Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Najdłuższy tydzień. Opowieść o HELL WEEKU - finale najbardziej morderczego treningu świata

Tłumaczenie: Łukasz Müller
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,43 (248 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
28
8
65
7
72
6
41
5
10
4
4
3
0
2
1
1
2
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Suffer in Silence. A Novel of Navy SEAL Training
data wydania
ISBN
978-83-240-1680-8
liczba stron
424
słowa kluczowe
hell week, trening, szkolenie
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

HELL WEEK to finał jednego z najbardziej morderczych szkoleń świata. PIĘĆ DNI PIEKŁA, które potrafią złamać najtwardszych. 120 GODZIN TORTUR. PRAWDZIWA PRÓBA CHARAKTERU, która jest przepustką do elitarnych oddziałów Navy SEALs. Chciałbyś poznać jej smak? Ta książka pozwoli ci poczuć, czym naprawdę jest hell week. Krótko po jego ukończeniu, David Reid zdecydował się opisać to, czego sam...

HELL WEEK to finał jednego z najbardziej morderczych szkoleń świata.


PIĘĆ DNI PIEKŁA, które potrafią złamać najtwardszych. 120 GODZIN TORTUR.
PRAWDZIWA PRÓBA CHARAKTERU, która jest przepustką do elitarnych oddziałów Navy SEALs.
Chciałbyś poznać jej smak?
Ta książka pozwoli ci poczuć, czym naprawdę jest hell week. Krótko po jego ukończeniu, David Reid zdecydował się opisać to, czego sam doświadczył. Zrobił to tak szczerze i tak sugestywnie, że udało mu się wyrwać czytelnika z wygodnego fotela i wrzucić w sam środek piekła. Poczujecie niewyobrażalne zimno oceanu, potworny ból i staniecie przed największą z prób.
Gotowi na HELL WEEK?

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Myrkul książek: 1133

Jak zostać foką i wyrzygać sobie płuca

Seal to po angielsku foka. Z kolei SEALs to elita, siły specjalne amerykańskiej marynarki wojennej. SEAL to akronim od angielskiego SEa, Air and Land, czyli „Morze, powietrze, woda”. Te jednostki mają działać na najtrudniejszych polach bitew i realizować najtrudniejsze misje. M.in. to oni dorwali w Pakistanie Osamę bin Ladena.

Zostać SEALsem nie jest tak łatwo. Najpierw trzeba się zaciągnąć do marynarki wojennej, a potem pójść na kurs BUD/S, czyli Basic Underwater Demolition SEALs (w wolnym tłumaczeniu: „Podstawy niszczenia podwodnego dla SEALs”).

Kurs ten powszechnie uznawany jest za jeden z najtrudniejszych we wszystkich siłach zbrojnych, a 90% kursantów odpada przed jego ukończeniem. Właśnie o tym kursie opowiada powieść „Najdłuższy tydzień” Davida Reida, który sam zdołał go ukończyć. Polski tytuł, a zwłaszcza podtytuł jest nieco mylący. Faktycznie, Hell Week, czyli pięciodniowy wycisk połączony z brakiem snu, jest kulminacją zarówno szkolenia, jak i książki. Nie jest jednak jego zakończeniem, ani nie stanowi całości powieści Reida.

Właśnie, powieści. Bowiem wbrew tekstowi na okładce Reid nie opisuje własnych przeżyć, choć na pewno obficie z nich czerpie. Bohaterami są członkowie grupy BUD/S nr 283, a przede wszystkim porucznik Mark Grey i załoga jego łodzi. Jest to przedziwna zbieranina: wykształcony oficer po elitarnym uniwersytecie, proste chłopaki z amerykańskiego południa, a nawet jeden czarnoskóry pastor. Cała ta grupa na ochotnika poddaje się torturom, byle...

Seal to po angielsku foka. Z kolei SEALs to elita, siły specjalne amerykańskiej marynarki wojennej. SEAL to akronim od angielskiego SEa, Air and Land, czyli „Morze, powietrze, woda”. Te jednostki mają działać na najtrudniejszych polach bitew i realizować najtrudniejsze misje. M.in. to oni dorwali w Pakistanie Osamę bin Ladena.

Zostać SEALsem nie jest tak łatwo. Najpierw trzeba się zaciągnąć do marynarki wojennej, a potem pójść na kurs BUD/S, czyli Basic Underwater Demolition SEALs (w wolnym tłumaczeniu: „Podstawy niszczenia podwodnego dla SEALs”).

Kurs ten powszechnie uznawany jest za jeden z najtrudniejszych we wszystkich siłach zbrojnych, a 90% kursantów odpada przed jego ukończeniem. Właśnie o tym kursie opowiada powieść „Najdłuższy tydzień” Davida Reida, który sam zdołał go ukończyć. Polski tytuł, a zwłaszcza podtytuł jest nieco mylący. Faktycznie, Hell Week, czyli pięciodniowy wycisk połączony z brakiem snu, jest kulminacją zarówno szkolenia, jak i książki. Nie jest jednak jego zakończeniem, ani nie stanowi całości powieści Reida.

Właśnie, powieści. Bowiem wbrew tekstowi na okładce Reid nie opisuje własnych przeżyć, choć na pewno obficie z nich czerpie. Bohaterami są członkowie grupy BUD/S nr 283, a przede wszystkim porucznik Mark Grey i załoga jego łodzi. Jest to przedziwna zbieranina: wykształcony oficer po elitarnym uniwersytecie, proste chłopaki z amerykańskiego południa, a nawet jeden czarnoskóry pastor. Cała ta grupa na ochotnika poddaje się torturom, byle tylko zapracować na wymarzony trójząb, odznakę SEALsa.

Książka stanowi rarytas dla miłośników tematów militarnych. Wiele mamy historii o działaniach sił specjalnych, ale szkolenie często jest pomijane jako nieciekawe. A niesłusznie. Z każdą kolejną stroną zastanawiałem się kiedy wreszcie chłopaki wymiękną. Bo to, co musieli znosić wydaje się przekraczać wszelkie granice ludzkich możliwości.

Same opisy szkolenia są nadzwyczaj plastyczne. Reid daje czytelnikowi odczuć niemal na własnej skórze głód, zimno i zmęczenie. Kursanci wykonują nieskończone ilości pompek, brzuszków, biegów, ćwiczeń w wodzie i poza nią. Jeśli zrzygają się ze zmęczenia, mają wstać i ćwiczyć dalej. Autor nie oszczędza drastycznych i obrzydliwych szczegółów: ran we wstydliwych miejscach, otarć, złamań przeciążeniowych, rozmaitych chorób i przypadłości, które kursanci wytrwale ukrywają, byle tylko nie przerywać szkolenia, bo wtedy trzeba zaczynać od początku. Oczywiście wszystko ma swój cel: chodzi o odsianie ludzi, którzy nie wymiękną nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach na polu bitwy.

Gdzieś w tle toczy się wątek Vanessy, dziewczyny Greya, studentki prawa. Ciężkie szkolenie w specyficznym, szowinistycznym gronie poważnie podkopuje ich związek. A statystyki są bezlitosne. 90% małżeństw SEALsów kończy się rozwodem.

Kulminacją jest oczywiście Hell Week, podczas którego kursanci pożerają 6 tys. kcal dziennie, a mimo to tracą na wadze. Jest to 120 godzin wyczerpującej harówki i kolejnych ćwiczeń niemal bez snu. Jego ukończenie sprawia, że każdy kto odpadnie później z powodów medycznych może wznowić BUD/S z zaliczonym Hell Weekiem.

Nie da się ukryć, że tytułowy tydzień faktycznie jest piekielny. W pewnym momencie bohaterowie myślą już tylko o tym, żeby przetrwać. Jeśli trzeba nasikać na kolegę, by ogrzać go w zimnym oceanie, nie zawahają się ani chwili.

„Najdłuższy tydzień” nie jest pozycją dla ludzi o słabych nerwach czy żołądku. Ale wielbiciele sportów wytrzymałościowych na pewno będą zachwyceni. W końcu nawet najcięższe zawody triathlonowe to przy BUD/S pestka.

Krzysztof Krzemień

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (582)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1392
Sanderka1985 | 2015-07-05
Na półkach: 2015
Przeczytana: 04 lipca 2015

Po prostu świetna. Te trzy słowa najlepiej oddają uczucia po przeczytaniu ksiażki Davida Reida o ostatnim tygodniu drugiego etapu szkolenia Navy Seals. Książka przedstawia w zasadniczej większości relacje (nata bene świetnie napisaną) z twz. hell week'u, czyli ostatnich 120h szkolenia BUD/S. Fajnie skonstruowana opowieść o poruczniku Marku Grey'u, który po ukończeniu Uniwersytetu Stanforda, postanowił przejść "legendarne" szkolenie do elitarnych jednostek specjalnych. Książka nie jest pusta realacją, ale posiada ciekawą fabułę, w której treść wpisane są liczne "tortury", które muszą przejść przyszli sealsi. Ponadto zwrócić uwage na fakt, że autor sam przeszedł szkolenie SEALs, wiec wie o czym mówi. Lektura świetna, nie tylko dla fascynatów takich ekstremalnych przeżyć, ale również dla sportowców, którzy mają chwile zawahania. Polecam gorąco!!!

książek: 246
lipka02 | 2014-01-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 stycznia 2014

Czytając tą powieść na własnej skórze czułam zimno wody w której leżeli przez wiele godzin kursanci. Wyobrażałam sobie ich zmęczenie,czułam ich odrapania,bąble oraz odciski. Według mnie ta książka przeznaczona jest dla osób o mocnych nerwach,które potrafią czytać o bólu i morderczych treningach doprowadzających do skrajnego wyniszczenia, a nawet zgonu.

Bardzo podobało mi się także ukazanie przyjaźni pomiędzy kursantami. Piekielny tydzień zbliża do siebie ludzi ponieważ w pojedynkę nie da się go ukończyć.Nie ważne,że mamy siłę i mięśnie,bez pomocy naszych kompanów jesteśmy na przegranej pozycji.

http://swiatksiazkii.blogspot.com/2014/01/najduzszy-tydzien-opowiesc-o-hell-weeku.html

książek: 33
tbrk | 2013-01-14
Na półkach: Posiadam

Dostałem ją na prezent i przyznam, że dawno gwiazdka nie była tak udana jak w tym roku.
Ktoś już napisał, że jedyną wadą tej książki jest to, że ma tylko czterysta stron. W zupełności się z tym zgadzam.
Po przeczytaniu polecam odpalić YouTube i obejrzeć jeden z odcinków poświęcony szkoleniu przyszłych operatorów SEALs.

książek: 218
Kuba | 2013-06-03
Na półkach: 2013
Przeczytana: 03 czerwca 2013
książek: 206
owsiana | 2014-08-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 sierpnia 2014

To już kolejna książka o jednostkach specjalnych, po którą sięgnęłam. Bardzo przyjemna narracja, czyta się bardzo szybko i z zaciekawieniem. Na początku trochę monotonna, jednak w drugiej połowie bardzo energicznie rozwija się fabuła.
Cenię takie książki za to, że pokazują jak dużo można znieść, żeby osiągnąć cel i spełnić swoje marzenia. Po zapoznaniu się z ludźmi, którzy przetrwali hell week wiem, że nie powinnam narzekać, tylko wziąć się w garść :)

książek: 306
DziadekDoOrzechów | 2016-11-19
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 16 listopada 2016

Spodziewałem się po tej książce czegoś więcej. Już od samego początku byłem zaskoczony narracją 3-osobową. Liczyłem na narrację pamiętnikarską, 1-osobową, która moim zdaniem lepiej odzwierciedlałaby przeżycia podczas BUD/S. Tak czy siak, książkę czyta się szybko i przyjemnie. Trudności, z którymi zmagali się kursanci są tak realistycznie opisywane, że niejednokrotnie robiło mi się zimno, gdy czytałem jak żołnierze walczyli z wychłodzeniem w oceanicznych wodach. :)
Śmiesznie czytało się momenty, gdy instruktorzy wyzywając kursantów od najgorszych, obrzucając ich inwektywami, za każdym razem dodają na koniec kulturalne: "...sir". Wpleciony na koniec wątek detektywistyczny stawia pod znakiem zapytania autentyczność historii zawartych w tej książce. Nie traktowałbym tej powieści jako poradnik przejścia przez selekcję do specjalsów, czy też scenariusza przebiegu takowej selekcji do wojsk specjalnych. Raczej traktuję "Najdłuższy tydzień" w charakterze ciekawej opowiastki na nudne...

książek: 876
Madeleine | 2013-12-25
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: czerwiec 2013

"Najdłuższy tydzień" to opowieść o najtrudniejszym szkoleniu wojskowym. Dokładnie o amerykańskiej jednostce BUD/S (Basic Underwater Demolition/SEAL), która przygotowywana jest do najbardziej niebezpiecznych operacji na lądzie, powietrzu i w wodzie; żołnierze z tej jednostki brali udział m.in. w operacji "Geronimo", która zlikwidowała Osamę bin Ladena.
David Reid - uczestnik wspomnianego szkolenia - w sposób niezwykle dosadny, ukazuje jak wielki nacisk stawia się nie tylko na siły fizyczne kandydatów, ale przede wszystkich ich mocną psychikę i pewność, że naprawdę chcą należeć do plutonu i wiedzą co z tą przynależnością się łączy. Ukazana jest tu również siła przyjaźni wśród uczestników. Katorżniczy wysiłek jaki jest nakładany na żołnierzy każdego dnia, obelgi z ust szkoleniowców i walka z własnymi słabościami - to jedyna droga do znalezienia się w jednej z bardziej elitarnych jednostek świata, jeśli nie tej najważniejszej.

książek: 591
Ksawery Szaniawski | 2013-08-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Bieganie, wiosłowanie, bieganie, wiosłowanie, bieganie, wiosłowanie, bieganie, wiosłowanie, bieganie, wiosłowanie, bieganie, wiosłowanie, bieganie, wiosłowanie, bieganie, wiosłowanie, bieganie, wiosłowanie, bieganie, wiosłowanie, bieganie, wiosłowanie, bieganie, wiosłowanie, bieganie, wiosłowanie, bieganie, wiosłowanie, bieganie, wiosłowanie, bieganie, wiosłowanie, bieganie, wiosłowanie, bieganie, wiosłowanie, bieganie, wiosłowanie, i tak przez 420 stron.

książek: 151
Karol | 2012-09-14
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 14 września 2012
książek: 1
myszaj | 2014-02-16
Na półkach: Przeczytane

"Najdłuższy tydzień. Opowieść o hell weeku - finale najbardziej morderczego treningu świata" Davida Reida zapowiada się na typową męską literaturę która po kilkudziesięciu stronach zabija monotonią.
Nic bardziej mylnego!

Opowieść porusza do szpiku kości niezależnie od płci, zainteresowań czy wieku czytelnika. Przyciąga jak magnes, hipnotyzuje i wciąga. Doświadczasz zimna, bólu, zmęczenia. Odczuwasz euforię na myśl o gorącej czekoladzie, trzęsiesz się ze strachu przed kolejnym leżakowanie na kostkach lodu, mdli cię po dziesiątym obrocie z głową przy wiośle. W uszach brzmi mantra "Nie musisz tu być. Nie musisz przez to przechodzić. Spać. Nie musisz tu być..."

Mark Grey nie był przyzwyczajony do porażek. W szkole średniej pracował po osiemnaście godzin, skończył Stanford a gdy przeczytał artykuł o SEAL całą swoja energię skupił na utorowaniu sobie drogi na najcięższe ze szkoleń. Tak trafił do piekła w którym walczył nie tylko z własnymi słabościami ale też nienawiścią instruktorów,...

zobacz kolejne z 572 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
zgłoś błąd zgłoś błąd