Na przekór losowi

Tłumaczenie: Piotr Kleszcz
Seria: Niesamowite historie
Wydawnictwo: Hachette
7,23 (73 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
6
8
18
7
18
6
21
5
2
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Never Say Die
data wydania
ISBN
9788375758597
liczba stron
352
słowa kluczowe
wypadek, paraliż, rak
język
polski
dodała
Monika Adamczyk

W sobotni, majowy poranek 1980 roku Melanie Bowen, ładna piętnastoletnia dziewczyna, chwyciła skórzaną kurtkę i wybiegła z domu. Na przekór losowi to prawdziwa opowieść o tym, co stało się później… Po wypadku motocyklowym, w wyniku którego została sparaliżowana od klatki piersiowej w dół, życie nie szczędziło Melanie ekstremalnych przeżyć. Przetrwała miesiące rozpaczy i upokorzeń podczas...

W sobotni, majowy poranek 1980 roku Melanie Bowen, ładna piętnastoletnia dziewczyna, chwyciła skórzaną kurtkę i wybiegła z domu. Na przekór losowi to prawdziwa opowieść o tym, co stało się później… Po wypadku motocyklowym, w wyniku którego została sparaliżowana od klatki piersiowej w dół, życie nie szczędziło Melanie ekstremalnych przeżyć. Przetrwała miesiące rozpaczy i upokorzeń podczas rehabilitacji, brała udział w kolejnym poważnym wypadku samochodowym, rozpoznano u niej raka piersi. Z pozytywów, wygrywała zawody lekkoatletyczne w Walii, otarła się o świat filmu i powołała do życia własną fundację. Znalazła też, na przekór losowi, trwałe szczęście zakochując się i wychodząc za mąż za chirurga, który 25 lat wcześniej poinformował ją, że już nigdy nie będzie mogła chodzić.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Hachette Polska Sp. z o.o., 2011

źródło okładki: http://www.hachette.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5425
Zapatrzona_W_Książki | 2011-12-30
Przeczytana: 23 grudnia 2011

„(...) to, jak dawałam sobie radę, z minuty na minutę, z godziny na godzinę, dzień po dniu wbrew poważnym problemom, które nieustannie napotykałam. To, jak czułam się, kiedy przezwyciężałam każdy z nich. Określenie „niepełnosprawna” wcale do mnie nie pasowało. Gdzieś głęboko w środku czułam, że jest wprost przeciwnie. Tak naprawdę to stawałam się sprawna.”*

Była młoda miała plany, cieszyła się swobodą, żyła pełnią życia. Nagle jeden dzień, jedna chwila zmieniła całe jej życie. Musi sobie poradzić w całkiem nowej sytuacji, na przekór losowi musi nauczyć się żyć od nowa, a każdy krok jest wyczynem...

Jest rok 1980, Melanie Bowen wychodzi z domu bo jest umówiona ze swoim chłopakiem na przejażdżkę motocyklem. Nie mogła przewidzieć tego co się stanie. Gdy wychodziła z domu nie wiedziała, że to ostatnie chwile jej samodzielności. Dochodzi do wypadku, w którym Mel zostaje sparaliżowana od klatki piersiowej w dół. Od teraz jej życie będzie walką o każdy samodzielny gest. Początkowo jest załamana, no bo trudno poodzić się z takimi radykalnymi zmianami i otoczeniem, które uważa, że osoba niepełnosprawna może żyć normalnie.
Gdy może już zacząć działać rok po kroku pokonuje przeszkody, które napotyka. W tamtych latach osoby niepełnosprawne nie miały dużej szansy przebicia, powinni siedzieć w domu gdyż są już straceni. Kiedyś biura, drogi, chodniki nie były przystosowywane do potrzeb inwalidów, a wózki czy inne urządzenia potrzebne do w miarę normalnego funkcjonowania były ciężkie i drogie. Mel jednak się nie poddaje i dzięki wsparciu rodziców oraz lekarza powoli doprowadza do tego by być samodzielną a tyle ile się da. Czuje też, że chciałaby coś robić, ale pierw musi skończyć szkołę, a potem myśleć co dalej.
Jakie problemy miała Mel i jak je pokonywała przekonajcie się sami. Czego nauczyło ją życie? Co ją dalej spotkało?...

„Na przekór losowi” to książka o walce o samą siebie. Mel chodziła, biegała, skakała i nagle ta swoboda została jej odebrana, teraz dziewczyna musi użyć wszystkich sił by ręce wytrzymały nowe obciążenia bo to one teraz pomagają jej funkcjonować. Historia ta opisuje losy teraz już kobiety, która mimo przeszkód żyje jak umie i cieszy się życiem. Czytając tę książkę porównywałam warunki niepełnosprawnych kiedyś i dziś. Teraz jest o wiele lepiej, ale to jeszcze nie to. Niby mamy te same prawa, ale jak już coś mamy załatwić to nagle znajduje się tysiące problemów przeszkód. Fakt, że nie ma już takich problemów z edukacją jest dużym plusem. Mam tylko nadzieję, że będzie lepiej.
Podziwiam Mel za to, że pogodziła się z tym co przyniósł jej los, co innego być niepełnosprawnym od urodzenia, a co innego wiedzieć jak to jest chodzić i to utracić. Ale w sumie co miała zrobić? Poddanie się nic by nie dało. Takie osoby jak ona pokazują, że jeśli tylko chcemy możemy dokonać wszystkiego. Duże brawa dla rodziców dziewczyny, mogli ją obwiniać, ale nawet słowem czy gestem nie wspomnieli o tym, po prostu byli przy niej.
„Na przekór losowi” to nie jest łatwa historia, ale godna polecenia. Pomaga zrozumieć i uświadomić. Uwierzcie mi są ludzie, którzy naprawdę mają problemy. Cieszcie się tym co macie...
Tym razem nie będzie oceny, nie mam prawa oceniać czyjegoś życia.

*str. 91-92

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ucieczka

Twarda prawda-dziś pisarz, dobry pisarz, próbuje znaleźć temat na książkę. Zdarza się, że są to problemy wielokrotnie wałkowane. Ale dobry pisarz, sta...

zgłoś błąd zgłoś błąd