Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Północne wiatry

Cykl: Norweski dziennik (tom 3)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,72 (800 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
45
9
71
8
86
7
269
6
172
5
107
4
14
3
27
2
4
1
5
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788360505571
liczba stron
303
słowa kluczowe
Pilipiuk
język
polski

Kolejna, trzecia i ostatnia część powieści dla nastolatków w każdym wieku. „Północne wiatry" rozwiewają tajemnice Tomka Paczenki, odsłaniają również rąbek prawdy samego Andrzeja Pilipiuka. Są finałem pisanego przez 20 lat dziennika. Kresem 800-stronicowej włóczęgi autora po zakamarkach jego własnej duszy. Efektem ucieczki zagubionego, zaszczutego przez szkołę nastolatka znad skraju depresji,...

Kolejna, trzecia i ostatnia część powieści dla nastolatków w każdym wieku.

„Północne wiatry" rozwiewają tajemnice Tomka Paczenki, odsłaniają również rąbek prawdy samego Andrzeja Pilipiuka. Są finałem pisanego przez 20 lat dziennika. Kresem 800-stronicowej włóczęgi autora po zakamarkach jego własnej duszy. Efektem ucieczki zagubionego, zaszczutego przez szkołę nastolatka znad skraju depresji, w głąb wyobraźni. A więc nad norweskie fiordy, w wir przygód i brawurowej akcji.

Jeśli nie pamiętasz jak smakuje swoboda, zrób sobie wolne. Czas na pauzę w dorosłym życiu...stanowczo przereklamowanym.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1576)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2072
onika | 2015-09-15
Przeczytana: wrzesień 2015

Koniec pieśni o dzielnym Tomaszu Paczenko i jego kompanach…Musze przyznać, że „Północne wiatry”, w odróżnieniu od poprzedniej części, miały dość wartką akcję. W zasadzie od pewnego momentu autor po prostu leci na łeb na siłę, by zakończyć i wyjaśnić wątek Equoidae Edoni. Niestety, sam nie wiedział, o co mu tak naprawdę chodziło, więc jego tłumaczenia są dość mętne i ogólnie wiadomo, że nic nie wiadomo.

Zagęszczenie różnorakich agentów w „Norweskim dzienniku” jest po prostu ogromne – w zasadzie tylko Tomasz nie jest zrzeszony w żadnej tajnej organizacji, a tak to wszyscy razem i każdy z osobno albo chcą walczyć z „czerwoną zarazą”, albo są przedstawicielami tejże zarazy. Szczerze mówiąc, było to jak dla mnie za dużo cukru w cukrze. A już chyba największe uniesienie brwi gwarantowały mi wszelkie akcje ukazujące niezwykłą wręcz zaradność życiową, samodzielność, odwagę, mądrość i świadomość nastoletnich bohaterów. W niektórych momentach autor po prostu przeszarżował – jego prawo, ja...

książek: 422
Hersus | 2014-01-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2014

Radość, ekscytacja, ciekawość, zaskoczenie, wspomnienia to właśnie te odczucia oraz wiele innym gościło, kiedy czytałem już niestety ostatnią część „Norweskiego dziennika” pt. „Północne wiatry”. Jak już kiedyś wspominałem za trylogie tą zabierałem się wielokrotnie. Spoglądałem na nią jak stała na półce, zastanawiałem się czy ją wziąć by w końcu i tak wypożyczyć coś innego. Teraz wiem jednak, że to był błąd, ponieważ seria ta to coś niezwykłego. Jednak czas zachwytów i wzruszeń nadejdzie w innej części recenzji teraz pora przedstawić, co dzieje się w ostatnim tomie moim zdaniem najlepszej polskiej trylogii fantasy. Nie będę już wspominał, co było w poprzednich częściach, jeżeli chcecie to wiedzieć przeczytajcie poprzednie recenzje.

W domu Tomasza Paczenki pojawia się dawno zapowiadany gość jego przyjaciel z dziecięcych lat Paweł Norwicki, który odwraca życie chłopaka do góry nogami. Koniec swawolnej zabawy z dziewczynami czas lepiej się ukrywać by KGB nie trafiło na jego trop. Z...

książek: 465
lindix | 2015-11-08
Przeczytana: 25 września 2015

Ostatnia część Dziennika Norweskiego była dużo mocniejsza i brutalniejsza od pozostałych. Była wciągająca, intrygująca. Nie rozumiem niestety dlaczego jedna z bohaterek, w dwóch pozostałych tomach, miała na imię Sigrid, a w ostatnim tomie Karen. Byłam tak zdziwiona tym faktem, że przewertowałam jeszcze raz końcówkę drugiego i początek trzeciego tomu myśląc, że coś mi umknęło. Nie znalazłam żadnej odpowiedzi na tę nagłą zmianę. Zmiana imienia wprowadziła mnie w pewna konsternację. Przez pewien czas myślałam, że Karen to nowa bohaterka i gubiłam się w fabule, dopiero po jakimś czasie zorientowałam się, że to ta sama postać. Samo zakończenie książki także nieco mnie rozczarowało. Spodziewałam się wielkiego WOW, BUM na ostatnich stronach książki, a tymczasem historia spokojnie dobiegła do końca bez żadnych fajerwerków. Trochę szkoda, bo książki trzymały w napięciu i zaciekawiały niespodziewanymi zwrotami wydarzeń.

książek: 3438
Grażyna | 2015-01-05
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki

https://www.youtube.com/playlist?list=PLAWIWxll7inL3_fEaQMATgIIxYtZ-vQXa

książek: 350
Anna Koniec | 2015-12-07
Na półkach: Rok 2015, Przeczytane
Przeczytana: 07 grudnia 2015

Podróż dobiegła końca. Ufffff.... była to droga przez mękę.

Trochę wyjaśniło posłowie, w którym autor wyjaśnił (usprawiedliwił się?), że książkę pisał od 19ego rokju życia, więc z perspektywy smutnego, nierozumianego odludka, już nie dziecka, jeszcze nie mężczyzny... Stąd te aspiracje bohatera I to sprzyjanie całego świata jego wysiłkom!
Potem, jak sam Pilipiuk przyznaje, cyzelowal...


Z tego cyzelowania w tym tomie wynika takie przesycenie morałami, że (choc system wartości jest bardzo pożądaną częścią w literaturze młodzieżowej) na akcję jakąkolwiek zabrakło miejsca (a przecież to akbcja pociąga czytelnika I tylko za jej pomocą można sprzedać młodzieży te morały...)

No nic.

książek: 180
martola | 2011-11-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2008

Ostatni tom "Norweskiego dziennika" jest utrzymany w nieco innym klimacie niż poprzednie. Widać to zaraz na początku, gdy autor wprowadza postać Pawła, jednego z moich ulubionych bohaterów trylogii. Atmosfera robi się groźniejsza, radosne rozprężenie z drugiego tomu ustępuje pola scenom bardziej przykrym. Wciąż pełno jest typowego dla Pilipiuka humoru, ale intryga rozwija się w poważniejszym, jakby doroślejszym kierunku. Książka jest dobrze napisana, trzyma w napięciu do ostatniej strony. Ponadto autor opatrzył ją posłowiem, za które ma mój duży plus i jeszcze większą sympatię. Dzieje powstawania "Norweskiego dziennika" są mi w jakimś stopniu bliskie i sprawiają, że jeszcze bardziej lubię tę trylogię. Trzeci tom osobiście uważam za najlepszy.

książek: 126
Michał Korba | 2014-02-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 lutego 2014

O dziwo trzecia część jest nieco lepsza. Warto dodać, że jest nierówna. Pierwsza połowa tomu "trzyma poziom" poprzednich dwóch tzn. oferuje brak akcji, infantylny język i śmiertelną nudę. W drugiej połowie widać wyraźną zmianę, wreszcie coś zaczyna się dziać. Mam wrażenie, że tę część książki autor dopisał tuż przed wydaniem podczas gdy reszta rzeczywiście robi wrażenie pisanej przez ucznia podstawówki. Jeśli ktoś się przedarł przez poprzednie 2 tomy to trzeci przeczyta z przyjemnością. Ja "Północne Wiatry" potraktowałem jako nagrodę za męki czytania poprzednich części.

książek: 173
Marylin | 2016-09-15
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 13 września 2016

Najlepsza z cyklu choć nie rewelacyjna,ot... mały złodziej czasu na bezsenne noce.

książek: 131
Michał Kowalski | 2013-03-19
Na półkach: Przeczytane

Chciałoby się powiedzieć wreszcie! Można powiedzieć że w ostatniej części w końcu zaczyna się coś dziać, akcja nabiera rozpędu, wszystko zaczyna się wyjaśniać. Widać też większą dojrzałość autora. Dialogi są znacznie ciekawsze niż w poprzednich dwóch częściach. Minusem jest to że żeby zacząć czytać "Pólnocne wiatry" trzeba przebrnąć przez dwie pierwsze części, które ciągną się niemiłosiernie. Z ciekawostek warto dodać, iż autor opatrzył ostatni tom "posłowiem", z którego jednak moim zdaniem czytelnik nie dowie zupełnie niczego nowego. Reasumując książka, nie powala, ale nie stanowi też tak nudnej pozycji, jak dwa pierwsze tomy.

książek: 849
Ervisha | 2010-10-18
Na półkach: Przeczytane

Książka bez polotu: słownictwo ubogie, dialogi niezgrabne, bohaterowie nijacy a fabuła z lekka denna

zobacz kolejne z 1566 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd