-
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać401 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Tylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać3 -
Artykuły
Jak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska11
Biblioteczka
2026-03-06
2025-06-30
Zapamiętałam szczególnie te historie, gdzie to dzieci odgrywają jakąś pamięć przeszłych pokoleń („U Hitlera”, „Po aryjskiej stronie”), ale to może być czysty przypadek, chwilowy nastrój. Dobrych opowieści jest tu dużo, króciutkich, kilkukartkowych, z puentą; „Krzesło” na ten przykład jest o Polakach, którzy Żydom pomagali -- historia ilustruje, dlaczego oni akurat głośno o tym nie mówią, inaczej niż potomkowie tych, na których wyjście czekano siedząc na krześle. W zasadzie każdy tekst jest do zadumania. Nie ulega wątpliwości, mam skrzywienie żydowskie.
Zapamiętałam szczególnie te historie, gdzie to dzieci odgrywają jakąś pamięć przeszłych pokoleń („U Hitlera”, „Po aryjskiej stronie”), ale to może być czysty przypadek, chwilowy nastrój. Dobrych opowieści jest tu dużo, króciutkich, kilkukartkowych, z puentą; „Krzesło” na ten przykład jest o Polakach, którzy Żydom pomagali -- historia ilustruje, dlaczego oni akurat głośno o...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-03-23
Zaczęłam czytać tę opowieść w czasie podróży do Niemiec. Autor, Polski Żyd, emigrant we Włoszech, opowiada o tożsamości oraz o niewyobrażalnym, o grozie, czarnej dziurze Szoa. Goldkorn nie zatrzymuje się pokornie przy Auschwitz, wspomina Bełżec, Sobibór i Treblinkę, odwiedza Polin. Jego przemyślenia są mi bardzo bliskie.
Zaczęłam czytać tę opowieść w czasie podróży do Niemiec. Autor, Polski Żyd, emigrant we Włoszech, opowiada o tożsamości oraz o niewyobrażalnym, o grozie, czarnej dziurze Szoa. Goldkorn nie zatrzymuje się pokornie przy Auschwitz, wspomina Bełżec, Sobibór i Treblinkę, odwiedza Polin. Jego przemyślenia są mi bardzo bliskie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-02-08
Sama forma nie jest rewolucyjna, najbardziej wyrafinowane literacko jest posłowie Hanny Krall, potem może opowieść Chutnik o Lubie Blum, inne teksty są mniej lub bardziej udane, pojawiają się w nich postacie takie jak Zofia Zamenhoff, córka twórcy języka esperanto, ale też mnóstwo innych kobiet, często pamiętanych jedynie z imienia. Bazą dla książki jest refleksja, że kobiece “życie dla innych” wcale nie zapewnia nieśmiertelności w pamięci podopiecznych i historii. Pamięta się Korczaka jako symbol, zaś wiele kobiet, które mrówczą pracą gwarantowały codzienne funkcjonowanie placówek dla przelewających się przez nie tłumów potrzebujących pomocy, zniknęło w otchłani czasu. Autorki przez chwilę usiłują podążać ich śladem, odkopać jakieś fakty, które mogłyby kogokolwiek zainteresować, dotrzeć do świadków umierających na starość. Mamy więc bohaterki poszczególnych opowieści:
Anna Taubenfeld, Ewa Baum, Chana Kuperberg, pani Rechtman prowadzące sierociniec w Lublinie, zabite wraz z dziećmi w marcu 1942, zadołowane;
Felicja “Niunia” Czerniaków, chemiczka, w czasie wojny prowadziła placówkę oświatową na Marszałkowskiej, jej losy posłużyły do stworzenia postaci Karoli w filmie Jana Majewskiego “Czarna suknia” (1961);
Luba Blum-Bielicka, żona Abraszy Bluma, przełożona szkoły pielęgniarskiej trzymająca żelazną ręką instytucję w zawierusze wojennej (w związku z czym niektóre podopieczne nazywały ją “krową”), dbała o schludność, jej fartuch jak zbroja;
Lunia (Łucja Gold), Wisia Rozenberg, Hela, Róża, Renia, Stawówna … opiekunki ochronki getta łódzkiego, Zielonego Domku;
Anna Regina Feuerstein, naczelna z krakowskiego domu sierot, która zginęła razem z nimi w czasie lub po deportacji do Bełżca w październiku’42;
Zofia Zamenhoff, lekarka warszawskiego getta, która nie opuściła swoich pacjentów i pojechała z nimi do Treblinki znikając tam bez wieści w sierpniu’42, prawdopodobnie zabita w komorze gazowej;
Anna (Chana Riwka) Braude-Heller, lekarka, naczelna szpitala na Śliskiej w Warszawie, potem pracowała jako lekarka w getcie, Korczak pisał o niej “histeryczna flądra”, żyła jeszcze późną jesienią 42, ślad po niej zniknął;
Roza Ejchner, Tola (Tauba) Minc, Hendusia Himelfarb, opiekunki sanatorium Medema w Miedzeszynie (Tauba była prapraprawnuczką Gaona z Wilna, tego samego od którego pochodzą bracia Kurscy), które mogły uciekać, ale pojechały do Treblinki i zginęły tam w sierpniu’42.
