Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wayne Rooney. Moja historia

Tłumaczenie: Michał Pol
Wydawnictwo: Sine Qua Non
6,05 (155 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
6
8
13
7
30
6
50
5
37
4
14
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wayne Rooney: My Story So Far
data wydania
ISBN
978-83-63248-11-6
liczba stron
300
język
polski
dodał
Pavel

Jaka jest prawdziwa historia jednego z najlepszych piłkarzy na świecie? Czy pierwsze oznaki piłkarskiego geniuszu były widoczne już w Croxteth, na przedmieściach Liverpoolu? Jakie wydarzenia z dzieciństwa ukształtowały jego charakter? I jak oszałamiający skok do sławy i fortuny zmienił pozornie nieśmiałego, fantastycznie utalentowanego młodego chłopaka? Wayne Rooney otwiera się w swojej...

Jaka jest prawdziwa historia jednego z najlepszych piłkarzy na świecie? Czy pierwsze oznaki piłkarskiego geniuszu były widoczne już w Croxteth, na przedmieściach Liverpoolu? Jakie wydarzenia z dzieciństwa ukształtowały jego charakter? I jak oszałamiający skok do sławy i fortuny zmienił pozornie nieśmiałego, fantastycznie utalentowanego młodego chłopaka?

Wayne Rooney otwiera się w swojej autobiografii, bardzo szczerze opowiada o latach, które zdefiniowały go jako człowieka i piłkarza. Opisuje życie w robotniczej rodzinie, pierwsze kroki z piłką, wzloty i upadki, debiut w Premiership w barwach Evertonu i wiele innych zdarzeń prowadzących do dnia, kiedy los zmienił go na zawsze – dnia, w którym zadzwonił sir Alex Ferguson.
Gra w Manchesterze United i reprezentacji Anglii, ciągła walka o najwyższe trofea z najtrudniejszymi przeciwnikami sprawiły, że również życie prywatne trafiło na pierwsze strony gazet. Rooney ujawnia całą prawdę o swoim związku z Coleen McLoughlin, udręki związane z kontuzją, która niemal kosztowała go występ na mistrzostwach w 2006 roku, oraz jak pomogło mu wsparcie najbliższych i osobista determinacja.

Przed Wami pierwsza część historii, opowiedziana przez samego Wayne’a Rooney’a, a przetłumaczona przez dziennikarza, znawcę i fana angielskiej piłki – Michała Pola. Z Croxteth na stadiony świata – podróż życia, która na przekór przeciwnościom losu, trwa już ponad dwadzieścia lat.

 

źródło opisu: http://wydawnictwosqn.pl/zapowiedzi/wayne-rooney-moja-historia/

źródło okładki: http://wydawnictwosqn.pl/zapowiedzi/wayne-rooney-moja-historia/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 130
Alan S | 2015-01-04
Na półkach: 2015
Przeczytana: 04 stycznia 2015

Wayne Rooney. Piłkarz ambitny, waleczny, harujący na całej szerokości i długości boiska. Czasami bezsensownie porywczy i agresywny. Jaki jest prywatnie?

Największym zaskoczeniem i rozczarowaniem jest to, że jest zupełnie inny niż na boisku. Jak sam siebie określa jest romantyczny i nieśmiały. Ja do tego dodałbym prostolinijny. Słowem nudny. Niestety.

Do samej książki podchodziłem grubo na raty. Z pierwszych stu stron, które czytałem już jakiś czas temu pamiętam tylko tyle, że potrafi spać przy włączonym telewizorze czy odkurzaczu (?!). Tak, zgadza się. Nie jest to wiedza jakiej poszukuję w tego typu książkach. Szukam przede wszystkim wielu zakulisowych historii, dostępu do miejsc, których raczej nie zobaczę. Do szatni, na treningi czy otoczki spotkań.

Niestety, jest tego jak na lekarstwo. Jedynie rozdział, w którym opisuje to co działo się w szatni spełnia moje oczekiwania oraz ten, w którym opisuje swój konflikt z Moyesem. Reszta to niestety dosyć oklepany standard w autobiografiach. Idealizowanie siebie, zrzucanie winy na media. Czerwona kartka z Villarealem, dla wielu pamiętna, bo Wayne dostał ją za ironiczne klaskanie sędziemu w pamięci Wayne`a widnieje jako czerwona kartka za to, że poszedł porozmawiać z sędzią po niesłusznym faulu. Jeszcze do tego rywal nurkował. No brawo, Wayne. Takich kwiatków jest więcej.

Ogólnie na niecałych 300 stronach spośród których kilkanaście to zdjęcia, kolejnych kilka to jakieś pytania i odpowiedzi, które można było przeczytać we właściwej części książki. Czyli mamy niespełna 300 stron, z 24 rozdziałami. Jak szybko policzymy rozdział ma średnio kilkanaście stron. Wayne prześlizguje się po tematach. W roku 2004 jesteśmy już mniej więcej w połowie książki a potem przez kolejną połowę kręcimy się do końca tej autobiografii czyli roku 2006. Po zakończeniu Mistrzostw Świata w Niemczech kończymy książkę. Czy nie za wcześnie na wydanie tego typu autobiografii. Odpowiedź jest jednoznaczna: tak.

Samo wydanie wydaje się na pierwszy rzut oka w porządku. Ot, są jakieś tam ilustracje, jest przedmowa i tłumaczenie Michała Pola. Tylko ilustracje są skupione w jednym miejscu, w środku książki, podczas gdy preferowałbym je dawkowane między rozdziałami a i tłumaczenie nie należy do najlepszych. Dwa razy "yeah", jakaś literówka czy kilka dziwnie złożonych zdań.

To moja druga autobiografia piłkarza. Pierwsza, Zlatana Ibrahimovicia w porównaniu z tą pozycją to perełka.
Jeżeli ktoś jest zainteresowany tamtą opinią to zapraszam do lektury: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/130739/ja-ibra/opinia/22412044
Zresztą jak tamtą podsumowałem, że wybija się na tle laurek wystawianym samym sobie, tak ta nie wybija się a wręcz wpasowuje w trend komercyjnie wydawanych, byle szybciej autobiografii. I tak jak "Ja, Ibra" polecałem tylko fanom piłki nożnej, tak tej nie mogę polecić nawet fanom Manchesteru United.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czaropis

Nie wiem co sądzić o tej książce...jest ciekawa, pierwszy raz czytałam o takim świecie. Próbowałam się w nią wczytać, wczuć...ale niestety nie mogłam...

zgłoś błąd zgłoś błąd