-
Artykuły
Czytamy w weekend. 17 kwietnia 2026
LubimyCzytać313 -
Artykuły
"Malarz" Piotra Chomczyńskiego - mamy dla Was 30 egzemplarzy książki
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Wiosenne porządki w księgarni Matras. Setki hitów już od 5 złotych!
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Jak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać12
Biblioteczka
2025-03-03
2025-01-28
Dałabym wyższą ocenę, było naprawdę blisko. Niestety, tandeta zakończenia zmiotła mnie z planszy xD Wcześniej bawiłam się doskonale, bo powieść jest konstrukcyjnie ciekawa i bardzo dynamiczna. Czuć klimat lat 70 i tego rock’n’rollowego życia na haju. Może ciut uwiera fakt, że trzeci raz czytam o bohaterce będącej seksualizowaną przez nierozumiejące otoczenie królową piękności, a drugi raz jest ona do tego fierce ikoną przełamującą konwenanse :P Autorka ewidentnie ma swoje ulubione motywy, archetypy oraz cechy protagonistów, przy czym ryzyko nadmiernej eksploatacji nie martwi jej zbytnio.
Dałabym wyższą ocenę, było naprawdę blisko. Niestety, tandeta zakończenia zmiotła mnie z planszy xD Wcześniej bawiłam się doskonale, bo powieść jest konstrukcyjnie ciekawa i bardzo dynamiczna. Czuć klimat lat 70 i tego rock’n’rollowego życia na haju. Może ciut uwiera fakt, że trzeci raz czytam o bohaterce będącej seksualizowaną przez nierozumiejące otoczenie królową...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-01-29
Nierówna, nie porwała mnie jako całość, ale szczerze podziwiam za bezpardonową (re)konstrukcję historii życia kobiety.
,,Zdarzenie” - musiałam czytać na raty, inaczej rozwaliłoby mi psychę. Mimo wszystko - świetne.
,,Pamięć dziewczyny” - nużąca, bo nie umiałam jej poczuć. Niemniej, powinna być lekturą zalecaną dla młodych kobiet, ku przestrodze, i nie mam tu na myśli tylko relacji damsko - męskich.
,,Młody mężczyzna” - bardzo ciekawy pomysł na uwypuklenie rozwoju, dojrzałości narratorki, przez pryzmat dużo młodszego partnera. Niby nic odkrywczego, ale porównujesz z innymi przykładami tego motywu, tak modnego ostatnio, i zwyczajnie widzisz, że Ernaux robi to lepiej. Zero magii, sama codzienność - do mnie to trafia.
Nierówna, nie porwała mnie jako całość, ale szczerze podziwiam za bezpardonową (re)konstrukcję historii życia kobiety.
,,Zdarzenie” - musiałam czytać na raty, inaczej rozwaliłoby mi psychę. Mimo wszystko - świetne.
,,Pamięć dziewczyny” - nużąca, bo nie umiałam jej poczuć. Niemniej, powinna być lekturą zalecaną dla młodych kobiet, ku przestrodze, i nie mam tu na myśli tylko...
2025-02-01
6.5
Ciężko się nie zgodzić z wieloma uwagami autora, ale mam nieodparte wrażenie, że pierwszą połowę można by było skrócić do maksymalnie 50 stron bez żadnej szkody dla treści.
6.5
Ciężko się nie zgodzić z wieloma uwagami autora, ale mam nieodparte wrażenie, że pierwszą połowę można by było skrócić do maksymalnie 50 stron bez żadnej szkody dla treści.
2025-02-10
Mocna, wciągająca, sprawdziła się jako lektura podróżna. Nie jest to mistrzostwo stylu, ale historia przekonuje i jest warta poznania ku przestrodze, nawet jeśli opowieści o cenie sławy mieliśmy już pod dostatkiem. Smutna nie tylko z uwagi na samą postać narratorki / autorki, ale to, że bezwartościowych lub wręcz toksycznych rodziców jest znacznie więcej.
Mocna, wciągająca, sprawdziła się jako lektura podróżna. Nie jest to mistrzostwo stylu, ale historia przekonuje i jest warta poznania ku przestrodze, nawet jeśli opowieści o cenie sławy mieliśmy już pod dostatkiem. Smutna nie tylko z uwagi na samą postać narratorki / autorki, ale to, że bezwartościowych lub wręcz toksycznych rodziców jest znacznie więcej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-02-26
Aj, nawet bez czytania opinii czuję, że ta pozycja ubodła niektórych i bardzo to cieszy, bo mało co mnie tak drażni, jak bezmyślny dogmatyzm. Autorka wsadziła kij w mrowisko na wielu poziomach, osiągnąwszy przy tym rzadko spotykany efekt - zbudowała prawdziwie kontrowersyjną bohaterkę. Ogólnie jestem w szoku, że w czasach, gdy powtarzalne fantasy powstaje jak grzyby po deszczu można jeszcze napisać coś tak świeżego. Może w tym tkwi właśnie sekret dobrego retellingu mitologii - trzeba nie tylko wyposażyć postacie w ciekawe moce, ale też naprawdę dotknąć duchowego aspektu. Nie zaszkodzi przy tym rzucić mu wyzwania ;)
,,Kajkeji” ma też minusy, choćby antypatriarchalne postulaty pchane są niekiedy z subtelnością walca. Wolałabym więcej przypowieści, a mniej łopatologii. Decyzję tytułowej rani bywają kompletnie irracjonalne, wręcz głupie - ciężko zrozumieć, czemu choćby nie wyjawiła zawczasu prawdy o przysiędze męża czy prawdziwej naturze Ramy. Dlaczego wiedząc, że gdy raz spuściła swój dom z oka, miało to bolesne konsekwencje, zrobiła to później ponownie a potem była zdumiona dokładnie takimi samymi rezultatami? Skąd nagłe, niepoparte żadną logiczną przesłanką zaufanie do Rawany?
Nie przypisywałabym jednak tych aspektów nieuwadze autorki. Przeciwnie, odebrałam to jako część kreacji postaci jako kogoś, kto za bardzo chce stać się spiritus movens swojego świata, uważa, że zawsze wie lepiej, a momentami wręcz wskakuje w buty męczennicy. To było bardzo zgrabne, choć nie powiem, bym Kajkeji polubiła. Ale pewnie nie o to chodziło - ogólnie, kończę lekturę z mało zaskakującym, ale serwującym nieco ciarek przypomnieniem o tym, że nie ma rewolucji bez łamania zasad, ofiar, ale też tych, których trzeba potem wskazać jako winnych wszelkich kosztów. Bardzo uniwersalne przesłanie, a takie są przecież siłą wszelkich mitów czy legend, a autorce udało się je uwzględnić również w swojej, bardzo przecież kreatywnej wersji.
Aj, nawet bez czytania opinii czuję, że ta pozycja ubodła niektórych i bardzo to cieszy, bo mało co mnie tak drażni, jak bezmyślny dogmatyzm. Autorka wsadziła kij w mrowisko na wielu poziomach, osiągnąwszy przy tym rzadko spotykany efekt - zbudowała prawdziwie kontrowersyjną bohaterkę. Ogólnie jestem w szoku, że w czasach, gdy powtarzalne fantasy powstaje jak grzyby po...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-03-01
2025-01-20
Ufff, przegadana końcówka o mało nie zrujnowała mi wrażeń z tej lektury. Na szczęście książka jest dość długa, by te 80 stron stanowiło zdecydowaną mniejszość :P
Bardzo wciągająca, frapująca wręcz rzecz, według mnie o niebo lepsza niż ,,Tajemna Historia”. Tamta fabuła ocierała się jednak nieco zbyt często o banał, a tu jest świeżo, nawet jeśli czasem nieco zbyt eksperymentalnie w formie.
Nie mówię, że ,,Szczygieł” nie ma wad. Linearna narracja staje się w pewnym momencie aż jednostajna, by ostatecznie przejść w coś na kształt szalonego zapisu kardiogramu. Próżno szukać tradycyjnej konstrukcji punktu kulminacyjnego czy typowego wprowadzania bohaterów, co dla wielu osób z pewnością nie do wybaczenia. Tartt lubi też pokazać środkowy palec realizmowi. Ludzie bez problemu rozpoznają się na ulicy po wielu latach. Nastolatki łojące codziennie wódę wychodzą z tego bez fizycznego szwanku. Wymiar sprawiedliwości działa tak, jak to akurat pasuje do fabuły.
