Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wariant

Tłumaczenie: Marta Czub
Cykl: Wariant (tom 1)
Wydawnictwo: Amber
7,34 (607 ocen i 103 opinie) Zobacz oceny
10
56
9
88
8
135
7
166
6
98
5
36
4
15
3
9
2
4
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Variant
data wydania
ISBN
9788324141517
liczba stron
304
język
polski
dodał
Rewolwerowiec

W Akademii Maxfield musisz wybierać: Porządek albo Spustoszenie albo Wariant. Benson musi przyłączyć się do jednej z tych grup, żeby przetrwać. Ale wie, że powinien uciec. I że ufać może tylko sobie. Siedemnastoletni Benson myślał, że stypendium Akademii Maxfi eld będzie przepustką do lepszego świata. Mylił się.Został uwięziony w szkole otoczonej drutem kolczastym. W szkole, w której kamery...

W Akademii Maxfield musisz wybierać: Porządek albo Spustoszenie albo Wariant.
Benson musi przyłączyć się do jednej z tych grup, żeby przetrwać.
Ale wie, że powinien uciec. I że ufać może tylko sobie.
Siedemnastoletni Benson myślał, że stypendium Akademii Maxfi eld będzie przepustką do lepszego świata. Mylił się.Został uwięziony w szkole otoczonej drutem kolczastym. W szkole, w której kamery śledzą każdy ruch. W której nie ma dorosłych. W której uczniowie podzielili się na trzy grupy, po to żeby przeżyć. Jeśli nie jesteś w żadnej z nich, to nie ma ciebie.
Jeśli złamiesz regulamin, znikasz...
Lecz Benson nie wie jeszcze wszystkiego. A kiedy odkrywa prawdziwą tajemnicę Akademii Maxfi eld, uświadamia sobie,że posłuszeństwo może przypłacić losem znacznie gorszym niż śmierć. I że ucieczka – jedyna szansa na przetrwanie – może okazać się niemożliwa...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Amber, 2011

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 504
Zrecenzowana | 2012-03-04
Przeczytana: 04 marca 2012

„Nie zrób czegoś, czego będziesz potem żałować.”

Po „Wariant” sięgnęłam z czystego przypadku, stała sobie na bibliotecznej półce, a ja stwierdziłam, że jeszcze dopchnę ją do mojego konta. W tej recenzji chyba nie uniknę porównywania tej ksiązki do sławnego „Gone”, nie da się ukryć, obie powieści łączy sporo szczegółów. Ale o tym przekonam się później. Na razie postawię samej sobie pytanie „Czy żałuję czasu spędzonego przy debiucie Robisona Wellsa?”. Absolutnie nie.

Wysyłając podanie do prestiżowej szkoły z internatem Maxfield Academy, Benson myślał, że to przepustka do lepszego życia, że skończy się trwająca od wczesnego dzieciństwa tułaczka po rodzinach zastępczych. Krótko mówiąc, mylił się. Akademia okazuje się być więzieniem otoczonym murem i drutem kolczastym. Tam gdzie kamery rejestrują każdy Twój ruch, a czułe mikrofony wyczuwają każdy dźwięk, zastraszeni uczniowie nie myślą o ucieczce. W szkole, w której nie ma dorosłych, nastolatki podzieliły się na trzy grupy: Porządek, Spustoszenie, albo Wariant. Jeśli nie jesteś w żadnej z nich, to tak jakbyś nie istniał. Każda złamana zasada może zdecydować o Twoim życiu lub śmierci.

