Szata z piór

Okładka książki Szata z piór autora Magdalena Wolff, 9788367204538
Okładka książki Szata z piór
Magdalena Wolff Wydawnictwo: Oficynka Cykl: Moc korzeni (tom 2) fantasy, science fiction
470 str. 7 godz. 50 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Moc korzeni (tom 2)
Data wydania:
2022-09-07
Data 1. wyd. pol.:
2022-09-07
Liczba stron:
470
Czas czytania
7 godz. 50 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367204538
Średnia ocen

7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Szata z piór w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Szata z piór



książek na półce przeczytane 1172 napisanych opinii 862

Oceny książki Szata z piór

Średnia ocen
7,7 / 10
83 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Szata z piór

avatar
931
247

Na półkach: ,

Poniższa recenzja dotyczy całej trylogii "Moc korzeni".
Warcisławę z Jastrzębców spotkamy, kiedy ta będzie uciekać, szaleńczo i na oślep, bo jej ukochane miejsce na świecie właśnie napadnięto. Krew, gwałt, śmierć i poczucie, że zostali zdradzeni. Pod powiekami obrazy mordowanej rodziny, a w głowie tylko jedna myśl: „Uciekaj!”. Ale uciekać można tylko do lasu, a przecież wszyscy mówią, że tam jest niebezpiecznie, że las zamieszkują istoty, których nie chce się spotkać. Ale w sumie co to za różnica, jak się zginie. W Jastrzębcach czeka ją pewna śmierć, w lesie… może nie. Ale pościg już za nią goni. I nagle w tym lesie pojawia się chata, na progu stoi mężczyzna i wydaje się mniej groźny od tych, którzy szukają Warcisławy pośród drzew. Ale zdradzę Wam tutaj dwie tajemnice – znajdą ją, niestety, a wtedy okaże się, kim jest gospodarz tej chaty i że bardzo nie lubi, kiedy ktoś tratuje jego las i jeszcze grozi tym, że go spali.
I tak oto okazuje się, że to nie będzie powieść, gdzie bohaterowie będą sobie opowiadać o swoich wierzeniach i bogach, oni ich będą spotykać, a magia szybko zacznie przesiąkać do realnego świata szerokim strumieniem.
Kiedy Warcisława opowiada o tym, co się stało, to Szary (ale nie zdradzę Wam, kim jest naprawdę) sugeruje, że może jej pomóc przedostać się przez las do siedziby jej krewnych, ale jeśli kobieta chce się zemścić, to ma inną propozycję, wizytę u Baby Jagi. Tylko, że to niebezpieczne. Możecie zgadywać, czy nasza bohaterka pójdzie na łatwiznę, czy może jednak zdecyduje, że chce siły i mocy, by się zemścić, by ochronić siebie, swój ród i jego siedzibę. Możecie się domyślić, że macie przed sobą trzy tomy przygód, świata pełnego słowiańskiej magii, rozdziałów pełnych akcji, ale i sprytnie przemycanej wiedzy o tamtych czasach, życiu wtedy, wierzeniach i legendach. Staniecie oko w oko ze żmijem, może dacie się oczarować latawcom, leszy z lasu będzie Wam pomagał albo próbował Was unicestwić, odwiedzicie chramy i siedziby lokalnych władców, dowiecie się o magii szaty z piór i do czego służy prząślica. Będziecie śnic razem z bohaterami prorocze sny i mieć wizje przyszłości. Nawiedzeni kapłani będą Was próbowali siłą nawrócić na wiarę w jednego boga, a liście w świętych gajach starych bogów będą Wam szumieć nad głową. I dowiecie się, dlaczego nieślubne dziecko urodzone po nocy Kupały jest błogosławieństwem, ale urodzone w innym momencie zniszczy waszą reputację. Magdalena Wolff wrzuci Was w sam środek słowiańskiego świata i przez trzy tomy nie puści ani na sekundę.
CAŁA RECENZJA ZNAJDUJE SIĘ NA
www.intensywni.pl

