Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

25 tysięcy kilometrów przez Indie

5,91 (11 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
2
6
5
5
2
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
832172437X
liczba stron
310
słowa kluczowe
Indie, podróże
język
polski
dodał
Cyfranek

Książka ta zrodziła się z zafascynowania Indiami, ich egzotyką i kutlurą. Mgr inż Andrzej Ryttel przebywał służbowo w Iniach zajmując się serwisem i sprzedażą polskich obrabiarek. Przez cztery lata pobytu w tym kraju wraz z żoną Ewą, synkiem Krzysztofem każdą wolną chwilkę poświęcał podróżom. Książka niniejsza jest kroniką tych podróży spisaną przez siostrę autora zdjęć, Janinę Woźnicką....

Książka ta zrodziła się z zafascynowania Indiami, ich egzotyką i kutlurą. Mgr inż Andrzej Ryttel przebywał służbowo w Iniach zajmując się serwisem i sprzedażą polskich obrabiarek. Przez cztery lata pobytu w tym kraju wraz z żoną Ewą, synkiem Krzysztofem każdą wolną chwilkę poświęcał podróżom. Książka niniejsza jest kroniką tych podróży spisaną przez siostrę autora zdjęć, Janinę Woźnicką. Andrzej Ryttel, zamiłowany fotograf, członek Związku Polskich Artystów Fotografików ma już na swoim koncie książkę o sztuce Indii wydaną razem z Andrzejem Jakimowiczem.

 

źródło opisu: Obwoluta książki

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3554

Książka kurzem pachnąca. Patrząc na jej walory wydawnicze od razu widzimy kawałek historii PRL-u. I trudno dziwić się, że z jej stron wyglądają czarno-białe fotografie, co akurat nie ujmuje im klimatu. To nadal te same miejsca i ludzie, a przede wszystkim każde z nich dokładnie podpisane.(Na końcu znajduje się również wkładka z paroma stronami koloru, jednak nie najlepszej jakości).

Małżonkowie postawili sobie pewne cele i konsekwentnie realizują przedsięwzięcia w postaci wypraw w przerwach od codziennych obowiązków. Zachłannie przyglądają się odmiennej kulturze, wchodzą w odmienną codzienność, uczą się poruszać w zdecydowanie innym społeczeństwie. Życie toczy się tak jak w kraju rodzinnym, bo przecież pan Andrzej pracuje, Krzyś chodzi do szkoły, a pani Ewa bawi się w gospodynię. Każdy z nich poznaje jednak nowe zasady wyznaczające rytm ich działania i sprawowanych obowiązków. Co innego oznacza dla Ewy gospodarowanie w domu indyjskim, gdzie żeby nie narazić na szwank mężowskiej reputacji praktycznie żadnych prac nie wykonuje sama. Zatem gospodyni może się w tym wypadku poczuć jak zarządca.
Autorzy nie są typowymi podróżnikami, nastawionymi jedynie na eksploracje kraju wszerz i wzdłuż, więc nie spotkamy się tu z tradycyjnie ujętym tematem. A ponieważ ich książka nie jest zapisem niosącym przede wszystkie wspomnienia z podróży, często potykamy się o odniesienia historyczne, geopolityczne, dostajemy wskaźniki na temat przemysłu. Więcej uwag dostajemy na temat Indii kolonialnych, warunków, jakie istniały w różnych regionach kraju w XIX i XX wieku, aż do momentu przybycia tam bohaterów. Narrator jest sprawozdawcą. Zdaje relacje z tego co widzi bez krytycznego osądu i wchodzenia w bardziej intymne odczucia. Stąd brak odczuć odnośnie zastanej sytuacji i dzielenia się emocjami na temat tego, z czym mieli do czynienia podczas kilkudziesięciu miesięcy. W zamian mamy dane procentowe, porównania liczbowe.
Brakuje mi rozważań na temat życia mieszkańców tak różnorodnej społeczności. Patrząc na książkę pod tym katem można pomyśleć, że autorzy nie byli otwarci na otoczenie, w którym o człowieka niezwykle łatwo się potknąć (dosłownie). Brak relacji ze spotkań z ludźmi, ani jak wyglądała ich reakcja na przybyszów. Co np bardzo chętnie zamieszczała w swej publikacji Joanna Grzymkowska-Podolak, dzięki czemu "Zakochani w świecie.Indie" było tętniące życiem i aż wibrowało od nasyconych barw. "25 tysięcy kilometrów.." jest jego przeciwieństwem, pomimo świetnego języka opisującego to, co oko spostrzegło.
Plastyczne opisy koncentrują się głównie na prezentowaniu okoliczności przyrody oraz odwiedzanych miejsc (np tych o charakterze sakralnym) i wypadają bardzo korzystnie na tle całej książki podtrzymując jej podróżniczy charakter.
Ostatecznie można poczuć się przytłoczonym liczbami i datami oraz faktami z historii państwa. Ale myślę, że mimo wszystko poszukiwacz indyjskich wrażeń, nie powinien przejść obojętnie również obok tego tytułu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nosiciel

"Codziennie zasypiam, mając nadzieję, że już się nie obudzę. I codziennie rano otwieram oczy rozczarowany. Ludzie uważają, że utrzymanie się przy...

zgłoś błąd zgłoś błąd