Kiedy twoja złość krzywdzi dziecko

Tłumaczenie: Dariusz Syska
Wydawnictwo: MIND
6,68 (131 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
14
8
18
7
38
6
33
5
13
4
6
3
2
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
When the anger hurts your kids. A parents's guide
data wydania
ISBN
9788362445141
liczba stron
199
kategoria
poradniki
język
polski
dodała
BiG_m

Dzieci są zazwyczaj doskonałymi obserwatorami. Niestety, ich interpretacja zdarzeń nie zawsze bywa właściwa, co może prowadzić do błędnych przekonań na temat tego, jak stać się kimś ważnym dla bliskich. Miejsce w rodzinie Weźmy przykład Briana. Kiedy miał cztery lata, urodziła się jego młodsza siostra. Słusznie zaobserwował, że najwięcej uwagi poświęcano jej wtedy, gdy płakała lub brudziła...

Dzieci są zazwyczaj doskonałymi obserwatorami. Niestety, ich interpretacja zdarzeń nie zawsze bywa właściwa, co może prowadzić do błędnych przekonań na temat tego, jak stać się kimś ważnym dla bliskich.

Miejsce w rodzinie

Weźmy przykład Briana. Kiedy miał cztery lata, urodziła się jego młodsza siostra. Słusznie zaobserwował, że najwięcej uwagi poświęcano jej wtedy, gdy płakała lub brudziła pieluchy. Wiedział, że uwaga poświęcana siostrze kiedyś należała do niego, i sądził ‒ błędnie ‒ że po jej urodzeniu stracił swoje miejsce w rodzinie. Chciał więc znaleźć sposób na odzyskanie poczucia ważności dla bliskich. Wyciągnął wniosek, że tylko zachowując się jak mała siostra ‒ płacząc, jęcząc, mocząc się ‒ może osiągnąć swój cel. Zaczął więc zachowywać się w ten sposób ‒ co w oczach rodziców wyglądało na ,,złe zachowanie’’ albo ,,cofnięcie się w rozwoju’’.

Duże wpływ na dziecko, które walczy o swoją pozycję, ma rodzina: wartości i przekonania jej członków. Rodzina Briana ceniła wysoko wykształcenie ‒ co w różny sposób komunikowano dziecku. Po pewnym czasie Brian wyrobił sobie zdanie ‒ znowu błędne ‒ że jedynym sposobem bycia kimś ważnym dla rodziców jest być we wszystkim najlepszym. Jego myśli i obawy zaczęły krążyć wokół własnej doskonałości w szkole i zabawie, co miało być dla niego drogą do uzyskania poczucia przynależności.

Z kolei kiedy Becky, młodsza siostra Briana, podrosła, jej brat grał już w rodzinie rolę ,,dobrego ucznia’’. Becky widząc jednak, ile go to kosztuje, postanowiła, że nie będzie się aż tak trudzić. I skoro rola dobrego ucznia była już zajęta, jej pozostała jedynie rola złego ‒ takiego, który mimo swej inteligencji nie przynosi dobrych ocen ze szkoły. Rola ta odpowiadała też jej temperamentowi, bowiem była dzieckiem łatwo tracącym koncentrację i niezbyt wytrwałym w działaniach. Być może gdyby miała inny temperament, spróbowałaby prześcignąć starszego brata i pozbawić go jego pozycji w rodzinie.

Dzieci rozkwitają, gdy mogą czuć swoją ważność i przynależność do rodziny. Trzyletni Artur ma właśnie takie poczucie. Gdy jego tata pracuje w ogrodzie, bierze swą małą łopatkę i pomaga mu kopać. Pomaga mamie wybierać warzywa na obiad i przynosi je do stołu, a mama podaje je do obiadu. Kiedy kończy jedzenie, dziękuje i odnosi talerz do kuchni. Rodzice doceniają pomoc Artura i otwarcie wyrażają przy nim swoje uznanie. Choć w domu panują jasno ustalone reguły, Arturowi zdarza się kwestionować autorytet rodziców, jednak rodzice traktują to jako normalny wyraz rosnącej autonomii syna. W takich warunkach Artur może znakomicie się rozwijać.

Niestety, dzieciom bardzo łatwo przeszkodzić w próbach znalezienia ważnego miejsca rodzinie. Wtedy czują desperacką potrzebę bycia kimś ważnym dla rodziców, ale nie potrafią znaleźć sposobu na jej spełnienie. Trzyletnia Sara jest właśnie na najlepszej drodze do tego. Zawsze kiedy chce pomóc swojej mamie w pracach domowych, słyszy: ,,Nie’’. Jest za mała, żeby trzymać miotłę ‒ twierdzi matka. Potłucze zastawę, jeśli weźmie się za jej wycieranie. Narobi bałaganu w kuchni. Kiedy zaś sprawdza granice swoich rodziców, bywa krytykowana i karana. Sprawia to, że czuje się złym dzieckiem. Sara zauważa, że jej wkład w życie rodzinne nie jest dostrzegany ani doceniany. W żaden sposób nie czuje się ważną osobą dla rodziców ani nie ma poczucia silnego przynależenia do rodziny.
Gdy zawodzą starania dziecka o akceptację rodziców poprzez własny wkład we wspólne życie, musi ono znaleźć alternatywną drogę zaspokojenia swych fundamentalnych potrzeb bezpieczeństwa, pewności i poczucia własnej wartości. Może się to zazwyczaj dziać na trzy sposoby: sfrustrowane dziecko stara się przyciągnąć uwagę rodziców, próbuje zdobyć pewną władzę w rodzinie albo ‒ jako ostatnia deska ratunku ‒ chce się na nich odegrać.

 

źródło opisu: http://dziecisawazne.pl/kiedy-twoja-zlosc-krzywdzi-dziecko/

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (373)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 557
Jeżynka | 2017-11-07
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki, 2017
Przeczytana: 07 listopada 2017

Jestem strasznym nerwusem. Błyskawicznie się irytuję i złoszczę z czego zdaję sobie doskonale sprawę.
Jedną z moich ról życiowych jest bycie mamą i staram się wywiązywać z niej najlepiej jak umiem. Kocham mojego syna nad życie ale nikt nie ma takiej umiejętności wyprowadzania mnie z równowagi jak właśnie on (no, czasami mężowi się udaje).
Robię wszystko aby nasze relacje były oparte na wzajemnym szacunku i miłości ale jednocześnie nie pozwalam aby mój 7-latek wszedł mi na głowę. Ja jestem rodzicem a co za tym idzie osobą odpowiedzialną za moje dziecko: jego zdrowie, prawidłowy rozwój, wpajanie norm etycznych i naukę dobrego wychowania.
Sięgając po książkę "Kiedy twoja złość krzywdzi dziecko" miałam nadzieje otrzymać kilka cennych rad które pozwolą mi lepiej komunikować się z moim synem: bez złości i złych emocji.
Niestety ta publikacja wprawiła mnie w osłupienie bo obraz relacji i komunikacji rodzic - dziecko który opisuje jest dla mnie więcej niż dziwny.

Książka niepokoi już...

książek: 312
Izabela | 2018-10-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 października 2018

Hmmm…. Złościmy się na dzieci, nie zdając sobie często z tego sprawy jaki to ma znaczący wpływ na ich rozwój psychiczny. Złość to duży problem. Pamiętajmy jednak o tym, że one też się często na nas złoszczą i odnoszę wrażenie, że właśnie o tym dość istotnym fakcie autorzy tego poradnika zapomnieli, albo świadomie postanowili przemilczeć to dla dobra sprawy.

Sięgnęłam po ten poradnik ze zwykłej ciekawości. Zdania na jego temat jak widzę są strasznie podzielone. Po jego lekturze wcale się już temu nie dziwię.

Z założenia miał on traktować o złość i o konsekwencjach jej stosowania wobec najmłodszych. W pewnym stopniu o tym właśnie mówi, ale… Odniosłam też wrażenie, że ta opisywana przez nich złość ma raczej skrajną formę agresji. Psychologowie, którzy radzą jak należy zmienić swój sposób postępowania, myślenia i komunikacji z dzieckiem są z całą pewnością „zagorzałymi fanami” bezstresowego wychowywania dzieci. Daje się to odczuć niemalże na każdej stronie tej książki. Owszem da się...

książek: 501
ambiguity | 2012-12-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 grudnia 2012

Ostatnio na fejsbukowym profilu wydawnictwo MiND informowało o ciekawych promocjach. Wybrane tytuł można było nabyć w bardzo atrakcyjnych cenach - w ten właśnie sposób weszłam przed świętami w posiadanie książki Kiedy twoja złość krzywdzi dziecko. Poradnik dla rodziców (autorzy: Matthew McKay, Patrick Fanning, Kim Paleg, Dana Landis, wyd. MiND).
Już taką mam naturę, że czasami szybciej mówię niż myślę, a potem żałuję. Dlatego pomyślałam, że książka o złości może być dla mnie pouczająca. Sądzę, że nie ma na świecie osoby, która nigdy nie żałowała, że nie zastanowiła się zanim coś powiedziała lub zrobiła. Jako rodzic czasami/często stajemy w sytuacji, gdy nasze nerwy napięte są do granic możliwości, a bywa nawet, że emocje biorą górę i złościmy się na nasze dziecko. I zaczynamy zachowywać się jak ten wilk z okładki - szczerzymy zęby i warczymy, chociaż w gruncie rzeczy bardzo kochamy nasze latorośle.
Autorzy książki Kiedy twoja złość krzywdzi dziecko w bardzo kompleksowy sposób...

książek: 1009
biblioteczka_justyny | 2018-09-12
Przeczytana: 12 września 2018

Hm... to co trzeba przyznać, to fakt, że jak dla mnie, tytuł jest trochę nieadekwatny do treści... więcej tu informacji o typowych zachowaniach dla poszczególnego wieku dziecka niż samego wpływu tej rodzicielskiej złości na dziecko. Owszem znalazłam w niej kilka rad dla siebie. Można też poznać techniki regulacji złości, które już pewnie są znane (ja większość z informacji zwartych w tej książce znałam z innych lektur) jak np. policzenie do 10, oddech i relaksacja ciała, by być mniej spiętym, ale głównie skupia się ta książka na redukcji myśli-zapalników, czyli nadmiernego wyolbrzymiania sytuacji i złym myśleniu o dziecku, bo to przecież taki wiek i pewien etap rozwoju. Jednak jak dla mnie to raczej spłycenie tematu. W książce o złości rodziców zabrakło mi empatii dla samych rodziców, bo o empatii dla dziecka to jest. Sama wzmianka, że tak jak i dzieci, my też jesteśmy tylko ludźmi, w których ta złość się pojawia i mamy do tego prawo, byłaby plusem dla tej lektury. No i nie wiem...

książek: 1580
Ewa | 2018-06-12
Przeczytana: 12 czerwca 2018

Jestem ogromnie zawiedziona tą pozycją, promowaną przecież tak żarliwie na portalach dla rodziców. Większość stron zajmuje opis, jak ignorować (sic!) własną złość i własne dziecko. Pod sam koniec mała wzmianka, że można starać się zrozumieć, co dziecko właściwie chciało swoim zachowaniem przekazać i jakie potrzeby się za nim kryją, ale jednak bliżej domyślania się niż weryfikacji, choćby przez proste zapytanie. Jedno przykładowe zdanie a la NVC i to by było na tyle, jeśli chodzi o empatię. Ani słowa o szacunku - dla siebie, dla dziecka i jego podmiotowości, jego i własnych potrzeb i emocji.

Podsumowując, ambitniejszych zainteresowanych tematem złości czy ogólnie dobrego kontaktu z dzieckiem odsyłam do Faber/Mazlish, Juula i Rosenberga.

Gwiazdka za informację, że dziecko potrzebuje czuć się ważnym i wartościowym członkiem rodziny.

książek: 316
Tutamsiam | 2018-08-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Dziecko
Przeczytana: 02 sierpnia 2018

Nie wiem skąd tak wiele komentarzy, że jest to książka dla patologi.
Jest to książka, którą powinni przeczytać rodzice dopuszczający klapsy, szarpanie, ludzie którzy krzyczą na swoje pociechy i Ci którzy stwierdzili, że coś jest nie tak że moje dziecko potrafi mnie całkowicie wyprowadzić z równowagi. Nie dostaniemy tu gotowej recepty ale szanse na utwierdzeniu się w potrzebie zmiany, wzoru jak przeanalizować swoje zachowanie oraz jak zmienić nastawienie. Recepty na rozwiązywanie konfliktów poszukaj gdzie indziej. To taka książka na otrząśnięcie się i postanowienie poprawy. Uważam, że pozycja potrzebna.

książek: 353
BiG_m | 2014-03-24
Przeczytana: 16 maja 2012

Książka mi uświadomiła, że nie można tak po prostu odreagowywać gniewu na dziecku, i choć metoda radzenia sobie z gniewem (medytacja) była sprzeczna z moimi przekonaniami, polecam.

książek: 1001
Justyna_78 | 2017-05-07
Przeczytana: 05 maja 2017

Książka niewielkich rozmiarów ale ciekawa, bo pokazuje jak wielkim problemem może okazać się złość w relacjach rodzinnych. Pomaga zrozumieć dlaczego dziecko zachowuje się czasami "niegrzecznie", że nie wynika to z chęci zrobienia rodzicom na złość tylko głównie z chęci zwrócenia na siebie uwagi, ze swojego temperamentu, z takiego okresu w swoim życiu.
Z małych minusów to dodałabym więcej praktycznych porad pomocnych rodzicom.
Dla chętnych są tu również techniki medytacyjne, pomocne w uspokajaniu się, w walce z codziennym stresem.

książek: 337
asenata | 2018-08-13
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 13 sierpnia 2018

Nie jestem zadowolona. Po pierwsze - już sam tytuł jest nieadekwatny do treści. Nie ma tu nic o konsekwencji naszej złości. Po drugie - niewiele jest o tym jak sobie radzić ze złością w sytuacjach konfliktowych - są tu tylko tabelki do uzupełniania do obserwacji i krótko, dosłownie na parę stron, o technikach relaksacji. Po trzecie brak tu o szacunku, wrażliwości, uczuciach dziecka. Po czwarte - nie "czyta się" tego dobrze. No nie. Miało być super, a tu zonk.

książek: 110
Aneta | 2018-06-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 czerwca 2018

Polecam rodzicom tym, którzy złoszczą się na swoje dzieci, krzyczą na nie, ale chcą z tym zrobić. Ja może bardzo często nie przejawiałam swojej złości, ale dzięki tej książce uczę się jak mówić do dziecka, gdy mnie bardzo denerwuje, lub ma/mam zły dzień. polecam każdemu !

zobacz kolejne z 363 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd