Zabójca znika w mroku

Okładka książki Zabójca znika w mroku
Piotr Krynicki Wydawnictwo: Novae Res kryminał, sensacja, thriller
390 str. 6 godz. 30 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo:
Novae Res
Data wydania:
2022-06-07
Data 1. wyd. pol.:
2022-06-07
Liczba stron:
390
Czas czytania
6 godz. 30 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382198294
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
48 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
34
22

Na półkach:

Takie książki to, przynajmniej dla mnie, rozkosz czytania. Autor na tle wątku kryminalnego, prowadzi rozważania filozoficzne oraz dyskusje światopoglądowe. Zrobił to jednak tak kapitalnie, że wszystko idealnie do siebie pasuje. W jednej chwili płakałem ze śmiechu. W kolejnej popadałem w zadumę, w jeszcze następnej byłem zły....i tak dalej. Jeśli taki był zamiar Autora to w 100% osiągnięty. Gratuluję książki (chyba debiutu ?), polecam wszystkim serdecznie lekturę a sam czekam na kolejne.

Takie książki to, przynajmniej dla mnie, rozkosz czytania. Autor na tle wątku kryminalnego, prowadzi rozważania filozoficzne oraz dyskusje światopoglądowe. Zrobił to jednak tak kapitalnie, że wszystko idealnie do siebie pasuje. W jednej chwili płakałem ze śmiechu. W kolejnej popadałem w zadumę, w jeszcze następnej byłem zły....i tak dalej. Jeśli taki był zamiar Autora to w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
236
229

Na półkach:

Czytając "Zabójca znika w mroku" ciężko mi było dojść do tego czy ta książka serio mi się podoba. Wkręciłam się, owszem, ale .. no właśnie ale.
Do ponad połowy książki bardzo mnie denerwowały kilku kartkowe opisy, czegoś czego totalnie mnie nie interesowało i nie wprowadzało nic do fabuły - zacznijmy temat kościoła i religii, było tego tyle w tej książce, że w niektórych momentach chciałam ją odłożyć na półkę.
Po drugie, bardzo mnie denerwowało to, że będąc na którejś tam stronie ja nie widziałam tego kryminału, na który się nakręciłam.
Było wiele przemyśleń naszych bohaterów, było dużo akcji z życia codziennego, ale nie było tego czego tutaj szukałam.
Okej, trochę było, jednak jest i zabójca i morderstwa, jakieś dochodzenie także się gdzieś pojawia.. mało, za mało.
Aż w pewnym momencie dochodzę do przedostatniego rozdziału i szczęka mi opada. Wszystko to czego mi brakowało w 80% książki, nagle się znajduje! Jest akcja, jest policja, są mega zwroty akcji, jest mój wyczekiwany kryminał!

Po przeczytaniu całości ja wiem co autor miał na myśli, wiem dlaczego tak długo zwlekał z wielką bombą, dlaczego kazał nam poznawać bohaterów w taki sposób w jaki to ukazał. Co za tym idzie - po przeczytaniu ostatniego zdania ja jestem pełna podziwu dla tego tytułu.
Przemoc psychiczna, fizyczna, w rodzinie, na słabszych.. coraz częściej trafiam na takie książki, ale to właśnie w "Zabójca znika w mroku" Pan Krynicki wbił mi do głowy jakie okropne skutki mogą pociągnąć takie tragedie.

I tak jak na początku myślałam, że będę na nie z tym tytułem, tak po przemyśleniu jestem bardzo na tak. Wydaje mi się, że ta książka może otworzyć oczy nie jednemu człowiekowi.

Autor w książce zadał dobre pytanie - czy jeśli widzimy krzywdę innych, a nie podamy im ręki w tym czasie to także ich krzywdzimy?
To co się dzieje za drzwiami sąsiadów, powinno tam zostać? Ze mną zostaje wiele przemyśleń po przeczytaniu tej książki. A Was zachęcam do sprawdzenia tego tytułu!

Czytając "Zabójca znika w mroku" ciężko mi było dojść do tego czy ta książka serio mi się podoba. Wkręciłam się, owszem, ale .. no właśnie ale.
Do ponad połowy książki bardzo mnie denerwowały kilku kartkowe opisy, czegoś czego totalnie mnie nie interesowało i nie wprowadzało nic do fabuły - zacznijmy temat kościoła i religii, było tego tyle w tej książce, że w niektórych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
311
309

Na półkach:

Czy wymierzanie sprawiedliwości na własną rękę może myć usprawiedliwione? Czy mordercy działający w imię wyższych celów mogą zostać zrehabilitowani?

Na te pytania można spróbować doszukać się odpowiedzi w książce „Zabójca znika w mroku” Piotra Krynickiego.
Jest to debiutancka powieść autora, kryminał z wieloma rozbudowanymi wątkami pobocznymi.

Seria morderstw paraliżuje Warszawę. Brutalny morderca wymierza sprawiedliwość, strzelając do ofiar bronią pochodzącą z policyjnego magazynu. Jaki obrał schemat i dlaczego zabija?

Zacznę od tego, co zaskoczyło mnie w książce. Po pierwsze, w powieść była bardzo mała ilość dialogów, przez co książki nie dało się czytać szybko czy płynnie. Było również sporo rozważań i przemyśleć bohaterów, niezwiązanych z fabułą. Z drugiej strony pomysł na kryminalną część był bardzo ciekawy i przypadł mi do gustu. Z moich osobistych odczuć, proponowałabym autorowi na przyszłość skupić się bardziej na wątku kryminalnym. Debiutu gratuluję i trzymam kciuki za kolejne tytuły

Czy wymierzanie sprawiedliwości na własną rękę może myć usprawiedliwione? Czy mordercy działający w imię wyższych celów mogą zostać zrehabilitowani?

Na te pytania można spróbować doszukać się odpowiedzi w książce „Zabójca znika w mroku” Piotra Krynickiego.
Jest to debiutancka powieść autora, kryminał z wieloma rozbudowanymi wątkami pobocznymi.

Seria morderstw paraliżuje...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
17
11

Na półkach:

Jak dotąd nie zetknęłam się z kryminałem tego typu. Przeważa tu bowiem codzienność Jana, jego poglądy oraz poczynania. Oczywiście, otrzymujemy również rozdziały z perspektywy znajomych głównego bohatera, policji i innych postaci, natomiast większość książek z tego gatunku na pierwszym miejscu stawia śledczych oraz owoce ich pracy. Jest to więc coś zupełnie innego, a sięgając po tą pozycję, warto mieć na uwadze, że „Zabójca znika w mroku” skupia się w dużej mierze na elementach charakterystycznych dla literatury obyczajowej.

Pomimo nieco monotonnego życia, Jan jest nad wyraz ciekawą postacią. Jego poglądy, choć kontrowersyjne, w moim odczuciu były często trafne. Poza tym, sama jestem osobą, lubiącą filozofię, więc ogromnie cenię książki, które zmuszają do tego typu przemyśleń i pomagają nam udzielić odpowiedzi nawet na niewygodne pytania.

Czasami wielowątkowość jest zaletą, ale nie w tym przypadku. Widać, że w tych niecałych czterystu stronach, autor chciał zawrzeć jak najwięcej, przez co w pewnym momencie czujemy przesyt i idącą z nią w parze rozwlekłość.
Mimo to, poruszono między innymi temat przemocy wobec rodziny i ogólnie dzieci oraz wpleciono elementy romansu, co akurat wyszło dość przyzwoicie.

„Zabójca znika w mroku” nie jest dla każdego, zważywszy na obyczajowe elementy, mnogość przemyśleń i powolną akcję. Niemniej uważam, że ta pozycja zalicza się do naprawdę udanych i nietuzinkowych debiutów, po który warto sięgnąć.

Jak dotąd nie zetknęłam się z kryminałem tego typu. Przeważa tu bowiem codzienność Jana, jego poglądy oraz poczynania. Oczywiście, otrzymujemy również rozdziały z perspektywy znajomych głównego bohatera, policji i innych postaci, natomiast większość książek z tego gatunku na pierwszym miejscu stawia śledczych oraz owoce ich pracy. Jest to więc coś zupełnie innego, a...

więcej Pokaż mimo to

avatar
864
249

Na półkach: ,

Często pisałam o tym, że bardzo irytuje mnie złe klasyfikowanie książek do gatunków, zwłaszcza gdy można odnieść wrażenie, że jest to celowe działanie marketingowe. Tym razem trafiłam na powieść, która z pewnością ma wiele cech kryminału, choć chyba jednak więcej thrillera, więc pozornie wszystko się zgadza, ale przyjemną niespodzianką było dla mnie to, że znalazło się w niej coś więcej.
"Zabójca znika w mroku" to debiut Piotra Krynickiego i kolejny dowód na to, że warto dawać szansę autrom dopiero rozpoczynającym swoją przygodę z pisaniem. W teorii to historia o seryjnym mordercy, który popełnia przestępstwa według bardzo ciekawego klucza i przy użyciu metody pozwalającej mu niejako szydzić z policji. Nie jest to jednak typowy kryminał, ponieważ śledztwo nie jest tutaj na pierwszym planie, tylko kilka rozdziałów do niego nawiązuje.
Zasadniczo narratorów trzecioosobowych jest kilku, ale prym pośród nich wiedzie Jan, bardzo intrygujący urzędnik. To głównie za jego pośrednictwem autor przemycił do fabuły wiele rozważań egzystencjalnych, nadając powieści dodatkowej głębi i czyniąc ją wyjątkową. Jednocześnie wpłynęło to z pewnością na ilość stron i rozciągnięcie akcji, a to już nie przypadło mi za bardzo do gustu, bo zwyczajnie zrobiło się wszystkiego trochę za dużo.
Książka mi się podobała, ale trudno było mi się na niej skupić. Szybko jej treść mnie męczyła, a im dłużej ją czytałam, tym trudniej było mi się połapać w tych wszystkich wątkach. Niestety nie świadczy to o jakości intrygi kryminalnej, choć ona była na świetnym, wysokim poziomie, ale to zagmatwanie wynikało głównie z przemieszania gatunków. Sam pomysł miał duży potencjał, ale w moim odczuciu autor trochę przesadził i stracił balans pomiędzy kryminałem a literaturą piękną.
"Zabójca znika w mroku" to wymagająca lektura dla tych, którzy szukają w kryminałach czegoś więcej i nie przeszkadza im niespieszne tempo akcji. Nie porwała mnie, ale uważam, że to udany debiut i chętnie sięgnę po kolejne książki autora.
Moje 6/10.

Często pisałam o tym, że bardzo irytuje mnie złe klasyfikowanie książek do gatunków, zwłaszcza gdy można odnieść wrażenie, że jest to celowe działanie marketingowe. Tym razem trafiłam na powieść, która z pewnością ma wiele cech kryminału, choć chyba jednak więcej thrillera, więc pozornie wszystko się zgadza, ale przyjemną niespodzianką było dla mnie to, że znalazło się w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
8
8

Na półkach:

Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest wymierzać sprawiedliwość na własną rękę? Dlaczego ludzie to robią? Jak można to ocenić? Dyskusję na ten temat można prowadzić całymi godzinami. Jedni uważają, że złych ludzi należy likwidować, inni że resocjalizowac, jeszcze inni że tylko izolować. A wy? Co zrobilibyscie wiedząc, że oprawca rodziny jest bezkarny w oczach policji?

Znalazł się człowiek, który wiedział co zrobić, lecz czy przez to nie stał się taki, jak oni?

Warszawą wstrząsa seria brutalnych zabójstw. Codziennie znajdywane są zwłoki zastrzelonych osób. Zastrzelonych w sposób wyjątkowo brutalny. Zabójca nie zostawia śladów. Żadnych. Wydaje się być nieuchwytną zjawą. Na jakiej podstawie wybiera ofiary? Czy jest coś, co je łączy? Czy zasłużyły na taki los?

Książka była dobra, myślę że tak mogę to określić. Nie jest jednak lekturą na jeden wieczór. Ani nawet weekend. Przyznam, że czytanie jej szło mi wyjątkowo długo. Dlaczego? Ogrom opisów, praktycznie brak dialogów. Akcja w niektórych rozdziałach ciągnie się niemiłosiernie, by w kolejnych ruszyć z kopyta. Nie jest to tylko kryminał. Myślę, że autor skupił się przede wszystkim na człowieku. Jego psychice, osobowości, funkcjonowaniu. przedstawia nam głównego bohatera jako człowieka pełnego życiowych przemyśleń i mądrości. Czy są nam bliskie? A może zupełnie różne od tych utartych społecznie? Uznanych jako normalne.
Książka jest trudna w odbiorze. Osoby nieprzyzwyczajone do tego rodzaju twórczości moga być w połowie zniechęcone. Myślę jednak, że kończąc ostatnią stronę stwierdzą "kurczę jednak było warto". Ja tak miałam. Wam również tego życzę. Wszystkim, którzy lubią łamać swoje upodobania i przyzwyczajenia czytelnicze- polecam.
Nie brakuje w niej ważnych wątków politycznych i społecznych, o których toczą się ostatnio zażarte dyskusje. Bezbłędnie odkrywa prawdę o nieudolności organów ścigania, urzędników i polityków. Nie ubarwia, nie demonizuje, pokazuje jak wygląda teraz życie. Trudno się z tym nie zgodzić i dlatego tak bardzo mi się podobała.

Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest wymierzać sprawiedliwość na własną rękę? Dlaczego ludzie to robią? Jak można to ocenić? Dyskusję na ten temat można prowadzić całymi godzinami. Jedni uważają, że złych ludzi należy likwidować, inni że resocjalizowac, jeszcze inni że tylko izolować. A wy? Co zrobilibyscie wiedząc, że oprawca rodziny jest bezkarny w oczach policji?...

więcej Pokaż mimo to

avatar
28
28

Na półkach:

📖📖📖”Zabójca znika w mroku” Piotra Krynickiego. 🔫🔫🔫
Coś co wyczuwamy przez całą opowieść to to co czai się w mroku. Jest na każdej stronie, w każdej przedstawionej historii- a tym czymś jest ZŁO.

Morderstwa dokonywane z precyzją, pozostawione na miejscu zbrodni skradzione z komendy pistolety i wiele osób, które „zasłużyły” na śmierć. Ofiar przybywa a my przechodzimy przez losy głównych bohaterów jak przez labirynt. Z zakrętami, sporą dawką przemyśleń i zastanowień.

Nic nie jest jasne poza złem, które jest a które trzeba eliminować bądź karać.

Kto uważa siebie za „wybawiciela” a kto za ofiarę ? Kto jest odważny ale nie tylko w słowach ? Kto pociąga spust ?

Dostajemy tu zapis rozważań i próbę oceny otaczającego świata. Każdy stara się w nim jakoś odnaleźć ale czy można budować swoje życie na czyjejś tragedii bądź śmierci ?

Wiele pytań, ogrom myśli- to nie jest łatwe i proste czytanie. Dostajemy sporo tez a i my sami musimy w końcu zastanowić się aby określić za którą się opowiemy….

📖📖📖”Zabójca znika w mroku” Piotra Krynickiego. 🔫🔫🔫
Coś co wyczuwamy przez całą opowieść to to co czai się w mroku. Jest na każdej stronie, w każdej przedstawionej historii- a tym czymś jest ZŁO.

Morderstwa dokonywane z precyzją, pozostawione na miejscu zbrodni skradzione z komendy pistolety i wiele osób, które „zasłużyły” na śmierć. Ofiar przybywa a my przechodzimy przez...

więcej Pokaż mimo to

avatar
61
58

Na półkach:

Warszawą wstrząsa fala zabójstw. Ofiarami są ludzie, którzy wyrządzają krzywdę innym. A zabójca zawsze postępuje tak samo. Zabija wieczorem w odludnym miejscu jednym z pistoletów skradzionych niegdyś z policyjnego magazynu i zostawia narzędzie zbrodni na miejscu. Komisarz Sara Heinz wraz ze swoim zespołem z wydziału zabójstw prowadzą śledztwo, ale działania policji posuwają się bardzo opornie, bo zabójcy nikt nie widział i nie zostawia on po sobie żadnych śladów, które mogłyby do niego doprowadzić policję. Policja zakłada jedynie, że sprawcą może być ktoś, kto został skrzywdzony w przeszłości i teraz postanawia się mścić.
Tym czasem poznajemy Jana Libertowskiego, trzydziestoparoletniego urzędnika, singla, który prowadzi dość monotonne życie, które kręci się wokół nudnej i mało ambitnej pracy, wieczornego piwa na kanapie i snucia psychologiczno - filozoficznych wywodów na temat życia. O Janie dowiadujemy się jeszcze, że pochodzi z przemocowej rodziny, gdzie ojciec znęcał się nad jego matką, odbiera na stacji benzynowej tajemnicze przesyłki, lubi zaglądać do darknetu i wychodzi codziennie na wieczorne spacery…
Czy Jan Libertowski jest zabójcą? Tego dowiecie się już z książki.
.
Jeśli jesteście nastawieni na typowy, klasyczny kryminał z wartką akcją, pościgami za mordercą i spodziewacie się dużych emocji z tym związanych, to tego tutaj nie odnajdziecie, bo popełniane zbrodnie są tłem dla życiowych wywodów Jana. Praktycznie cała fabuła kręci się wokół Jana i jego poglądów oraz dywagacji innych bohaterów na różne ważne lub mniej ważne tematy. A wątek kryminalny jest tu tylko dodatkiem i taką wisienką na torcie.
Według mnie powieść jest napisana pomysłowo i nowatorsko. A Piotr Krynicki na pewno chciał w niej przemycić swoje poglądy na temat bardzo ważnych spraw, między innymi przemocy i braku reakcji naszego społeczeństwa na krzywdzenie słabszych. Dodam jeszcze, że polubiłam głównego bohatera i na pewno w realnym świecie znaleźlibyśmy wspólny język właśnie ze względu na poglądy, min. na temat religii czy ultraprawicowych nastrojów panujących w tej chwili w Polsce. Moje patrzenie na świat jest bardzo podobne. Sarkazm Jana też jest mi bardzo bliski :)
Uważam, że jest to udany debiut Autora i czekam na kolejne książki. Polecam!

Warszawą wstrząsa fala zabójstw. Ofiarami są ludzie, którzy wyrządzają krzywdę innym. A zabójca zawsze postępuje tak samo. Zabija wieczorem w odludnym miejscu jednym z pistoletów skradzionych niegdyś z policyjnego magazynu i zostawia narzędzie zbrodni na miejscu. Komisarz Sara Heinz wraz ze swoim zespołem z wydziału zabójstw prowadzą śledztwo, ale działania policji posuwają...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2420
1473

Na półkach: ,

Według moich kryteriów ta powieść raczej nie mieści się w kategorii kryminału, ale w końcu ta czy inna szufladka to kwestie drugorzędne.
Faktem jest, że autor wymyślił nawet całkiem obiecujący wątek kryminalny, ale kompletnie go zmarginalizował. Zabrakło choćby cienia emocji i jakiegoś sensownego policyjnego śledztwa, a ustalenie osoby mordercy na podstawie anonimowo przysłanego na komendę filmiku to prawdziwe kuriozum, z którym jeszcze nigdy się nie spotkałem.
Mam wrażenie, że Piotr Krynicki wykorzystał ten wątek jako dobrą okazję do przedstawienia swoich poglądów na cały szereg istotnych skądinąd problemów. Stąd niekończące się, często banalne, pseudofilozoficzne rozważania (głównie Jana, ale i innych osób również), z którymi zresztą nie sposób się nie zgadzać. Te tasiemcowe tyrady wypełniają 3/4 książki, ale mimo, że nie ma w nich niczego odkrywczego, to całkiem nieźle się to czyta, co niewątpliwie świadczy o literackim potencjale autora.
Jako kryminał ta powieść u mnie nijak się nie broni, mimo to chętnie przeczytam kolejną książkę pana Krynickiego.

Według moich kryteriów ta powieść raczej nie mieści się w kategorii kryminału, ale w końcu ta czy inna szufladka to kwestie drugorzędne.
Faktem jest, że autor wymyślił nawet całkiem obiecujący wątek kryminalny, ale kompletnie go zmarginalizował. Zabrakło choćby cienia emocji i jakiegoś sensownego policyjnego śledztwa, a ustalenie osoby mordercy na podstawie anonimowo...

więcej Pokaż mimo to

avatar
144
113

Na półkach:

Dziś kilka słów o kryminale, który nie zaczyna się jakoś bardzo sztampowo jeśli chodzi o ten gatunek. W pierwszych jego stronach absolutnie nie odczuwałam charakterystycznego napięcia czy też grozy, które zazwyczaj przy tego typu literaturze mi towarzyszą. Poznajemy za to Jana, który jest moim zdaniem nieco specyficznym mężczyzną. Pracuje on w pewnym biurze o jakże urokliwej nazwie CUD i zdaje się być szczęśliwym człowiekiem. Ma jednak trochę mroczne hobby, a mianowicie uwielbia przesiadywać w dark-necie. Tymczasem w mieście grasuje seryjny morderca, który wieńczy każdą swoją zbrodnię dziwnym rytuałem, a dokładniej zostawia swoim ofiarom opróżnioną z naboi broń. Najciekawsze jest jednak to, że narzędzia zbrodni okazują się być nowe, a mało tego, zostały skradzione z policyjnego magazynu. Ofiarami okazują się ludzie z nie do końca czystym sumieniem, a mianowicie takie, które same w przeszłości znęcały się nad innymi. Kto i po co dopuszcza się tych haniebnych czynów? Czy mordercy długo trzeba będzie poszukiwać i czy w ogóle zostanie schwytany? Tego Wam już nie zdradzę i tradycyjnie zachęcam do samodzielnej lektury. Przyznają natomiast, że książkę czyta się wspaniale. Gdybym miała doszukiwać się jakiegoś minusa jednak, to może momentami są nieco za długie opisy, ale sama fabuła, oraz styl autora absolutnie Wam to wynagrodzi. Zapewniam, że nie odłożycie jej na zbyt długo.

Dziś kilka słów o kryminale, który nie zaczyna się jakoś bardzo sztampowo jeśli chodzi o ten gatunek. W pierwszych jego stronach absolutnie nie odczuwałam charakterystycznego napięcia czy też grozy, które zazwyczaj przy tego typu literaturze mi towarzyszą. Poznajemy za to Jana, który jest moim zdaniem nieco specyficznym mężczyzną. Pracuje on w pewnym biurze o jakże...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Piotr Krynicki Zabójca znika w mroku Zobacz więcej
Piotr Krynicki Zabójca znika w mroku Zobacz więcej
Piotr Krynicki Zabójca znika w mroku Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd