Mówcie mi Kasandra

Okładka książki Mówcie mi Kasandra autorstwa Marcial Gala
Okładka książki Mówcie mi Kasandra autorstwa Marcial Gala
Marcial Gala Wydawnictwo: Rebis literatura piękna
246 str. 4 godz. 6 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Llamenme Casandra (2019)
Data wydania:
2023-04-25
Data 1. wyd. pol.:
2023-04-25
Data 1. wydania:
2022-01-11
Liczba stron:
246
Czas czytania
4 godz. 6 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381886963
Tłumacz:
Wojciech Charchalis
Raul ma dziesięć lat i uwielbia czytać. Jest inteligentny i wrażliwy. Jednocześnie czuje, że nie jest zwykłym chłopakiem; wie, że urodził się w niewłaściwym ciele, że z tego powodu umrze w wieku osiemnastu lat jako żołnierz podczas interwencji kubańskiej w Angoli i że jest wcieleniem księżniczki trojańskiej Kasandry i tak jak ona potrafi przewidywać przyszłość. Dramat Rauliego polega na tym, że utkwił jak w pułapce między greckimi bogami a rewolucją, między ciałem, z którego pragnie uciec, a światem, który nie pozwala uciec takim jak on.
Średnia ocen
7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mówcie mi Kasandra w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Mówcie mi Kasandra



4799 1110

Oceny książki Mówcie mi Kasandra

Średnia ocen
7,6 / 10
48 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Mówcie mi Kasandra

avatar
91
65

Na półkach:

Kupiłem tą książkę tylko dlatego, że w tytule była moja uwielbiana tragiczna postać Kasandra, i nie mogę dalej spojlerować ale to zdecydoowanie nie to co chciałem napotkać. Pomimo tego książkę dobrze się czyta, jak na pisarzy ameryki południowej i łacińskiej.

Kupiłem tą książkę tylko dlatego, że w tytule była moja uwielbiana tragiczna postać Kasandra, i nie mogę dalej spojlerować ale to zdecydoowanie nie to co chciałem napotkać. Pomimo tego książkę dobrze się czyta, jak na pisarzy ameryki południowej i łacińskiej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
312
207

Na półkach:

Bardzo piękna książka. Porusza tak ważny w tych czasach, (a już nie wspomnę o latach 70/80 z książki) temat niezrozumienia , temat nieodnajdywania się człowieka w świecie, w swoim ciele. Napisana prostym ,a jakże delikatnym językiem, opowieść widziana z pozycji zarówno 10-letniego chłopca, jak i 18-letniego młodzieńca. Ksiażka otwiera nam oczy na to co się działo na Kubie w tamtych czasach. Polecam, długo myślałam o niej po przeczytaniu.

Bardzo piękna książka. Porusza tak ważny w tych czasach, (a już nie wspomnę o latach 70/80 z książki) temat niezrozumienia , temat nieodnajdywania się człowieka w świecie, w swoim ciele. Napisana prostym ,a jakże delikatnym językiem, opowieść widziana z pozycji zarówno 10-letniego chłopca, jak i 18-letniego młodzieńca. Ksiażka otwiera nam oczy na to co się działo na Kubie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2656
648

Na półkach: , ,

"„Mówcie mi Kasandra” to proza niełatwa, pełna odniesień do literatury, zwłaszcza do mitologii greckiej, ale nie tylko. Do tego historia ta jest pełna nienawiści, brutalności i śmierci, co uderza jeszcze mocniej przez to, że Marcial Gala pisze pięknym, poetyckim językiem. Główna osoba bohaterska jest bardzo niejednoznaczna. Kim jest? Raulito, Nancy, Kasandrą, Marylin Monroe? Czy w mrocznym, złym świecie może być kimś więcej niż podporą w żałobie dla matki, ładną ozdóbką dla podnieconych mężczyzn w klubie, substytutem żony dla przełożonego w wojsku?"

Reszta opinii pod adresem: https://tanayahczyta.wordpress.com/2023/08/27/mowcie-mi-kasandra-m-gala/ :)

"„Mówcie mi Kasandra” to proza niełatwa, pełna odniesień do literatury, zwłaszcza do mitologii greckiej, ale nie tylko. Do tego historia ta jest pełna nienawiści, brutalności i śmierci, co uderza jeszcze mocniej przez to, że Marcial Gala pisze pięknym, poetyckim językiem. Główna osoba bohaterska jest bardzo niejednoznaczna. Kim jest? Raulito, Nancy, Kasandrą, Marylin...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

143 użytkowników ma tytuł Mówcie mi Kasandra na półkach głównych
  • 88
  • 53
  • 2
30 użytkowników ma tytuł Mówcie mi Kasandra na półkach dodatkowych
  • 16
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Czytelnicy Mówcie mi Kasandra przeczytali również

Zaskocz mnie Maggie Shipstead
Zaskocz mnie
Maggie Shipstead
Najnowsza powieść Maggie Shipstead, „Zaskocz mnie”, to literackie widowisko, które z precyzją godną mistrzowskiej choreografii zagląda za kulisy świata baletu. Moja ocena to mocne 7/10 – jest to książka, która porywa estetyką i głębią, choć jej chłodny, niemal kliniczny profesjonalizm może momentami dystansować czytelnika od emocji bohaterów. Shipstead odmalowuje obraz baletu nie jako eterycznej bajki, lecz jako brutalnej, niewdzięcznej pasji. To świat, który od wszystkich tancerzy wymaga absolutnego poświęcenia, odbierając im zdrowie, czas i spokój ducha, a triumf i spełnienie oferuje jedynie nielicznym, wybranym jednostkom. Główną bohaterką tej opowieści jest Joan – baletnica, która nigdy nie dotarła na sam szczyt. Choć autorka oddaje głos różnym postaciom w krótkich, dynamicznych rozdziałach, to właśnie historia Joan stanowi kręgosłup całej narracji. Śledzimy jej losy, przemieszczając się w czasie o całe dekady i podróżując między Paryżem, Nowym Jorkiem a sennymi przedmieściami Południowej Kalifornii. Te retrospekcje i skoki w przyszłość są niczym poszczególne elementy skomplikowanej choreografii. Dopiero gdy złączymy je w całość, otrzymujemy pełne, zapierające dech w piersiach dzieło o ambicji i rozczarowaniu. Co przyciąga do tej publikacji? Shipstead udowadnia, że potrafi pisać o ciele i ruchu w sposób niemal namacalny. Przyciąga nas: Struktura narracyjna: Skonstruowanie powieści na wzór układu tanecznego sprawia, że czytelnik odkrywa kolejne warstwy tajemnic wraz z rozwojem techniki bohaterów. Psychologia niespełnienia: Portret Joan jest przejmujący; autorka genialnie pokazuje, co dzieje się z człowiekiem, który kocha coś, w czym jest „tylko” bardzo dobry, a nie genialny. Klimat zimnej wojny: Wątek ucieczki radzieckiego tancerza na Zachód dodaje historii dreszczyku emocji i politycznego ciężaru. Wady publikacji Mimo wysokiej noty, „Zaskocz mnie” ma swoje słabsze punkty. Momentami styl autorki wydaje się zbyt zdystansowany – opisy są technicznie doskonałe, ale brakuje im iskry, która pozwoliłaby w pełni pokochać bohaterów. Dodatkowo, finałowy zwrot akcji, który ma uzasadniać tytuł, dla niektórych czytelników może wydać się zbyt melodramatyczny w zestawieniu z wcześniejszą, stonowaną narracją. Podsumowując, to wyśmienita lektura dla tych, którzy cenią prozę intelektualną i chcą zrozumieć cenę, jaką płaci się za piękno. Shipstead stworzyła powieść o tym, że życie, podobnie jak balet, rzadko wybacza błędy, ale zawsze wymaga dyscypliny.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na72 miesiące temu
Złap zająca Lana Bastašić
Złap zająca
Lana Bastašić
Zaczęłam czytać ją w e-booku, a po kilkunastu stronach zamówiłam wersję papierową, żeby móc wyłapywać wszystkie piękne cytaty, które zachwyciły mnie w tej poetyckiej opowieści. Lana Bastašić, bośniacka pisarka, zadebiutowała z prawdziwym przytupem, bowiem powieść „Złap zająca” przyniosła jej Nagrodę Literacką Unii Europejskiej i błyskawicznie została przetłumaczone na kilkanaście języków. Wewnątrz znajdziecie... wszystko! Mnóstwo emocji i zdarzeń, mnóstwo plastycznych metafor, mnóstwo ostrych jak brzytwa słów, podsumowujących życie w Bośni i trudną przyjaźń. Narratorką historii jest Sara – młoda kobieta, która na skutek jednego telefonu porzuca życie w Dublinie i wskakuje w króliczą norę swojej przeszłości. Relacja z powrotu Sary do Bośni przeplatana jest z jej wspomnieniami dotyczącymi dzieciństwa, dorastania i wchodzenia w dorosłość w towarzystwie nieodłącznej Lejli – przyjaciółki od najwcześniejszych lat. „Złap zająca” to powieść drogi – na której końcu czeka na nas swoiste katharsis. To także opowieść o poszukiwaniu tożsamości z dala od ojczyzny. O rozliczeniu z przeszłością. O zderzeniu wspomnień z rzeczywistością. O budowaniu siebie na nowo na słabych fundamentach. To po prostu opowieść o życiu. Kobieca, gorzka, prawdziwa, bolesna. Niby zwyczajna, ale mająca w sobie jakąś magię. Niesamowita. Myślę, że długo nie będę umiała się z niej otrząsnąć. Wielki szacunek dla debiutującej autorki, bo utkała tę opowieść niczym artyści najwyższej klasy.
Klaudyna Maciąg - awatar Klaudyna Maciąg
ocenił na97 miesięcy temu
Ta żałosna myśl, że nigdy więcej cię nie zobaczę Rosa Montero
Ta żałosna myśl, że nigdy więcej cię nie zobaczę
Rosa Montero
Książka Rosy Montero „Ta żałosna myśl, że nigdy więcej cię nie zobaczę” to pozycja, którą najłatwiej opisać jako literacką hybrydę – coś pomiędzy biografią, esejem a osobistym dziennikiem żałoby. Autorka, zainspirowana zapiskami Marii Skłodowskiej-Curie po śmierci jej męża, Piotra, tworzy narrację, która ma być uniwersalnym spojrzeniem na stratę. Moja ocena to 6/10 – doceniam szczerość i ciekawą formę, ale nie potrafię przymknąć oka na momenty, w których autorskie ego przyćmiewa postać polskiej noblistki. Maria jako lustro Główną bohaterką – obok samej Montero – jest Maria Skłodowska-Curie. Fabuła opiera się na analizie krótkiego, niezwykle intymnego dziennika Marii, który powstał w 1906 roku. Montero używa go jako bazy do rozważań o kobiecości, pasji i bólu. Widzimy Marię nie jako monument z podręcznika fizyki, ale jako kobietę pogrążoną w niemal obłędnej rozpaczy, która musi na nowo zdefiniować swoje życie. To bez wątpienia najmocniejszy punkt książki: Montero udaje się „uczłowieczyć” ikonę, pokazując jej walkę z depresją, samotność oraz późniejszy, skandalizujący romans z Paulem Langevinem. Dlaczego jednak tylko 6/10? Głównym mankamentem jest brak narracyjnej dyscypliny. Montero często wpada w pułapkę nadmiernej autoterapii. Zamiast pogłębiać analizę losów Skłodowskiej, autorka co chwilę przerywa opowieść, by wstawić dygresje o własnych podróżach, znajomych czy detalach swojej żałoby. Czytelnik, który sięgnął po tę książkę dla Marii, może poczuć się znużony ciągłym powrotem do „ja” autorki. Montero momentami traktuje Skłodowską-Curie jedynie jako pretekst do snucia własnych refleksji, co sprawia, że książka traci na obiektywizmie i staje się momentami zbyt ekshibicjonistyczna. Warto też wspomnieć o stylu. Montero pisze z ogromną pasją, ale jej sposób narracji bywa chaotyczny. Wprowadzanie hashtagów w tekście (np. #HonoruKobiety czy #PrawdziweŻycie) miało być pewnie nowoczesne, ale dla wielu czytelników będzie to zabieg infantylny i rozbijający powagę tematu. Plusy: Fascynujące, nieznane szerszemu gronu fakty z prywatnego życia Skłodowskiej; odwaga w pisaniu o rzeczach ostatecznych; piękny opis relacji między nauką a emocjami. Minusy: Nadmierny egocentryzm autorki; chaotyczna struktura; specyficzne zabiegi stylistyczne (hashtagi),które nie każdemu przypadną do gustu. „Ta żałosna myśl...” to solidna, choć nierówna lektura. Jeśli potrafisz wybaczyć autorce jej emocjonalną nadekspresję i skupienie na sobie, odnajdziesz tu wzruszający obraz polskiej noblistki, jakiego nie znacie z lekcji chemii. To książka „poniekąd ponętna”, by nawiązać do innego tytułu, ale wymagająca od czytelnika dużej wyrozumiałości dla formy, jaką wybrała Rosa Montero.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na62 miesiące temu
Z nieba spadły trzy jabłka Narine Abgarjan
Z nieba spadły trzy jabłka
Narine Abgarjan
Cyt.: „W piątek, zaraz po południu, gdy słońce przekroczyło zenit i dostojnie zmierzało ku zachodniemu krańcowi doliny, Sewojanc Anatolija położyła się umierać.” Narine Abgarjan, „Z nieba spadły trzy jabłka” Tak zaczyna swoją opowieść Narine Abgarjan, rosyjska pisarka pochodząca z Armenii, powieść, która w 2016 roku zdobyła literacką nagrodę Jasna Polana przyznawaną przez Muzeum Lwa Tołstoja w Jasnej Polanie. Nagroda ta przyznawana jest twórcom kontynuującym tradycje klasycznej literatury rosyjskiej, promujące wartości humanistyczne i moralne. Jej laureatów określa się czasami jako „nowych następców Tołstoja”. Opowieść o zagubionej w górach Armenii maleńkiej wiosce Maran i jej mieszkańcach. To opowieść o przetrwaniu, przeznaczeniu i niespodziewanej miłości, która trafia się raz na sto lat. To jednocześnie historia społeczności, w której przeplatają się dramatyczne wydarzenia z prozą codziennego życia a Historia, ta wielka, zmieniająca świat i narody odbija się jedynie dalekim echem. Narine Abgarjan znakomicie połączyła surowy realizm z elementami realizmu magicznego tworząc niemal baśniową opowieść pełną uroku, czułości i empatii. Pełna subtelnego humoru i ciepła opowiada o tradycji i kulturze ormiańskiej a jednocześnie opowiada o tym co w ludzkim życiu jest najważniejsze – o miłości, tęsknocie, cierpieniu i radości. Cyt.: „ Nie płacz, gdy zabrało ci kogoś z rodziny, nie płacz gdy ciebie zabierze. O niczym nie decydujesz, po prostu stąpasz po śladach, które pozostawił ten, kto wymyślił twoje życie od pierwszego do ostatniego dnia.” Narine Abgarjan, "Z nieba spadły trzy jabłka" Magiczna opowieść o czasie i ludziach, którzy odchodzą w zapomnienie, zapraszająca mimowolnie czytelnika by zajrzał we własne serce i spróbował odnaleźć w nim to co kochał a co zaciera się już w jego pamięci. Niezwykła.
Sławek - awatar Sławek
ocenił na915 dni temu
Upał Victor Jestin
Upał
Victor Jestin
Viktor Jestin w swoim debiutanckim powieściowym dziele "Upał" zabiera nas na kemping w letnie wakacje, gdzie spędza czas główny bohater, siedemnastoletni Léonard. Wakacje te jednak nie przynoszą oczekiwanej beztroski, lecz stają się areną dramatycznych wydarzeń i głębokich emocji, które na zawsze odmienią życie młodego chłopaka. Léonard to postać, której jest trudno nie zauważyć. Jest wycofany, niepewny siebie i wrażliwy, co mocno kontrastuje z otoczeniem pełnym rozrywkowych i beztroskich rówieśników. To wyobcowanie osiąga punkt kulminacyjny, gdy chłopak staje się świadkiem tragedii - śmierci rówieśnika, której nie zgłasza, lecz ukrywa. Ten dramatyczny moment staje się osią fabuły, prowadząc Léonarda przez kalejdoskop emocji, wyrzutów sumienia i wewnętrznej walki. "Upał" to książka napisana prostym, aczkolwiek wyrazistym językiem, który doskonale oddaje wewnętrzne przeżycia bohatera. Narracja Jestina jest oszczędna w słowach, lecz pełna emocjonalnej głębi. Autor z niezwykłą precyzją przedstawia świat młodzieńczych lęków i pragnień, ukazując, jak łatwo można zatracić się w nich w obliczu kryzysu. Ciekawe jest również tło powieści - letni kemping, który