierza się mężczyznom. Bo jak wiadomo, z pewnymi zadaniami może poradzić sobie tylko kobieta!

Nowym celem życiowym jest przemiana ruiny na ich wyśnioną Arkadię!

Posmakuj młodego wina i pomarańczy. Poczuj na skórze promienie słońca. Zakochaj się w tym cudownym miejscu. Spodziewaj się wielu łez, oczywiście tych ze śmiechu.

Jeśli lubicie greckie klimaty i zabawne komedie takie jak Moje wielkie greckie wesele czy Mamma Mia, to zdecydowanie musicie przeczytać Moją wielką grecką przygodę!

 

źródło opisu: http://ksiegarnia.pascal.pl/ksiazka.php?id=2206_Mo...(?)

źródło okładki: http://ksiegarnia.pascal.pl/ksiazka.php?id=2206_Mo...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 520
Agnieszka | 2013-08-24

Pochodzący z Wielkiej Brytanii John Mole, znalazł się w Grecji na dłużej ze względów zawodowych. Będąc w tym kraju z łatwością przychodzą do głowy marzenia o posiadaniu małego, bielonego domu, wśród oliwnych drzewek z widokiem na morze. Taką wizję arkadii postanowił ziścić John dla siebie i swojej rodziny, kiedy tylko pojawiła się możliwość kupna posiadłości znajdującej się na wzgórzu właśnie w takim rajskim krajobrazie. Jednak tylko z poworu wszystko wyglądało na proste. Okazało się, że domek wymaga o wiele większego nakładu pracy niż początkowo sądzono. A mówiąc dosłownie była to ruina. Wszystko działo się 20 lat temu kiedy nie było jeszcze tyle udogodnień co dzisiaj.
Niezrażony tym faktem John rozpoczął wielką walkę z majstrami, fachowcami i greckimi sąsiadami, którzy okazywali się znawcami od wszystkiego, ironicznie dodając swoje trzy grosze tu i ówdzie. Niektóre sprawy przypominały walenie głową o mur, jak np. próba doprowadzenia wody na wzgórze czy zrobienie prostych drzwi do domu. Grecy okazywali się w takich momentach wyjątkowo oporni na wszelkie próby perswazji i musieli być długo zachęcani winem żeby w końcu zabrać się do pracy. A można sobie wyobrazić jakie efekty przynosiła ich praca będąc pod wpływem ;) Dlatego w książce mamy pełno opisów technicznych remontu, jednym z nich było np. kładzenie dachu starą metodą. John często bywał zmęczony i chory, ale jego żona i czwórka małych dzieci już czekała na przeprowadzkę.
Po drodze odbyło się wielkie wesele jednego ze znajomych Johna, pogrzeb i niezliczona ilość sąsiedzkich odwiedzin, oczywiście wszystko odpowiednio zakrapiane alkoholem. Grecy jak i wszyscy ludzie, nie byli bez skazy bowiem lubili kantować obcych przybyszy na pieniądze przez co Anglik tracił na swoich inwestycjach, czy też daleko im było do obrońców praw zwierząt, publicznie je zabijając.

Książka co ważne zawiera liczne opisy tradycyjnych potraw czy lokalnych zwyczajów. Na szczęście bywała też śmieszna, co ratowało ją od momentami nudnych fragmentów. Dobra, ale nie wybitna.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna Ameryki

Czytałam ją jak byłam w gimnazjum. Mam ją jeszcze gdzieś i uwielbiam do niej wracać. Lekka i przyjemna :)

zgłoś błąd zgłoś błąd