Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kleo i ja. Jak szalona kotka ocaliła rodzinę

Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Cykl: Kleo i ja (tom 1)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
7,33 (359 ocen i 97 opinii) Zobacz oceny
10
41
9
40
8
78
7
93
6
75
5
18
4
6
3
6
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310120878
liczba stron
336
słowa kluczowe
koty, przyjaźń
język
polski
dodała
malineczka74

Myślicie, że to Marley był mistrzem świata w demolce? W takim razie poznajcie Kleo... Helen Brown nigdy nie była kociarą. Ale co z tego? Koty po prostu zjawiają się tam, gdzie są potrzebne, i to w najmniej spodziewanym momencie. Helen odkrywa tę prawdę po śmierci synka, gdy musi przyjąć pod swój dach nieproszonego gościa - czarne jak diabeł i równie pomysłowe stworzonko. Złamany fikus,...

Myślicie, że to Marley był mistrzem świata w demolce? W takim razie poznajcie Kleo... Helen Brown nigdy nie była kociarą. Ale co z tego? Koty po prostu zjawiają się tam, gdzie są potrzebne, i to w najmniej spodziewanym momencie. Helen odkrywa tę prawdę po śmierci synka, gdy musi przyjąć pod swój dach nieproszonego gościa - czarne jak diabeł i równie pomysłowe stworzonko. Złamany fikus, potłuczone naczynia, oberwane firanki? No i dobrze! Człowiek, który biega za kotem, nie ma czasu na łzy. Prawdziwa historia Helen i Kleo podbije serca tych, którzy kochają koty. Oraz tych, którzy jeszcze o tym nie wiedzą...Helen - spędziła dzieciństwo u podnóża wulkanu. Jest dziennikarką, pisarką, mamą, a od niedawna również babcią. Przeprowadziła wywiad z Dalajlamą i pozwoliła, aby pozytywna energia Kleo pomogła jej w najtrudniejszym momencie życia.Kleo - arogancka, uparta i zadzierająca nosa kotka abisyńska znana także jako Królowa lub Nieznośna Zaraza. Była tak łaskawa, że zgodziła się spędzić dwadzieścia trzy lata z Helen i jej rodziną. Ulubiony sport - skarpetkówka. Ulubione jedzenie - masło, pieczony kurczak i bita śmietana (nigdy nie karmcie tym swoich kotów!).

 

źródło opisu: www.nk.com.pl

źródło okładki: www.nk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0

Lubię zwierzęta i choć nigdy nie pałałam miłością do kotów, to nigdy nie dałabym im zrobić krzywdy. Regularnie poznaję jednak ludzi, którzy za obecność tych stworzeń w swoich domach, gotowi byliby oddać naprawdę wiele. Nie ma im się co dziwić, skoro należą one do grona najwierniejszych pupili na świecie, jeśli nie liczyć psów. Tak jest od dość dawna, a dzięki twórczości niektórych autorów, mamy szansę obcować z nimi także na podłożu literatury. To zaskakujące ale wydają się one być najbardziej realistycznymi bohaterami na całym świecie.

Tytułowa Kleo jest przepiękną czarną kotką, która trafia do rodziny Brownów w bardzo ciężkim dla nich okresie. Niedługo przed tym wydarzeniem umiera syn Hellen i Steva, a pogrążona w smutku rodzina, nie potrafi sobie z tym wszystkim poradzić. Czynności, które dotychczas sprawiały im przyjemność, teraz przestały mieć dla Brownów jakikolwiek sens. Pojawienie się w ich domu nowego lokatora sprawiło, że na nowo zaczęli poznawać uroki dnia codziennego. Nie było dnia, w którym ta niesforna kotka nie pokazałaby im swoich pazurków. Życie pod jednym dachem z Kleo, stanowiło dla Hellen, Steva i Roba zupełnie nowe doświadczenie. To niesamowite, że udało im się spędzić razem dwadzieścia trzy lata i żadne z nich nie uznało tego czasu straconym.

"Kleo i ja" to niezwykle wzruszająca powieść, która jeszcze na długi czas pozostanie w moim sercu. Co prawda słyszałam na jej temat wiele dobrego, jednak nigdy bym się nie spodziewała, że wywoła we mnie aż tyle emocji. Stosunkowo rzadko zdarza mi się sięgać po utwory, które od samego początku przepełnione są wieloma sprzecznościami: bólem i szczęściem, porządkiem i nieładem artystycznym, czy też powagą i szeroko pojętym szaleństwem. Czas spędzony na czytaniu tej lektury uznaję za w pełni udany, a całość książki chciałabym polecić dosłownie każdemu. Tak doskonałej historii nie czytałam już od dłuższego czasu i mam nadzieję, że w przyszłości będzie mi dane zapoznać się z kolejnymi publikacjami Hellen Brown. Myślę, że każdy z nas powinien mieć takiego przyjaciela, jak Kleo. W końcu to dzięki zwierzętom nasza egzystencja bywa jeszcze piękniejsza, a że czasami nie mamy już do nich sił, to chyba normalne. W końcu liczy się prawdziwe uczucie...

Hellen Brown posługują się naprawdę fajny stylem, który jest zrozumiany dla wszystkich czytelników, którzy chcieliby zasiąść do lektury tej powieści. Z miłą chęcią zobaczyłabym ekranizację tej pozycji literackiej, a jedyną rzeczą, która nie zmieniła się w moim życiu po przeczytaniu "Kleo i ja" to fakt, że nadal wolę mieć psa, niż kota. Mam wrażenie, że pozostanie tak już do końca świata i o jeden dzień dłużej. Gorąco Was zachęcam do zapoznania się z historią Brownów. Niewątpliwie przeżyjecie z nią wiele wspaniałych chwile, które przy dobrych wiatrach, przekształcą się w coś o wiele bardziej dojrzałego i pięknego.

Wyd. Nasza Księgarnia, czerwiec 2012
ISBN: 978-83-10-12087-8
Liczba stron: 336
Ocena: 7/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Pan Samochodzik i testament rycerza Jędrzeja

Jestem trochę zaskoczony i skonfundowany po przeczytaniu tej książki . Z jednej strony jest całkiem nowym opowiadaniem pod względem stylistycznym niż...

zgłoś błąd zgłoś błąd