rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

„Daruj nadzieję” to poruszająca i pełna czułości opowieść o ludziach, emocjach i więziach, które rodzą się często w najmniej oczywistych momentach. To historia o chwili, która zmienia wszystko, o jednym zdaniu, które rozdziera codzienność. To powieść o tym jak łatwo rozsypują się nasze wyobrażenia o życiu. I jednocześnie o tym jak niezwykłą siłę potrafi mieć nadzieja, nawet wtedy gdy wydaje się, że nie ma już miejsca, by mogła się pojawić.

Autorka z niezwykłą wrażliwością kreśli historię, w której codzienne doświadczenia nabierają głębi, a drobne gesty zyskują wielkie znaczenie. Książka zaprasza czytelnika do świata subtelnych emocji i refleksji nad tym, co naprawdę ważne — nad bliskością, zaufaniem i dobrem ukrytym w drugim człowieku. To lektura, która wzrusza bez patosu, koi i pozostawia po sobie ciepły ślad, przywracając wiarę w siłę empatii i nadziei.

Wielki finał „Trylogii Różanej” zamyka losy bohaterów w sposób, który zostaje w sercu na długo, cichy, poruszający, prawdziwy. To nie jest zakończenie pełne wielkich gestów i dramatycznych zwrotów akcji, ale takie w którym wszystko znajduje swoje miejsce, zarówno to, co piękne jak i to, co trudne. Ono nie daje wszystkich odpowiedzi wprost, zostawia czytelnikowi przestrzeń na refleksję. Pokazuje, że czasami największą odwagą nie jest walka ale akceptacja tego, co przynosi nam los…

„Daruj nadzieję” to opowieść, która rodzi się z ciszy i uważności — pełna emocji, a jednocześnie niezwykle delikatna. Autorka prowadzi czytelnika przez świat utkany z drobnych gestów, niewypowiedzianych uczuć i chwil, które zostają w pamięci na długo. Ta historia zaprasza do zatrzymania się, wsłuchania w siebie i drugiego człowieka, a jej miękki, kojący ton niesie obietnicę nadziei. To książka, która nie narzuca się wzruszeniem, lecz pozwala mu przyjść naturalnie, przypominając, że dobro często kryje się tam, gdzie najmniej się go spodziewamy.

„Daruj nadzieję” to poruszająca i pełna czułości opowieść o ludziach, emocjach i więziach, które rodzą się często w najmniej oczywistych momentach. To historia o chwili, która zmienia wszystko, o jednym zdaniu, które rozdziera codzienność. To powieść o tym jak łatwo rozsypują się nasze wyobrażenia o życiu. I jednocześnie o tym jak niezwykłą siłę potrafi mieć nadzieja, nawet...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

„Szukając Jane” to książka o macierzyństwie, ale nie tyko tym biologicznym. To historia o odpowiedzialności za siebie i inne kobiety. O odwadze bycia „niewygodną” i w końcu o pamięci, której nie wolno nam stracić.

Na przestrzeni sześćdziesięciu lat śledzimy losy trzech kobiet, różnych ale połączonych jedna nicią: walką o prawo decydowania o własnym ciele. Toronto staje się tutaj nie tylko tłem, ale naocznym świadkiem historii o których milczano latami. Historii „domów dla kobiet”, przymusowych adopcji, strachu ale i cichego oporu. Opowieści o kolektywie „Jana” – podziemnej sieci kobiet, które zamiast odwracać wzrok , decydowały się działać.

Heather Marshall nie etapuje dramatem, ona go odsłania. Delikatnie ale bez kompromisów. Pokazuje jak bardzo prywatne decyzje są uwikłane w politykę, społeczeństwo i czas, w którym przyszło żyć bohaterkom. I jak niewiele trzeba, by raz zdobyte prawa zaczęły się kruszyć.

W tej historii nie chodzi tylko o wielkie wydarzenia, ustawy czy przełomowe momenty zapisane w podręcznikach. Chodzi przede wszystkim o codzienność: o werdykty podejmowane w ciszy, o wybory, które nie były tak naprawdę wolne, o konsekwencje, które spadały wyłącznie na kobiety. Autorka z wrażliwością pokazuje, że dramat nie zawsze krzyczy, czasem szepcze, ukryty w spojrzeniach, niedopowiedzeniach czy decyzjach podejmowanych w samotności.

Marshall na kartach tej książki uświadamia, jak cienka jest granica między bezpieczeństwem, a jego utratą. Jak łatwo coś, co wydaje się oczywiste i trwałe, może zostać podważone – przez zmianę prawa, nastrojów społecznych, czy politycznych decyzji. I jak szybko historia może zatoczyć koło jeśli przestajemy o niej pamiętać…

Myślę, że to właśnie ta subtelność sprawia, że historia zostaje w głowie jeszcze długo po jej odłożeniu. Ona nie daje prostych, jednoznacznych odpowiedzi. Zamiast tego zostawia czytelnika z pytaniami, o to, czym tak naprawdę jest wolność, kto ma do niej dostęp i jaką cenę trzeba zapłacić, by ją zachować…

„Szukając Jane” to książka o macierzyństwie, ale nie tyko tym biologicznym. To historia o odpowiedzialności za siebie i inne kobiety. O odwadze bycia „niewygodną” i w końcu o pamięci, której nie wolno nam stracić.

Na przestrzeni sześćdziesięciu lat śledzimy losy trzech kobiet, różnych ale połączonych jedna nicią: walką o prawo decydowania o własnym ciele. Toronto staje...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

„Kiedy obudzi się nadzieja” to trzeci tom serii „Chabrowe Ustronie”. Serii o odnajdywaniu nadziei, serii przepełnionej bliskością natury i przekazem płynącym z kart książki.

„Kiedy obudzi się nadzieja” to historia o tym, że życie nie kończy się wtedy, gdy wszystko się rozpada. To powieść o żałobie, która nie znika ale zmienia swoją formę. O odwadze, by spróbować po raz kolejny. O przyjaźni która przychodzi niespodziewanie. I w końcu o nadziei – cichej i upartej, która budzi się wtedy, gdy najmniej się jej spodziewamy.