Brzmi strasznie, prawda? W takich warunkach muszą żyć siedemdziesiąt cztery osoby, a wśród nich Benson, z pozoru zwyczajny nastolatek. Z tym, że nie wie, kim byli jego rodzice. Najdłużej mieszkał w jednym miejscu przez 4 miesiące, a najkrócej – 7 godzin. W wieku trzynastu lat nawet przestał się rozpakowywać. Akademia Maxfield wydaje się być szansą na ucieczkę od dotychczasowego życia. Jak więc może się czuć chłopak zostawiony na pastwę losu w tak dziwnym miejscu? Zagubiony, rozkojarzony, a może ześwirowany? No właśnie nie, Benson już od pierwszego dnia, na przekór pragnącemu ‘bezpieczeństwa’ przywódcy Porządku, planuje ucieczkę. To właśnie mi się w nim podobało; niechętny do podporządkowania się zasadom, mający własne zdanie. Posiadanie własnej opinii w Akademii Maxfield jest bardzo trudne. Na każdym kroku przedstawiciele Porządku próbują Cię zmusić do bezwzględnego posłuszeństwa szkole. Jest to trochę irracjonalne – jak mamy być wierni komuś, kogo nigdy nie widzieliśmy? Kolejna dziwna sprawa, tylko Benson chce się wyrwać z tego miejsca. Pozostali siedzą cicho, jak myszy pod miotłą, nawet w obliczu przerażających wydarzeń.

„Wariant” bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Coraz częściej zaczynam przekonywać się do rozbudowanych wątków psychologicznych. W debiucie Robisona Wellsa poznajemy głównie odczucia Bensona, gdyż to z jego punktu widzenia możemy zapoznać się z całą sytuacją. Obsadzenie siedemnastolatka w roli narratora uważam za dobry wybór. Mamy okazję poznać odczucia, a także trudne decyzje poprzez słowa Bensona, osoby stojącej w środku wydarzeń.

W oczy rzuciło mi się znaczące podobieństwo do serii „Gone”, miałam więc obawy, że otrzymam nic więcej, jak jego kopię. Oczywiście, nie da się nie zauważyć, w obu przypadkach pojawia się motyw braku osób dorosłych. W „Gone” dorośli zupełnie poznikali, a w „Wariancie” jakiś nadzór się pojawia, widać go chociażby w dosyć okrutnym systemie wymierzania kar, ale nic poza tym. Na szczęście moje obawy nie potwierdziły się, obie serie bardzo się różnią, dlatego coraz głębiej zanurzałam się w historię Bensona.

Książkę zaliczam do grona tych bardzo dynamicznych i nieprzewidywalnych. Przeważnie twierdzę, że w każdej pozycji da się przewidzieć przebieg akcji, ale „Wariant” całkowicie obala moją teorię. Przerzucając strony, nie domyśliłam się niczego, a zwłaszcza zakończenia, które zwaliło mnie z nóg. Na szczęście siedziałam wtedy na fotelu i straty są niewielkie . Nie spotkałam się z żadnym ‘zastojem’, akcja pędzi równomiernie i szybko, nie dając czytelnikowi szansy na wytchnienie. Co i rusz dowiadujemy się kolejnych fragmentów układanki, by na końcu dowiedzieć się, że otrzymaliśmy wybrakowany zestaw informacji. Bardzo mi się to podobało, historię śledziłam wręcz z wypiekami na twarzy.

„Wariant” to niesamowita, trzymająca w napięciu i niezwykle oryginalna historia. Nawet nie wiem, kiedy minął mi czas. Zdarzyło mi się nawet czytać w drodze do domu, przez co zaliczyłam bardzo efektowny upadek… To powieść z dreszczykiem, zaskakujące na każdym kroku połączenia thrillera nutką wątku romantycznego, który na szczęście jest tylko tłem dla opisywanych wydarzeń. Myślę, że książka zyska fanów w wielbicielach serii „Gone”, czy „Jutro”, ale nawet ci nie znający nich, znajdą w „Wariancie” coś dla siebie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nibynoc

Ksiazka podobala mi sie,autor ma lekkie pioro,jezyk jest bogaty i barwny a losy Mii chlonelam z ciekawoscia.Denerwowalo mnie tylko to ze tekst...

zgłoś błąd zgłoś błąd