Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Dracula

Seria: Klasyka grozy
Wydawnictwo: Vesper
7,43 (5520 ocen i 488 opinii) Zobacz oceny
10
526
9
853
8
1 221
7
1 628
6
753
5
360
4
83
3
76
2
11
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377310328
liczba stron
428
słowa kluczowe
dracula, bram stoker, wampiry
kategoria
horror
język
polski
dodał
Mateusz

Jonathan Harker, młody, naiwny prawnik, wyrusza w podróż do Transylwanii na spotkanie z hrabią Draculą, który przymierza się do przyjazdu do Anglii. Na miejscu wychodzi na jaw, że ekscentryczny arystokrata nie jest tym, kim się wydaje być, a jego plany mają krwawy, zbrodniczy wymiar. Życie Jonathana zawisa na włosku. Tymczasem w Anglii Mina niecierpliwie wyczekuje powrotu narzeczonego....

Jonathan Harker, młody, naiwny prawnik, wyrusza w podróż do Transylwanii na spotkanie z hrabią Draculą, który przymierza się do przyjazdu do Anglii. Na miejscu wychodzi na jaw, że ekscentryczny arystokrata nie jest tym, kim się wydaje być, a jego plany mają krwawy, zbrodniczy wymiar. Życie Jonathana zawisa na włosku. Tymczasem w Anglii Mina niecierpliwie wyczekuje powrotu narzeczonego.

Opublikowana w 1897 roku powieść „Dracula” irlandzkiego pisarza Brama Stokera wstrząsnęła czytelnikami, natychmiast stając się sensacją, a dziś uchodzi za klasykę gatunku grozy, słusznie zaliczaną w poczet stu najwybitniejszych powieści wszech czasów. Ujęta w formę listów, wycinków prasowych i fragmentów dzienników, porusza autentyzmem oraz złożonością i różnorodnością zawartych w niej uczuć i emocji. Mimo upływu lat hrabia Dracula wciąż przeraża.

Nowy, doskonały przekład klasycznego horroru!
Wydanie ilustrowane przez Andrzeja Masianisa.

 

źródło opisu: www.vesper.pl

źródło okładki: www.vesper.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 119
Monika | 2017-06-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 maja 2017

Najsłynniejszy horror świata rozpoczyna się od zapisków Jonathana Harkera, który podróżuje do wschodnich obrzeży Europy:
„Czytałem gdzieś, że w tej karpackiej podkowie przetrwały wszystkie przesądy, jakie wymyślono od początku świata. Jeżeli to prawda, moja podróż zapowiada się ciekawie.”
Mimo iż dopiero zaczynamy lekturę, doskonale wiemy, że „ciekawie” to nieadekwatne słowo. „No to się, koleś, zdziwisz…” — myślimy sobie nie bez odrobiny satysfakcji, którą daje nam ta wszechwiedza.

Jonathan Harker z ciekawością przygląda się nieznanej kulturze, a jego uwagi zdradzają merytoryczne przygotowanie autora książki. Bohater podziwia krajobrazy, próbuje specjałów tutejszej kuchni (nieodmiennie pikantnych), wykazuje się znajomością lokalnej historii. Kobiety ze wschodnich rubieży podobają się naszemu podróżnikowi jedynie z większej odległości – bliskość uwidacznia, jego zdaniem, ich brak… elegancji. Z kolei zajazd, w którym na polecenie hrabiego ma się zatrzymać, uznaje za „przyzwoicie wiekowy”.
Gdy po nocy spędzonej w gospodzie Harker wsiada w dyliżans, żegnany przez litościwe spojrzenia zgromadzonych miejscowych, przed oczami staje kapitalna scena z parodii Mela Brooksa „Dracula – wampiry bez zębów”. Takich skojarzeń podczas lektury będziemy mieli wiele, bowiem książkę irlandzkiego pisarza popkultura wycisnęła jak cytrynę. Pomyślimy zapewne o „Nieustraszonych pogromcach wampirów” Romana Polańskiego i klimatycznym filmie Francisa Forda Coppoli, który ukazuje demonicznego hrabiego jako postać targaną silnymi namiętnościami i głęboko nieszczęśliwą, czego w oryginalnym tekście nie ma. Tym bardziej warto poznać książkę Abrahama Stokera, zwłaszcza że – w moim przekonaniu – nie zestarzała się w ogóle i nadal wywołuje dreszczyk emocji świetnie skonstruowanymi scenami grozy.
Kolejną zaletą powieści jest narracja – prowadzona z perspektywy pierwszej osoby, ale nieograniczająca się do jednego punktu widzenia. Ponura historia wyłania się stopniowo z notatnika Jonathana Harkera, korespondencji Miny i Lucy, dziennika dr. Stewarda, uzupełniana jest wycinkami z gazet, donoszących o niewyjaśnionych zjawiskach. Dzięki temu zabiegowi opowieść ciągle trzyma nas w garści, a jej elementy, przedstawiane z perspektywy różnych postaci, zazębiają się ze sobą jak fragmenty układanki. Relacje innych bohaterów uwiarygadniają też niezwykłe doświadczenia Harkera, który po ucieczce z przeklętego zamku sam nie jest pewien własnej poczytalności.

Bramowi Stokerowi udały się dwie rzeczy: stworzył najpopularniejszy portret wampira oraz schemat opowieści o nosferatu, wykorzystywany przez następne dziesięciolecia w literaturze i w filmie: grupa “egzorcystów” pod wodzą doświadczonego łowcy potworów pokonuje ucieleśnione Zło. Stokerowski model wampirycznej postaci stał się pierwowzorem dla wielu późniejszych krwiopijców, między innymi dla Barlowa z “Miasteczka Salem” Stephena Kinga. W poświęconej horrorowi książce pt. “Danse macabre” King pisze:
“Kiedy po raz pierwszy wpadłem na pomysł napisania powieści o wampirach, która później ukazała się jako Miasteczko Salem, zdecydowałem, że chciałbym wykorzystać tę książkę jako rodzaj literackiego hołdu (…), toteż świadomie upodobniłem moją powieść do Draculi Brama Stokera i po pewnym czasie zacząłem odnosić wrażenie, że rozgrywam interesującą — przynajmniej dla mnie — grę w literackie odbijanie piłki. Samo Miasteczko Salem było piłką, Dracula zaś ścianą, o którą wciąż uderzałem, patrząc, gdzie i jak poleci mój pocisk. tak bym mógł uderzyć ponownie. W istocie niektóre odbicia okazały się niezwykle ciekawe, co przypisuję przede wszystkim temu, że o ile moja piłka istniała w wieku dwudziestym, ściana stanowiła produkt dziewiętnastego stulecia.”

O tym, że nie należy lekceważyć tej “ściany”, świadczyć może miałkość takich pozycji jak “Zmierzch” Stephenie Meyer. Sezonowy bestseller, który wzbudził zachwyt nastoletnich czytelniczek, dziś jest po prostu kiepściuchnym powieścidłem: nużącym, mdłym, niewartym ponownej lektury. Oderwanie wampira od jego kulturowej spuścizny przyczyniło się do strywializowania wizerunku — ani on straszny, ani ciekawy. Trudno fascynować się krwiopijcą, który przypomina członka boysbandu i sklecony jest z sennych wyobrażeń nastolatek (w dodatku błyszczy w słońcu jak dyskotekowa kula). O ile do “Draculi” Stokera czy “Miasteczka Salem” Kinga wracam zawsze z tą samą przyjemnością, o tyle ponowna lektura “Zmierzchu” była ponad moje siły.

Jeśli zatem spragnieni jesteście opowieści o prawdziwym wampirze, takim z krwi (ups…) i kości, sięgnijcie po “Draculę” Abrahama Stokera — klasykę, która jest klasą sama dla siebie. Ale najpierw zaopatrzcie się w czosnek.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wróg bez twarzy

Jack po latach spotyka dorosla juz corke swojego przyjaciela i jest pod jej wielkim wrazeniem. A i on nie jest jest obojetny. Bedzie musial stawic...

zgłoś błąd zgłoś błąd