Długo by wymieniać, ale nie ma po co. Mimo wszystko, na swój sposób wspaniała proza.
Ufff, przegadana końcówka o mało nie zrujnowała mi wrażeń z tej lektury. Na szczęście książka jest dość długa, by te 80 stron stanowiło zdecydowaną mniejszość :P
Bardzo wciągająca, frapująca wręcz rzecz, według mnie o niebo lepsza niż ,,Tajemna Historia”. Tamta fabuła ocierała się jednak nieco zbyt często o banał, a tu jest świeżo, nawet jeśli czasem nieco zbyt...
2025-01-19
To było bardzo rozczarowujące :D
Zdaję sobie sprawę, że uderzam w pewnego rodzaju dobro narodowe. Żałuję nieco sięgnięcia po audiobook, zamiast tradycyjnej książki. Po pierwsze, poszłoby szybciej (zatem i strawniej). Po drugie, narracja p. Nowickiego, na początku satysfakcjonująca, później jeszcze uwypukliła nadmierną egzaltację niektórych fragmentów.
A było jej co nie miara, w związku z rozciągniętym niczym guma do żucia wątkiem romansowym. To mój główny zarzut względem ,,Znachora" oraz źródło wspomnianego wcześniej rozczarowania. Oczekiwałam nostalgicznej, plastycznej historii o polskiej prowincji czasów dawnych, inspirującej historii człowieka, zachowującego godność wbrew przeciwnościom losu. Dostałam ją, ale w ilości nader skąpej. To, co dobre, w mojej ocenie zostało przytoczone przez naiwny mezaliansik między postaciami o głębi mandarynek.
Szkoda wielka, bo sam profesor Wilczur to imponująca persona. I ja jednak jako ,,kanon" wybieram filmową kwestię Fronczewskiego. Książkowe zakończenie, angażujące przemyślenia kilku postaci, ostatecznie traci na suspensie, jest też ciutkę przedramatyzowane.
Podsumowując - szanuję warsztat autora, pomysł na historię oraz główną postać. Reszta to nie moje klimaty, nie moja wrażliwość. Po kontynuację sięgnę, jeśli mnie ktoś zapewni, że otrzymam zdecydowanie mniej głupiutkiej Marysi oraz jej oblubieńca :P
To było bardzo rozczarowujące :D
Zdaję sobie sprawę, że uderzam w pewnego rodzaju dobro narodowe. Żałuję nieco sięgnięcia po audiobook, zamiast tradycyjnej książki. Po pierwsze, poszłoby szybciej (zatem i strawniej). Po drugie, narracja p. Nowickiego, na początku satysfakcjonująca, później jeszcze uwypukliła nadmierną egzaltację niektórych fragmentów.
A było jej co nie...
2023-10-07
2023-09-22
Jako, nazwijmy to, koneserka gatunku oraz tematyki, nie spodziewałam się, że coś mnie jeszcze zaskoczy. A jednak! Bardzo ciekawa pozycja, uniwersalna i godna polecenia także osobom spoza polskiego podwórka. Jak każda podobna, mocno przeładowana faktami, ale tu, pierwszy raz, konkluzja wbiła mnie w fotel.
Jako, nazwijmy to, koneserka gatunku oraz tematyki, nie spodziewałam się, że coś mnie jeszcze zaskoczy. A jednak! Bardzo ciekawa pozycja, uniwersalna i godna polecenia także osobom spoza polskiego podwórka. Jak każda podobna, mocno przeładowana faktami, ale tu, pierwszy raz, konkluzja wbiła mnie w fotel.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2023-09-16
2023-09-04
2023-09-11
2023-08-24
+1 za lektora, który dodaje smaczku swoją interpretacją
+1 za lektora, który dodaje smaczku swoją interpretacją
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2023-08-05
Porzuciłam ją kiedyś, dawniej, i wiem czemu - nadal uważam, że więcej tu jednak formy niż treści.
Ale to na swój sposób piękna książka, a zakończenie skłoniło mnie do podniesienia finalnej oceny.
Porzuciłam ją kiedyś, dawniej, i wiem czemu - nadal uważam, że więcej tu jednak formy niż treści.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle to na swój sposób piękna książka, a zakończenie skłoniło mnie do podniesienia finalnej oceny.