zamiast być miejscem relaksu i radości, staje się klaustrofobiczną pułapką, w której główny bohater zmaga się z ciężarem swoich tajemnic. To kontrast między sielankowym obrazem wakacji a mroczną rzeczywistością wewnętrznego świata bohatera jest jednym z najmocniejszych elementów powieści. Autor w książce porusza wiele uniwersalnych tematów - samotność, potrzebę akceptacji, poczucie winy i odpowiedzialności. Książka ta jest doskonałym studium młodzieńczego umysłu, który zmaga się z pierwszymi poważnymi dylematami moralnymi. Jestin udowadnia, że potrafi wniknąć w głąb psychiki swoich bohaterów i ukazać ich najskrytsze uczucia. "Upał" to niezwykle udany debiut literacki, który z pewnością nie przejdzie bez echa. Jest to książka, która zmusza do refleksji i pozostawia czytelnika z wieloma pytaniami. Viktor Jestin pokazuje, że jest autorem, na którego warto zwrócić uwagę, a jego debiut jest obietnicą kolejnych, równie poruszających dzieł.
Sylwia - awatar Sylwia
oceniła na71 rok temu
Pół wieku z Borgesem. Niezwykłe spotkania gigantów literatury Mario Vargas Llosa
Pół wieku z Borgesem. Niezwykłe spotkania gigantów literatury
Mario Vargas Llosa
"Czytanie jest także formą życia" (J. L. Borges) . Inspiracją do lektury tej książki były ostatnio przeczytane przeze mnie "Lekcje greki" Han Kang, gdzie nazwisko argentyńskiego pisarza Borgesa pojawia się już w pierwszym akapicie, a koreańska pisarka wielokrotnie do niego nawiązuje, między innymi w kontekście roli języka, obrazowania świata jako iluzji świata, czy też pojęcia czasu i jego odczuwania przez jednostkę. Nie da się też ukryć, że główny męski bohater "Lekcji greki" to w pewnych obszarach życia jakby lustrzane odbicie Borgesa- tak jak Borges mierzy się z utratą wzroku oraz jest badaczem języka (u Kang- starogreki, Borges- język nordycki). Można więc uznać Borgesa za inspirację dla H. Kang, choć stylistyka obu twórczości to dwa różne literackie bieguny. . "Pół wieku z Borgesem" stanowi wyraz fascynacji Borgesem i jego twórczością innego pisarza - M. V. Llosy. To zarówno zapis rozmów, jakie pisarzowi udało się z Borgesem przeprowadzić, jak i teksty dotyczące wpływu tej twórczości na innych pisarzy, jej fenomenu, siły oddziaływania, cech charakterystycznych. Nie jest to podziw bezkrytyczny, bo Llosa często polemizuje z Borgesem - przykładem odmienny stosunek obu do pisania obszernych powieści, co Borges uznawał za "zubożałe szaleństwo", sam pisząc tylko poezję, eseje i opowiadania, czy też do polityki (która Borgesa nużyła, u Llosy stanowi często kanwę powieści) oraz erotyki (której Borges unikał, a Llosa wykorzystywał w książkach, by nasycić swoją prozę zmysłowością). . Otrzymujemy obraz pisarza, który wychował się w bibliotece ojca, a którego "wykarmiły" książki. Który sam mówi o sobie: "o wielu rzeczach czytałem, a niewiele przeżyłem", ale właściwie "ważne są nie doświadczenia, lecz to, co się z nimi robi". Którego fascynuje literatura i języki, a cechuje pewna zachłanność w "opanowywaniu ogromnych obszarów kultury". Który jest erudytą, łącząc w swojej twórczości wiedzę literacką, filozoficzną, historyczną i filologiczną. I który każde słowo i zdanie przepuszcza przez "filtr ścisłości logicznej tak dopracowanej i doskonałej, że zdaje się niekiedy nie tyle destylować życie, ile je niweczyć". Llosa sugeruje nawet, że taki nadmiar inteligencji może ograniczać postrzeganie życia, ograniczając je do książek, poezji i idei. Ale Borges to istota "przeżarta literaturą", choć gdzieś tam w głębi jego duszy tli się "szelmostwo, złośliwość i życie". . To na pewno bardzo dobry wstęp do zgłębiania twórczości Borgesa, próby spojrzenia na nią pod kątem jego zapatrywań na życie, fascynacji i inspiracji. By ulec też jej czarowi, jak temu czarowi uległ Llosa, pisząc: "Nie potrafiłem się oprzeć literackiemu czarowi Borgesa. I czytałem jego opowiadania, wiersze i eseje z zachwytem, któremu na dodatek poczucie cudzołóstwa, zdrady mojego mistrza Sartre'a, dorzucało perwersyjnej przyjemności". Bardzo polecam.
Ananke144 - awatar Ananke144
ocenił na85 miesięcy temu
Cztery strony drzewa Iza Klementowska
Cztery strony drzewa
Iza Klementowska
Na pierwszych stronach książki autorka zabiera czytelnika w przeszłość, do idyllicznego świata dzieciństwa, zaprasza do swojej babci. Za siedmioma górami Karkonoszy rosła bowiem pierwsza bohaterka książki – lipa. To od niej wszystko się zaczęło. To właśnie lipa stanowiła pierwsze świadome wspomnienie autorki dotyczące drzewa. Od samego początku Iza Klementowska posługuje się językiem pięknie oddającym sensorykę otoczenia. Obrazowe przedstawienie zapachów, dźwięków powoduje, że można wczuć się w atmosferę tego miejsca. Czytelnik dostaje kojącą dawkę ciepła i nostalgii. W dalszej części książki Iza Klementowska serwuje podróż na amerykańską pustynię, do Mozambiku, do Skandynawii, Indii, Kotliny Kłodzkiej. Nie jest już tak sielsko jak na początku historii. Warunki pogodowe często dają się autorce we znaki. I znowu za pomocą języka odzwierciedla to w ten sposób, że i czytelnik czuje wszechogarniający zaduch. Pojawiają się kolejni roślinni bohaterowie, tacy jak baobab, czy brzoza. Są też ludzie, którzy czują mocny związek z naturą. Przyjaciele i strażnicy drzew. Ci, z którymi reportażystka rozmawiała o życiu w zgodzie z naturą oraz o tym, co można zrobić, aby ją uratować. To tym osobom autorka zadedykowała książkę. W pewnych fragmentach książka nabiera cech realizmu magicznego, pełno jest onirycznych wizji. Przyznaję, że momentami czułam przesyt takimi opisami. Książka nie ustrzegła się od mankamentów. Momentami miałam wrażenie, że wkrada się do niej jakiś chaos. Czasami szwankował też rytm, tempo snucia historii robiło się bardzo wolne. To powodowało, że lektura zaczynała mnie nudzić. Na szczęście nie było tak cały czas. Do zalet „Czterech stron drzewa” zaliczyłabym język, proekologiczne przesłanie oraz jej emocjonalny wydźwięk. Jak już wcześniej wspomniałam autorka w znakomity sposób oddaje sensorykę przestrzeni. W reportażu dużo jest określeń w sugestywny sposób oddających dźwięki, zapachy, wrażenia czuciowe. Ponadto widać, że autorka sama bardzo emocjonalnie podchodzi do tematu ochrony środowiska. Na końcu książki dowiedziałam się o tym, że Iza Klementowska założyła konto na Instagramie po to, aby namawiać ludzi do sadzenia drzew. Bardzo podoba mi się takie działanie.
Zosia Stawicka - awatar Zosia Stawicka
oceniła na62 lata temu

Cytaty z książki Mówcie mi Kasandra

Więcej

Każdy robi ze swojego życia łódkę i spuszcza ją na morze jak chce.

Każdy robi ze swojego życia łódkę i spuszcza ją na morze jak chce.

Marcial Gala Mówcie mi Kasandra Zobacz więcej

Zbyt wiele figur w grze. W życiu trudno jest to uprościć, bo życie to nie szachy – mówi siedzący przede mną Agustin. Gramy w szachy, poświęca królową, żeby dać mi mata, który jednak okazuje się iluzoryczny, więc partia zostaje nierozstrzygnięta.

Zbyt wiele figur w grze. W życiu trudno jest to uprościć, bo życie to nie szachy – mówi siedzący przede mną Agustin. Gramy w szachy, poświęc...

Rozwiń
Marcial Gala Mówcie mi Kasandra Zobacz więcej

Śmieci takie jak ty trzeba wymazać z mapy, podważyłeś morale bojowe mężczyzny, odebrałeś mi wszystko, Rauli wszystko.

Śmieci takie jak ty trzeba wymazać z mapy, podważyłeś morale bojowe mężczyzny, odebrałeś mi wszystko, Rauli wszystko.

Marcial Gala Mówcie mi Kasandra Zobacz więcej
Więcej