Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,6 (365 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
28
8
43
7
111
6
91
5
47
4
11
3
12
2
1
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Die Räuber
data wydania
ISBN
9788372204993
liczba stron
178
język
polski
dodała
Oceansoul

Zbójcy, dzieło powstałe w młodzieńczym okresie twórczości Schillera, w okresie "Sturm und Drang", to bez wątpienia dramat zaliczany do największych arcydzieł literatury niemieckiej i światowej. Główną osią konstrukcyjną utworu jest konflikt dwóch braci Moor, Franciszka i Karola, z których pierwszy, zazdroszcząc bratu dającego przywileje starszeństwa, miłości ojcowskiej, narzeczonej, a nawet...

Zbójcy, dzieło powstałe w młodzieńczym okresie twórczości Schillera, w okresie "Sturm und Drang", to bez wątpienia dramat zaliczany do największych arcydzieł literatury niemieckiej i światowej. Główną osią konstrukcyjną utworu jest konflikt dwóch braci Moor, Franciszka i Karola, z których pierwszy, zazdroszcząc bratu dającego przywileje starszeństwa, miłości ojcowskiej, narzeczonej, a nawet urody, snuje intrygę w efekcie której doprowadza do wyklęcia Karola przez ojca. Karol Moor zauważa, że krzywda nie jest tylko jego udziałem, lecz że wynika ona z panujących stosunków społecznych. Postanawia to zmienią i zostaje "szlachetnym zbójcą", obrońcą biednych i uciśnionych, który wyrównuje krzywdy społeczne, walczy z obłudą i fałszywą religijnością, próbując złem naprawią zło.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zielona Sowa, 2002

źródło okładki: http://www.zielonasowa.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1684
goskrzys | 2015-08-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 sierpnia 2015

Tragedia ta jest jednym z utworów tzw. okresu burzy i naporu, wyrazem buntu przeciwko mentalności i obyczajowości końca XVII wieku, ziarnem, które dało początek epoce romantyzmu. Cytaty i aluzje do antyku przeplatają się tu z motywami biblijnymi, a nad całością znać wyraźnie ducha tragedii Szekspira, autora, który dla preromantyków był jednym z najważniejszych wzorców do twórczego naśladowania.

Współcześnie odczytywany, utwór ten ze zrozumiałych powodów nie ma już takiej siły wymowy, jak w okresie swojego powstania. Dzisiaj raczej może drażnić jego romantyczna maniera, dramaturgia posunięta niemal do granic absurdu, logiczne potknięcia autora. Ale niezaprzeczalnie nadal pozostaje on piękną opowieścią o tragicznych skutkach spisku, uknutego przez zazdrosnego brata, o poczuciu winy, wiernej miłości, która przetrwać może samą śmierć, no i wreszcie - o poczuciu obowiązku i honoru, które nakazują wyrzec się własnego szczęścia w imię złożonych przysiąg.

Można sarkać na naiwną ufność starego Moora, który ślepo zawierzył kłamstwom swego młodszego syna i nie dostrzegł, że pragnie on tylko przejąć jego majątek, władzę, a bratową uczynić swoją kochanką. Można dziwić się, że Karol, dowiedziawszy się o ojcowskiej klątwie, wolał raczej tułać się po świecie i wstąpić do bandy zbójców, niż wrócić do rodzinnego domu i wyjaśnić sprawę, dowiedzieć się, jakimi strasznymi czynami zasłużył sobie na takie potraktowanie. Można wreszcie denerwować się na manierystyczne trwanie w swoim dumnym buncie, gdy nawet umierającemu ojcu, który tak bardzo przeżył rzekomą śmierć swojego pierworodnego, nie ujawnił on swojej prawdziwej tożsamości, pozwalając starcowi umrzeć w rozpaczy. No i wreszcie samo poddanie się Karola woli zbójców, zgoda na uśmiercenie swojej ukochanej, byle tylko udowodnić im, że jest się człowiekiem honoru. Wszystkie te zwroty akcji sprawiają, że człowiek kręci z politowaniem głową, bo przecież tak niewiele trzeba, żeby ta historia potoczyła się bardziej szczęśliwie... Ale przecież w tym właśnie sedno. Ta historia nie mogła skończyć się happy endem, a im tragiczniejszy zwrot wydarzeń - tym większa miała być siła jej wymowy...

Jak każdy klasyczny utwór, najlepiej czyta się "Zbójców" w wydaniu Biblioteki Narodowej - gdzie poza treścią utworu można jeszcze poznać społeczno-polityczne tło jego powstania, znacznie inne od tego, o którym myśli się w odniesieniu do polskiego romantyzmu. Utwór warty przeczytania choćby tylko z tego względu, żeby niemieckiego preromantyzmu nie kojarzyć tylko z uczuciowymi perypetiami rodem z "Cierpień młodego Wertera"...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miasto ślepców

Książka jest porywającym studium psychiki człowieka w sytuacjach granicznych. Nawiązuje do „Dżumy” Camusa przez nieokreślone miasto i przez bliżej ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd