Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dallas '63

Tłumaczenie: Tomasz Wilusz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
8,21 (6182 ocen i 725 opinii) Zobacz oceny
10
1 258
9
1 484
8
1 688
7
1 140
6
425
5
122
4
32
3
17
2
8
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
11/22/63
data wydania
ISBN
9788376489674
liczba stron
864
język
polski
dodał
Rewolwerowiec

Inne wydania

Powieść Stephena Kinga „Dallas ’63” odwołuje się do klasycznego motywu literatury fantastycznej, czyli podróży w czasie. Korzystając z tajemniczego portalu, główny bohater opowieści cofa się do 1958 roku i podejmuje próbę powstrzymania zamachu na prezydenta Johna F. Kennedy'ego. „Dallas ’63” to hołd złożony prostszym czasom i poruszająca opowieść pełna gwałtownie narastającego suspensu, to...

Powieść Stephena Kinga „Dallas ’63” odwołuje się do klasycznego motywu literatury fantastycznej, czyli podróży w czasie. Korzystając z tajemniczego portalu, główny bohater opowieści cofa się do 1958 roku i podejmuje próbę powstrzymania zamachu na prezydenta Johna F. Kennedy'ego.

„Dallas ’63” to hołd złożony prostszym czasom i poruszająca opowieść pełna gwałtownie narastającego suspensu, to Stephen King w swoim najlepszym epickim wydaniu.

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2011

źródło okładki: http://www.sklep.gildia.pl/literatura/170974-stephen-king-dallas-63

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 380
Bigos | 2012-09-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 września 2012

I cóż ja biedna mogę napisać? Po raz kolejny dałam się uwieść jednemu z moich najulubieńszych pisarzy. Uwieść, wciągnąć, zaskoczyć i może nawet trochę przestraszyć. Chociaż Stephen King jest nazywany "mistrzem grozy", to dla mnie z biegiem czasu stał się po prostu "mistrzem kreowania wciągającego świata". Mam wrażenie, że z każdą kolejną książką, King nie dość, że się poprawia, to jeszcze porzuca chęć straszenia czytelnika na rzecz wciągającej i przede wszystkim niesłychanie dopracowanej w szczegóły akcji. Przy "Dallas '63", przeszedł samego siebie.

Jak łatwo ocenić po okładce oraz tytule, powieść oscyluje w okół tragedii związanej z morderstwem Johna F. Kennedy'ego w 1963 roku w stolicy Teksasu, Dallas. Jednakże, wbrew pozorom nie jest to książka, która w chce nam przedstawić kolejną wersję teorii spiskowej związanej z Lee Oswaldem i Kennedym. Autor zadaje proste pytanie: "Co by było gdyby Kennedy nie zginął?" i w okół tego pytania tworzy tak fascynującą i wciągającą historię, że na dwa dni przepadłam z kretesem.

Kto czytał "Pamiętnik rzemieślnika" (kto nie, to szczerze polecam) i jest mniej więcej zorientowany w sposobie, w jaki tworzy King, może jedynie pochylić z szacunkiem głowę, dla pisarza, który odpowiadając na jedno pytanie:"Co by było gdyby...?" potrafi stworzyć dzieło obejmujące 900 stron, przedstawiające losy bohatera, którego lubi się od pierwszej strony, oraz zahaczające o science - fiction, thriller, romans i szpiegowski kryminał.

Jake Epping, świeżo rozwiedziony nauczyciel, przypadkowo trafia do "króliczej nory", czyli przejścia pomiędzy dniem dzisiejszym a konkretnym dniem w roku 1958. Jego przyjaciel Al, który wcześniej namiętnie z owego przejścia korzystał, namawia Jake'a aby ten zmienił bieg historii i ocalił Kennedy'ego. Czy jednak można tak sobie dowolnie mieszać w wydarzeniach z przeszłości? Czytelnik od samego początku podejrzewa, że nie. A Jake będzie musiał przekonać się o tym na własnej skórze.

"Dallas '63" czyta się tak dobrze, dlatego, żecała fabuła wcale nie kręci się w okół zabójstwa Kennedy'ego. Nasz bohater przenosi się w końcówkę lat pięćdziesiątych i początek sześćdziesiątych, czyli złote czasy Ameryki. Razem z Jake'iem chłoniemy atmosferę tamtych lat, dzięki (jak zwykle, zresztą) niesamowicie dokładnym i obrazowym opisom autora. I gdzieś tam majaczy nam się ostateczny cel, tego po co przeniósł się w czasie Jake. Ale tak jak on, najchętniej pozostalibyśmy w spokojnym miasteczku Jodie i jak gąbki chłonęli ten klimat Wraz ze zbliżającym się dniem 22 listopada 1963 roku razem z bohaterem czujemy coraz większą presję oraz niechęć do tego tragicznego wydarzenia. A ponieważ przeszłość nie lubi być zmieniana, ciska pod nogi Eppinga coraz to nowsze trudności i tak naprawdę do końca nie wiemy czy mu się uda. A jeśli tak, to czy rzeczywistość w 2011 roku pokryje się z wizją świata z Kennedym, którą obmyślili sobie Al i Jake?

Mnie osobiści najbardziej w całej książce podobały się dwa momenty. Pierwszy to tragiczna historia woźnego Harry'ego i jego rodziny, która posłużyła Jake'owi jako pierwszy eksperyment z czasem. Ta brutalna opowieść wciągnęła mnie zdecydowanie bardziej niż Lee Oswald kontra Kennedy ( a może raczej Lee Oswald, kontra Jake Epping). Drugi za to sprawił, że podskoczyłam na fotelu i wydałam z siebie dziwny pisk, a potem przysięgłam Kingowi wieczną i bezgraniczną miłość. A wystarczyło jedno słowo: Derry! I wszystko stało się jasne. Jake nie dość, że zahaczył o to przeklęte miasteczko, czytelnikom Kinga znane z jego kultowej książki "To", no to jeszcze spotkał na swojej drodze Richie'ego ("Bip, bip Richie") i Bev, te wszytko wiedzące dzieciaki, które całkiem nie dawno walczyły z Pennywisem. Co za wspaniały zabieg ze strony autora! Myślę, że ucieszył wszystkich jego fanów.

Cóż ja więc mogę napisać o tej powieści. Jest dobra dla każdego rodzaju czytelnika, takiego co nigdy wcześniej Kinga nie czytał i takiego jak ja, który uwielbia prawie wszystko co wychodzi z pod jego pióra.
Ja odnoszę wrażenie, że z każdą kolejną powieścią doświadczenie i wiek robią u Kinga swoje i dzięki temu jego powieści są coraz lepsze. Kolejna już w przyszłym roku i uwaga: będzie to kontynuacja "Lśnienia"!
Nie muszę pisać chyba, że nie mogę się doczekać?

King jest już dla mnie klasyką i gwarancją dobrej powieści. Można go wyzywać od grafomanów i rzemieślników pióra, ale dla mnie opanował sztukę pisania wciągających powieści do perfekcji, a "Dallas '63" jest nie tylko tego przykładem, ale rzekłabym nawet, że wisienką na torcie złożonym z około sześćdziesięciu powieści. Jeszcze nie wszystkie przeczytałam i cieszę się, bo każda oznacza odkrywanie kolejnej "kingowskiej" rzeczywistości, zabawę po pachy i oderwanie na długie godziny od dnia codziennego.

P.S. Żeby nie było: historia Lee Oswalda, mordercy Kennedy'ego jest tutaj dopracowana w każdym szczególe. Nigdzie do tej pory nie zdobyłam aż tylu informacji na ten temat, a King jak sam pisze w posłowiu, świetnie się przygotował do pisania tej powieści, korzystając ze wszelkich możliwych i dostępnych źródeł. Pomysł na ta książkę miał już w latach siedemdziesiątych, ale z czystego lenistwa nie chciało mu się zbierać potrzebnych materiałów, poza tym historia była zbyt świeże. Ja jednak myślę, że autor musiał sam dorosnąć jako człowiek i jako pisarz, aby w tak interesujący sposób udźwignąć, ten trudny do dziś dla Amerykanów temat. Udało mu się w stu procentach. Szacunek

http://bigoskulturalny.blogspot.com/2012/09/dallas-63-stephen-king.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Księga o Niewidzialnym

Gdyby nie "Milarepa" byłoby siedem gwiazdek... Recenzować "Oskara i Pani Róży" czy "Dziecka Noego" chyba nie ma po co, p...

zgłoś błąd zgłoś błąd