Żyjący z wilkami

Okładka książki Żyjący z wilkami autora Shaun Ellis, Penny Junor, 9788374149396
Okładka książki Żyjący z wilkami
Shaun EllisPenny Junor Wydawnictwo: W.A.B. Seria: Biosfera reportaż
344 str. 5 godz. 44 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Seria:
Biosfera
Tytuł oryginału:
The Man Who Lives with Wolves
Data wydania:
2011-04-06
Data 1. wyd. pol.:
2011-04-06
Liczba stron:
344
Czas czytania
5 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374149396
Tłumacz:
Dorota Kozińska
Średnia ocen

8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Żyjący z wilkami w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Żyjący z wilkami



książek na półce przeczytane 1312 napisanych opinii 1115

Oceny książki Żyjący z wilkami

Średnia ocen
8,0 / 10
366 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Żyjący z wilkami

avatar
9
9

Na półkach:

Liczyłam, że w książce będzie głównie opis dołączenia do stada wilków i życia z nimi, natomiast bardziej jest to biografia całego życia Shauna Ellisa.
Być może S. Ellis zna się na wilkach, chociaż trochę jest niezgodności z aktualną wiedzą na temat tych zwierząt, natomiast o psach są napisane farmazony, było to niepotrzebne.

Liczyłam, że w książce będzie głównie opis dołączenia do stada wilków i życia z nimi, natomiast bardziej jest to biografia całego życia Shauna Ellisa.
Być może S. Ellis zna się na wilkach, chociaż trochę jest niezgodności z aktualną wiedzą na temat tych zwierząt, natomiast o psach są napisane farmazony, było to niepotrzebne.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
145
15

Na półkach: ,

Jestem pod wrażeniem tego jak bardzo poświęcony wilkom był i jest Ellis, jednak boli mnie to jak wiele ludzi w swoim otoczeniu przez to skrzywdził (szczególnie Helen, która była na skraju załamania psychicznego jak i fizycznego). Co prawda pod koniec książki Ellis pisze iż zdaje sobie sprawę z tego, że był osobą nieprzystosowaną do życia w ludzkim społeczeństwie, jednak zakończyłam czytać tę książkę z nieco negatywnym odczuciem wobec jego osoby.
Poza tym, zdziwiło mnie trochę jak bardzo przywiązany jest Ellis do opisywania hierarchii wilków używając konceptu osobników alfa, beta i omega, nawet jeśli chodzi o dziko żyjące wilki. Dr David Mech, który opisał ten koncept, sam powiedział, że opublikowanie tej teorii to jedna z decyzji których najbardziej żałuje. Powodem tego jest to, że badał on wilki w niewoli które nie były nawet ze sobą spokrewnione - wilcze rodziny na wolności działają w inny sposób, który jest faktycznie dla nich naturalny.
Mimo to, uważam, że jest to świetnie napisana książka - przyjemnie się ją czyta i szybko pochłania się kolejne rozdziały.

Jestem pod wrażeniem tego jak bardzo poświęcony wilkom był i jest Ellis, jednak boli mnie to jak wiele ludzi w swoim otoczeniu przez to skrzywdził (szczególnie Helen, która była na skraju załamania psychicznego jak i fizycznego). Co prawda pod koniec książki Ellis pisze iż zdaje sobie sprawę z tego, że był osobą nieprzystosowaną do życia w ludzkim społeczeństwie, jednak...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
694
535

Na półkach:

Oceniając tak osobistą książkę, nie sposób nie oceniać jej autora (lub współ - pytanie ile z tego napisała Penny Junior). Wiedzy o wilkach jest sporo, ale mam wrażenie, że sporo też autopromocji. Im dalej w las, tym więcej. Książkę, czyta się nieźle. Świetny przekład, bardzo dobra redakcja przekładu. Co do samego autora zaś... Nie wiem, nie umiem powiedzieć. Trzeba by mieć wilcze wyczucie, a mi go brakuje. Jeśli była pisana uczciwie - zasługuje na gwiazdkę więcej. Jeśli nie - pewnie na gwiazdkę mniej. Stąd wybrałem opcję mediany :).

Oceniając tak osobistą książkę, nie sposób nie oceniać jej autora (lub współ - pytanie ile z tego napisała Penny Junior). Wiedzy o wilkach jest sporo, ale mam wrażenie, że sporo też autopromocji. Im dalej w las, tym więcej. Książkę, czyta się nieźle. Świetny przekład, bardzo dobra redakcja przekładu. Co do samego autora zaś... Nie wiem, nie umiem powiedzieć. Trzeba by mieć...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1145 użytkowników ma tytuł Żyjący z wilkami na półkach głównych
  • 685
  • 453
  • 7
255 użytkowników ma tytuł Żyjący z wilkami na półkach dodatkowych
  • 145
  • 64
  • 13
  • 12
  • 8
  • 7
  • 6

Tagi i tematy do książki Żyjący z wilkami

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Filozof i wilk. Czego może nas nauczyć dzikość o miłości, śmierci i szczęściu Mark Rowlands
Filozof i wilk. Czego może nas nauczyć dzikość o miłości, śmierci i szczęściu
Mark Rowlands
Filozof i wilk. Historia zwykłego życia z niezwykłym zwierzęciem. Brenin uczy autora życia w chwili, kwestionowania ludzkich wyborów oraz linearnej koncepcji czasu. Rozdziały książki stanowią historie wydarzeń oraz odniesione do nich koncepcje filozoficzne najbardziej znanych filozofów. Kolejne fragmenty przechodzą płynnie między sobą tworząc spójną całość. Najciekawsze są dwa ostatnie rozdziały traktujące o śmierci, szczęściu i celu życia. Dla osób niezaznajomionych z historią filozofii mogą się wydawać odkrywcze lecz brakuje w nich oryginalności. Rozumiem, że pogłębianie wywodów filozoficznych nie było celem tego dzieła, więc można pominąć ten zarzut. Osobiście drażniła mnie postawa autora zawodowo zajmującego się obroną praw zwierząt, która karmi swoje zwierzęta ciastkami z czekoladą. Jego ignorancja wpisuje się w stereotyp filozofa zajmującego się odwiecznymi pytaniami ludzkości i nieumiejącego zająć się "przyziemnymi" kwestiami. Również przekonanie o swojej wyjątkowości jako profesora, któremu proponują niebotyczne kwoty za pracę wydaje mi się nie na miejscu. Zwłaszcza w kontekście omawiania zagadnień posiadania czy bycia. Bardzo łatwo się rozprawia o nieistotności rzeczy materialnych kiedy masz co do garnka włożyć, stać cię na kupno domku na odludziu w innym kraju i nazwać go małym bo ma tylko pięć pomieszczeń. Widać również pewną idealizacje życia zwierząt (uogólnienie które wyszło od wilków) zestawionego kontrastowo z ludźmi jako małpami kombinującymi i zdegenerowanymi. Jednak nie można było się spodziewać pochlebnej opinii o ludzkiej naturze od człowieka uważającego się za mizantropa. Opowiadania nie są nudzące ale też nie zapadają głęboko w pamięć Bywają zabawne, bywają przygnębiające. Nie wydaje mi się to książka do której po latach będzie można wrócić. Raczej jako luźna pozycja do przeczytania w zimowy wieczór.
Alwaid - awatar Alwaid
ocenił na61 miesiąc temu
Kupiliśmy zoo Benjamin Mee
Kupiliśmy zoo
Benjamin Mee
Świetna książka. Naprawdę mnie oczarowała. Tak naprawdę to jest doskonale napisana reklama zoo Benjamina, która miała sprawić, i sprawiła, że to nowe zoo wyróżniło się spośród innych, podobnych przecież, wcześniej istniejących, pewnie i lepiej zorganizowanych, doświadczonych ogrodów zoologicznych, a ludzie tłumnie przybywali, też poza sezonem letnim, żeby poznać opisywanych w książce bohaterów -i tych ludzkich i tych zwierzęcych. I żeby dzięki temu zoo przetrwało, odbiło się od dna i autor mógł wystartować i zrealizować swój pomysł -własnego ogrodu zoologicznego. Bo z pieniędzmi na początek było bardzo słabo. Autor wprost się do tego w książce przyznaje. Zoo może istnieć i rozwijać się jeśli ma licznych (jak najliczniejszych) odwiedzających -najlepiej przez cały rok. a autor ma jeszcze przyszłe pomysły dotyczące zwierząt - na które też potrzebne będą pieniądze. Książka jest więc świetnym kompromisem miedzy szczerą opowieścią biograficzną, zabawną, trochę dramatyczną, ale jednak nie za szczerą, bo bez przesady i nie za dramatyczną, żeby nie zniechęcić, a opowieścią o tym jakie wspaniałe i interesujące zwierzęta są w zoo, jak ładnie to jest wszystko zorganizowane i jacy świetni i oddani są pracownicy. Autor niesamowicie wychwala swoich pracowników, ale stara się jednak nie przesadzić -wiec czasem opisuje jakieś ich wady, te mało istotne. Stara się wszystkich wychwalić, podziękować i nikogo nie pominąć. Cała ta książka jest takim rozbudowanym podziękowaniem dla tych, dzięki którym zoo mogło powstać i zaistnieć - od pracowników, poprzez przyjaciół, też tych którzy pomagali np. przy grafice, braci, matkę i nawet ojca, dzięki któremu były pieniądze na zakup zoo, sąsiadów i wiele innych osób. Autor świetnie lawiruje między tym, żeby coś interesującego opowiedzieć, a jednocześnie nikogo nie obrazić ani nie wygadać jakich prywatnych spraw, wiec bardzo umiejętnie pisze o swojej matce, dzieciach czy braciach - pokazuje ich jako barwne, ciekawe postacie, ale bez szczegółów, które mogłyby być jakoś dla nich krepujące. Zawsze z umiarem. Narzeka własciwie tylko na "tych okropnych krwiożerczych prawników i bankowców" ale tez bez konkretów i nazwisk. na kogoś musi narzekać -dla zachowania równowagi. Wyjaśnia też wiele swoich decyzji, związanych z zoo -jest to świetna możliwość z wytłumaczenia się dlaczego podjął takie, a nie inne decyzje, a jednocześnie pokazanie, ze dyrektor zoo jest zależny od całego systemu i o wielu sprawach może decydować tylko w ograniczonym zakresie. Więc niestety, ale w tej czy w tamtej sprawie -chciał inaczej, ale się nie udało. A w tej i tamtej sprawie się postawił, chociaz, przyznaje, może to nie było mądre jednak. Podsumowując -super pomysł i świetne rozwiązanie. Sama bym pojechała zobaczyć czy kucharz jest rzeczywiscie taki dobry, jak autor opisuje, jak wygląda na żywo restauracja (białe ściany i dębowa podłoga) jak wyglądają opisane w książce zwierzęta i jak to wszystko jest teraz zorganizowane.
Patmol - awatar Patmol
ocenił na104 lata temu
Corvus. Życie wśród ptaków Esther Woolfson
Corvus. Życie wśród ptaków
Esther Woolfson
Nie oceniaj książki po okładce. Mimo, że wygląda jak z "Pani domu", to wewnątrz kryje się jedna z najlepiej napisanych książek o ptakach, jaką do tej pory czytałem po polsku. Autorka wraz z rodziną opiekowała się m.in. gawronicą (główna bohaterka książki widoczna na okładce po lewej),sroką, wroną, licznymi gołębiami i kilkoma papugami. Książka jest właśnie owocem kilku dekad wspólnego życia ze skrzydlatymi, uważnego obserwowania i powolnego poznawania ich zwyczajów. Choć autorka nie jest ornitolożką, to opisuje tak wiele własnych doświadczeń, wzbogaconych również o sporo informacji popularnonaukowych, że dla ptasiarza-amatora (jak ja) znajdzie się tu sporo wiedzy. Dodatkowo wzbogaconych o trafne anegdoty z przeszłości (ustawy wymierzone w sroki i gawrony w średniowiecznej i nowożytnej Szkocji),a także liczne wspominki o roli ptaków w literaturze i kulturze (m.in. szpak hodowany przez Mozarta, kruczyca Trumana Capote, ale także kruki w japońskiej poezji czy wierzeniach indiańskich itd.). Spory talent pisarski, duża empatia i szczerość autorki (otwarcie przyznaje, że powinna była wypuścić gawronicę na wolność),gwarantują, że lektura nie jest stratą czasu, zachęca do refleksji i poszerza spojrzenie na świat. Przede wszystkim cieszy mnie, że książka traktuje o tych najbardziej pomijanych i pogardzanych gatunkach ptaków, jak gawrony, wrony i sroki, bo to fascynujące stworzenia.
rocombey - awatar rocombey
ocenił na813 dni temu
127 godzin Aron Lee Ralston
127 godzin
Aron Lee Ralston
Książkę przeczytałem po obejrzeniu filmu i moje zaskoczenie było całkiem duże, bo jeśli film jednak "bolał", to książkę czyta się całkiem "spokojnie". Jest to raczej chłodna, pisana po wszystkim analiza "niefortunnej przygody", a nie próba postawienia odbiorcy w sytuacji ekstremalnej i zmuszanie go do natychmiastowego wczucia się w rolę: co ty byś zrobił na moim miejscu. Film jest jak kolorowy wideoclip, gdzie nie ma miejsca na zadumę i refleksje - liczy się akcja, ból, cierpienie i epatowanie widza sekwencjami ociekającymi krwią. W książce Autor pisze, że amputacja w ogóle nie sprawiła mu bólu, bo kończyna była już i tak martwa od kilku dni - było to więc jedynie fizyczne wydobycie się z potrzasku i cała jego trudność polegała na wymyśleniu sposobu na złamanie kości, której nie dałoby się przeciąć scyzorykiem. Książka o wiele szerzej i z większym szacunkiem odnosi się do doświadczenia wspinaczkowego Autora, którego zgubiło drobne, ale istotne niedopatrzenie (splot okoliczności) - nie poinformował nikogo, dokąd się udaje. Nie oznacza to wszakże, że samotna wędrówka, poza szlakami skończy się dla nas zawsze tak samo. Poza tym, jeśli czytaliście chociażby "Dotknięcie pustki" to wiecie, że siła woli do przetrwania jest w człowieku nie do przecenienia. O tej sile jest także opowieść Ralstona, który uwięziony pod gazem dokonuje chłodnej kalkulacji - co muszę zrobić, aby przeżyć.
Eleazar Wajsdorn - awatar Eleazar Wajsdorn
ocenił na83 lata temu
Genialna maszyna. Biografia serca Stephen Amidon
Genialna maszyna. Biografia serca
Stephen Amidon Thomas Amidon
Gdy dwóch braci, z których jeden jest pisarzem a drugi kardiologiem, bierze się za pisanie książki – to musi wyjść z tego coś ciekawego. I nawet taki laik jak ja, generalnie dość tępy z biologii , zupełny ignorant z medycyny- zachwyca się i stroną merytoryczną i językową. Nie obawiaj się, trudny temat, że dla specjalistów, że Cię przerośnie. Zupełnie błędne podejście. Konstrukcja prosta i wręcz genialna. Każdy rozdział rozpoczyna historia osoby ,która boryka się z problemem zdrowotnym o nieznanej przyczynie. Zarówno bohater jak i jego historia osadzone są w konkretnej epoce. Poszukując ratunku dla siebie lub swojego bliskiego taki dzisiejszy pacjent trafia na lekarza, felczera lub pasjonata , który nie boi się zaryzykować życie doczesne lub wieczne w pragnieniu ulżenia cierpieniom petenta i rozwiązaniu jego problemów. Opisując zmagania pierwszych prekursorów badań na otwartym sercu , bardzo klarownie a równocześnie prosto autorzy przekazali stan wiedzy medycznej na daną epokę oraz podejście do problemu serca bądź to jako siedliska duszy , bądź mechanicznej pompy poruszającej organizm. Po zobaczeniu filmu o wybitnym polskim kardiologu – Relidze, dotarło do mnie , jak młodą dziedziną jest kardiologia i kardiochirurgia. Książka jeszcze mocniej pochyliła mi głowę z szacunku i uwielbienia dla tych cudotwórców. Jak ogromne bariery musieli pokonać, lekceważeni również we własnym środowisku, pokonujący etyczne , moralne i religijne przesądy brnęli w kierunku odkryć ,których efektów mogli tylko domniemywać, mając świadomość, że porażka będzie bardziej nośna i głośna niż sukces…. Warto przeczytać. Może inaczej spojrzymy na obecne zmagania lekarzy choćby w temacie In vitro? Serce przecież też do niedawna postrzegane było wyłącznie jako nienaruszalny „włącznik” w dyspozycji boskiego palca… To książka dla ludzi o szerokich potrzebach poznawczych, horyzontach, otwartej głowie i umiejętności analizy. Walory językowo- merytoryczne nie do przecenienia. Dla mnie cała ta seria ZNAK-u jest BEZCENNA. NIE MOGĘ NIE POLECAĆ !
Sal - awatar Sal
ocenił na107 lat temu
Klub filmowy David Gilmour
Klub filmowy
David Gilmour
David Gilmour, autor piętnastu książek, z których tylko jedna została przetłumaczona na język polski a jest nią przedstawiony Klub Filmowy (The Film Club). Książka ukazała się w serii "Bliżej siebie" wydawnictwa Dobra Literatura. Gilmour jest także laureatem Nagrody Generalnego Gubernatora w kategorii anglojęzyczna fikcja za rok 2005. Ponadto Gilmour jest dziennikarzem, krytykiem literackim oraz gospodarzem show: "Gilmour on the Arts", nadawanym w CBC, mający obecnie 68 lat (urodzony 22 grudnia 1949 roku). W książce "Klub filmowy" Gilmour przedstawia swoją historię oraz swojego syna Jessego, który w wieku 16 lat, chce porzucić szkołę. Ojciec daje mu szansę na dokonanie tego, jednak pod pewnymi warunkami: "0 narkotyków, 3 filmy tygodniowo". Filmy były wybierane przez Davida i mamy tu ogromny przekrój światowej filmografii. David nie wybiera tylko hitów, ale także kiczowate filmy czy też bardzo niszowe. Klub filmowy jest pretekstem do dyskusji o życiu, o marzeniach, o kobietach i wielu, wielu innych. Po pewnym czasie dorosły już Jesse zaczyna iść własną drogą i podejmuje decyzje, które zaskoczą także Davida. Jaka ona jest dowiecie się po lekturze "Klubu filmowego". Dla mnie książka była w zasadzie ciekawa. Najbardziej podobały mi się dyskusje o filmach. Dzięki tej książce można usłyszeć o wielu filmach, o których często się nie mówi na forum publicznym. Książka chwilami jest irytująca, tak samo jak irytujący chwilami są David I Jesse. Książkę czytałem przez 10 dni, w ciągu 5 posiedzeń, co daje 44 strony na posiedzenie oraz 22 strony na dzień. Nie jest to najlepszy wynik, ale także nie najgorszym. Ocena: 7/10 https://www.facebook.com/czytamnatronie
Czytam_Na_Tronie - awatar Czytam_Na_Tronie
ocenił na77 lat temu
Dobra krew. W krainie reniferów, bogów i ludzi Magdalena Skopek
Dobra krew. W krainie reniferów, bogów i ludzi
Magdalena Skopek
„W przekrojonym na pół, leżącym na trawie wypatroszonym zwierzęciu krew zbiera się jak w wielkiej wazie. To takie nienieckie 'wino'.” Brutalne? Nie dla nich, nie dla Nieńców - mieszkańców północnej Syberii. „Dobra krew” to fascynująca relacja z podróży Magdaleny Skopek. Autorka zdecydowała się spędzić kilka miesięcy w jednym z najbardziej surowych rejonów świata – tundrze jamalskiej. To osobisty dziennik konfrontacji z ekstremalnymi warunkami, odmienną kulturą i samą sobą. Autorka nie jest jedynie obserwatorką – zamieszkuje czum (tradycyjny namiot),uczy się języka, je surowe mięso i walczy zarówno z mrozem, wiatrem, jak i z komarami. Jej relacja jest pełna szczegółów, które wciągają czytelnika w egzotyczny świat, ale też zmuszają do refleksji nad tym, czym jest cywilizacja, przetrwanie i człowieczeństwo. Autorka pokazuje prawdziwe życie na tundrze, jego brutalność, surowe prawa natury, ale też niezwykłą gościnność i duchowość Nieńców. „Dobra krew” to również opowieść o zanikającej kulturze, o świecie, który znika pod naporem cywilizacji i zmian klimatycznych. Polecam 😊 „A ja myślę o wielkich ekspedycjach: wyprawy dorosłych, silnych mężczyzn, przygotowania, treningi, oprawa medialna. Śmieszne to trochę. Te największe wyczyny zdarzają się gdzieś z boku, bez kamer, sponsorów i widzów, jakby przypadkiem.” ​
Edyta Kyzioł - awatar Edyta Kyzioł
ocenił na811 miesięcy temu

Cytaty z książki Żyjący z wilkami

Więcej
Shaun Ellis Żyjący z wilkami Zobacz więcej
Shaun Ellis Żyjący z wilkami Zobacz więcej
Shaun Ellis Żyjący z wilkami Zobacz więcej
Więcej