Sławka przyjeżdża do odziedziczonego domu szukając schronienia. Chce przeczekać ból, zagłuszyć ciszę i przetrwać nadchodzące dni. Jesień, a potem zima stają się przedłużeniem trwającej żałoby. Żałoby przepełnionej wspomnieniami, które nie chcą odejść. Aż przychodzi wiosna… Nie spektakularna. Raczej zwyczajna, ale niosąca ze sobą oddech ulgi i maleńką, wręcz słabo dostrzegalną zmianę. W życiu Sławki pojawia się też Aniela, spotkana zupełnym przypadkiem. Między Sławką a Anielą rodzi się relacja oparta na wzajemnej obecności. Bez wielkich słów, bez deklaracji, uwarunkowana na troskę i bezinteresowność.

Autorka na kartach książki nakreśliła historię o przypadkowym spotkaniu, które stało się początkiem czegoś nowego. Bo czasem drugi człowiek, równie zagubiony staje się lustrem w którym zaczynamy widzieć siebie wyraźniej. W jego duszy rozpoznajemy własną, a w jego niepewności nasze ukryte lęki. Patrząc na niego przestajemy uciekać, zaczynamy rozumieć, że to co trudne nie jest odosobnione, że można się w życiu pogubić, można być niedoskonałym, ale nadal być dla kogoś wystarczającym. A w tej niedoskonałości pojawia się przestrzeń na zmianę, na pierwszy krok…

„Kiedy obudzi się nadzieja” to trzeci tom serii „Chabrowe Ustronie”. Serii o odnajdywaniu nadziei, serii przepełnionej bliskością natury i przekazem płynącym z kart książki.

„Kiedy obudzi się nadzieja” to historia o tym, że życie nie kończy się wtedy, gdy wszystko się rozpada. To powieść o żałobie, która nie znika ale zmienia swoją formę. O odwadze, by spróbować po raz...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

„Bubka” to książka, która powoli wnika w umysł czytelnika, która uwiera tam gdzie najtrudniej spojrzeć i która zostaje w głowie na dłużej. To historia o wstydzie i o odwadze, o byciu niewidzialnym i o pragnieniu, by w końcu zostać zauważonym. To powieść prawdziwa, niedoskonała i przez to bliska czytelnikowi…

„Bubka” to historia o kimś, kogo świat nauczył chować się w cieniu. Za niedoskonałościami, za spojrzeniami innych ludzi, za własnym lękiem. Zez, skarłowaciała rączka, ciało, które absolutnie nie wpisuje się w dzisiejsze trendy to tylko powierzchnia. Prawdziwa historia zaczyna się tam, gdzie rodzi się pytanie o to, czy można przeżyć życie inaczej, niż zostało dla nas zapisane?

Codzienność Bubki jest prosta, cicha i duszna niczym jej pokoik w zaniedbanym pałacyku. Praca w budce z kurczakami, obecność pijanego ojca, samotność i wąż – nieodłączny towarzysz. Wszystko trwa w niezmiennym rytmie, aż do momentu gdy los postanawia zadrwić z tej rutyny… I wtedy pojawia się wybór… Wybór, który nie jest spektakularny, nie jest oczywisty. Wybór kruchy, niepewny, podszyty wątpliwością. Wybór, który rodzi pytania. Czy zostać tam, gdzie jest bezpiecznie? Czy podjąć ryzyko i spróbować czegoś nowego, co z jednej strony może zaboleć ale może też uwolnić?
Na horyzoncie pojawia się Dorian, internetowy Coach i jego osobliwy kurs „Krąg Pięciu Zwierzęcych Przemian”. Brzmi absurdalnie, ale właśnie w tym absurdzie zaczyna tlić się nadzieja.

Jeśli szukasz opowieści prawdziwej, niedoskonałej ale dzięki temu bliskiej czytelnikowi – sięgnij po „Bubkę”. Może odnajdziesz w niej coś więcej niż tylko powieść. Może fragment swojego życia, może kawałek siebie?

„Bubka” to książka, która powoli wnika w umysł czytelnika, która uwiera tam gdzie najtrudniej spojrzeć i która zostaje w głowie na dłużej. To historia o wstydzie i o odwadze, o byciu niewidzialnym i o pragnieniu, by w końcu zostać zauważonym. To powieść prawdziwa, niedoskonała i przez to bliska czytelnikowi…

„Bubka” to historia o kimś, kogo świat nauczył chować się w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

„Podróż na wyspę szczęścia” to przykład książki, którą doświadcza się krok po kroku razem z bohaterami. Czytelnik towarzysząc im w każdym etapie podróży odczuwa rozmaite emocje, które trudno jest pozostawić tylko na kartach książki. W końcu to historia, której z czasem przestaje się być tyko obserwatorem - zaczyna się rozumieć dokonywane wybory, nawet jeśli nie zawsze są łatwe…

Paul, niewidomy chłopiec, który nigdy nie miał łatwego życia wyrusza w podróż na wyspę spełniającą życzenia. Towarzyszy mu Hal, Pratt i Jacob z których każdy niesie własny ciężar i własną historię. Im dalej idą, tym wyraźniej widać, że ta podróż odbywa się nie tylko do konkretnego miejsca na mapie. To metaforyczna podróż. Wędrówka przez Las Niepokoju, Bagno Rozpaczy czy przez Pola Cierpienia ma w sobie coś baśniowego i jednocześnie jest symbolem poszukiwania wewnętrznego spokoju i życiowej równowagi.

„Podróż na wyspę szczęścia” zmusza czytelnika do zastanowienia się nad swoim życiem, nad tym, co tak naprawdę jest w nim ważne... Pozwala na chwilę się zatrzymać i porozmyślać o rzeczach, które zbyt łatwo giną w codziennym pośpiechu… Przypomina, że droga do szczęścia nie zawsze jest prosta i często prowadzi przez miejsca, których się boimy, czy przed którymi czujemy lęk.

Ta historia stała się dla mnie symbolem tego, z czym każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu mierzy się codziennie. Cichutko przypomina, że najważniejsze podróże nie odbywają się gdzieś w świecie, lecz przede wszystkim w nas samych…

Choć muszę przyznać, że poprzednia książka autora „Sklep pory deszczowej” poruszyła mnie mocniej i pozostawiła po sobie w sercu większy ślad, to i tutaj znalazłam wiele momentów do zatrzymania i refleksji…

„Podróż na wyspę szczęścia” to przykład książki, którą doświadcza się krok po kroku razem z bohaterami. Czytelnik towarzysząc im w każdym etapie podróży odczuwa rozmaite emocje, które trudno jest pozostawić tylko na kartach książki. W końcu to historia, której z czasem przestaje się być tyko obserwatorem - zaczyna się rozumieć dokonywane wybory, nawet jeśli nie zawsze są...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

„Ulotna prawda Lily Temple” to powieść o iluzji i prawdzie, o tajemnicach skrywanych latami oraz o tym, jak cienka bywa granica między tym, co widzimy, a tym, co naprawdę istnieje. To historia o kobiecie, która całe życie odgrywa role i o mężczyźnie, który próbuje odkryć jej prawdziwe oblicze. To także powieść o pamięci, która potrafi chronić, oraz o tym, że prawda nie zawsze przynosi ukojenie – czasami burzy wszystko to, w co wierzyliśmy…

Lily Temple gwiazda niemego kina, żyje na granicy dwóch światów: tego, który sama kreuje – pełnego scenicznych świateł, urojeń i filuternych ról, oraz tego drugiego – cichego, spokojnego, w którym przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Jej opowieści brzmią jak z bajki, jednak pod warstwą pięknych słów kryje się coś niepokojąco prawdziwego…

Peter Driscoll, detektyw, trafia na sprawę, która choć intryguje, staje się zagrożeniem dla niego samego. Zaginiony szafir, legenda o Łzie Briarwood i kobieta, którą trudno rozszyfrować. To wszystko splata się w historię w której każde kolejne odkrycie rodzi nowe pytania. A im bliżej prawdy, tym trudniej oddzielić to, co rzeczywiste, od tego, co tylko opowiedziane.

Zachwycił mnie język tej powieści. Subtelny, momentami niemal poetycki, pełen delikatnych obrazów i emocji ukrytych miedzy słowami. Autorka nie prowadzi czytelnika prostą drogą, zdecydowanie zaprasza go do uważnego wsłuchiwania się w ciszę, w niedopowiedzenia i w to, co nie zostało wygłoszone wprost. „Ulotna prawda Lily Temple” to historia posiadająca lekkość ale i głębię, a jej ulotność pozostaje z czytelnikiem jeszcze długo po zamknięciu książki…

„Ulotna prawda Lily Temple” to powieść o iluzji i prawdzie, o tajemnicach skrywanych latami oraz o tym, jak cienka bywa granica między tym, co widzimy, a tym, co naprawdę istnieje. To historia o kobiecie, która całe życie odgrywa role i o mężczyźnie, który próbuje odkryć jej prawdziwe oblicze. To także powieść o pamięci, która potrafi chronić, oraz o tym, że prawda nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

„Csutora. Psia powieść” to niewielkich rozmiarów książka, która mimo upływu lat od jej wydania nadal pozostaje bliska czytelnikowi. Cicha, ironiczna i zaskakująco aktualna. W przeciwieństwie do tego, że na pierwszy rzut oka wydaje się lekką, a nawet zabawną historią o relacji między panem a jego psem, w istocie kryje się w niej coś znacznie głębszego…

To raczej uważna opowieść o codziennym życiu człowieka i o świecie w którym on funkcjonuje. Świecie zbudowanym z przyzwyczajeń, zasad i społecznych konwenansów, którym sami nadajemy znaczenie, a później kurczowo się ich trzymamy. W tej historii pies przestaje być jedynie wiernym towarzyszem, a staje się symbolem tego, co w człowieku jest dzikie, nieposkromione i trudne do podporządkowania regułom. Jego właściciel natomiast – odwrotnie. Uosabia potrzebę porządku, stabilizacji i życia według jasno sformułowanych zasad, które mają za zadanie chronić go przed chaosem.

Sándor Márai z niezwykłą przenikliwością na kartach książki ukazuje napięcie między tymi dwoma światami. Między wolnością, a ładem. Między instynktem, a rozsądkiem. I stawia pytanie, na które czytelnik poszukuje odpowiedzi jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony: czy człowiekowi łatwo jest pogodzić swoją naturę z zasadami, które sam sobie narzuca?

Być może prawda leży gdzieś po środku. Między skrajną wolnością, a sztywnym porządkiem. Człowiek z natury potrzebuje zasad by móc funkcjonować w poczuciu bezpieczeństwa, lecz z drugiej strony wciąż odzywa się w nas pragnienie niezależności, spontaniczności i pogoń za przekraczaniem granic. Dlatego bunt, mimo iż często z góry skazany na niepowodzenie, pozostaje czymś niezwykle ludzkim, a moment sprzeciwu staje się ważnym doświadczeniem i przypomnieniem , że w człowieku od zawsze istnieje potrzeba wyboru własnej życiowej drogi…

Przeczytajcie. Zatraćcie się w tej historii. Ja gwarantuje, ze zostanie ona z Wami długo po odłożeniu jej na półkę…

„Csutora. Psia powieść” to niewielkich rozmiarów książka, która mimo upływu lat od jej wydania nadal pozostaje bliska czytelnikowi. Cicha, ironiczna i zaskakująco aktualna. W przeciwieństwie do tego, że na pierwszy rzut oka wydaje się lekką, a nawet zabawną historią o relacji między panem a jego psem, w istocie kryje się w niej coś znacznie głębszego…

To raczej uważna...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

„Złoty spadochron” to thriller napisany przez byłą oficer Agencji Bezpieczeństwa oraz Służby Kontrwywiadu Wojskowego, odsłaniający mechanizmy funkcjonowania zamkniętego świata służb – świata, w którym lojalność bywa chwilową zabawą, a zaufanie - towarem luksusowym, na który nie każdy może sobie pozwolić. Na kartach tej historii mieszają się ze sobą układy, nieoczywiste sojusze i manipulacje tworząc atmosferę napięcia, która nie opuszcza czytelnika do samego końca. Wreszcie nie brakuje tutaj zagrożeń, trudnych wyborów i presji. A wszystko to okraszone wielką aferą PRL – u operacją „Żelazo”.

Ewa, rozwiedziona matka dwójki dzieci, przypadkowo natrafia na ciało martwego mężczyzny. Szok ustępuje miejsca lękowi, gdy okazuje się, że zna zmarłego. Największy problem pojawia się chwilę później – dokumenty przy nim znalezione wskazują zupełnie inne nazwisko… To odkrycie staje się początkiem historii, w której nic nie jest oczywiste, a każda kolejna scena prowadzi do następnych tajemnic. Kobieta jest świadoma tego, że dobrze byłoby dla niej, gdyby nikt nie dowiedział się, jakie relacje łączyły ją z tym człowiekiem. Jednak świat do którego odkryciem ciała została wciągnięta potrafi upomnieć się o prawdę w najmniej spodziewanym momencie…

Katarzyna Gołda z dużą precyzją i niezwykłą dokładnością ukazuje jak cienka bywa granica miedzy prawdą a mistyfikacją. Jak wykreowany świat rozsypuje się pod wpływem jednego ujawnionego sekretu. Czytelnik razem z bohaterami porusza się w labiryncie domysłów, ukrytych motywów i starannie budowanych pozorów.

Dodatkowej mocy tej historii dodaje fakt, ze powieść inspirowana jest jedną z największych afer czasów PRL – operacja „Żelazo”. Historią, która rozgrywała się w cieniu tajnych działań służb, która na kartach tej książki staje się punktem wyjścia do opowieści o władzy, pieniądzach i ludziach gotowych zaryzykować wszystko…

„Złoty spadochron” to thriller napisany przez byłą oficer Agencji Bezpieczeństwa oraz Służby Kontrwywiadu Wojskowego, odsłaniający mechanizmy funkcjonowania zamkniętego świata służb – świata, w którym lojalność bywa chwilową zabawą, a zaufanie - towarem luksusowym, na który nie każdy może sobie pozwolić. Na kartach tej historii mieszają się ze sobą układy, nieoczywiste...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

„Ślady” to powieść, która porywa czytelnika w swoje sidła ukazując mroczne, ludowe opowieści grozy przekazywane z pokolenia na pokolenie. To historia, która oblepiona została tajemnicami i sekretami, których rozwiązanie okrywa mrokiem nakreśloną na kanwie Podlasia fabułę. W końcu to powieść która przywołuje w wyobraźni czytelnika sceny przyprawiające o szybsze bicie serca i dostarcza niezwykle intensywnych doznań.

Na Południu Podlasia znika czteroosobowa rodzina. Policja nie wyklucza najgorszego - zabójstwa suicydalnego. Śledztwo szybko trafia w ślepy zaułek, a odpowiedzi zaczynają rozpływać się w domysłach. Na skraju lasu skrywa się niemy świadek wszystkich wydarzeń… Dom, który zdaje się skrywać więcej, niż ktokolwiek chciałby przyznać…

Paulina Cedlerska nakreśliła historię, w której granica między legendą, a rzeczywistością zaczyna się zacierać. Taką, w której cichy i surowy podlaski krajobraz staje się niemal osobnym bohaterem. Krajobraz, który patrzy, dom, który pamięta i ludzie, którzy nie zawsze chcą mówić prawdę…

„Ślady” to historia, która finalnie zaskakuje i która wywołuje silne emocje. Myślę, że fani thrillerów, kryminałów i sensacji będą usatysfakcjonowani lekturą tej książki. Nie brakuje tutaj strachu, sekretów przekazywanych z pokolenia na pokolenie i historii, które nie rodzą się w świecie nadprzyrodzonym, lecz w ludzkich sercach.

„Ślady” to powieść, która porywa czytelnika w swoje sidła ukazując mroczne, ludowe opowieści grozy przekazywane z pokolenia na pokolenie. To historia, która oblepiona została tajemnicami i sekretami, których rozwiązanie okrywa mrokiem nakreśloną na kanwie Podlasia fabułę. W końcu to powieść która przywołuje w wyobraźni czytelnika sceny przyprawiające o szybsze bicie serca i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

„Lapis Lazuli” to powieść pełna napięcia, historycznych zagadek i tajemnic. To historia o sztuce, która bywa cenniejsza niż ludzkie życie, o zemście dojrzewającej przez lata i o poszukiwaniu prawdy, która może zmienić wszystko. W końcu to książka w której wielka historia staje się tłem dla osobistej opowieści o tożsamości, pamięci i rodzinnych sekretach.

W jednym z muzeum w Amsterdamie zostaje znaleziony obraz. Podejrzewa się, że to zaginione dzieło Vermmera. Odkrycie budzi ogromną sensację ale w świecie sztuki pojawiają się wątpliwości: czy znaleziony obraz to prawdziwe arcydzieło mistrza z Delft?

Do sprawy zostaje zaangażowany dziennikarz Adam Berg, który ma za zadanie rozwiać wątpliwości narastające wokół obrazu, jednak szybko okazuje się, że ta sprawa dla niego ma znacznie głębszy wymiar. Podjęty trop prowadzi do czasów II wojny światowej, do nielegalnego handlu dziełami sztuki i do legendarnego fałszerza Hana van Meegerena. Z każdym kolejnym krokiem Berg uświadamia sobie, że podjęte przez niego śledztwo nie dotyczy tylko oszustwa ale także tajemnic jego rodziny…

„Lapis Lazuli” to powieść w której historia sztuki splata się z niewiadomą, a przeszłość nieustannie rzuca cień na teraźniejszość. To opowieść o sekretach ukrytych w obrazach i o tym jak jedno odkrycie może uruchomić lawinę wydarzeń, których nikt się nie spodziewa.

Krzysztof Bochus wprowadza czytelnika w świat wielkiej sztuki, muzeów i kolekcjonerów ale jednocześnie odkrywa mroczne zakamarki historii. Z każdym kolejnym rozdziałem pokazuje, że prawda jest bardziej skomplikowana niż mogłoby się wydawać. Nie brakuje tu niewygodnych odpowiedzi na pytania stawiane o przeszłość, nie brakuje próby zrozumienia własnych korzeni i wielkiego przekrętu w świecie sztuki…

„Lapis Lazuli” to powieść pełna napięcia, historycznych zagadek i tajemnic. To historia o sztuce, która bywa cenniejsza niż ludzkie życie, o zemście dojrzewającej przez lata i o poszukiwaniu prawdy, która może zmienić wszystko. W końcu to książka w której wielka historia staje się tłem dla osobistej opowieści o tożsamości, pamięci i rodzinnych sekretach.

W jednym z muzeum...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

„Białe magnolie” poruszająca kontynuacja „Czarnych orchidei” to historia, która prowadzi nas dwoma ścieżkami czasu.
Z jednej strony na kartach książki poznajemy Olę Sobotę, dziewczynę wychowaną w świecie przepełnionym oczekiwaniami innych i pozbawionym wyrozumiałości. Praca, którą podejmuje w domu seniora staje się dla niej początkiem dorosłego życia, ale też momentem, w którym zaczyna zadawać sobie pytania o swoją rodzinę, przeszłość i o to kim jest…
Równolegle cofamy się do roku 1943 gdzie poznajemy Aleksandrę Kwiatkowską. Młodą dziewczynę stojącą u progu dorosłości, próbującą na przekór temu, co dzieje się w świecie zdominowanym przez wojnę po prostu żyć. Choć w rzeczywistości w jej życiu nie ma miejsca na beztroskę i pochopność. Musi szybko dorosnąć i nauczyć się podejmować decyzje od których zależeć będzie czyjeś życie… Jej historia to opowieść o odwadze, nadziei ukrytej w drobnych codziennych gestach i w końcu o uczuciu, które istnieje nawet wtedy, gdy wokół brakuje oznak człowieczeństwa…

Co łączy obie te historie? Co wspólnego mają ze sobą Ola Sobota i Aleksandra Kwiatkowska? I w końcu czym są tytułowe białe magnolie?

„Białe magnolie” to powieść, której lektura przypomina, że przeszłość nigdy nie milknie. Choć ukryta głęboko w rodzinnych sekretach, często nigdy niewypowiedzianych prędzej czy później upomni się o prawdę. To historia miłości tak silnej, że potrafi popchnąć do decyzji, których rozsadek nigdy nie byłby w stanie zaakceptować. To książka o uczuciu rodzącym się w najmniej odpowiednim momencie, którego ślady naznaczą całe życie. I w końcu to powieść o niewinności. Niewinności delikatnej jak płatki magnolii, która wydawać się może nieskazitelna, jednak z bliska okazuje się być krucha i złudna, a do tego naznaczona historią, której biegu nie da się odwrócić…

„Białe magnolie” poruszająca kontynuacja „Czarnych orchidei” to historia, która prowadzi nas dwoma ścieżkami czasu.
Z jednej strony na kartach książki poznajemy Olę Sobotę, dziewczynę wychowaną w świecie przepełnionym oczekiwaniami innych i pozbawionym wyrozumiałości. Praca, którą podejmuje w domu seniora staje się dla niej początkiem dorosłego życia, ale też momentem, w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

„W tym miejscu cienie nigdy nie zasypiają” to trzeci tom serii „Miejsce styku”. To historia o granicach ludzkiej wytrzymałości, o strachu zaglądającym w każdy zakamarek duszy i w końcu o nadziei, która choć krucha, potrafi przetrwać nawet w najgłębszym mroku.

Katastrofa lotnicza pogrążą miasteczko w ogromnym chaosie. Porządek, który jeszcze niedawno wydawał się oczywisty runął jak domek z kart… Władzę przejmują ludzie, którzy rozrywkę czerpią z okrucieństwa wobec innych, a ci, którzy chcą przeżyć muszą nauczyć się poruszać w świecie, w którym zaufanie jest ogromnym ryzykiem…

Labirynty tuneli pod miasteczkiem stają się schronieniem. Choć tutaj obowiązują pewne zasady, człowiek nadal jest najsilniejszym drapieżnikiem… Liczy się tylko przetrwanie.

„W tym miejscu cienie nigdy nie zasypiają” to historia o przetrwaniu, ale też o tym jak cienka bywa granica między miedzy okrucieństwem. a człowieczeństwem. To powieść mroczna, niepokojąca i przepełniona napięciem . Idealna dla tych, którzy lubią zaskakujące historie i książki o przetrwaniu!

„W tym miejscu cienie nigdy nie zasypiają” to trzeci tom serii „Miejsce styku”. To historia o granicach ludzkiej wytrzymałości, o strachu zaglądającym w każdy zakamarek duszy i w końcu o nadziei, która choć krucha, potrafi przetrwać nawet w najgłębszym mroku.

Katastrofa lotnicza pogrążą miasteczko w ogromnym chaosie. Porządek, który jeszcze niedawno wydawał się oczywisty...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

„Dom ze szkła” to thriller, który powoli wciąga w sieć kłamstw. Każdy przeczytany rozdział rodzi nowe pytania, każda przewrócona strona gwarantuje narastające napięcie i w końcu każda rozmowa staje się przedmiotem analizy czytelnika.

Książka już od pierwszych stron budzi niepokój. Młoda niania wypada przez okno. Czy to wypadek, samobójstwo, czy ktoś przyczynił się do jej śmierci? Świadkiem tej sytuacji jest 9 letnia dziewczynka, która nagle przestaje mówić, a zaczyna zbierać ostre przedmioty i zamyka się w swoim świecie.

Sądowa rzeczniczka interesu dziecka przydzielona do tej sprawy przebywając w domu Barclaydów zaczyna się zastanawiać, czy osoba, którą powinna chronić nie jest właśnie tą, której powinna się najbardziej obawiać…

W domu, który pozbawionych jest szklanych przedmiotów wszystko wydaje się sztuczne. Plastikowe naczynia, ozdoby, plastikowe poczucie bezpieczeństwa. Jakby komuś zależało na tym, aby w tej przestrzeni nie można było nic rozbić…

Historia przedstawiona na kartach książki sprawia, że czytelnik sam zaczyna prowadzić własne śledztwo. Zastanawia się komu ufać i kto w rzeczywistości mówi prawdę.
Zdecydowanie „Dom ze szkła” to książka, którą trudno odłożyć przed poznaniem zakończenia. Budzi niepokój, wciąga w gęstą atmosferę i zapewnia narastające emocje…

„Dom ze szkła” to thriller, który powoli wciąga w sieć kłamstw. Każdy przeczytany rozdział rodzi nowe pytania, każda przewrócona strona gwarantuje narastające napięcie i w końcu każda rozmowa staje się przedmiotem analizy czytelnika.

Książka już od pierwszych stron budzi niepokój. Młoda niania wypada przez okno. Czy to wypadek, samobójstwo, czy ktoś przyczynił się do jej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Czy dom to miejsce, czy ludzie…?
Pytanie trudne lecz ściśle związane z książką o której dzisiaj kilka słów. Książką w której dom przestaje być tylko miejscem, czy adresem na mapie, a zaczynają nim być ludzie, którzy sprawiają, że dobrze znany kiedyś kawałek ziemi pozwala otworzyć swoje serce i na nowo odnaleźć miejsce do życia.

„Pomruk ciszy” to czwarty tom serii „Między jeziorami”. To powieść o powrocie do rodzinnej wsi, gdzie słychać jeszcze echo wojennych strzałów, gdzie ojcowizna przepadła i gdzie rodowitych mieszkańców pozostało niewielu. To historia miłości, która nie wybucha gwałtownie, ale jest niczym balsam dla zbolałej wojną duszy. W końcu to opowieść w której piękno natury kontrastuje z dramatem ludzkich losów.

Libaś Schimanski, młodszy brat Amalii z niewoli sowieckiej wraca do rodzinnego miasteczka. Mimo trudności, zastanych zmian i nowych porządków poznaje Helenę Wesołowską, młodą kobietę przesiedloną z Mariampola, która tak jak Libaś żyje pełna nieufności, w cieniu cudzych decyzji. Czy wspólna przyjaźń sprawi, że życie po wojnie stanie się łatwiejsze? Czy uda im się zbudować podwaliny do wspólnej przyszłości?

Choć cała ta historia jest boleśnie prawdziwa, choć kilkakrotnie spowodowała szybsze bicie mojego serca trudno ją odłożyć nie przeczytawszy ostatniej strony. To zdecydowanie książka którą ja chciałam jak najszybciej przeczytać tak, aby poznać zakończenie ale jednocześnie trwać na jej lekturze i nie rozstawać się z bohaterami. Z ich marzeniami, trudnościami i zmaganiami dnia codziennego wynikającego zarówno z ciężkiej pracy na wsi jak i wszechobecnej zawieruchy wojennej. Czytając czułam się jak świadek tych wydarzeń, świadek obserwujący dotkliwie realną historię, której finał - choć się go spodziewałam i tak mnie zaskoczył.

Czy dom to miejsce, czy ludzie…?
Pytanie trudne lecz ściśle związane z książką o której dzisiaj kilka słów. Książką w której dom przestaje być tylko miejscem, czy adresem na mapie, a zaczynają nim być ludzie, którzy sprawiają, że dobrze znany kiedyś kawałek ziemi pozwala otworzyć swoje serce i na nowo odnaleźć miejsce do życia.

„Pomruk ciszy” to czwarty tom serii...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Siedemnastoletnia Callie Jones znika. Nie ma ciała. Nie ma świadków. Jest tylko cisza, która przez lata obrasta w plotki i niedopowiedzenia. Sprawa niszczy karierę detektywa Ethana Halla i rozbija życie wielu osób. A potem - gdy wszyscy nauczyli się już żyć z niewiedzą - pojawia się wiadomość „Zabiłem Callie Jones…”

„Zgaduj dalej” to książka, przy lekturze której nie obędzie się bez emocji. I nie chodzi tu tylko o rozwiązanie zagadki - chodzi o napięcie, które wraz z przewracaniem kolejnych stron wślizguje się pod skórę i pozostaje tam na długo. Z każdym kolejnym rozdziałem zmienia się perspektywa, a wraz z nią przekonania czytelnika. Osoba, której przed chwilą ufaliśmy, nagle zaczyna budzić niepokój. Niewinne zdanie nabiera drugiego dna. Szczegół, który wydawał się nieistotny, zaczyna pulsować znaczeniem.

Podejrzenia zmieniają się z każdą stroną, bo autor precyzyjnie dawkuje informacje - nigdy za dużo, nigdy wprost. Czytelnik jest o krok za bohaterami, ale jednocześnie ma wrażenie, że widzi więcej. I właśnie w tej sprzeczności rodzi się największe napięcie. Zaczynasz analizować dialogi, wracać myślami do wcześniejszych scen, łączyć fakty, które może wcale nie chcą do siebie pasować…

A zakończenie nie jest jedynie zwrotem akcji. To moment w którym wszystkie elementy układanki wskakują na swoje miejsce z niemal bolesną precyzją. Uderza nie tylko tym, co się wydarzyło, ale przede wszystkim dlaczego. Zostawia czytelnika z pytaniami o winę, odpowiedzialność i granice, które jesteśmy w stanie przekroczyć w imię prawdy lub miłości.

I właśnie dlatego echo tej historii nie cichnie od razu po zamknięciu książki. Ono wraca - w myślach, w niedopowiedzianych scenach, ale też w refleksji o tym, że czasem największe tajemnice nie kryją się w faktach, lecz w ludziach.

Siedemnastoletnia Callie Jones znika. Nie ma ciała. Nie ma świadków. Jest tylko cisza, która przez lata obrasta w plotki i niedopowiedzenia. Sprawa niszczy karierę detektywa Ethana Halla i rozbija życie wielu osób. A potem - gdy wszyscy nauczyli się już żyć z niewiedzą - pojawia się wiadomość „Zabiłem Callie Jones…”

„Zgaduj dalej” to książka, przy lekturze której nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Phoebe, Eliza i Rose - trzy siostry, identyczne z wyglądu, zupełnie różne w środku. Każda z nich stoi na krawędzi własnych marzeń, rozczarowań i wyborów, których nie da się cofnąć. Jedna stoi przed wyborem między stabilizacją, a pasją. Druga kurczowo trzyma się miłości, która dawno przestała być jej. Trzecia próbuje posklejać siebie po rozczarowaniach. A między nimi pojawia się on - mężczyzna, który staje się nie tyle nagrodą, co lustrem. Lustrem odbijającym ich tęsknoty, lęki i ambicje…

Czytając, miałam wrażenie, że autorka z niezwykłą delikatnością rozkłada emocje na czynniki pierwsze. Nie ocenia. Nie wskazuje „tej lepszej”. Pozwala nam wejść w każdą z tych historii i samemu poczuć, która z trojaczek jest nam bliższa…

„Ten, którego kochały” to powieść która nie opowiada wyłącznie o rywalizacji o uczucie. Ona mówi o tym, jak łatwo można zgubić siebie, kiedy zaczyna się porównywać swoje życie do życia kogoś kto jest obok. O siostrzanej bliskości, która bywa jednocześnie największą siłą i najczulszym punktem. O tym, że miłość ma wiele odcieni - i nie każdy jest słodki.

Ta książka przypomniała mi, że nie każda miłość jest nam dana na zawsze. Niektórzy ludzie pojawiają się w naszym życiu tylko po to, byśmy lepiej zrozumieli siebie. I że czasem największą wygraną nie jest „zdobycie” kogoś, lecz ocalenie siebie…

Jeśli jeszcze nie znacie twórczości autorki, „Ten, którego kochały” może być pięknym początkiem. To proza delikatna, emocjonalna ale też prawdziwa do bólu. Taka, która zostaje w myślach długo po odłożeniu książki na półkę…

Phoebe, Eliza i Rose - trzy siostry, identyczne z wyglądu, zupełnie różne w środku. Każda z nich stoi na krawędzi własnych marzeń, rozczarowań i wyborów, których nie da się cofnąć. Jedna stoi przed wyborem między stabilizacją, a pasją. Druga kurczowo trzyma się miłości, która dawno przestała być jej. Trzecia próbuje posklejać siebie po rozczarowaniach. A między nimi pojawia...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

„Niepokorna” to opowieść inspirowana życie Artemisii Gentileschi - kobiety, która nie zgodziła się być tłem. W świecie, w którym kobieta mogła być muzą, modelką, żoną, ale nigdy twórczynią na własnych zasadach, Artemisia odważyła się powiedzieć: patrzcie na mnie!

Rzym XVII wieku pulsuje tu przepychem i zepsuciem. Warsztaty malarskie pachną olejem lnianym i ambicją, marmurowe pałace kryją w sobie brudne tajemnice, a kobiece milczenie jest walutą społeczną. W samym sercu tego świata stoi młoda artystka - utalentowana, bezkompromisowa, głodna uznania. I samotna.

Autorka prowadzi nas przez dramat, który nie jest jedynie epizodem w biografii, lecz punktem zapalnym - momentem, w którym krzywda zostaje poddana publicznemu osądowi, a ofiara musi udowodnić swoją niewinność. Proces sądowy nie jest tu sensacją. Jest raną. Jest źródłem ognia.

Najmocniejsze w „Niepokornej” jest to, że bunt Artemizji nie wybrzmiewa w krzyku, lecz w pociągnięciach pędzla. W obrazach malarki rodzi się coś więcej niż sztuka - rodzi się sprzeciw wobec świata, który chciał ją uciszyć.

To opowieść o odzyskaniu głosu.
O przetrwaniu.
O tym, że talent bywa aktem nieposłuszeństwa.

Czytając „Niepokorną” miałam wrażenie, że obcuje nie tylko z historią jednej artystki, ale z uniwersalnym doświadczeniem kobiet, które przez wieki musiały walczyć o prawo do własnego imienia pod swoim dziełem…

„Niepokorna” to opowieść inspirowana życie Artemisii Gentileschi - kobiety, która nie zgodziła się być tłem. W świecie, w którym kobieta mogła być muzą, modelką, żoną, ale nigdy twórczynią na własnych zasadach, Artemisia odważyła się powiedzieć: patrzcie na mnie!

Rzym XVII wieku pulsuje tu przepychem i zepsuciem. Warsztaty malarskie pachną olejem lnianym i ambicją,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Piętnaście lat po maturze.
Cztery kobiety.
Jeden rejs, który miał być świętowaniem - a staje się próbą prawdy?

„Kemet. Jubileusz na Nilu” to opowieść o przyjaźni, która przetrwała szkolne korytarze, pierwsze miłości, wybory „na całe życie” i rozczarowania, o których nie mówi się nawet najbliższym. Olga, Alicja, Paulina i Marzena wyruszają do Egiptu, by uczcić jubileusz egzaminu dojrzałości. W teorii: spełnione, wolne i piękne bardziej niż kiedykolwiek. W praktyce - każda z własnym bagażem, cięższym niż walizki w luku bagażowym.

Od rozgrzanych piasków Asuan, przez spokojny nurt Nilu, monumentalną Dolinę Królów, aż po pulsujący życiem Kair - podróż staje się czymś więcej niż turystycznym all inclusive. To konfrontacja z inną kulturą, innym rytmem świata, ale przede wszystkim - z samą sobą.

Bo w klimatyzowanej kajucie łatwo uwierzyć, że wszystko jest pod kontrolą. Że przyjaźń nie rdzewieje. Że dawne rany same się zabliźniły. A jednak wystarczy jedno za długie spojrzenie, jedno niedopowiedziane zdanie, jedna zazdrość, która nigdy nie wygasła, by pod powierzchnią uprzejmości zaczęły pękać szczeliny.

Ta powieść jest jak Nil - spokojna na powierzchni, głęboka i nieprzewidywalna w środku. O kobietach, które już „powinny wiedzieć”, kim są - a jednak wciąż uczą się siebie nawzajem. O sekretach, które lepiej smakują w milczeniu, ale dojrzewają do wyznania. O tym, że najtrudniejszą podróżą bywa ta w przeszłość.

Czy przyjaźń jest na zawsze, czy tylko tak długo, jak długo pasujemy do wersji siebie sprzed lat?

Piętnaście lat po maturze.
Cztery kobiety.
Jeden rejs, który miał być świętowaniem - a staje się próbą prawdy?

„Kemet. Jubileusz na Nilu” to opowieść o przyjaźni, która przetrwała szkolne korytarze, pierwsze miłości, wybory „na całe życie” i rozczarowania, o których nie mówi się nawet najbliższym. Olga, Alicja, Paulina i Marzena wyruszają do Egiptu, by uczcić jubileusz...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

„Ostatni taniec” to opowieść o miłości, która miała trwać wiecznie, a skończyła się w jednym krótkim zdaniu. O ciszy głośniejszej niż krzyk. O dumie silniejszej niż rozsądek. I o czasie, który nie leczy ran - tylko uczy z nimi żyć…

Czytając czułam, jak każde niewypowiedziane słowo ciąży między bohaterami bardziej niż wszystkie dramatyczne wyznania. Jak łatwo można kogoś stracić - nie przez brak uczucia, ale przez brak odwagi. Bo czasem największym błędem nie jest odejście… tylko milczenie.

Ta historia boli. Ale to ten dobry, oczyszczający ból. Taki, który przypomina, że serce wciąż potrafi czuć. Że nawet po latach rozczarowań można zatańczyć jeszcze raz - inaczej, dojrzałej, ostrożniej… ale z tą samą tęsknotą w oczach.

Autor prowadzi nas przez emocje z niezwykłą delikatnością. Nie ma tu taniego dramatyzmu. Jest za to prawda - o wyborach, które podejmujemy w imię miłości. O tym, jak łatwo pomylić ochronę z ucieczką. I jak trudno wybaczyć komuś, kto kiedyś odebrał nam wszystko.

„Ostatni taniec” to historia o drugich szansach. O tym, że miłość nie znika - ona czasem tylko czeka. W cieniu. W niedopowiedzeniach. W spojrzeniach, które po latach wciąż znaczą więcej niż słowa!

Czy warto przeczytać? Jeśli kiedykolwiek kochaliście tak, że baliście się stracić… Jeśli zastanawialiście się, co by było, gdyby ktoś wtedy został. Jeśli wierzycie, że niektóre uczucia są jak taniec - nawet, gdy muzyka milknie, ciało wciąż pamięta kroki - ta historia jest dla Was!

„Ostatni taniec” to opowieść o miłości, która miała trwać wiecznie, a skończyła się w jednym krótkim zdaniu. O ciszy głośniejszej niż krzyk. O dumie silniejszej niż rozsądek. I o czasie, który nie leczy ran - tylko uczy z nimi żyć…

Czytając czułam, jak każde niewypowiedziane słowo ciąży między bohaterami bardziej niż wszystkie dramatyczne wyznania. Jak łatwo można kogoś...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nell Masters żyje w ciągłym napięciu. Czuje czyjś wzrok na plecach. Odbiera głuche telefony. Pod drzwiami znajduje zwiędłe kwiaty - znak, że przeszłość nie zapomina. I nie wybacza.
Ale Nell nie zawsze była Nell. Dwanaście lat wcześniej, jako Elle Nugent, była światkiem chwili, która zmieniła wszystko - widziała młodą kobietę wsiadającą do samochodu nieznajomego. Gdy dziewczyna została znaleziona martwa, Elle nie potrafiła odpuścić. Jej potrzeba odnalezienia winnego przerodziła się w coś mroczniejszego. W obsesję.

„Obsesja” to historia o poczuciu winy, które potrafi przeżerać od środka. O tym, że czasem największym zagrożeniem nie jest ktoś stojący w cieniu… Ale my sami i nasze przekonania.

Paris mistrzowsko buduje atmosferę osaczenia. Tu nie ma krwawych scen dominujących nad fabułą. Jest narastające napięcie, drobne sygnały, paranoiczna niepewność. Czy Nell naprawdę ktoś śledzi? Czy to kara za błędy przeszłości? A może strach jest tylko echem jej własnych działań?

Z każdą stroną coraz trudniej złapać oddech, coraz trudniej zaufać komukolwiek. Nawet własnym interpretacjom.

Najbardziej poruszyło mnie to, jak bardzo ta historia jest prawdopodobna. Nie ma tu spektakularnych zwrotów akcji. Jest coś o wiele bardziej przerażającego - psychologiczna gra, która mogłaby wydarzyć się tuż obok. Albo tuż za ścianą…

„Obsesja” to historia o cienkiej granicy między determinacją, a szaleństwem. Między prawdą a tym, w co bardzo chcemy wierzyć.
Jeśli lubicie thrillery psychologiczne, w których napięcie narasta jak cisza przed burzą, a zakończenie zmusza do przewartościowania wszystkiego - „Obsesja” Was nie zawiedzie!

Nell Masters żyje w ciągłym napięciu. Czuje czyjś wzrok na plecach. Odbiera głuche telefony. Pod drzwiami znajduje zwiędłe kwiaty - znak, że przeszłość nie zapomina. I nie wybacza.
Ale Nell nie zawsze była Nell. Dwanaście lat wcześniej, jako Elle Nugent, była światkiem chwili, która zmieniła wszystko - widziała młodą kobietę wsiadającą do samochodu nieznajomego. Gdy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to