Kiedy twoja złość krzywdzi dziecko

Tłumaczenie: Dariusz Syska
Wydawnictwo: MIND
6,67 (126 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
13
8
18
7
37
6
30
5
13
4
6
3
2
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
When the anger hurts your kids. A parents's guide
data wydania
ISBN
9788362445141
liczba stron
199
kategoria
poradniki
język
polski
dodała
BiG_m

Dzieci są zazwyczaj doskonałymi obserwatorami. Niestety, ich interpretacja zdarzeń nie zawsze bywa właściwa, co może prowadzić do błędnych przekonań na temat tego, jak stać się kimś ważnym dla bliskich. Miejsce w rodzinie Weźmy przykład Briana. Kiedy miał cztery lata, urodziła się jego młodsza siostra. Słusznie zaobserwował, że najwięcej uwagi poświęcano jej wtedy, gdy płakała lub brudziła...

Dzieci są zazwyczaj doskonałymi obserwatorami. Niestety, ich interpretacja zdarzeń nie zawsze bywa właściwa, co może prowadzić do błędnych przekonań na temat tego, jak stać się kimś ważnym dla bliskich.

Miejsce w rodzinie

Weźmy przykład Briana. Kiedy miał cztery lata, urodziła się jego młodsza siostra. Słusznie zaobserwował, że najwięcej uwagi poświęcano jej wtedy, gdy płakała lub brudziła pieluchy. Wiedział, że uwaga poświęcana siostrze kiedyś należała do niego, i sądził ‒ błędnie ‒ że po jej urodzeniu stracił swoje miejsce w rodzinie. Chciał więc znaleźć sposób na odzyskanie poczucia ważności dla bliskich. Wyciągnął wniosek, że tylko zachowując się jak mała siostra ‒ płacząc, jęcząc, mocząc się ‒ może osiągnąć swój cel. Zaczął więc zachowywać się w ten sposób ‒ co w oczach rodziców wyglądało na ,,złe zachowanie’’ albo ,,cofnięcie się w rozwoju’’.

Duże wpływ na dziecko, które walczy o swoją pozycję, ma rodzina: wartości i przekonania jej członków. Rodzina Briana ceniła wysoko wykształcenie ‒ co w różny sposób komunikowano dziecku. Po pewnym czasie Brian wyrobił sobie zdanie ‒ znowu błędne ‒ że jedynym sposobem bycia kimś ważnym dla rodziców jest być we wszystkim najlepszym. Jego myśli i obawy zaczęły krążyć wokół własnej doskonałości w szkole i zabawie, co miało być dla niego drogą do uzyskania poczucia przynależności.

Z kolei kiedy Becky, młodsza siostra Briana, podrosła, jej brat grał już w rodzinie rolę ,,dobrego ucznia’’. Becky widząc jednak, ile go to kosztuje, postanowiła, że nie będzie się aż tak trudzić. I skoro rola dobrego ucznia była już zajęta, jej pozostała jedynie rola złego ‒ takiego, który mimo swej inteligencji nie przynosi dobrych ocen ze szkoły. Rola ta odpowiadała też jej temperamentowi, bowiem była dzieckiem łatwo tracącym koncentrację i niezbyt wytrwałym w działaniach. Być może gdyby miała inny temperament, spróbowałaby prześcignąć starszego brata i pozbawić go jego pozycji w rodzinie.

Dzieci rozkwitają, gdy mogą czuć swoją ważność i przynależność do rodziny. Trzyletni Artur ma właśnie takie poczucie. Gdy jego tata pracuje w ogrodzie, bierze swą małą łopatkę i pomaga mu kopać. Pomaga mamie wybierać warzywa na obiad i przynosi je do stołu, a mama podaje je do obiadu. Kiedy kończy jedzenie, dziękuje i odnosi talerz do kuchni. Rodzice doceniają pomoc Artura i otwarcie wyrażają przy nim swoje uznanie. Choć w domu panują jasno ustalone reguły, Arturowi zdarza się kwestionować autorytet rodziców, jednak rodzice traktują to jako normalny wyraz rosnącej autonomii syna. W takich warunkach Artur może znakomicie się rozwijać.

Niestety, dzieciom bardzo łatwo przeszkodzić w próbach znalezienia ważnego miejsca rodzinie. Wtedy czują desperacką potrzebę bycia kimś ważnym dla rodziców, ale nie potrafią znaleźć sposobu na jej spełnienie. Trzyletnia Sara jest właśnie na najlepszej drodze do tego. Zawsze kiedy chce pomóc swojej mamie w pracach domowych, słyszy: ,,Nie’’. Jest za mała, żeby trzymać miotłę ‒ twierdzi matka. Potłucze zastawę, jeśli weźmie się za jej wycieranie. Narobi bałaganu w kuchni. Kiedy zaś sprawdza granice swoich rodziców, bywa krytykowana i karana. Sprawia to, że czuje się złym dzieckiem. Sara zauważa, że jej wkład w życie rodzinne nie jest dostrzegany ani doceniany. W żaden sposób nie czuje się ważną osobą dla rodziców ani nie ma poczucia silnego przynależenia do rodziny.
Gdy zawodzą starania dziecka o akceptację rodziców poprzez własny wkład we wspólne życie, musi ono znaleźć alternatywną drogę zaspokojenia swych fundamentalnych potrzeb bezpieczeństwa, pewności i poczucia własnej wartości. Może się to zazwyczaj dziać na trzy sposoby: sfrustrowane dziecko stara się przyciągnąć uwagę rodziców, próbuje zdobyć pewną władzę w rodzinie albo ‒ jako ostatnia deska ratunku ‒ chce się na nich odegrać.

 

źródło opisu: http://dziecisawazne.pl/kiedy-twoja-zlosc-krzywdzi-dziecko/

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 542
Jeżynka | 2017-11-07
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki, 2017
Przeczytana: 07 listopada 2017

Jestem strasznym nerwusem. Błyskawicznie się irytuję i złoszczę z czego zdaję sobie doskonale sprawę.
Jedną z moich ról życiowych jest bycie mamą i staram się wywiązywać z niej najlepiej jak umiem. Kocham mojego syna nad życie ale nikt nie ma takiej umiejętności wyprowadzania mnie z równowagi jak właśnie on (no, czasami mężowi się udaje).
Robię wszystko aby nasze relacje były oparte na wzajemnym szacunku i miłości ale jednocześnie nie pozwalam aby mój 7-latek wszedł mi na głowę. Ja jestem rodzicem a co za tym idzie osobą odpowiedzialną za moje dziecko: jego zdrowie, prawidłowy rozwój, wpajanie norm etycznych i naukę dobrego wychowania.
Sięgając po książkę "Kiedy twoja złość krzywdzi dziecko" miałam nadzieje otrzymać kilka cennych rad które pozwolą mi lepiej komunikować się z moim synem: bez złości i złych emocji.
Niestety ta publikacja wprawiła mnie w osłupienie bo obraz relacji i komunikacji rodzic - dziecko który opisuje jest dla mnie więcej niż dziwny.

Książka niepokoi już od pierwszych stron bo tezą którą wysnuwają autorzy już w pierwszym rozdziale jest taka że uczucie złości które powodują w rodzicach zachowania ich dzieci automatycznie prowadzi do przemocy fizycznej. Jeśli tak sprawę stawiają autorzy to ja na pewno nie jestem grupą docelową jeśli chodzi o tę publikację.
Fakt, później pojawiają się również przykłady innych zachowań których przyczynkiem jest złość (reagowanie krzykiem, karanie za złe zachowanie) ale przy tak dosadnym początku wydają się one błahym "dodatkiem" do obrazu dziecka bitego w złości przez rodziców.

Autorzy przytaczają typowe sytuacje które wywołują złość w nas rodzicach np. przeklinanie przez dzieci, bicie rodzeństwa, nie reagowanie na polecenia itp. a następnie pokazują że wszystkie te zachowania można wytłumaczyć temperamentem dziecka, okresem rozwojowym w którym się znajduje a dobitne reagowanie rodzica na powyższe sytuacje (zwrócenie uwagi, ukaranie dziecka, zabronienie robienia czegoś) tylko wzmacnia takie zachowania.
Cóż więc robić? Według autorów policzyć do 10 i...zignorować to! (w wielkim skrócie bo jeszcze w między czasie możemy sobie zafundować ćwiczenia oddechowe w kilku wersjach bo człowiek który głęboko oddycha nie może wpaść w złość).

Nie będę dalej rozwodzić na tą publikacją ale z takim podejściem nie dziwią mnie już historie które słyszy się coraz częściej: a to nastolatki skopały koleżankę, a to jakiś chłopiec wziął broń ojca i wystrzelał pół klasy (to jeszcze nie u nas). Bo przecież dziecko samu musi zbudować swój świat norm a nasze zakazy i nakazy mogą tylko wzmocnić złe zachowania (mówię to oczywiście z ironią).
Jak rzadko używam słów niecenzuralnych ale w tym przypadku aż chce się rzec: ja... dolę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Barwa ciszy

Ta autorka niewiele pisze, ale za to wszystkie jej książki są niezmiernie wciągające. Ta konkretna powieść, może nie ma jakiejś szczególnie skompliko...

zgłoś błąd zgłoś błąd