Im dłużej się w to wgryzałam, tym smutniej.
Sama forma nie jest rewolucyjna, najbardziej wyrafinowane literacko jest posłowie Hanny Krall, potem może opowieść Chutnik o Lubie Blum, inne teksty są mniej lub bardziej udane, pojawiają się w nich postacie takie jak Zofia Zamenhoff, córka twórcy języka esperanto, ale też mnóstwo innych kobiet, często pamiętanych jedynie z imienia. Bazą dla książki jest refleksja, że...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-01-24
Opowieść o problemie z tożsamością, dziedziczeniem traum i win. Historię komplikuje tu fakt, że główna bohaterka, Niemka, jest mulatką, do tego adoptowaną. Co więc jest traumą i dlaczego? Trudno to rozsądzić, podobnie jak nieoczywista jest odpowiedź na pytanie, dlaczego Teege przykleja się emocjonalnie do rodziny biologicznej matki, a nie do rodziny biologicznego ojca. I w ogóle dlaczego przykleja się do rodziny biologicznej, skoro jej adopcja jest przedstawiona jako nad wyraz udana (ile w tym jest sugestii ze strony psychoterapeutów psychodynamicznych?:)). Narracja jest dwutorowa, opowieść snuje Teege, wnuczka Amona Goetha, natomiast przypisy historyczne i sytuacyjne dodaje (nieżyjąca już) niemiecka dziennikarka. Narracja Teege bywa momentami aż nadto prosta, ale sama historia jest bardzo ciekawa.
Opowieść o problemie z tożsamością, dziedziczeniem traum i win. Historię komplikuje tu fakt, że główna bohaterka, Niemka, jest mulatką, do tego adoptowaną. Co więc jest traumą i dlaczego? Trudno to rozsądzić, podobnie jak nieoczywista jest odpowiedź na pytanie, dlaczego Teege przykleja się emocjonalnie do rodziny biologicznej matki, a nie do rodziny biologicznego ojca. I w...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Autor przemieszcza się chronologicznie od lat dwudziestych śledząc losy kilku kobiet i ich partnerów, pierwszych nazwisk III Rzeszy: Ilse Hess, z domu Pröhl, Carin Göring (Fock) & Emmy Göring (Sonnemann), Margarety Himmler (Boden), Magdy Goebbels (Ritschel), Liny Heydrich (von Osten) i Gerdy Bormann (Buch). Pojawiały się też na chwilę inne robiące zamieszanie, jak Geli Raubal, Eva Braun, Lída Baarová, Unity Mitford, Hedwig Potthast, każda cwaniara warta osobnej biografii.
Intrygujące jest przeplatanie się sadyzmu panów z ich dziwacznością, nerwicą, skłonnością do nałogów i rozwolnienia. Np. Hess nigdy mnie nie interesował, nie wiedziałam więc wcześniej, że był jeszcze większym hipochondrykiem niż Hitler. Kolejna myśl to niebezpieczeństwo na jakie społeczeństwo jest narażone z powodu niespełnionych ambicji artystycznych przeciętniaków (Hitler, Goebbels, Heydrich; aktualne źródło takiego zagrożenia w Polsce też rośnie w siłę, jego nazwisko przez przypadek ukazało się w poprzednim paragrafie). Patrząc na panie, powtórzę truizm o banalności, powszechności zła: akuratne córki, ofiary przemocy domowej, zdradzane i zdradzające, wieloródki heroiczne; wojna i rzeź mijały je najpierw obok, co długo umożliwiało im korzystanie z wygód dostępnych “prawdziwym” “Aryjczykom” (nie wiadomo, co bardziej jest w cudzysłowie). I tak sobie kobitki dłubały codzienność, a to latając po sklepach modowych w podbitych przez Niemców stolicach, a to chlipiąc do poduszki, a to podgryzając aorty koleżanek-nazistek, zamykając przy tym oczy na rzeczywistość poza własną bańką; bywały zajadłymi antysemitkami, bo mogły, bo taki był klimat, wychowały swoje wrażliwe dzieci na antysemitów, obrońców pamięci i dorobku ojców, a potem jako przyjemne babuleńki, dziergające i pielące ogródki, które doprawdy niczego złego nie pamiętają, dożywały sędziwego wieku. Tfu.
Autor przemieszcza się chronologicznie od lat dwudziestych śledząc losy kilku kobiet i ich partnerów, pierwszych nazwisk III Rzeszy: Ilse Hess, z domu Pröhl, Carin Göring (Fock) & Emmy Göring (Sonnemann), Margarety Himmler (Boden), Magdy Goebbels (Ritschel), Liny Heydrich (von Osten) i Gerdy Bormann (Buch). Pojawiały się też na chwilę inne robiące zamieszanie, jak Geli...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to