Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/6208/jamajski-przepis-na-sukces-marlon-james

Jamajski przepis na sukces: Marlon James

5 wartościowy tekst

Jego pierwszą powieść odrzucono 78 razy. Chciał się poddać i zarzucić pisanie. Wyrzucił rękopis, skasował tekst ze swojego laptopa, a nawet z komputerów przyjaciół. Na szczęście zmienił zdanie. Niedawno otrzymał Nagrodę Bookera. Przedstawiamy: Marlon James.

Był taki czas, kiedy myślałem, że ludziom po prostu nie podobają się historie, które piszę – wspomina 44-letni jamajski pisarz, Marlon James, uhonorowany parę tygodni temu Nagrodą Bookera. Spytany o to, czy rozważał porzucenie pisarstwa, odpowiada: - Nie tylko to rozważałem, faktycznie je porzuciłem. Zniszczyłem rękopis, odwiedziłem nawet przyjaciół i wykasowałem powieść z ich komputerów.

Po pewnym czasie zmienił zdanie. Książkę udało mu się odzyskać, bo znalazł ją w starej skrzynce mailowej. Wysłał ją po raz kolejny do wydawnictwa i tym razem została przyjęta do druku.

Zapytany o to, kiedy zdecydował, że chce zostać pisarzem, odpowiada:

To była trudna decyzja – zwłaszcza na Jamajce, gdzie nie można po prostu wstać i oświadczyć: od teraz będę pisarzem. Moje pokolenie to ludzie, którzy jeszcze myśleli w kategoriach „musisz zostać prawnikiem” lub „musisz być lekarzem”. Nawet po ukazaniu się mojej pierwszej książki [„John's Crow's Devil”], jeszcze nie zdecydowałem, że zajmę się na poważnie pisaniem. Dopiero gdy napisałem drugą [„The Book of Night Women”], doszedłem do wniosku, że nie mogę robić nic innego. Do takiego wniosku dochodzi się, gdy zadasz sobie pytanie: kim mógłbyś być, gdybyś nie był pisarzem, i nie wiesz. Ja nie miałem żadnego innego pomysłu. Nie istnieje dla mnie nic innego.

Marlon James wciąż jeszcze pracuje jako wykładowca literatury w Macalester College w St. Paul w Minnesocie. Znajomi mówią, że jest zabawny i lubi plotkować, ale w pozytywny sposób. Colin Channer, jeden z założycieli jamajskiego festiwalu literackiego Calabash, podkreśla jednak: Bardziej niż cokolwiek innego kocha czytać. Jest uzależniony od książek.

Jest pierwszym jamajskim pisarzem, który dostał Bookera. Wyróżnienie przyznano mu za powieść A Brief History of Seven Killings, nazwaną przez jurorów bezkompromisową opowieścią o próbie zabójstwa Boba Marleya w 1976 roku.

Pomysł na powieść, której tematem jest niedoszłe morderstwo, po części ma wytłumaczenie w korzeniach pisarza. Rodzice Jamesa zajmowali się rozwiązywaniem spraw kryminalnych. Jego matka była detektywem, a ojciec najpierw policjantem, później prawnikiem, a ostatecznie sędzią zajmującym się sprawami prawa karnego. Historie o rozmaitych przestępstwach przewijały się przez dom Jamesa i, jak widać, zapadły mu w pamięć. Przyznaje, że część z tego, co znalazło się w książce, opiera się na prawdziwych wydarzeniach.

Przewodniczący jury tegorocznej edycji Bookera, Michael Wood, przyznaje, że jego matka nie była w stanie przeczytać więcej niż kilka pierwszych stron tej powieści z powodu liczby przekleństw, które się na nich znalazły. Zapytany o to, dlaczego używa „brzydkich słów”, James odpowiada:

To, czy coś jest brzydkie czy złe, jest względne. Piszę o przemocy, nie o dobrych ludziach, więc nie wyobrażam sobie, bym mógł o niej opowiadać inaczej.

Inną kwestią, która spędzała wielu dziennikarzom i recenzentom snu z powiek, jest to, jak Jamesowi udało się zachować spójność tak wielu narracji w swojej książce. Autor wyjaśnia:

Miałem teczkę na każdą osobę. Wyglądało to prawie tak, jakbym założył swoje własne CIA. Na ścianie powiesiłem tablicę z diagramem. Ludzie często nie wierzą mi, gdy o tym mówię – myślą, że posiadam wrodzony dar opowiadania, a to nieprawda. Mam tę tablicę na ścianie, a na niej rozmieściłem wszystkich bohaterów wraz z opisem ich cech oraz informacjami o tym, gdzie w danym miejscu książki są i co robią. Trudno było mi śledzić losy każdego z nich, bo w książce jest naprawdę sporo postaci. Niektóre z tych danych zrodziły się same, już w trakcie pisania. Bardziej odkryłem je, niż wymyśliłem. Wiele postaci wymyśliłem, rozbudowałem ich historie i ostatecznie nie umieściłem ich w książce. Liczba odrzuconych historii jest tak wielka, że mógłbym z niej stworzyć kolejną grubą powieść. Do wszystkiego dochodziłem metodą prób i błędów.

A jak udało mu się pisać o Jamajce, mieszkając w Minneapolis?

Dzięki temu, że mieszkam w Minneapolis, udało mi się zachować dziennikarski dystans. Mój redaktor zajmuje się w zasadzie wyłącznie książkami non-fiction. Chciałem, by był nim właśnie on, bo wiedziałem, że w dużej mierze odgrywam rolę reportera, spisując tę historię. Sądziłem, że w takiej sytuacji zachowanie dystansu i bezstronności jest wręcz wskazane.

Pisząc „A Brief History of Seven Killings”, James inspirował się czterema książkami: Amerykańskim spiskiem Jamesa Ellroya, Nazywam się Czerwień Orhana Pamuka, Podziemiami i Librą Dona DeLillo.

Gdy odbierał Bookera, za swój sukces chciał szczególnie mocno podziękować ojcu. Wspominał, że gdy był chłopcem, urządzali sobie pojedynki na Szekspira.

Wyobraźcie sobie ojca i syna, gdy siedzą w jamajskim barze z rumem i przerzucają się solilokwiami z szekspirowskich dramatów.

Nagła popularność Marlona Jamesa prawdopodobnie zbyt szybko nie wygaśnie, a wręcz przeciwnie – przybierze na sile, ponieważ nagrodzona Bookerem książka zostanie zekranizowana. Prawa do jej produkcji filmowej kupiło HBO. Na podstawie powieści powstanie serial. Pisarz pracuje nad scenariuszem razem z Ericiem Rothem, który pracował wcześniej m.in. przy tworzeniu serialu „House of Cards” i filmu „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona”. Nie wiemy, jak Wy, ale my z niecierpliwością czekamy na polskie wydanie książki i serial.

Powiązane treści:
Znamy tegorocznego laureata Bookera

Jurorzy Man Booker Prize 2015 zdecydowali się nagrodzić jamajskiego pisarza Marlona Jamesa, autora książki „A Brief History of Seven Killings”. To kryminał, który wykracza poza ramy przestępczego świata i pozwala lepiej poznać najnowszą historię, o której wciąż wiemy za mało – uzasadniali swój wybór. 



więcej
Przepis na sukces: J. K. Rowling

Byłam nieudacznikiem pod każdym względem – to słowa J.K. Rowling, autorki, której książki są dziś przetłumaczone na 73 języki. Jej cykl o Harrym Potterze sprzedał się na całym świecie w milionach egzemplarzy i zarobił ponad 20 miliardów na samych ekranizacjach. Jak pisarce udało się przejść drogę od totalnej porażki do tak ogromnego sukcesu?



więcej
Mroczny przepis na sukces Pauli Hawkins

Sukces przyszedł w samą porę. Paula Hawkins wpadła w poważne problemy finansowe i szczerze mówiąc, miała już dość pisania – chciała zająć się czymś innym. Postanowiła ostatni raz spróbować swoich sił jako pisarka. Tym razem zamiast pisać kolejną komedię romantyczną, na warsztat wzięła thriller. To był strzał w dziesiątkę.



więcej

Pokaż wszystkie aktualności
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 2  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 1663
LubimyCzytać
23-10-2015 13:35
A Brief History of Seven Killings
Marlon James

Zapraszamy do dyskusji.
książek: 6407
allison
24-10-2015 18:55
Ciekawa historia.
Czekam na polskie tłumaczenie.
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Najlepsze buty na świecie

Wybrane reportaże Michała Olszewskiego, publikowane na łamach „Gazety Wyborczej” i „Tygodnika Powszechnego”, składają się na pięcioczęściowy zbiór zat...

zgłoś błąd zgłoś błąd