Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Anioły i Demony

Tłumaczenie: Bożena Jóźwiak
Cykl: Robert Langdon (tom 1)
Wydawnictwo: Albatros
6,98 (14454 ocen i 706 opinii) Zobacz oceny
10
928
9
2 009
8
2 320
7
4 385
6
2 142
5
1 684
4
308
3
487
2
70
1
122
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Angels and Demons
data wydania
ISBN
978-83-7359-838-6
liczba stron
560
język
polski
dodał
Maciej

Inne wydania

Robert Langdon zostaje pilnie wezwany do położonego koło Genewy centrum badań jądrowych CERN. Jego zadanie - zidentyfikować zagadkowy wzór wypalony na ciele zamordowanego fizyka. Langdon ze zdumieniem stwierdza, że jest to symbol tajemnego bractwa iluminatów - potężnej, aczkolwiek nieistniejącej od czterystu lat organizacji walczącej z Kościołem, do której należały najświetniejsze umysły...

Robert Langdon zostaje pilnie wezwany do położonego koło Genewy centrum badań jądrowych CERN. Jego zadanie - zidentyfikować zagadkowy wzór wypalony na ciele zamordowanego fizyka. Langdon ze zdumieniem stwierdza, że jest to symbol tajemnego bractwa iluminatów - potężnej, aczkolwiek nieistniejącej od czterystu lat organizacji walczącej z Kościołem, do której należały najświetniejsze umysły Europy, jak choćby Galileusz. Jak się okazuje, iluminaci przetrwali w ukryciu do czasów współczesnych i planują straszliwą wendettę- wysadzenie Watykanu przy użyciu antymaterii wykradzionej z genewskiego laboratorium. Langdon i Vittoria Vetra, córka zamordowanego fizyka, mają zaledwie dobę, by odnaleźć utajnioną od XVI wieku siedzibę iluminatów i zapobiec niewyobrażalnej tragedii. Czy zdołają na czas rozszyfrować wskazówki zapisane w jedynym zachowanym w archiwach Świętego Miasta egzemplarzu legendarnego traktatu Galileusza? Jak zakończy się dramatyczny wyścig z czasem - po tajemnych kryptach i katakumbach, wyludnionych katedrach, tropem symboli iluminatów zakamuflowanych przed wiekami miejscach znanych każdemu mieszkańcowi Rzymu? Zagadka goni zagadkę, prowadząc do najbardziej nieoczekiwanego finału...

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2012-07-15
Na półkach: Przeczytane, Proza

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Podeszłam do tej książki z wielką ufnością, na którą, jak się okazało, w pełni zasługiwała. Dan Brown jest prawdziwym mistrzem w swej sztuce: od "Aniołów i Demonów" nie sposób się oderwać, powieść - mimo iż z góry wiadomo, że wszystko skończy się pomyślnie, jak to zazwyczaj w takich historiach bywa - trzyma w napięciu niemal do ostatniej strony.

Jednakże nie ma autora wyzutego z wad. Tym, co mogę zarzucić Brownowi, jest suche i nieco, jak na mój gust, sztuczne zarysowywanie relacji międzyludzkich, konkretnie zaś: więzi miłosnej między Robertem i Vittorią. Jako typowy wrażliwiec jestem zwolenniczką obfitujących w metafory, pełnych namiętności opisów, przesyconych symboliką gestów - krótko mówiąc, wszystkiego, co w miłości najpiękniejsze. Brown upraszcza czar uczucia do kilku krótkich spostrzeżeń oraz pospiesznego pocałunku, rozegranego w jednym zdaniu. Wiem, że wątek miłosny nie miał stanowić osi tej powieści, jednakże jestem przekonana, iż w ciągu tajemnic i intryg znalazłoby się miejsce na ujmujący za serce, traktujący o uczuciach akapit.

Jedną z kwestii, jakie pragnęłabym poruszyć, jest podejście do rozgrywanych wydarzeń przedstawiciela dziennikarstwa, Gunthera Glicka. Prawie dławiłam się własnym oburzeniem, czując jego ekscytację i nadzieję na to, że relacjonowane przez nieznajomy głos w słuchawce wydarzenia okażą się prawdą. To straszne, że człowiek, mając przed sobą perspektywę zysku, jest w stanie cieszyć się ze śmierci innych istot. Mam tylko nadzieję, że Glick nie otrzymał upragnionego Pulitzera, który wydawał się mu ważniejszy od ludzkiego życia -.-

Chciałabym także napomknąć o, moim zdaniem, najbardziej charakterystycznej i interesującej postaci w powieści - kamerlingu Ventresce. Nawet teraz, po wyjaśnieniu wszystkiego i uświadomieniu sobie, iż to on pełni rolę głównego czarnego charakteru, nie mogę zaprzeczyć, że jego przemowa dotycząca relacji między religią i nauką zrobiła na mnie naprawdę duże wrażenie. Być może zwolennicy postępu zlinczują mnie za to w swych komentarzach, lecz z wieloma punktami jego rozumowania się zgadzam. Nie twierdzę,że nauka nie jest światu potrzebna, gdyż z pewnością otwiera drzwi do wielu nowych możliwości i służy pomocy ludzkim istnieniom - co poświadcza przykład Kohlera - jednakże, podobnie jak Ventresca, uważam, że są dziedziny, od których powinna trzymać się z daleka. Nie wyobrażam sobie świata zdominowanego przez rozum i wpisanego w ramy racjonalnego myślenia. W swej egzystencji odczuwam potrzebę zadawania pytań bez możności otrzymania na nie odpowiedzi, potrzebę zagadkowości i tajemnicy, która pozwoli mi zrobić użytek z wyobraźni i mieć w ów sposób mały, symboliczny wkład w kreowanie nieodgadnionego, przesyconego sekretną energią świata.

"Anioły i Demony" poruszają drażliwą kwestię, nierozstrzygniętą od lat - toczący się wiecznie spór między nauką i religią. Powieść jasno pokazuje, że nie sposób znaleźć jednej odpowiedzi: każdy powinien zająć w tej sprawie własne stanowisko, akceptując przy tym opinie innych. Według mnie, w nauce, chociaż niezaprzeczalnie potrzebnej, nie ma Boga: są tylko pierwiastki logiki, przyczyn i skutków. Stwórcy powinniśmy szukać gdzie indziej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mądrość psychopatów

Powiem wprost: dawno nie czytałam tak dobrej książki! Planowałam się za nią wziąć od bardzo dawna, interesowała mnie i wołała od wielu miesięcy. W koń...

zgłoś błąd zgłoś błąd