Poniższa recenzja dotyczy całej trylogii "Moc korzeni".
Warcisławę z Jastrzębców spotkamy, kiedy ta będzie uciekać, szaleńczo i na oślep, bo jej ukochane miejsce na świecie właśnie napadnięto. Krew, gwałt, śmierć i poczucie, że zostali zdradzeni. Pod powiekami obrazy mordowanej rodziny, a w głowie tylko jedna myśl: „Uciekaj!”. Ale uciekać można tylko do lasu, a przecież...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
245
15

Na półkach:

Książka mi się podobała, jestem ciekawa zakończenia

Książka mi się podobała, jestem ciekawa zakończenia

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
482
85

Na półkach: , , ,

Druga część dużo lepsza niż pierwsza, także za sprawą lektorki.
W cz. 2. zdecydowanie więcej się dzieje. Jest kilka przeplatających się wątków, które mają wspólną oś fabularną. Zakończenie zapowiada dobrą kontynuację.

Druga część dużo lepsza niż pierwsza, także za sprawą lektorki.
W cz. 2. zdecydowanie więcej się dzieje. Jest kilka przeplatających się wątków, które mają wspólną oś fabularną. Zakończenie zapowiada dobrą kontynuację.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

202 użytkowników ma tytuł Szata z piór na półkach głównych
  • 108
  • 91
  • 3
44 użytkowników ma tytuł Szata z piór na półkach dodatkowych
  • 19
  • 5
  • 5
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3

Inne książki autora

Okładka książki Mokosz. Pieśni z serca ziemi Grzegorz Gajek, Justyna Hankus, Witold Jabłoński, Wiktoria Korzeniewska, Marta Krajewska, Monika Maciewicz, Paweł Majka, Łukasz Malinowski, Franciszek M. Piątkowski, Aleksandra Seliga, Marcin Sindera, Magdalena Wolff
Ocena 7,9
Mokosz. Pieśni z serca ziemi Grzegorz Gajek, Justyna Hankus, Witold Jabłoński, Wiktoria Korzeniewska, Marta Krajewska, Monika Maciewicz, Paweł Majka, Łukasz Malinowski, Franciszek M. Piątkowski, Aleksandra Seliga, Marcin Sindera, Magdalena Wolff
Okładka książki Weles. Opowieści z podziemia Grzegorz Gajek, Wiktoria Korzeniewska, Marta Krajewska, Monika Maciewicz, Paweł Majka, Łukasz Malinowski, Franciszek M. Piątkowski, Aleksandra Seliga, Marcin Sindera, Magdalena Wolff
Ocena 6,9
Weles. Opowieści z podziemia Grzegorz Gajek, Wiktoria Korzeniewska, Marta Krajewska, Monika Maciewicz, Paweł Majka, Łukasz Malinowski, Franciszek M. Piątkowski, Aleksandra Seliga, Marcin Sindera, Magdalena Wolff
Magdalena Wolff
Magdalena Wolff
Człowiek twórczy i o rozlicznych zainteresowaniach. Pasjonatka mitologii z różnych zakątków świata, akwarelistka, dziewiarka i farbiarka. Z wykształcenia japonistka, co zaprowadziło ją nawet do szkoły klasycznego tańca japońskiego. Pomimo fascynacji różnorakimi tradycjami, odczuwa głęboką potrzebę sięgania do korzeni, więc z zapałem oddaje się zgłębianiu kultury słowiańskiej. Fantasy to jej środowisko naturalne od jakichś dwudziestu lat. Jej pierwsze opowiadanie ukazało się w „Magazynie Fantastycznym” w 2009 r., później opublikowała też w magazynie „Esensja”, z którym współpracowała również jako ilustratorka.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dzień między żarem i lodem Marta Krajewska
Dzień między żarem i lodem
Marta Krajewska
Zima w Wilczej Dolinie ma w sobie coś szczególnego – ciszę, która skrzypi pod stopami jak śnieg i napięcie, które rośnie razem z mrozem. "Dzień między żarem i lodem" to opowieść rozpięta właśnie między tymi dwoma żywiołami: ogniem młodzieńczych emocji i lodem odpowiedzialności. ❄️🔥 UWAGA 🚨SPOJLERY🚨 Bratmił uczy się u opiekunki już piątą zimę. To moment przejścia między chłopcem a kimś, kto będzie musiał kiedyś stanąć przed Doliną jako jej Opiekun. Na początku trwają przygotowania do Wilczych Świąt: dym z palenisk, krzątanie się po zagrodach, znajome twarze. A potem nagle coś pęka. Zaginięcie Rostka wytrąca wszystkich z rytmu. W poszukiwaniach biorą udział myśliwi, rybacy, sąsiedzi. Cała Dolina oddycha jednym lękiem. W tle splatają się wątki młodych: Krzesąda i Cedonki, Narada, Falibora, Izbora… Ich uczucia są gwałtowne, dumne, czasem pewnie nierozsądne. Ciekawią mnie ich dalsze losy... Ogromnie poruszył mnie główny wodny wątek z Rzęską. Jest w nim coś baśniowego, a zarazem mrocznego. I Munek… nasz cichy, ale stanowczy bohater. Lubię takie postacie. Ta część ma w sobie dużo ciepła mimo zimowej scenerii. Jest o dojrzewaniu, o miłości, o poświęceniu, o przyjaźni, o lojalności i o tym, że Dolina, choć surowa, potrafi też chronić. I choć wszystko ostatecznie znajduje swoje miejsce, nie każdy dostaje dokładnie to, o czym marzył. Ale takie właśnie też jest życie. Aż się prosi o kolejną część, zamykającą rozpoczęte wątki. 🙏🏻
CosyMomentsUnderOak - awatar CosyMomentsUnderOak
ocenił na81 miesiąc temu
Kukułka i wrona Magdalena Wolff
Kukułka i wrona
Magdalena Wolff
Poniższa recenzja dotyczy całej trylogii "Moc korzeni". Warcisławę z Jastrzębców spotkamy, kiedy ta będzie uciekać, szaleńczo i na oślep, bo jej ukochane miejsce na świecie właśnie napadnięto. Krew, gwałt, śmierć i poczucie, że zostali zdradzeni. Pod powiekami obrazy mordowanej rodziny, a w głowie tylko jedna myśl: „Uciekaj!”. Ale uciekać można tylko do lasu, a przecież wszyscy mówią, że tam jest niebezpiecznie, że las zamieszkują istoty, których nie chce się spotkać. Ale w sumie co to za różnica, jak się zginie. W Jastrzębcach czeka ją pewna śmierć, w lesie… może nie. Ale pościg już za nią goni. I nagle w tym lesie pojawia się chata, na progu stoi mężczyzna i wydaje się mniej groźny od tych, którzy szukają Warcisławy pośród drzew. Ale zdradzę Wam tutaj dwie tajemnice – znajdą ją, niestety, a wtedy okaże się, kim jest gospodarz tej chaty i że bardzo nie lubi, kiedy ktoś tratuje jego las i jeszcze grozi tym, że go spali. I tak oto okazuje się, że to nie będzie powieść, gdzie bohaterowie będą sobie opowiadać o swoich wierzeniach i bogach, oni ich będą spotykać, a magia szybko zacznie przesiąkać do realnego świata szerokim strumieniem. Kiedy Warcisława opowiada o tym, co się stało, to Szary (ale nie zdradzę Wam, kim jest naprawdę) sugeruje, że może jej pomóc przedostać się przez las do siedziby jej krewnych, ale jeśli kobieta chce się zemścić, to ma inną propozycję, wizytę u Baby Jagi. Tylko, że to niebezpieczne. Możecie zgadywać, czy nasza bohaterka pójdzie na łatwiznę, czy może jednak zdecyduje, że chce siły i mocy, by się zemścić, by ochronić siebie, swój ród i jego siedzibę. Możecie się domyślić, że macie przed sobą trzy tomy przygód, świata pełnego słowiańskiej magii, rozdziałów pełnych akcji, ale i sprytnie przemycanej wiedzy o tamtych czasach, życiu wtedy, wierzeniach i legendach. Staniecie oko w oko ze żmijem, może dacie się oczarować latawcom, leszy z lasu będzie Wam pomagał albo próbował Was unicestwić, odwiedzicie chramy i siedziby lokalnych władców, dowiecie się o magii szaty z piór i do czego służy prząślica. Będziecie śnic razem z bohaterami prorocze sny i mieć wizje przyszłości. Nawiedzeni kapłani będą Was próbowali siłą nawrócić na wiarę w jednego boga, a liście w świętych gajach starych bogów będą Wam szumieć nad głową. I dowiecie się, dlaczego nieślubne dziecko urodzone po nocy Kupały jest błogosławieństwem, ale urodzone w innym momencie zniszczy waszą reputację. Magdalena Wolff wrzuci Was w sam środek słowiańskiego świata i przez trzy tomy nie puści ani na sekundę. CAŁA RECENZJA ZNAJDUJE SIĘ NA www.intensywni.pl
Intensywni - awatar Intensywni
ocenił na72 miesiące temu
Czerwona baśń Wiktoria Korzeniewska
Czerwona baśń
Wiktoria Korzeniewska
Od dłuższego czasu polowałam na "Czerwoną baśń" Wiktorii Korzeniewskiej, ponieważ pierwsze wydanie szybko zniknęło i nie zdążyłam go kupić. Wreszcie wydawnictwo wystawiło w swoim sklepie dwupak wraz z "Pogrzebem baśni" z autografem autorki, więc się skusiłam. Książki właściwie nie są ze sobą fabularnie powiązane, jednak łączą je pewne nici. "Czerwona baśń" to momentami dość brutalna opowieść, z pewnością nie nadająca się dla dzieci. Jest to połączenie kilku znanych z innych historii motywów i wątków, dla których tłem jest mroczny las. Początkowo obserwujemy dwie dziewczyny: Jadis, którą matka wysyła do lasu, gdzie w chatce mieszka samotnie nieznana jej do tej pory babcia, i Gretel, którą jako najbrzydszą dziewczynkę we wsi mieszkańcy wysyłają do tajemniczej Tej jako ofiarę za cenę spokoju w wiosce. Każda z bohaterek natrafia w lesie na niebezpieczeństwa, którym musi stawić czoła. Na ich drodze staną stwory baśniowe, słowiańskie, znane z dawnych legend i wierzeń. Przeczytacie o chatce, która żyje i ma własną wolę, o Horyzoncie i jego ogromnych oczach, poznacie Domowika, a nawet Kościeja, czyli świat, który powoli zanika. Ludzie nie wierzą już w prastare demony i nie interesuje ich ten magiczny świat, a brak wiary powoduje znikanie słowiańskiego uniwersum. Opisywana przez autorkę historia została po części ukryta pod płaszczykiem bardziej współczesnych i znanych nam wątków. Wilk, Czerwony Kapturek i babcia - kto nie zna tej baśni w interpretacji Charles'a Perraulta czy braci Grimm? Mamy również postać Baby Jagi, której wszyscy się boją. Takie pomieszanie słowiańskich demonów, na które natrafia w swej wędrówce Gretel, z baśniami, które znamy z dzieciństwa. Możliwe, że celem takiego połączenia było łatwiejsze przyswojenie rodzimych treści mitologicznych przez współczesnego czytelnika? Chociaż bardziej kręcą mnie powieści osnute na wierzeniach Słowian i ich postrzeganie rzeczywistości w czasach, kiedy nauka nie wyjaśniała zjawisk rządzących światem, a nie baśnie, to czytało się nawet nieźle.
Bibliotecznie - awatar Bibliotecznie
ocenił na73 miesiące temu
Taniec gór żywych Adrianna Filimonowicz
Taniec gór żywych
Adrianna Filimonowicz
Książkę w postaci e-book'a przeczytałam w ramach #współpracareklamowa i #współpracarecenzencka z autorką @adrianna_filimonowicz 😊 Autorka ponownie zabrała mnie w podróż po okolicach Zakopanego oraz w polskie Tatry. O ile się nie mylę i dobrze wyciągnęłam wnioski, to jest to również podróż w czasie do końcówki XIX wieku. Od początku tej historii towarzyszą nam Hajduk i Niemira. Ich świat jest pełen magii, istot z wierzeń słowiańskich oraz obrzędów z dawnych czasów. To wszystko miesza się z chrześcijańską wiara i tworzy jedną w swoim rodzaju hybrydową całość. Niemira jako malutkie dziecię została naznaczona przez dotyk Cichej, która chciała ją mieć za córkę. Z rąk demona słowiańskiego niemowlę odzyskał właśnie Hajduk i przekazał swojej rodzinie pod opiekę. Dziewczyna, jednak w wyniku tych wydarzeń nosi jednak piętno śmierci przez co traktowana jest przez społeczność jako odmieniec. Od dziecka wychowywana jest w duchu starych wierzeń i obrzędów mających zachować równowagę w życiu i przyrodzie. Hajduk zaś przez lata trzyma się zbójnickiego stylu życia przyjaźniąc się z brzeginią oraz leszym. Ich życie płynęło by spokojnie, gdyby w ich strony nie zawitał czarownik z wybujałymi ambicjami. Jego wręcz chorobliwe dążenie do władzy odbije się echem na całej okolicy oraz na ludziach w niej mieszkających. Pradawne siły z pomocą Niemiry i Hajduka zmierzą się ze złem, które zatruło umysły i dusze. “Taniec gór żywych” to nie tylko opowieść o walce dobra ze złem utrzymana w słowiańsko - góralskim klimacie, ale również historia o poszukiwaniu siebie i swojego miejsca na ziemi. To opowieść o tym, że każdy z nas musi przejść drogę, która zaprowadzi go do zrozumienia samego siebie i pozwoli świadomie podejmować decyzję o swojej przyszłości. Taką właśnie drogę musieli przejść bohaterowie tej historii, niezależnie od tego czy reprezentowali ludzi czy słowiańskie demony. Opowieść pani Adrianny czytało mi się bardzo przyjemnie. Wydarzenia w książce “Taniec gór żywych” poprzedzają wydarzenia zawarte w nowelce “W pogoni za halnym”, dlatego polecam przeczytać je w odwrotnej kolejności niż ja. “Taniec gór żywych”, podobnie jak nowelka to fantastyka z wątkiem romantycznym, gdzie folklor zakopiański dodaje tej historii tylko uroku i oryginalności. Jeśli macie więc ochotę na coś co wprowadzi powiew świeżości to jest to dobry wybór. Chętnie poznam kolejne historie autorki w tym klimacie. 😊
EmiPatCzyta - awatar EmiPatCzyta
oceniła na84 miesiące temu
Dwie i pół duszy. Folk noir Justyna Hankus
Dwie i pół duszy. Folk noir
Justyna Hankus
Moją przygodę z piórem p. Justyny Hankus rozpocząłem od "Poświstu" - nowości na rynku wydawniczym oraz drugim, po "Dwóch i Pół Duszy", przedstawicielu literatury Folk Noir, którego sama Justyna Hankus uważa się za prekursorkę. I w mojej recenzji owej książki wielokrotnie podkreślałem i chwaliłem przepiękny język, jakim operuje autorka oraz klimat, w który dzięki temu możemy dosłownie zostać wciągnięci, ale jednocześnie zwracałem uwagę na wady, jakimi moim zdaniem "Poświst" jest obciążony. I taką największą dla mnie wadą był ewidentny brak jednolitej i jasnej linii fabularnej, którą dałoby się z zaangażowaniem i pełnym zrozumieniem śledzić. Mimo to oczarowany pięknym stylem i piórem autorki oraz wieloma naprawdę pozytywnymi opiniami dotyczącymi "Dwóch i Pół Duszy" postanowiłem zaryzykować i przekonać się co też Justyna Hankus ma do zaoferowania w owej powieści. I tak po skończonej lekturze mogę z całym przekonaniem stwierdzić, że "Dwie i Pół Duszy" zawierają w sobie wszystko to co urzekło mnie w "Poświście", a jednocześnie pozbawione są jego wyraźnych błędów i niedociągnięć. "Dwie i Pół Duszy" są powieścią do cna przesyconą klimatem, który aż można byłoby kroić, okraszoną pięknym językiem i opisami, a na dodatek oferująca czytelnikom zgrabną, angażującą i składną fabułę, która mimo, że podobnie, jak w "Poświście" podana jest w mocno niejednoznaczny i poplątany sposób, to w pewnym momencie składa się w jedną i logiczną całość, i tym samym pozostawia czytelnika z ogromną porcją satysfakcji. "Dwie i Pół Duszy" przedstawia historię poniekąd rodzinną, specyficzną, bo specyficzną, ale jednak rodzinną, opowiadającą o perypetiach tytułowych dusz, które nie potrafiąc znaleźć dla siebie właściwego miejsca panoszą się i zaburzają wiejski rytm życia mieszkańców jeziora Ruty. Poznajemy zatem głównego bohatera - Mateusza, który musi zmierzyć się z rodzinną tajemnicą oraz fatum, które ciąży nad nim za sprawą czegoś co przed laty przyszło za jego matką z okolicznego ciemnego lasu. Poznajemy też Upa - niepozornego chłopca, który swoją szczerością, charakterystyczną dla niewinnych istot, obserwuje wiejskie życie wraz z jego nieodłącznymi przywarami. "Dwie i Pół Duszy" to również historia o wiejskiej społecznosci, jej wierzeniach i zwyczajach oraz o tajemnicach - zarówno tych fantastycznych, które przychodzą z lasu i jeziora, jak i tych bardziej przyziemnych (co nie oznacza, że mniej przerażających) które skrywają się w każdym z domostw. Jezioro Ruty oraz okalające je miasteczka są ewidentnie miejscem magicznym i to nie tylko pod względem tego, jakie wydarzenia mają tam miejsce. Jezioro to wydaje się być bowiem wyjęte spoza czasu i przestrzeni, mimo że autorka skrupulatnie przed każdym rozdziałem informuje nas w jakim konkretnym roku dzieje się akcja. I mimo, że mamy do czynienia z II poł. XX wieku to odwiedzając tamte okolice możemy odczuć wrażenie zatrzymania się w czasie, gdzie ludzie żyją prastarymi zwyczajami, ludzie wciąż czytają przy ogarkach świec, w lesie można spotkać Wodnika, a zdanie znachorki jest stawiane na tym samym poziomie co zdanie wójta, księdza czy sędziego. Buduje to niepowtarzalną i klimatyczną atmosferę rodem z baśni, której za żadne skarby nie chce się przerwać. Niewątpliwie należy również pochwalić sposób, w jaki autorka prezentuje nam swoich bohaterów. Czuć wyraźnie, że oni również są raczej figurami rodem z baśni, które mają przede wszystkim znaczenie symboliczne, ale jednocześnie nie sposób się nie zaangażować w ich historię i problemy oraz w ludzki sposób im nie kibicować. I odnoszę wrażenie, że w przeciwieństwie do "Poświstu", gdzie tamtejszych bohaterów już w zasadzie nie pamiętam, to bohaterów "Dwóch i Pół Duszy" będę jeszcze przez długi czas żywo wspominał. "Dwie i Pół Duszy" to przede wszystkim klimatyczna atmosfera, współczesna baśń poruszająca w nowy sposób stare problemy oraz bohaterowie i historia, która mimo że taka, o której słyszeliśmy już w niejednej bajce czy opowieści, to potrafiąca skutecznie zaangażować i złapać czytelnika za serce. Niepokojąca, poruszająca, niejednoznaczna i pozostawiająca czytelnika w zadumie jeszcze długo po tym, jak ostatecznie zamkniemy przeczytaną książkę. Jeśli spodobało Ci się co tu napisałem to zapraszam na mojego Instagrama (kulturiada) po więcej recenzji i ciekawostek ze świata kultury, będę niezwykle wdzięczny za każdy rodzaj wsparcia :) https://www.instagram.com/kulturiada/
KULTURIADA - awatar KULTURIADA
oceniła na76 miesięcy temu

Cytaty z książki Szata z piór

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Szata z piór