Chiny światowym hegemonem? Imperializm ekonomiczny „państwa środka”

Wydawnictwo: StudioEMKA
6,25 (36 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
4
7
7
6
15
5
5
4
2
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362304394
liczba stron
324
kategoria
biznes, finanse
język
polski
dodała
Wiedenka

Jest to książka absolutnie wyjątkowa, jakiej na polskim rynku jeszcze nie było. Autorzy ‒ wybitny ekonomista teoretyk oraz finansista praktyk od lat zajmujący się Chinami ‒ dokonują analizy chińskiego fenomenu, udowadniając, jak dalece w świadomości ludzi zakorzenił się z gruntu fałszywy obraz Państwa Środka jako kraju Trzeciego Świata, producenta tanich i prostych wyrobów. Opierając się na...

Jest to książka absolutnie wyjątkowa, jakiej na polskim rynku jeszcze nie było. Autorzy ‒ wybitny ekonomista teoretyk oraz finansista praktyk od lat zajmujący się Chinami ‒ dokonują analizy chińskiego fenomenu, udowadniając, jak dalece w świadomości ludzi zakorzenił się z gruntu fałszywy obraz Państwa Środka jako kraju Trzeciego Świata, producenta tanich i prostych wyrobów.
Opierając się na najnowszych danych, Guichard i Brunet uzmysławiają nam, że Chiny są już dziś potęgą gospodarczą, największym w świecie konsumentem podstawowych surowców, ale także wierzycielem niemal wszystkich państw Zachodu, ze Stanami Zjednoczonymi na czele. To Chiny dyktują dziś warunki światu, to one decydują o sytuacji na światowych rynkach finansowych, wreszcie ‒ to od nich zależy rozwiązanie obecnego kryzysu, za który w dużym stopniu odpowiadają! Na dowód tej tezy Guichard i Brunet przytaczają dziesiątki liczb i zestawień.
Skąd sukces Chin i ta pobłażliwość zachodnich potęg wobec nich? Sukces wynika ze stosowanej przez Chiny praktyki merkantylizmu gospodarczego, polegającej na stałym i konsekwentnym uzyskiwaniu nadwyżek w handlu zagranicznym. Skąd zaś się biorą nadwyżki? Mają dwa źródła: wyjątkowo tanią robociznę w Chinach i absolutne niedoszacowanie chińskiego pieniądza wobec dolara czy euro.
Celem Chin nie jest żadna współpraca, tylko hegemonia. Osłabiają Zachód ze Stanami Zjednoczonymi na czele, pragnąc zająć ich miejsce. A Zachód jest pobłażliwy. Dlaczego?
Bo działa potężne chińskie lobby reprezentowane przez wielkie koncerny. One, inwestując w Chinach, zakładając filie i wchodząc tam w spółki, osiągają wielkie zyski. Ale to, co korzystne dla nich, wcale nie musi być dobre dla zachodnich demokracji. To one muszą się ocknąć ‒ póki jeszcze pora!

 

źródło opisu: http://www.studioemka.com.pl/index.php?page=p&id=434

źródło okładki: http://www.studioemka.com.pl/index.php?page=p&id=434

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (117)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1734
Roman Dłużniewski | 2017-01-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Czytając tę książkę uśmiechałem się pod nosem. Książka jest niby poważna ale wystarczy spojrzeć na nazwiska autorów, aby nieco zmienić opinię. Francuzi już od dawna usiłują znaleźć winnego swoich niepowodzeń. Sztandarowym "złym"od długiego czasu była Ameryka i wszystko, co z nią związane. Sytuacja jednak z roku na rok się pogarszała i trzeba było znaleźć innego wroga. Oczywiście, anty amerykanizmu nie można wykluczyć całkowicie i w tej książce również się on pojawia. Autorzy niby kadzą Chińczykom ale tak naprawdę cholernie się ich boją. No, ale skoro ich tydzień pracy liczy 35 godzin...

książek: 327
ArtZ72 | 2016-12-26
Przeczytana: 2012 rok

Jak swego czasu zauważył Milton Friedman, awans gospodarczy Chin i wydostanie się z ubóstwa setek milionów ludzi w tym kraju to wydarzenie bez precedensu w ekonomicznej historii świata. Reformy, które pod koniec lat 70-tych ubiegłego wieku zapoczątkował Deng Xiaoping, uwolniły przedsiębiorczość mieszkańców Kraju Środka. Chińska klasa średnia stała się najliczniejszą na świecie, a świat zalały chińskie produkty - zarówno te dobrej jakości, często pod markami zachodnich lub japońskich koncernów, jak i te tandetne, zamawiane przez klientów zorientowanych na niskie ceny. Obserwujemy rosnące chińskie wydatki na badania i rozwój, co przyczynia się do stopniowego wzrostu konkurencyjności Chin w obszarach najbardziej zaawansowanych technologii - tak, jak to wcześniej miało miejsce w przypadku Japonii, Korei Pd. i Tajwanu. Można by pomyśleć, że wszystko to stanowi wdzięczny temat do rozprawy o tym, jak prywatna, nieskrępowana inicjatywa przyczyniła się do rozwoju gospodarki najludniejszego...

książek: 103
Balzac | 2018-08-15
Na półkach: Przeczytane

bardzo trudna książka, osoba bez wiedzy historycznej, politycznej i ekonomicznej niestety nie za wiele z niej wyciągnię aczkolwiek jeśli ktoś jest wytrwały to polecam

książek: 56
mikelos | 2015-11-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2012 rok

Dosyć uproszczony wykład z mechanizmów ekonomicznych stosowanych przez Chiny, takich jak protekcjonizm monetarny, zaniżanie kursu wymiany jena oraz utrzymanie niskich stawek płac. Kilka ciekawych faktów politycznych pokazuje pozarynkowe triki stosowane przez Chiny. Za mało twardych danych by traktować to podręcznikowo. Całość napisana przez Francuzów, gdzieś między wierszami czuć antyamerykańskie akcenty.

książek: 248
Chandel | 2013-07-06
Przeczytana: 10 września 2012

Książka na pewno warta przeczytania. Bardzo jasno postawiona teza, która jest udowadniana na kolejnych stronach. Niestety czasem zbyt nachalnie. Dla osób zainteresowanych globalizacją, gospodarką miedzy narodową, kursami wymiany walut i Chinami pozycja interesująca. Mi osobiście zabrakło trochę twardych danych liczbowych, ale rozumiem że nie każdy lubi analizować tabelki.

książek: 11
Patryk | 2015-05-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 maja 2015

Polecił mi ją pewien profesor z SGH, i słusznie. Książka jest ciekawa i godna polecenia, pozwala zobaczyć inny poziom relacji międzynarodowych i zastanowić się nad otaczającym nas światem. Język- heh jak na ekonomistów to i tak dość zrozumiale :). Osobiście skróciłbym ją o 70 stron. Początek super, zakończenie bardzo ciekawe. :)

książek: 158
Piotr Matyjek | 2015-01-23
Na półkach: Przeczytane

Nie będę się powtarzał, bo większość tutaj osób napisała swój subiektywny punkt widzenia. Powiem tylko tyle, że książka stanowi wspaniałe rozwinięcie Bogactwa i nędzy narodów Davida Landesa, jeżeli ktoś czytał w/w pozycję, również odnajdzie się w "Chinach". Autorzy dokładnie opisują na przykładzie Japonii/Chin jak wskutek protekcjonizmu, odpowiednio niskiej wartości swojej waluty jak i niskich kosztów pracy stać się nr 1. wśród światowych gospodarek.

książek: 99
JanuszTyle | 2012-07-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lipca 2012

pozycja warta polecenie dla osób, które interesują się światową gospodarką i lepiej chcą zrozumieć rządzące nią procesy. lektura rzuca nowe światło na wydarzenia gospodarcze i polityczne, o których donoszą media i pozwala interpretować je pod kątem ciągłego zdobywania przewagi przez Chiny. niestety miejscami miałem wrażenie, że autorzy powtarzają się opisując wciąż to samo przy użyciu takich samych argumentów. niemniej polecam. do przeczytania w jeden wieczór.

książek: 30
agnieszkadrewniak | 2015-09-17
Na półkach: Przeczytane

Ksiàźka bezbłedna! Mimo specjalistycznego języka nie było momentu nidy. Argumenty są powtarzane dzięki czemu zostają utrwalone w głowie czytelnika. Jedyna wątpliwość to fakt, że praktycznie brakuje kontrargumentów, które można by przedstawić aby uwiarygodnić swoją tezę. Polecam!

książek: 14
Bücherwurm | 2012-02-20
Na półkach: Teraz czytam, Posiadam

troche trdny jezyk jak dla mnie, posilkuje sie wikipedia.

zobacz kolejne z 107 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd